- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.39
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.5
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Do Puszczy Noteckiej przez Międzychód
Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 | dodano: 21.08.2017Kategoria ponad 100 km, Puszcza Notecka
Burze i opady wiszące w powietrzu miały zatrzymać mnie w pobliżu domu, w Lubikowie włączyły mi się jednak szwendacze.
Przedostałem się przez Międzychód na drugą stronę Warty. Mało jest miejsc w najbliższej okolicy których jeszcze nie odwiedziłem, dziś jednak trochę pobłąkałem się w puszczy pomiędzy Sowią Górą, Wiejcami i Międzychodem. Są tam osady które znam jedynie z drogowskazów kierujących w leśne drogi gruntowe.
Odwiedziłem Drzewce, Zamyślin i Piłkę. Szczerze mówiąc były to labirynty dróg łączących jakieś pojedyncze zagrody zagubione pośród lasu. Na koniec skusiłem się na jazdę śliczną, gładką drogę szutrową która trochę nieoczekiwanie wyprowadziła mnie w Sowiej Górze.
Drogę muszę przy najbliższej okazji spenetrować, interesuje mnie gdzie leży jej drugi wylot, byłaby świetną bazą do jazdy w tamtej części puszczy. Ponadto natknąłem się w środku lasu na spory kompleks użytkowanych budynków bez żadnych tablic i przystanek autobusowy. Poza tym żywego ducha w otoczeniu budynków. Autobus pewnie już od dawna tam żaden nie jeździ, a budynki to prawdopodobnie jeden z oddziałów DPS Zamyślin-Piłka. Skoro tak to podobno bazą do jego rozbudowy była przedwojenna strażnica niemieckiej straży granicznej.
W pierwszej połowie XX wieku tereny te były wprawdzie rzadko, ale zamieszkałe i w lesie zostało sporo kamiennych drogowskazów niestety dziś napisy są zniszczone lub nieczytelne i nie mogą służyć pomocą w nawigacji.
Z Sowiej Góry przez Gościm i Lipki Wielkie popędziłem prosto do domu.
A deszcz również nie odpuścił. Całą drogę przejechałem suchy, a burza dopadła mnie po drugiej stronie Warty, 3 km od domu, a 1,5 km. od najbliższego dachu.

Nad jeziorem Winnogóra.

Strychy - Międzychód , aleja starych drzew.

Drzewce - a gdzie domy, gdzie mieszkańcy?

W Puszczy Noteckiej.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
114.83 km (42.00 km teren), czas: 06:18 h, avg:18.23 km/h,
prędkość maks: 40.50 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Ponownie Pszczew i wielkopolskie pogranicze
Piątek, 18 sierpnia 2017 | dodano: 18.08.2017Kategoria ponad 100 km, gm. Pszczew
Ponieważ synoptycy straszyli burzami i przelotnymi opadami wolałem dziś trzymać się terenów bardziej zaludnionych z infrastrukturą w postaci wiat przystankowych. Wprawdzie burze miały być późnym wieczorem ale lekki symboliczny deszczyk dopadł mnie pod Łowyniem.
Tym razem pozwoliłem sobie spenetrować okolice i wioski które leżą na końcowych odcinkach lokalnych dróg i nie są z sobą połączone szosami. Zacząłem od Zielomyśla. Sam Zielomyśl odwiedzałem już wielokrotnie przejeżdżając od Wierzbna w kierunku Pszczewa, ale zasadnicza część wioski leży wzdłuż zupełnie innej ulicy w którą się nigdy nie zapuszczałem. Dziś zaspokoiłem ciekawość. Na końcu ulicy dotarłem pod drogowskazy kierujące w drogi gruntowe do Brzeźna i drugi do Nowego Gorzycka. Żeby nie zawracać kieruję się do Nowego Gorzycka.
Kolejny fragment dróg gruntowych czeka mnie za Stokami. Jedyna szosa która prowadzi do Stoków przechodzi w kilka dróg gruntowych. Jedna z nich prowadzi do Dormowa. Dormowo analogicznie jak Stoki połączone jest z szerokim światem jedyną szosą prowadzącą do drogi Miedzichowo - Trzciel.
Obydwie, sporej wielkości wioski pozbawione są zabytków. W Stokach zatrzymałem się przed kościołem o którym wspominałem wczoraj. Szczególnie sielskie wrażenie sprawia Dormowo. Przy wylocie z Dormowa mijam pomnik poświęcony pamięci poległych w wojnach mieszkańcom wioski. Pomnik powstał w roku 1920, zniszczony przez hitlerowców odbudowano w 1948 r. Na tablicy nazwiska 24 ofiar z lat 1914-18, trzech powstańców wielkopolskich poległych w czasie walk o Kamionną toczonych 19 stycznia 1919 pod Głażewem i trzech osób zabitych w latach 1939-45.

