blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(12)

Moje rowery

Stevens 2676 km
Kross 78807 km
Mc Kenzie 20244 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

gm. Santok

Dystans całkowity:2425.28 km (w terenie 548.30 km; 22.61%)
Czas w ruchu:122:39
Średnia prędkość:16.09 km/h
Maksymalna prędkość:32.76 km/h
Suma podjazdów:546 m
Suma kalorii:7721 kcal
Liczba aktywności:38
Średnio na aktywność:63.82 km i 3h 57m
Więcej statystyk

Santok i okolice

Niedziela, 2 sierpnia 2026 | dodano: 02.08.2026Kategoria gm. Santok

    Kilka dni temu wspinałem się w Santoku po skarpie do bunkra i punktu widokowego. Nie dawała mi spokoju możliwość dojechania na miejsce rowerem. Dziś wyskoczyłem sprawdzić jedną z możliwości. Nie było to zupełnie w ciemno bo sprawdzałem na mapach jak w tamtym rejonie przebiegają drogi gruntowe a reszty się domyśliłem. 
   Jest możliwość dotarcia rowerem do punktu. Sama końcówka jazdy jest po płaskim ale na płaskowyż trzeba się wydostać wąwozem w skarpie doliny Warty, a jest to wspinaczka drogą gruntową o nachyleniu tak na oko 30 stopni, w każdym razie jest do pokonania.
   Wracałem nieco inaczej, obok szkoły i zjazd do Santoka szosą. Szkoła znajduje się w górnej części wioski.
   Żałuję że miałem ograniczony czas. Musiałem sprężać się z powrotem bo obiecałem małżonce poobiednią wycieczkę ddr-ką do Świniar.
 

Santockie wąwozy.


Ruiny schronu. Schrony w Santoku to już część Wału Pomorskiego.


Otwór wejściowy.


Przedsionek, na wprost 
otwór strzelnicy z wartowni.


Izba piechoty, wejście do wartowni.


Izba piechoty.

   Obiekt posiadał jedną izbę bojową, pomieszczenie dla drużyny piechoty, przedsionek oraz wartownię. Jego zadaniem było ryglowanie drogi biegnącej wąwozem w głąb pozycji w kierunku północnym. Obecnie uległ dość poważnym zniszczeniom, szczególnie w części bojowej do której nie wchodziłem (ruiny zarosły pokrzywami). W części zachowała się izba piechoty oraz przedsionek wraz z wartownią. Jest to mimo wszystko jeden z lepiej zachowanych obiektów w okolicach Santoka. Zachowały się w nim m.in. dwie tarcze ze strzelnicą 57P8.


Ścieżka na punkt widokowy.


Z prawej wąwóz który miał blokować swoim ogniem powyższy bunkier.


Punkt widokowy.


Z punktu widokowego.


Z punktu widokowego.


Z punktu widokowego.


Widok na bunkier z punktu widokowego 

.
 
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 80.89 km (10.00 km teren), czas: 05:32 h, avg:14.62 km/h, prędkość maks: 29.78 km/h
Temperatura:22.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 3224 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Santok

Środa, 29 lipca 2026 | dodano: 29.07.2026Kategoria gm. Santok

  Podczas poprzedniej bytności w Santoku wypatrzyłem na górze pod Płomykowem drewnianą wieżę widokową. Nie znalazłem o niej w sieci żadnych informacji poza mapą Google więc pojechałem sprawdzić czy jest ogólnie dostępna. Objechałem całe wzniesienie szukając jakiejś ścieżki. Jedyna możliwa droga to prowadząca do Naturalnego SPA "Pod Brzozami" zakończona bramą w ogrodzeniu. Adres wieży i SPA jest taki sam zatem jak sądzę jest prywatnym przedsięwzięciem właścicielki.
  Skoro już byłem w Santoku miałem do sprawdzenia jeszcze jeden punkt. Na szczycie na przy jednej z dolinek wcinających się w zbocza zauważyłem niedawno barierki. Skądinąd wiem  że był tam bunkier i resztki okopów. Na razie jednak korzystając tego że już znalazłem się niemal w Gralewie zrobiłem przejazd przez Górki Santockie. Wioska leży w głębokim wąwozie, otaczające go wzniesienia przypominają moje ojczyste Pogórze stąd mam do nich sentyment. 
  W Santoku czekało mnie trochę wspinaczki. Kiedyś już skusiłem się na ten pagórek, teraz też wdrapanie się na szczyt kosztowało mnie nieco wysiłku. Stromizna jak na dachu ale za to jakie widoki, nawet można zajrzeć do kominów leżących przy torach domów. Ku mojemu zaskoczeniu na przedpolu bunkra jest urządzony świeżo wybrukowany punkt widokowy zabezpieczony barierkami od strony największego nachylenia i prowadząca gdzieś tam hen droga gruntowa. Wciągnięcie roweru moją ścieżką nie wchodziło w grę, więc przy następnej okazji będę musiał spróbować dostać się tam łatwiejszą drogą.
   Na koniec wspomnę o Tour de Pologne. Niedawno na świeżym rżysku przy drodze którą mają jechać zawodnicy podczas trzeciego etapu tegorocznej edycji zobaczyłem wyorany olbrzymimi literami napis . Teraz udało się go odczytać brzmi  PAD RES R-BAJK, jest to lokalna kolarska drużyna szosowa. W międzyczasie po przeciwnej stronie drogi z balotów sprasowanej słomy ułożył rower. 


Prawdopodobnie prywatna wieża widokowa pobliskiego SPA, nie znalazłem ogólnodostępnego dojazdu.


Kościółek w Gralewie, obecnie w remoncie.


Droga do Górek




W Górkach.


Widok spod bunkra wiszącego nad Santokiem


Strzałką zaznaczyłem santockie grodzisko na południowym brzegu Warty


Relikty bunkra.


Dolinka i winnica na przedpolu bunkra.


Santok, kościół kolejowy. Podczas budowy linii kolejowej w XIX wieku okazało się że nawa dotychczasowego szachulcowego kościoła leżała dokładnie na trasie projektowanych torów. Inwestor zbudował dla santoczan w pobliskim wąwozie nową świątynię.




Rowerek z balotów 😊.


.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 56.30 km (7.00 km teren), czas: 03:31 h, avg:16.01 km/h, prędkość maks: 32.76 km/h
Temperatura:27.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2247 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(7)

Lipki Małe

Sobota, 2 maja 2026 | dodano: 02.05.2026Kategoria gm. Santok, pow. gorzowski

   Przy spodziewanym na dziś upale nie miałem ochoty na jakiekolwiek wspinaczki, w ten sposób odpadły wszystkie trasy z podjazdami. Kierunek na Lipki pozwalał na jazdę w cieniu przez Puszczę. Droga do Jezierc sprawdzona, wszędzie twarda nawierzchnia szutrowa, dalej do Lipek Wielkich ryzyko. To było uzasadnione ryzyko, trafiły się dwa miejsca gdzie niestety trzeba było zsiąść z siodełka i podprowadzać.
   W samych Lipkach dylemat - zapuścić się do Puszczy w poszukiwaniu kurhanów czy ruszyć szosą do Lipek Małych. Przyjemniejsza niewątpliwie jest jazda po asfalcie więc wypadło na Lipki Małe. Powrót szutrem przez Mąkoszyce do Lipek Wielkich, dalej Ludzisławice, Nowe i Stare Polichno, szutrem do Osetnicy, Gościnowo i Murzynowo.
   Lipki Małe zostały zatem głównym celem wycieczki. Współcześnie jest to kilkanaście rozrzuconych gospodarstw, kościół i pomnikowy okaz dębu. Wioska założona w 1735 r na osuszonych nadnoteckich błotach należących do właściciela Lipek Wielkich. Niemiecka nazwa wsi to Lipkeschbruch (Lipkowskie Błota). W 1809 r. «Lipkeschbruch» składały się z 28 kolonistów i 4 komorników w 30 domach. Dziś mieszka tam podobno 12 rodzin czyli trzykrotnie mniej.

Pomnikowy dąb w Lipkach Małych
Pomnikowy dąb w Lipkach Małych.

   Kilkaset metrów przed kościołem uwagę zwraca wspaniały okaz dębu o obwodzie ponad 7 metrów. Dorodne drzewo liczy sobie około 350 lat, w 1913 roku w setną rocznicę bitwy pod Lipskiem roku otrzymało imię Völkerschlachts-Eiche, obecnie bezimienne. Dąb rosnąc na otwartej przestrzeni rozwinął szeroką koronę, z małą ilością posuszu. W dolnej części pnia znajduje się ogromna dziupla. Zmurszała i zbyt wątła tkanka drzewna nie wytrzymała ciężaru masywnego odgałęzienia, wyrastającego od głównego pnia na wysokości ok. 4 metrów. Obłamanie ogromnego konaru nastąpiło kilkanaście lat temu, urwana część u dołu oparła się o ziemię, a od góry zakotwiczyła się w dziupli. W wnętrzu rozległej dziupli zmieściłoby się kilka dorosłych osób. Od 2006 r. dąb jest prawnie chroniony.

Dąb w Lipkach Małych
Odłamany konar. Korona dębu opiera się tylko na wątłych ścianach dziupli.

Potężna dziupla
Wspomniana potężna dziupla. W wnętrzu widać ślady spalenizny. Tubylec który zatrzymał się na pogawędkę twierdzi że to skutek uderzenia piorunem.

Kriegerdenkmal w Lipkach Małych
Kriegerdenkmal poświęcony pamięci mieszkańców poległych w pierwszej wojnie światowej (tablica inskrypcyjna nie zachowała się).

Kościół Stanisława Kostki w Lipkach Małych
Kościół Stanisława Kostki w Lipkach Małych.

   Pierwszy, szachulcowy kościół zbudowano w tym miejscu w 1746 r. W 1806 na miejscu starszej świątyni społeczność miejscowych protestantów zbudowała obecny kościół który w 1907  przebudowano w stylu neogotyckim. Wewnątrz zachowane jest oryginalne wyposażenie, w tym witraż.

Wnętrze kościoła
Wnętrze kościoła.

Uszkodzona kapliczka
Na terenie przykościelnym dość oryginalny „obelisk” - na pierwszy rzut oka przypominający „kompozycję” utworzoną z odwróconej chrzcielnicy i starej tablicy nagrobnej. Obecnie uszkodzony. Nikt z miejscowych nie potrafi powiedzieć, co symbolizuje ten niby-pomnik. Podobno stał tu od zawsze.

Opuszczona chałupa
Kolejna opuszczona chałupa.

W Nowym Polichnie
W Nowym Polichnie.


.


.


 
mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 57.20 km (23.30 km teren), czas: 03:47 h, avg:15.12 km/h, prędkość maks: 24.98 km/h
Temperatura:27.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2250 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Santok

Czwartek, 27 listopada 2025 | dodano: 27.11.2025Kategoria gm. Santok

   Dzisiaj czas pozwolił jedynie na trzygodzinny wypad. Zdążyłem w tym czasie dotrzeć do Santoka, zajechać pod wieżę widokową i wrócić przez Dobrojewo
   Wieża została wzniesiona w Santoku na Wzgórzu Zamkowym w roku 1934. Wcześniej w latach 1932-1934 prowadzone były tam wykopaliska mające udowodnić niemieckość tych ziem. Fakt ten wykorzystał zagorzały nazista Hans Faust będący wówczas starostą gorzowskim. Zlecił on zaprojektowanie wieży w stylu średniowiecznym Erichowi Heckelowi. Wieża miała nawiązywać do średniowiecznego zamku stojącego na tym wzgórzu w XIV wieku. Zamek początkowo należał do Joannitów a od 1402 r. do Krzyżaków. Wieża oddana do użytku w lipcu 1935 r. stała się odtąd miejscem zlotów nazistowskich organizacji. Początkowo pełniła również funkcje muzealne, min. były tam przechowywane w gablotach szkielety czterech wojów znalezione podczas prac archeologicznych na wzgórzu. Wieża wysokości 15 m. wznosi się na wzgórzu wyniesionym na 70m. ponad poziom rzeki. Wieża obecnie jest własnością prywatną ale właściciel pozwala turystom korzystać z terenu pod warunkiem że swoim zachowaniem uszanują ten fakt. Wzgórza nad Santokiem są częścią płaskowyżu w którym wody polodowcowe wyżłobiły głęboką pradolinę Warty.

Wieża w Santoku
Wieża w Santoku.

Santok, Noteć i Warta
Santok, w oddali widły Noteci i Warty.

Grodzisko Santok
Grodzisko Santok, widoczny na środkowej części brzegu garb to część zniszczonego podczas regulacji rzeki pagórka na którym w schyłkowym okresie istnienia grodu na o wiele mniejszej przestrzeni wznosiła się otoczona obwarowaniami wieża mieszkalna

  Widoczna na prawym brzegu Warty łąka to grodzisko pozostałe po grodzie odnotowanym przez Gala Anonima w spisanej w latach 1112–1116 jako strażnica i klucz do królestwa.
W średniowieczu rzeki stanowiły najdogodniejsze szlaki. Umiejscowiony w tym miejscu gród rzeczywiście pozwalał kontrolować ruch na Warcie i Noteci, więc praktycznie na terenie niemal całej Wielkopolski. Pierwotnie gród leżał w widłach Warty i Noteci lecz w czasie katastrofalnej powodzi w 1751 r. Warta zmieniła koryto, tworząc nowe na północ od grodziska. 



Rower:Kross Dane wycieczki: 46.73 km (5.00 km teren), czas: 03:06 h, avg:15.07 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Ludzisławice

Wtorek, 4 kwietnia 2023 | dodano: 04.04.2023Kategoria gm. Santok

     Nie miałem dziś ochoty na żadne pagórki. Najprościej wobec tego wypuścić się w dolinę Warty i Noteci, tam różnice wysokości na przestrzeni wielu kilometrów wynoszą nie więcej niż 5 m. Drogą do Drezdenka dotarłem do Ludzisławic aby tam wykonać zwrot i wrócić przez Nowe i Stare Polichno, Gościnowo i Murzynowo. 
     Ludzisławice to powojenny chrzest wioski Louisenaue. Osada założona w 1780/92 przez właściciela Lipek początkowo nazywana Langen Werder przemianowana później na cześć córki właściciela Ludwiki. W 1928 połączono ją z mniejszymi osadami Esperance i Antoinettenlust. Wspominam o tym skomplikowanym rodowodzie współczesnych Ludzisławic ponieważ na miejscowym cmentarzu ewangelickim spotkałem się z nagrobkami na których wspomniane jest miejsce pochodzenia zmarłego. Zaniedbany cmentarz leży na jedynym wzniesieniu, wydmie. Spędziłem tam jakieś dwa kwadranse dla wytchnienia i zdjęć. 
    Miałem zamiar dotrzeć do przepompowni nad Notecią i wrócić do Polichna wałami. W zmianie decyzji pomogły mi luźno biegające psy, co prawda nie zdradzały jakiejś wrogiej postawy ale ochota przeszła. Wróciłem szosą. W Gościnowie zauważyłem że wyczerpały się baterie Garmina, nie został zapisany ok 15 km. fragment trasy.

Z cmentarza w Ludzisławicach
Z cmentarza w Ludzisławicach.

Opuszczony cmentarz ewangelicki w Ludzisławicach (Louisenaue)
Nagrobek kilkuletniego chłopca na którym jest wymienione również miejsce jego pochodzenia -  Antoinettenlust (część Ludzisławic leżąca przy drodze do Drezdenka). 

Ludzisławice

Rozpadło się

I wrosło w drzewo

Kriegerdenkmal z Ludzisławic
Kriegerdenkmal z Ludzisławic.


Rower:Kross Dane wycieczki: 47.36 km (7.00 km teren), czas: 02:57 h, avg:16.05 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Grodzisko w Santoku

Niedziela, 26 lutego 2023 | dodano: 26.02.2023Kategoria gm. Santok

    Do wczoraj miałem nadzieję na wspólny z drezdeneckim Jednośladem" rajd dla wytrwałych". Wymagałoby to jednak wczesnego wyjazdu z domu i między innymi dlatego rodzina wyperswadowała mi te plany. Rajd do Santoka również mógłbym z czystym sumieniem zaliczyć do ekstremalnych ponieważ w najbardziej odludnej części drogi dopadła mnie prawdziwa zamieć.
   Współczesny zamieszkały Santok leży na prawym brzegu Warty jednak bezludny skrawek Santoka z reliktami średniowiecznego grodziska jest położony na jej lewym brzegu i wymaga zajechania do niego od strony Deszczna, a konkretnie od Borku i  Ciecierzyc. Właśnie w drodze do Borku którą dla urozmaicenia odbyłem po nadwarciańskich wałach znalazłem się w centrum śnieżycy. Później aura stała się łaskawsza.
    Pierwotnie pagórek z śladami grodziska leżał w widłach Warty i Noteci, jedna z katastrofalnych powodzi w roku 1751 skończyła się tym że rzeka zmieniła koryto przesuwając się o kilkaset metrów na wschód i pozostawiając osadę na swoim południowym, lewym brzegu. Wkrótce i sama osada została przeniesiona na prawy wyższy brzeg a grodzisko uległo zapomnieniu. Grodzisko ponownie zostało odkryte w drugiej połowie XIX w związku z regulacją Warty. Badania archeologiczne potwierdziły istnienie w tym miejscu 12 warstw osadniczych z przedziału czasowego od VIII do XIV wieku.
    Gal Anonim wzmiankował o nim pod datą 1097 nazywając go kluczem i strażnicą państwa polskiego. Znaczenie Santoka brało się stąd że jego położenie  w wiekach średnich pozwalało kontrolować najdogodniejsze drogi wodne w głąb Wielkopolski którymi były rzeki Warta i Noteć, a ponadto tu znajdowała się najdogodniejsza przeprawa na szlaku lądowym z Pomorza w głąb Wielkopolski. Właśnie dlatego stanowił przedmiot ciągłych walk z Pomorzanami a później z Brandenburczykami. Historyczne losy Santoka są opisane dosyć szczegółowo na kartach "Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich", dla zainteresowanych jest to tom X, strony 301302303.
   Gal Anonim wspomniał że w roku 1097 podczas walk polsko-pomorskich w pewnym grodzie objawił się św. Wojciech płosząc Pomorzan którzy za pomocą przekupionych zdrajców chcieli go zająć. Wspomniał o tym również Długosz podając że miało to miejsce w Santoku. Na santockim zamku w roku 1260 miało miejsce wesele córki księcia Przemysła I, Konstancji z margrafem brandenburskim Konradem z dynastii askańskiej.
   Budowle z kamienia pojawiły się po pożarze w 1265 r. Ulice zostały wybrukowane, a od zachodu wybudowano z cegły bramę.  Ostatnim etapem w dziejach santockiego grodu było postawienie na kopcu ceglanej wieży. Była ona kilkakrotnie przebudowywana. Ostatecznie jednak popadła w ruinę.
   Gród już od XV wieku znalazł się w granicach Brandenburgii i utracił swoje militarne i gospodarcze znaczenie na rzecz pobliskiego Landsberga (Gorzów Wlkp.) . Jednak pomimo utraty Santoka aż do upadku I Rzeczypospolitej zachował się tytuł kasztelana santockiego zasiadającego w senacie jako kasztelan mniejszy,( tzw. drążkowy gdyż zasiadali oni w senacie na wąskich ławach). Według listy z "Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" ostatnim kasztelanem santockim w latach 1790-93 był Nikodem Zakrzewski Wysota.
     Wcześniej bywałem tu już kilkakrotnie, wpisy można odnaleźć na blogu w latach 201620192020.  Poniżej kilkadziesiąt zdjęć z dzisiejszego wypadu.

Widok grodziska z dawnego koryta Warty.
Widok grodziska z dawnego koryta Warty. Ścieżka prowadzi do zachodniej bramy grodu.

Tak to wyglądało.
Tak to wyglądało. Wschodnia brama prowadziła w kierunku dzisiejszego Polichna.

Santok widziany z grodziska
Współczesny Santok widziany z grodziska.

Gródek na kopcu. Późna XIV-XV wieczna faza zabudowy grodu.
Gródek na kopcu. Późna XIV-XV wieczna faza zabudowy grodu z murowaną wieżą.

Kopiec z reliktami gródka.
Kopiec z reliktami gródka. Widoczne na drugim planie zabudowania znajdują się już na drugim brzegu rzeki.

Stanowisko na którym odkryto cmentarzysko.
Stanowisko na którym odkryto cmentarzysko. Odkryto tu ponad 40 grobów ułożonych w regularnych rzędach.

Stanowisko na którym odkryto ślady kościółka grodowego.
Stanowisko na którym odkryto ślady kościółka grodowego. 

Wzniesienie z reliktami cmentarza i kościółka.
Wzniesienie z reliktami cmentarza i kościółka.

Na terenie podgrodzia z reliktami zabudowy z VIII-IX wieku
Stanowisko na terenie podgrodzia z reliktami zabudowy z VIII-IX wieku.

Zabudowa podgrodzia X-XIII wiek
Zabudowa podgrodzia X-XIII wiek.

Stanowisko na którym odkryto ślady kuźni.
Stanowisko na którym odkryto ślady XIV-wiecznej kuźni.

Na wale podgrodzia
Na wale podgrodzia.

I sam wał od strony fosy.
I sam wał od strony fosy.

Nad fosą-przekopem.
Nad fosą-przekopem.

Tu był most na średniowiecznej drodze do pobliskiego Polichna
Tu był most nad fosą, na średniowiecznej drodze do pobliskiego Polichna.

Santocki rzemieślnik.
Santocki rzemieślnik.

Wały podgrodzia od strony dawnego koryta Warty.
Wały podgrodzia od strony dawnego koryta Warty.

Zachowane wały podgrodzia
Zachowane wały podgrodzia.

Wał podgrodzia prowadzący w kierunku dawnego koryta Noteci
Wał podgrodzia prowadzący w kierunku dawnego koryta Noteci.

Chopinowskie wierzby.
Chopinowskie wierzby.

Krajobraz ukształtowany przez rzeki.
Krajobraz ukształtowany przez rzeki.

Bezpieczne wodopoje
Zarastające starorzecza Warty stanowią dla zwierząt bezpieczne wodopoje.

Starorzecze - wodopój.
Starorzecze - wodopój.

Starorzecza Warty
Starorzecza Warty.

Barszcz Sosnowskiego, nazywany czasem zemstą Stalina
Barszcz Sosnowskiego, nazywany czasem zemstą Stalina. Do Polski sprowadzony został w końcu lat 50. XX wieku jako dar radzieckiego Wszechzwiązkowego Instytutu Uprawy Roślin w Leningradzie. Okazał się później rośliną niebezpieczną dla zdrowia ludzi (o czym się sam przekonałem) i trudną do zwalczenia.




Rower:Kross Dane wycieczki: 50.59 km (26.00 km teren), czas: 03:40 h, avg:13.80 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(4)

Zdroisko

Czwartek, 5 maja 2022 | dodano: 05.05.2022Kategoria pow. strzelecko-drezdenecki, gm. Santok

  Dziś wypuściłem się do kompleksu lasów zawartego pomiędzy Płomykowem, doliną Santocznej, Zdroiskiem i drogą krajową 22. Do Zdroiska dotarłem żółto-niebieskim szlakiem przez rezerwat Zdroiskie Buki. Rezerwat odwiedzam i piszę o nim przynajmniej raz w sezonie np. tu więc nie ma sensu się powtarzać.
  Nie wjeżdżałem do samej wioski, skusiłem się bowiem na wjazd do bocznej uliczki która wyprowadziła mnie na groblę na Santocznej. Grobla spiętrzała ongiś rzeczkę dla potrzeb młyna, a może kuźnicy. Tutaj obie opcje są możliwe ponieważ w erze przedindustrialnej Zdroisko było lokalnym ośrodkiem wytopu i obróbki żelaza dla potrzeb armii pruskiej.
  Stamtąd zawróciłem w kierunku Santoka planując jeszcze zajechać nad Jezioro Racze w okolicy Gralewa. Powrót do domu przez Janczewo, Górki i Gorzów.

Kolory na czasie
Kolory na czasie.

Palisada nieznanego przeznaczenia
Palisada nieznanego przeznaczenia.

W dowód wdzięczności władz Strzelec Krajeńskich dla leśników chroniących walory doliny Santocznej
Ustawiony w dowód wdzięczności władz Strzelec Krajeńskich dla leśników którzy uchronili dla przyszłych pokoleń walory doliny Santocznej.

Meandrująca Santoczna
Meandrująca Santoczna.

Kaskada w Zdroisku
Kaskada w Zdroisku.

Ruiny młyna
Ruiny młyna.

Dolina Łączy
Dolinka Łączy.

Jezioro Racze
Jezioro Racze.

Strzelnica w każdej gminie
Strzelnica w każdej gminie.


Rower:Kross Dane wycieczki: 88.68 km (18.00 km teren), czas: 05:13 h, avg:17.00 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Nad Notecią

Poniedziałek, 25 kwietnia 2022 | dodano: 25.04.2022Kategoria gm. Santok

   Znajomy z Lipek podrzucił mi wczoraj pomysł na krótką kilkugodzinną wycieczkę w okolice Polichna. Otóż na płaskiej, porżniętej rowami melioracyjnymi dolinie Noteci w okolicy Polichna wznosi się kilka sporych piaszczystych pagórków. Pagórki noszą ślady obróbki rękami człowieka. Są to jakieś nasypy i wykopy które z całą pewnością nie były stworzone siłami natury. Od strony Polichna pagórki sprawiają wrażenie że mogły służyć miejscowej ludności jako kopalnia piasku na własne potrzeby, dlatego pozostałe wykopy i nasypy podczas mojej poprzedniej wizyty wrzuciłem do tego samego worka nie zaprzątając sobie nimi głowy.
   Wczoraj kolega wypuścił się do tych górek i na Facebooku zamieścił wpis z wycieczki oraz link do wpisu na pewnym lubuskim forum historycznym. Okazuje się że większość tych robót ziemnych nie ma nic wspólnego z pobieraniem piasku i jest dziełem  wojsk szwedzkich w okresie wojny trzydziestoletniej (pierwsza połowa XVII wieku). Źródła historyczne wspominają o dwuletnim pobycie wojsk szwedzkich w Gorzowie i szańcach pod Santokiem. Wiele wskazuje na to że owe szańce zbudowano na tej górce pod Polichnem. Są to charakterystyczne nasypy dla stanowisk artylerii w kształcie litery "V" (raweliny) skierowane ostrym końcem w kierunku Noteci, oraz miejsce w niecce terenowej osłonięte stokami wzgórka i od niższej strony wałem w którym mogło być zlokalizowane obozowisko załogi. Miejsce znakomite do obrony ponieważ suchy pagórek chroniony otaczającymi moczarami przylegał do rzeki która zapewniała zaopatrzenie i transport, a w razie potrzeby pozwalało na niej zablokować żeglugę. Niewielkie zmiany wprowadzono w okresie II wojny światowej ryjąc na stokach wzgórków rowy i stanowiska strzeleckie.
  Dziś było sporo jazdy w terenie. Do Lipek jechałem na przełaj przez Puszczę, oraz wzdłuż Noteci od Lipek do Polichna. Powrót szosą.

Bagna nad Notecią
Bagna nad Notecią.

Szwedzkie szańce w Polichnie
Szwedzkie szańce w Polichnie.

Zarys rawelinu
Zarys rawelinu.

Świąteczne zające z Baranowic
Świąteczne zające z Baranowic.



Rower:Kross Dane wycieczki: 55.99 km (29.00 km teren), czas: 03:35 h, avg:15.63 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Jeziora Racze i Grzybno oraz wydłużony powrót do domu

Niedziela, 10 października 2021 | dodano: 10.10.2021Kategoria ponad 100 km, gm. Santok

    Wyprawa nad Jeziora Racze i Grzybno, a w zasadzie nad Racze nie doszła do skutku w ubiegłym tygodniu. O jeziorze Raczym i strudze z niego wypływającej natknąłem się kiedyś na jakąś notatkę dzięki której dowiedziałem się o jego istnieniu. Struga Łączna na dzień dzisiejszy jest tylko suchym korytem ale kiedyś napędzała trzy młyny wodne. Samo jezioro jest urokliwym, śródleśnym, wydłużonym akwenem rynnowym. 

