- Kategorie:
- gm. Bledzew.67
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.39
- gm. Pszczew.35
- gm. Santok.35
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.19
- pow. międzychodzki.51
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.67
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Gdzieś w lasach pod Lubniewicami
Sobota, 25 kwietnia 2015 | dodano: 25.04.2015Kategoria gm. Bledzew
Wyjazd bez określonego celu, spontanicznie wyszło sporo kręcenia po lasach w trójkącie Skwierzyna-Lubniewice-Wałdowice. Przemierzyłem również chyba wszystkie drogi na ich obrzeżach. Byłem między innymi w Pniewie opuszczonej wiosce pod Osieckiem. Budząca się przyroda ukryje aż do jesieni wszystkie ruiny. Wygląda to o niebo lepiej niż miesiąc temu, niemniej pozostaje przygnębiające wrażenie.
Powrót szosą kostrzyńską
Rower:
Dane wycieczki:
95.00 km (22.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Stąd mogła przyjść zagłada. Skład atomowy koło Sulęcina
Wtorek, 21 kwietnia 2015 | dodano: 21.04.2015Kategoria pow. sulęciński
Dzisiejsze plany małżonki na zagospodarowanie mojego popołudnia z przyczyn niezależnych wzięły w łeb, dostałem więc wolne pod warunkiem że odwiozę pewną paczuszkę do Zemska. Zastanawiałem się gdzie stamtąd ruszyć dalej aby zmieścić się w przedziale czasowym 3-4 godzin. Przyszło mi do głowy że można byłoby sprawdzić jak wygląda teraz były radziecki skład głowic jądrowych za Templewem. W zasadzie wszystko tam jest wyburzone, a ocalały jedynie dwa podziemne magazyny. Wejścia do nich zostały zabezpieczone betonowymi płytami i zasypane. Jeżeli kogoś bliżej zainteresował ten temat to te dwa artykuły opisują go dosyć wyczerpująco:
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?... http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?...
Miejsce jest oddalone około 3 km od osady Templewko. Właśnie stamtąd wjeżdżam do lasu drogą pożarową nr.18. Tak jest dla mnie znacznie bliżej. Główny, ale bardziej oddalony, brukowany wjazd istnieje od strony szosy Trzemeszno-Wielowieś znad jez. Buszno. Kilka zdjęć z dzisiejszego wyjazdu.

Zjazd do magazynów.
Ten magazyn będący tunelem przebiegającym w poprzek niewielkiego wzgórza przeznaczony był dla bardziej stabilnych ładunków, gdzie mniej istotny był reżim dotyczący temperatury i wilgotności otaczającego powietrza.
Tego obiektu już nie ma. Natomiast w jego miejscu jest...
...dziura w ziemi wypełniona wodą w której kwaczą dzikie kaczki.

Zasypane ziemią wejście.

A jednak uchował się jakiś otworek. Wejście dosyć wygodne, potrzebna tylko latarka i ewentualnie ktoś do asekuracji. Wydeptana ścieżka i ułożone z bloczków schodki we wnętrzu wskazują że nieoficjalnie bywa jednak czasem zwiedzany.