Kościół w Stokach. Jak wspominałem podczas poprzedniej wycieczki, mieszkańcy Stoków odcięci po traktacie wersalskim od swojej dotychczasowej parafii granicą państwową przebudowali na kościół nieużytkowaną owczarnię.

Pomnik w Dormowie.

Tytułowe pogranicze województw pomiędzy Łowyniem (Wielkopolska) a Świechocinem (Lubuskie).
Pod Gorzyniem zawróciłem w kierunku Międzyrzecza. Jedyne odstępstwo od obranej marszruty nastąpiło w Policku. Skusiłem się na kolejną miejscowość w której nigdy nie byłem - Rańsko. Rańsko - kilka gospodarstw otoczonych lasami, rozrzuconych nad brzegiem Obry. Podobnie jak Stoki i Dormowo należy do tych oddalonych, z jedyną drogą asfaltową. W wiosce droga asfaltowa przeszła w gruntową. Na szczęście gruntowa okazała się przejezdna i po wydostaniu się na szosę z Trzciela popedałowałem prosto do domu.
Pomnik w Dormowie.

Tytułowe pogranicze województw pomiędzy Łowyniem (Wielkopolska) a Świechocinem (Lubuskie).
Bardzo sympatyczne tereny do jazdy, urozmaicony pofałdowany teren. Szkoda tylko że większość dróg ułożona jest południkowo i tylko z rzadka połączonych między sobą wzdłuż osi wschód-zachód. Cóż taki jest urok pogranicza.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
103.74 km (14.00 km teren), czas: 05:44 h, avg:18.09 km/h,
prędkość maks: 41.70 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Przez Pszczew
Czwartek, 17 sierpnia 2017 | dodano: 17.08.2017Kategoria gm. Pszczew
Dzisiejsza wycieczka zaprowadziła mnie w okolice Pszczewa. Podczas poprzedniego przejazdu przez Świechocin zaintrygował mnie drogowskaz kierujący do Stoków, i to był jeden z powodów dla którego znalazłem się właśnie w Świechocinie.
Do Pszczewa dotarłem klasyczną drogą przez Międzyrzecz, Bobowicko i Policko. Świechocin leży kilka kilometrów na wschód od Pszczewa. Dojeżdżając od strony Pszczewa trzeba się sprężyć i wspiąć na dosyć stromy podjazd, właśnie przecinamy w ten sposób polodowcowy piaszczysty wał tzw. Oz Świechociński. Ma on podobno 3,5 km długości i 600 m szerokości.

Międzyrzecz - most na Obrze.

Świątek w Świechocinie.
W wiosce zwraca uwagę dzwonnica ustawiona na centralnym placu miejscowości. Dzwonnica może dziwić ponieważ nigdzie nie zauważyłem kościoła, albo chociażby jakiejś kaplicy. Historia dzwonnicy sięga początku ubiegłego wieku kiedy po Powstaniu Wielkopolskim decyzją konferencji wersalskiej w okolicy Pszczewa przeprowadzono plebiscyt dotyczący przynależności państwowej spornego terenu. Decyzją głosujących Pszczew pozostał w Niemczech a pobliskie wioski min.: Silna, