blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(12)

Moje rowery

Stevens 3016 km
Kross 78807 km
Mc Kenzie 20244 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wokół wędrzyńskiego poligonu

Sobota, 6 lutego 2021 | dodano: 06.02.2021Kategoria ponad 100 km, Łagów, pow. sulęciński, pow. świebodziński, Lubniewice

   W związku z ostatnimi informacjami dotyczącymi wilków grasujących w okolicy Gościmia a popartymi filmikami z wilkiem taszczącym w pysku głowę psa, czy też przechadzających się jak koty między domami w Trzebiczu, dostałem od rodziny stanowczy zakaz wałęsania się po Puszczy Noteckiej a nawet przekraczania Warty. Na nic zdały się próby wytłumaczenia że wilki nie gustują w ludzkim mięsie i raczej nic mnie nie zeżre. Nie ma sensu kopać się z koniem, dla świętego spokoju obrałem kierunek na południe tym bardziej że w okolicach Sulęcina ostatni raz byłem pewnie około roku temu. 
   Skoro Sulęcin to po drodze mijam Lubniewice i Glisno. Ostatnio zainteresowała mnie górnicza przeszłość tych dwóch miejscowości. Tak, tak, okazuje się że w przeszłości w Gliśnie działała jedna z najstarszych kopalni węgla brunatnego na dzisiejszych ziemiach Polski. Przy okazji wyjaśniła się sprawa działających tam od XVII wieku kopalni ałunu. Ałun to siarczan potasowo-glinowy mający działanie ściągające i aseptyczne stąd dawniej był stosowany do tamowania krwawienia z zacięć przy goleniu. Stosowany jest również w kosmetyce. Największe zapotrzebowanie na ałun zgłaszali farbiarze tkanin gdzie był stosowany jako zaprawa przy przygotowywaniu tkanin do barwienia. Rodzaj stosowanej zaprawy miał olbrzymie znaczenie dla trwałości barw.
  Wracając do górniczej przeszłości Glisna, otóż pod koniec XVIII wieku na terenie majątku powstała kopalnia ziemi ałunowej wraz z ałuniarnią. Mułek ałunowy towarzyszy czasem pokładom węgla brunatnego. Lokalizacja kopalni jest niepewna ale z dużym prawdopodobieństwem można wskazać na pagórki na północ od wioski. Wydobycie ałunu nie przyniosło właścicielowi spodziewanych zysków ponieważ monopol na sprzedaż ałunu w Prusach miała kopalnia w Bad Freienwalde. Zresztą kilkanaście lat później dotychczasowy właściciel majątku, von Poser, został zmuszony do ogłoszenia upadłości. W roku 1819 majatek Glisno wraz z kopalnią wykupił jeden z wierzycieli von Posera berliński kupiec Henoch. W następnym roku kopalnia oprócz ziemi ałunowej zaczęła wydobywać węgiel brunatny. Wkrótce okazało się że wcześniejsze nadanie górnicze dotyczyło wyłącznie ałunu więc wydobycie węgla jest nielegalne. Henoch wystąpił zatem z prośbą o ustanowienie pola górniczego. Nadania uzyskał w grudniu 1820 na pole "Caroline" i w lutym 1821 na pole "Hermann". Były to najstarsze nadania górnicze dotyczące węgla brunatnego w Brandenburgii, a działająca na ich podstawie do roku 1869 kopalnia "Caroline&Hermann" należała do najstarszych kopalni węgla brunatnego w granicach dzisiejszej Polski.
   Korzystając z źródeł wód mineralnych i mułu węglowego w roku 1820 Henoch otworzył w pałacu uzdrowisko. Nieistniejące obecnie źródła odkryto przy okazji budowy pałacu w roku 1790, woda źródlana podobno była przeźroczysta i bezbarwna ale posiadała bitumiczny zapach. Źródła występowały również na terenie kopalni ałunu. Kąpiele w tej wodzie były polecane na choroby układu nerwowego. Najistotniejszym jednak produktem uzdrowiska był muł węglowy, prawdopodobnie posiadał właściwości mułu borowinowego. Kąpiele w mule miały leczyć choroby układu nerwowego, reumatyzm, choroby skórne i kobiece. W latach 1842-1857 majątek wraz z uzdrowiskiem i tkalnią należał do Wilhelma von Müller. Koniec uzdrowiska nastąpił w roku 1857 wraz z kolejną zmianą właściciela majątku, Nowy właściciel von Wartenberg uważał że ciągnięcie zysków z działalności uzdrowiska nie licuje z godnością arystokraty i skupił się wyłącznie na działalności rolniczej.
  Henoch jako człowiek interesu w roku 1823, na północ od wsi, założył również wyżej wspomnianą tkalnię jedwabiu. W roku 1857 tkalnia została oddzielona od majątku i także zmieniła właściciela. W roku 1865 tkalnię zakupiła firma Wilhelm Schroeder & Co. Nowy właściciel wybudował nowy, dwukondygnacyjny budynek tkalni w którym w roku 1886 zainstalowano nowe krosna mechaniczne napędzane maszyną parową. Ponieważ maszyna parowa wymagała dużych ilości węgla brunatnego właściciel zakupił najbliższą funkcjonującą kopalnię "Fest" w Lubniewicach. Po II wojnie światowej fabrykę przejęły gorzowskie Zakłady Przemysłu Jedwabnego „Silwana”. Dziś budynki fabryczne stoją opuszczone i niszczeją. 