Widok wnętrza w świetle lampy błyskowej.
Rower:
Dane wycieczki:
58.00 km (6.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Krobielewko
Poniedziałek, 20 kwietnia 2015 | dodano: 20.04.2015Kategoria gm. Skwierzyna
Kolejny wyjazd do wiosek puszczańskich na prawym brzegu Warty. Dziś Krobielewko, miejscowość trochę starsza i znacznie większa niż pobliskie Wiejce. Zaczątkiem wsi była osada Krobielewo leżąca na przeciwległym brzegu Warty. Pierwsze wzmianki o Krobielewie pochodzą z końca XIV w. Według dokumentu z 1517 wieś leżała już po obu stronach Warty. Przynajmniej dwukrotnie w pobliżu wsi zbudowano na Warcie drewniane mosty. Jednym z nich był most wzniesiony przez Szwedów podczas Potopu. Podobno przy niskim stanie wody można dostrzec jego resztki poniżej wioski. Tuż przed wojną z Polską w 1939 saperzy Wehrmachtu wybudowali kolejny drewniany most na Warcie, był to najdłuższy most drewniany w Niemczech, mogły po nim przejechać czołgi Panzerkampfwagen II. Był wykorzystany podczas najazdu hitlerowskiego na Polskę. Most ten został zniszczony w czasie działań wojennych w 1945 r. Do roku 1983 istniała w tamtym miejscu przeprawa promowa. Dziś po obydwu stronach rzeki droga kończy się na wałach przeciwpowodziowych.
W centrum wsi zwraca uwagę kompozycja z kamieni nazywana "Głazem Edka". Tuż za głazami remiza OSP, kościół będący filią parafii w Skwierzynie i lapidarium. Dziś wyjechałem z domu po osiemnastej, dlatego trochę zabrakło czasu na gruntowne spenetrowanie miejscowości.
Kompozycja "Głaz Edka".
Grubo ciosane.

Kiedyś była to remiza OSP.

Lapidarium.

Może tego nie widać dokładnie, ale to są te same tablice sfotografowane kilka lat temu w miejscach w których znajdowały się pierwotnie, takie małe oszustwo wydaje się że właściwie w zbożnym celu. Osobiście nie jestem do tego celu przekonany do końca.

Kościół oddany do użytku w latach dwudziestych.
żywcem
Rower:
Dane wycieczki:
44.00 km (5.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Wiejce
Niedziela, 19 kwietnia 2015 | dodano: 19.04.2015Kategoria gm. Skwierzyna
Wczoraj w natłoku innych zajęć zabrakło czasu na rower, a jedyną korzyścią jaką odniosłem było przypadkowe pozyskanie pliku materiałów promujących turystykę w gminach otaczających Gorzów. W galerii Nova Park natknąłem się na imprezę zatytułowana Lubuskie Tour. Jako że łażenie po galerii mnie nudzi, zostawiłem to żonie, a sam w tym czasie przeszedłem się po stoiskach gmin. Najbardziej cieszą mnie mapy, a zwłaszcza mapa szlaków w pow. międzyrzeckim.
Dziś zrobiłem sobie wypad do najbardziej oddalonej miejscowości gminy. Wiejce- maleńka wioska (około 80 mieszkańców) położona na prawym brzegu Warty na południowym skraju Puszczy Noteckiej. Historia miejscowości sięga zaledwie XVIII w, powstała ona w czasie zagospodarowywania nadwarciańskich bagien. Pierwotnie należała do właścicieli leżącego na drugim brzegu Warty Goraja. W połowie XIX w wieś przeszła na własność majora von Jena-Kothen który zbudował tu niewielki dwór z parkiem. Kolejni właściciele rozbudowywali folwark i dwór, aż w latach 30. ubiegłego wieku przybrał obecną formę neobarokowego pałacu. W latach 1800-1874 w Wiejcach funkcjonowała duża huta szkła. Miejsce oznaczone na starej mapie jako Charlottenhutte znajduje się na brzegu Warty w pobliżu pola biwakowego przy leśniczówce.
Miejsca godne zobaczenia to kamień Bismacka (Bismarckstein) leżący w pobliżu dwunastu pomnikowych dębów rosnących w wschodniej części wioski. Na kamieniu zachował się ślad po medalionie z podobizną żelaznego kanclerza.

Kamień Bismarcka w Wiejcach.

Kościół w Wiejcach

Obelisk "Kriegerdenkmal"
Tzw. "Rządcówka" zaadoptowany na cele hotelowe dawny spichlerz.
Sam pałac.
Rzeka Warta obok pałacu.

Cmentarz w Nadziejewkach.
Rower:
Dane wycieczki:
58.00 km (8.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Jarnatów
Piątek, 17 kwietnia 2015 | dodano: 18.04.2015Kategoria Stare nekropolie i mauzolea, pow. sulęciński, Lubniewice
No to odwiedziłem Jarnatów na przedwiośniu. Spieszyłem się aby zdążyć w najbliższy weekend zanim liście zasłonią budowle które chciałem zobaczyć. Czyli plan wykonałem jeden dzień przed terminem. Drogę tam i z powrotem przejechałem tą samą trasą przez Bledzew i Lubniewice i wbrew zwyczajowi nie zrobiłem ani jednego kilometra w terenie. Wyjechałem z Skwierzyny o siedemnastej i wolałem nie eksperymentować z drogą przez Rogi i szosą kostrzyńską. Aura okazała się dla mnie łaskawa, padało tam gdzie mnie akurat nie było.
Zwiedzanie Jarnatowa rozpocząłem od odwiedzenia mauzoleum-grobowca byłych niemieckich właścicieli Jarnatowa (wtedy Arensdorf). Znajduje się on na porośniętym zaroślami wzgórzu po prawej stronie drogi prowadzącej do Sobieraja, mniej więcej naprzeciw domu o numerze 13. Należał prawdopodobnie do rodziny Böttingerów właścicieli Jarnatowa od roku 1910, lub ich poprzedników- rodziny Tholuch. Obecnie zdewastowany, komora grobowa otwarta, wewnątrz widać walające się resztki trumien.

Ogólny widok mauzoleum. Poniżej szczegóły


Kościółek
Wysadzona dębami droga prowadząca do Rogów. Szczególnie urokliwie wygląda kiedy dęby okryją się listowiem.
Droga prowadząca do nieistniejącej już stacji kolejowej.

Domy pracowników folwarku.
Folwarczna gorzelnia.
Pałac. Od mojej ostatniej wizyty wycięto krzaki zasłaniające widok pałacu.

U góry i na dole kawał dobrze wykonanej, dziś nikomu nie potrzebnej roboty. Wiadukty nad i pod nieistniejącą od siedemdziesięciu lat linią kolejową Gorzów-Sulęcin.

Rower:
Dane wycieczki:
67.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Nic ciekawego.
Środa, 15 kwietnia 2015 | dodano: 15.04.2015
Właściwie dziś wybierałem się do Jarnatowa. Dopóki drzewa i krzaki są jeszcze gołe chciałem zobaczyć pałac i monumentalny grobowiec właścicieli. Zawsze kiedy tam jestem liście zasłaniają widok. Przed wyjazdem wyskoczyłem po zakupy i spotkałem w sklepie chętnego do towarzystwa. Do Jarnatowa zamierzałem dotrzeć od szosy kostrzyńskiej poprzez Rogi. Na pewnym odcinku ta trasa bywa czasem ciężka do pokonania. Mój towarzysz już kiedyś jechał ze mną tamtędy i dziś kiedy w Wałdowicach przedstawiłem mu szczegóły trasy całkowicie stracił zainteresowanie Jarnatowem, a zaczął mnie gorąco namawiać na Gorzów do którego podobno nigdy nie wjeżdżał od strony Sulęcina . Ostatecznie nie miałem tak wielkiego parcia na pierwotny pomysł i dałem się namówić. Dzisiejsza trasa miała zatem następujący przebieg - szosą kostrzyńską z Skwierzyny do Wałdowic, stamtąd do Gorzowa, i z Gorzowa powrót do Skwierzyny przez Czechów i Santok. Początkowo na kostrzyńskiej trochę przeszkadzał wiatr, później na drodze do Gorzowa i Skwierzyny przestał być odczuwalny. W sumie wyjazd nieciekawy, a Jarnatów zostawiłem sobie na najbliższy wyjazd solo.
Rower:
Dane wycieczki:
76.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Spacerowo
Niedziela, 12 kwietnia 2015 | dodano: 12.04.2015
Dziś wyjazd jedynie w celach spacerowych. Zatem nie ruszałem nigdzie w teren, przejechałem tylko po obrzeżach miasteczka a i tak nazbierało się nie wiadomo skąd 18 km.
Rower:
Dane wycieczki:
18.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Powtórnie Góra Trębacza
Sobota, 11 kwietnia 2015 | dodano: 11.04.2015
Na dzisiejszy wyjazd wybieram się z Arturem. Były rozpatrywane dwie koncepcje trasy: jedna nad Glinik, druga to nowa wieża widokowa w Zielomyślu. Ponieważ zaciekawiła go moja wczorajsza wycieczka to ostatecznie wybraliśmy Zielomyśl. Dzisiejsze natężenie ruchu na drodze do Poznania pozwoliło bez większych stresów dotrzeć do Wierzbna. Tuż przed Wierzbnem skręcamy w fajną trasę spacerową do Brzeźna. Asfalt bez dziur, ruch niemal zerowy, na odcinku do Zielomyśla wyminął nas tylko jeden samochód. Mijamy Brzeźno i podjeżdżamy niemal pod Zielomyśl. Z prawej strony widzimy tor kolejowy, a w oddaleniu zalesione wzgórze i nową wieżę widokową. Widoczna z drogi wiata na przystanku kolejowym jest punktem charakterystycznym przed którym wjeżdżamy na drogę prowadzącą do Góry Trębacza.
Od strony Zielomyśla.
Dziś przyjechaliśmy z tej strony.