Susza hydrologiczna
Susza hydrologiczna. Koryto Łącznej.

Jezioro Racze
Jezioro Racze.

    Zaciekawił mnie prowadzący brzegiem jeziora szlak konny, liczyłem że być może da się nim dotrzeć nad kolejne śródleśne jezioro Grzybno.  Droga w dalszym odcinku okazała się dosyć ciężka ale ciekawa, prowadzi zabagnionym dnem doliny Łącznej. Jezioro Grzybno to również mocno wydłużone jezioro rynnowe. Według mapy akwen jest podzielony groblą na dwie części, w rzeczywistości leżące za groblą mokradło jest kompletnie suche, a nawet przed groblą woda jest cofnięta o dobre kilkadziesiąt metrów. 

Bagienko nad Łączą
Bagienko nad Łączną.

Bezimienne jeziorko
Bezimienne jeziorko.

Dom nad Jeziorem Grzybno
Dom nad Jeziorem Grzybno.

Jezioro Grzybno
Jezioro Grzybno.

   Od jeziora Grzybno rozpocząłem mocno wydłużony powrót do domu.
,

Rower:Kross Dane wycieczki: 100.39 km (23.00 km teren), czas: 06:23 h, avg:15.73 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Santok

Środa, 6 października 2021 | dodano: 06.10.2021Kategoria gm. Santok

    Około południa wybrałem się nad jezioro Racze koło Gralewa, zatem ogólny kierunek Santok. Nad jeziorem znalazłem się kiedyś przypadkowo wracając bezdrożami z Zdroiska. Pamiętam że na strudze wypływającej z jeziora były resztki jakiejś budowli, prawdopodobnie jazu i młyna. Dziś oprócz jeziora chciałem się im bliżej przyjrzeć, a w drodze powrotnej zajechać pod wieżę widokową górująca nad Santokiem.
  Spod wieży rozciąga się rozległy widok na dolinę Noteci i Warty. Niedawno znajomy cyklista zadał pytanie jakie góry majaczą na horyzoncie. Nigdy nie zwróciłem na nie uwagi więc dziś przy okazji chciałem sprawdzić cóż to za masyw.
  Niestety jeszcze w Puszczy Noteckiej (tam dopompowałem tylne koło) wjechałem na jakieś ostre świństwo które pod Płomykowem ostatecznie wypuściło mi powietrze z tylnej opony. Naprawa nie zajęła wiele czasu ale na tyle dużo że odebrałaby możliwość powrotu do domu przed 16-tą. W ten sposób została mi tylko wieża, jezioro muszę zostawić na inną okazję.
   Jedyne wzniesienie wybijające się na południowym skraju horyzontu to odległa o jakieś 50 km. góra Bukowiec pod Łagowem i Jemiołów z masztami radiowo-telewizyjnymi. Ciekawość znajomego i moja zaspokojona, czas wracać.
   Do niedawna przed mostem na Noteci straszył budynek dawno nieczynnego zajazdu, dziś nie zostało po nim śladu a na jego miejscu ma powstać budynek handlowy, bodajże sieci „Dino”

Santok - wieża
Santok - wieża.

Ujście Noteci do Warty
Ujście Noteci (z lewej) do Warty (z prawej), widok spod wieży. 

Zygzaki za rzeką to ścieżka na grodzisku Santok
Zygzaki za rzeką to ścieżka edukacyjna na grodzisku Santok. Najstarsza i centralna część grodu to niewielkie wzniesienie pośrodku zdjęcia z ścieżką robiącą "S". Część tego wzniesienia została w przeszłości zniszczona w trakcie poszerzania i regulacji rzeki.


Rower:Kross Dane wycieczki: 58.22 km (15.00 km teren), czas: 03:48 h, avg:15.32 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)