Budynek XIX-wiecznej tkalni jedwabiu w Lubniewicach-Świerczowie
Budynek XIX-wiecznej tkalni jedwabiu w Lubniewicach-Świerczowie.

Glisno - prawdopodobna lokalizacja najstarszych kopalni węgla brunatnego na terenie współczesnej Polski
Glisno - prawdopodobna lokalizacja jednej z najstarszych kopalni węgla brunatnego na terenie współczesnej Polski.

  Ponieważ zaplanowałem okrążenie wędrzyńskiego poligonu czas nie pozwolił na zajechanie pod dawne uzdrowisko, czyli pałac w którym ma siedzibę lubniewicki oddział Lubuskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Jazdę kontynuowałem do Sulęcina a następnie do Torzymia. Fakt że zapomniałem mapy zemścił się jazdą czterokilometrowym zniszczonym brukiem z Małuszowa do Walewic podczas gdy niespełna kilometr poniżej biegła wygodna droga asfaltowa. Jak widać nie zawsze trzeba ufać drogowskazom. 

Kościółek w Poźrzadłach k/Łagowa
Kościółek w Poźrzadłach k/Łagowa.

Poźrzadła jeszcze raz
Poźrzadła jeszcze raz.

Brama marchijska w Łagowie
Brama marchijska w Łagowie.

Łagowski zamek
Łagowski zamek joannitów.

Dawna stacja kolejowa w Sieniawie
Dawna stacja kolejowa w Sieniawie.

  Ruchliwa droga 92  na odcinku od Koryt do Poźrzadła na szczęście posiada dosyć szerokie pobocze, pomimo tego z ulgą porzuciłem dalszą jazdę na rzecz drogi do Łagowa.
  W Poźrzadle zatrzymałem się dla XVIII wiecznego kościółka. Łagów i dalszą drogę przez Sieniawę, Pieski, Kursko, Bledzew pokonałem jednym skokiem. W ten sposób zaliczyłem pierwszą w tym roku stukilometrową wycieczkę.



 


Rower:Kross Dane wycieczki: 112.13 km (5.00 km teren), czas: 06:57 h, avg:16.13 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Przez Templewo i Nową Wieś

Piątek, 5 lutego 2021 | dodano: 05.02.2021Kategoria gm. Bledzew

    Skorzystałem z okazji że dziś kończę pracę wcześniej aby zrobić sobie mały rajd przez Templewo i Nową Wieś. Trasa znana i powtarzana od czasu do czasu. Przy okazji przejazdu przez Nową Wieś przypomniała mi się historia spiżowego dzwonu z roku 1523 który w roku 1942 został zarekwirowany na cele wojenne. Ponieważ współczesny kościół został wzniesiony w roku 1758 oznacza to że poprzednio wisiał w dzwonnicy wcześniejszego drewnianego kościoła.
   Wracając do samej rekwizycji z roku 1942, to należy wspomnieć że ówczesny proboszcz próbował bezskutecznie uratować instrument wysyłając do władz pisma wskazujące na jego wartość historyczną i proponując w zamian inny XX-wieczny.
   Szczęśliwie zarekwirowany dzwon uniknął pieca hutniczego i w latach sześćdziesiątych odnalazł się w Biederitz koło Magdeburga. Dawni mieszkańcy Nowej Wsi mieszkający w Niemczech podjęli później starania o powrót i ponowne zamontowanie dzwonu na swoim miejscu, czyli na kościelnej wieży (zachowały się elementy jego mocowania) w Nowej Wsi. Szczerze mówiąc nie wiem czym zakończyły się te zabiegi ale nie przypominam sobie jakichś informacji o powrocie zabytku więc sprawa pewnie utknęła w miejscu.

Wyjeżdżam za opłotki
Wyjeżdżam za opłotki :).

XIX-wieczny pałac w Nowej Wsi
XIX-wieczny neorenesansowy pałac w Nowej Wsi.

Kościół w Nowej Wsi
Kościół w Nowej Wsi.


Rower:Kross Dane wycieczki: 48.89 km (1.00 km teren), czas: 02:49 h, avg:17.36 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

W okolice Rokitna

Niedziela, 31 stycznia 2021 | dodano: 31.01.2021

  Gdyby nie śliskość leśnych dróg mógłbym powiedzieć że warunki do wycieczki wręcz znakomite: słonecznie, leciutki mrozek, nieruchome powietrze. Początkowo chciałem wyruszyć w Puszczę Notecką liczyłem się jednak z tym że nie zdążę wrócić w zadanym czasie. Ruszyłem zatem w kierunku Krasnego Dłuska z myślą że uda się dotrzeć do Krobielewa i wrócić przez Goraj i Rokitno.
  Osiem kilometrów przez zaśnieżony las z przejezdną ale śliską drogą dało w wyniku kilka upadków i zweryfikowało plany. W Krasnym Dłusku zawróciłem w kierunku Nowej Niedrzwicy. Kolejna widowiskowa gleba w Niedrzwicy wykluczyła dalszą jazdę przez pola do Przytocznej. Podjąłem jeszcze próbę przedarcia się z Rokitna do Popowa. Mimo najwyższej ostrożności zaliczyłem kolejne trzy gleby. Kopanie się z koniem nie miało większego sensu, zawróciłem do domu.
  Jakakolwiek wycieczka w dniu dzisiejszym miałaby sens jedynie wtedy gdyby wybrać drogi asfaltowe, te w większości były czarne.

W Krasnym Dłusku
W Krasnym Dłusku.

Nareszcie w śniegu



Rower:Kross Dane wycieczki: 32.95 km (12.00 km teren), czas: 02:26 h, avg:13.54 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Zemsko

Piątek, 29 stycznia 2021 | dodano: 29.01.2021

   Powtórka trasy z przed tygodnia. Warunki również podobne. W ubiegły weekend pogoda nie pozwoliła na wyjazd w teren, liczę na obecny.

Rower:Kross Dane wycieczki: 22.44 km (4.00 km teren), czas: 01:22 h, avg:16.42 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Zemsko

Piątek, 22 stycznia 2021 | dodano: 22.01.2021

   Początek obecnego roku z różnych względów nie sprzyja dalszym wycieczkom. Dziś tylko symboliczna traska przez Zemsko, może jutro uda się wyskoczyć gdzieś poza opłotki :).

Materiał na pomniki wyorany przez rolnika ?
Materiał na pomniki wyorany przez rolnika? Nie. Na pobliskim polu wybierano żwir na budowę trasy szybkiego ruchu S-3

Na skraju lasu
Na skraju lasu.




Rower:Kross Dane wycieczki: 20.32 km (5.00 km teren), czas: 01:31 h, avg:13.40 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Pszczew

Niedziela, 10 stycznia 2021 | dodano: 10.01.2021Kategoria gm. Pszczew

    Przypadkowy Pszczew. Wybór taki a nie inny z powodu szos. Po prostu po wczorajszych doświadczeniach obawiałem się zaśnieżonych leśnych dróg, chociaż dziś były one raczej rozmiękłe. Zaryzykowałem jazdę drogą krajową 24, trafiłem chyba na jakąś lukę w ruchu ponieważ było zupełnie spokojnie. Reszta to spokojne lokalne drogi. W głąb Pszczewa się nie zagłębiałem, skręcając w alternatywną drogę do Międzyrzecza przez Stołuń. Jest ona sporo dłuższa od podstawowej, za to niemal zupełnie bez ruchu. 

Podobno ma nadejść bestia ze wschodu
Miała przyjść bestia ze wschodu.

Ostatnie akcenty świąt
Przytoczna. Ostatnie akcenty świąt.

Gdzieś pod Pszczewem
Gdzieś pod Pszczewem.

3/4 wieku a nadal czytelny
Niemiecka solidność, 3/4 wieku a nadal czytelny.,

Niepotrzebny dworzec
Niepotrzebny dworzec.