Wracamy do Skwierzyny przez Rokitno i Chełmsko, skrótem obok DPS-u.
Rower:
Dane wycieczki:
55.00 km (18.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Góra Trębacza
Piątek, 10 kwietnia 2015 | dodano: 11.04.2015
Skoro w tym tygodniu podarowano mi wolne od popołudniowych prac na działce trzeba tą wolność wykorzystać. Pogoda wspaniała, zachęca do wypadu za miasto. Już wczoraj zapadła decyzja że najbliższy wyjazd będzie na budowę wieży na Górze Trębacza w Zielomyślu.
Dzisiejszy wyjazd do Zielomyśla wykonaliśmy drogami terenowymi. Do wieży widokowej podjechaliśmy lasem od strony Lubikowa. Przy okazji spełniliśmy dobry uczynek zawracając dwie panie które w przekonaniu że jadą do Pszczewa robiły dokładnie odwrotnie.
Widok od strony drogi dojazdowej.

Tą drogą dotarliśmy pod wieżę. Na horyzoncie majaczą dachy elewatora w Przytocznej.
Z braku czasu dalszą drogę z Lubikowa do Skwierzyny kontynuujemy szosą.
Rower:
Dane wycieczki:
54.00 km (28.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Białe Łąki
Czwartek, 9 kwietnia 2015 | dodano: 09.04.2015
Odłożyłem wszelkie prace na działce na następny tydzień, w myśl zasady co masz zrobić dziś, zrób jutro a będziesz miał dodatkowy dzień wolny. Mój kompan od przejażdżek niedawno otrzymał w prezencie nowy rower, jazda cieszy go teraz jak młodego psa pchły. Dziś wypadła kolejna strona świata, jedziemy drogą gminną (prezent dla gminy od GDDKiA) w kierunku Międzyrzecza. Pojawił się pomysł aby na wysokości Jeziora Głębokiego przedostać się do osady i leśnictwa Białe Łąki, następnie dotrzeć do Kalska, i stamtąd powrócić do Skwierzyny przez Twierdzielewo i Chełmsko. Znaczną część trasy stanowiły drogi terenowe różnej jakości, początkowo były nawet niezłe ale później trafiały się odcinki przejezdne tylko dla traktorów.
Budynki leśnictwa Białe Łąki
Od tego miejsca drogi pogorszyły się zdecydowanie. Przeważają piachy, kałuże, odcinki rozjeżdżone przez pojazdy pracujące w lesie i ciągniki rolnicze. W kilku miejscach było przepychanie. Ale nie było przynajmniej monotonnie :)Ten kotek był przyczyną krótkiej przerwy. Kolejny odcinek ma zdecydowanie odmienny charakter, znów wracamy na szosę i tak będzie już do końca.
W Twierdzielewie.
Rower:
Dane wycieczki:
45.00 km (19.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)