Upss, miało upaść obok.
Upss, a miało upaść obok. 

Też chyba niepotrzebne
Międzyrzecz, też zbędne obiekty kolejowe.

Międzyrzeckie Liceum Ogólnokształcące
Międzyrzeckie Liceum Ogólnokształcące.



Rower:Kross Dane wycieczki: 76.10 km (5.00 km teren), czas: 04:49 h, avg:15.80 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Grądzkie

Sobota, 9 stycznia 2021 | dodano: 09.01.2021Kategoria gm. Bledzew

    Dziś chciałem sprawdzić czy w obecnych warunkach ma sens jakaś dłuższa wyprawa po leśnych drogach. Mam takie dwie niezrealizowane wyprawy, obie związane z żywotnikami. Jedna to efekt eksperymentów niemieckich leśników - tujowy las pod Trzcielem, a druga to najgrubsza w Polsce tuja rosnąca w lasach między Drezdenkiem a Dobiegniewem, obie wymagają parunastu kilometrów leśnymi drogami.  
  Myślę że warunki w obydwu miejscach nie odbiegają znacząco od panujących w lasach pomiędzy Bledzewem i Gorzycą. Przy okazji testu zamierzałem zajrzeć w miejsce pomijane już od kilku lat, tak że dziś miałem nawet niewielki problem z jego odszukaniem. Chodzi o grodzisko "Grądzkie".  
    Jeżeli chodzi o przejezdność leśnych dróg test wykazał że chwilowo należy liczyć się z problemami i dalsze wyprawy trzeba odłożyć na lepsze czasy.
    Wracając do grodziska, według dostępnych informacji należy je datować na okres VII-X wieku. Dobrze zachowane grodzisko z wczesnego średniowiecza (tzw. Góra Zamkowa) zajmuje trójkątny cypel opadający stromo w stronę Zalewu Bledzewskiego. Przed powstaniem zapory Obra tworzyła w tym miejscu zakole. Cypel wyniesiony nad wody zalewu na kilkanaście metrów od strony płaskiego lądu oddzielony jest imponującym wałem i rowem. Nie natrafiłem na wzmianki o badaniach archeologicznych na terenie grodziska, a jedynie na informację o badaniach powierzchniowych podczas których zebrano fragmenty wczesnośredniowiecznej ceramiki. Wewnątrz wałów i na brzegu zalewu podczas przygotowań do obrony MRU wyryto okopy. Wewnątrz wałów zachowały się również fragmenty fundamentów zbudowanego w latach trzydziestych drewnianego domku dla dygnitarzy III Rzeszy przyjeżdżających tu na polowania. Domek podobno został po wojnie rozebrany i przeniesiony do Międzyrzecza. 

Grądzkie - średniowieczne grodzisko nad Zalewem Bledzewskim
Grądzkie - średniowieczne grodzisko nad Zalewem Bledzewskim.

Grądzkie - sucha fosa i wał,

Grądzkie z innej perspektywy
Grądzkie - fosa i wał.

Grądzkie-ślady po domku myśliwskim
Grądzkie-ślady po domku myśliwskim.

Zalew Bledzewski
Zalew Bledzewski widziany z Grądzkiego. Widoczne przy przeciwległym brzegu trzcinowiska rosną na dawnych łąkach które zostały zalane spiętrzonymi wodami Obry. Trzciny widoczne na pierwszym planie w środkowej części zdjęcia wyraźnie układają się w okrąg. Czyżby tam również były usypane jakieś wały?

Obra pod Gorzycą
Rozlewiska Obry pod Gorzycą.

Kościółek w Gorzycy
Kościółek w Gorzycy.

     Pierwotnie miałem zamiar przekroczyć Obrę po Moście Bieruta i wydostać się na szosę w okolicy Rojewa, ale tuż przed mostem skusiła mnie wyjeżdżona ścieżka prowadząca wysokim brzegiem rzeki gdzieś w kierunku Gorzycy. Ścieżka niemal w całości przejezdna z pięknymi widokami na leżące w dole mokradła i meandrującą Obrę. Gotowy materiał na oznakowany szlak pieszy. Jedyną wadą ścieżki jest jej zaorana 20 metrowa końcówka. W sposób niezamierzony znalazłem się w Gorzycy gdzie ostatecznie porzuciłem leśne w sporej części zaśnieżone dróżki.


Rower:Kross Dane wycieczki: 51.27 km (13.00 km teren), czas: 03:36 h, avg:14.24 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Skok w Nowy Rok

Piątek, 1 stycznia 2021 | dodano: 01.01.2021Kategoria gm. Bledzew

   Lekki mrozek który utwardził drogi gruntowe, zlikwidował kałuże, brak wiatru. Czego chcieć więcej na noworoczny wypad w okoliczne lasy i pola? Już w drodze zaczęło nieszkodliwie prószyć śnieżkiem, a gdyby jeszcze zaświeciło słoneczko byłoby wręcz sielankowo. Zasadniczo miałem tylko zajrzeć do teściowej co oznaczało ok 14 km w obie strony, jakoś tak niespostrzeżenie wyszło 53, a była jeszcze pokusa na więcej.
  Trasę w lasy pomiędzy Trzebiszewem a Starym Dworkiem powtarzam od czasu do czasu, dziś dołożyłem do niej odcinek od Popowa do Twierdzielewa z wszystkimi tego konsekwencjami, co oznaczało powrót przez Chełmsko. Z Chełmska wracałem eksperymentalnym szlakiem o którym słyszałem ale nigdy nie sprawdzałem. Dziś droga była zmrożona zatem zupełnie w porządku, ciekawe jak to będzie wyglądać w innych porach roku.


Użytek ekologiczny
Użytek ekologiczny "Przy rowie". Śródleśna łąka w pobliżu spalonej w 1945 r. leśniczówki Roterhirsch. Podmokła łąka jest również źródłem dla strumyka Tymienica.

Nad Tymienicą
Nad Tymienicą. Tymienica w swoim dalszym leniwym biegu przepływa przez zalew Czapliniec, dawny staw młyński przy młynie Tymiana i wpada w Bledzewie do Obry.

Most forteczny Starym Dworku
Most forteczny Starym Dworku.

Kapliczka w Twierdzielewie
Kapliczka w Twierdzielewie.

Na majdanie w Twierdzielewie
Na majdanie w Twierdzielewie, mikroskopijnej wioseczce otoczonej z wszystkich stron lasami. Jest ona niemal klasycznym przykładem okolnicy z centralnym placem (majdanem) wewnątrz kręgu utworzonego przez kilka zagród.

Rower:Kross Dane wycieczki: 53.20 km (37.00 km teren), czas: 03:35 h, avg:14.85 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Na pożegnanie roku i aplikacji Endomondo

Czwartek, 31 grudnia 2020 | dodano: 31.12.2020

   Endomondo pożegnało się ze mną właściwie samo zanim je włączyłem. Wprawdzie przez ostatni okres korzystałem z aplikacji jedynie przez sentyment, w końcu przejechałem z nią ponad 50 tys. km, ale miała kilka właściwości których nie znajduję u ewentualnych następców.
  Znajomi z Międzychodu tradycyjnie urządzają sobie sylwestrową wycieczkę wokół lubuskiego fragmentu Puszczy Noteckiej. Z zrozumiałych względów w tym roku nie można było urządzać oficjalnych, masowych rajdów, ale prywatnie kilkuosobowa grupka nawiązała do tradycji. Natknąłem się na nich w centrum Santoka. Towarzyszyłem im w powrocie na rodzinne pielesze niemal do granic gminy. Rozstaliśmy się w Krobielewku po noworocznej lampce szampana wypitej w scenerii konspiracyjnej. Skojarzenia z konspiracją za sprawą stosów drewna zasłaniających leśny parking przed wzrokiem niewtajemniczonych.
  Żeby nie powielać trasy do domu wróciłem przez Puszczę Notecką. 

Santok, ujście Noteci
Santok, ujście Noteci.

Santok, most na Noteci.
Santok, most na Noteci. Bardzo przypomina swojego poprzednika zbudowanego w 1927 r przez gorzowskiego landrata Swarta. Most Swarta został zniszczony w lutym 1945 przez wycofujące się oddziały Wermachtu.

Skwierzyński ratusz
Skwierzyński ratusz w wieczornej odsłonie.

Rower:Kross Dane wycieczki: 84.05 km (26.00 km teren), czas: 04:50 h, avg:17.39 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Po okolicy

Niedziela, 27 grudnia 2020 | dodano: 27.12.2020

    Koniec świętowania. Króciutki przedwieczorny spacerek po najbliższej okolicy.

 W Starym Dworku
Przydrożna szopka w Starym Dworku.

Rower:Kross Dane wycieczki: 30.52 km (12.00 km teren), czas: 02:07 h, avg:14.42 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)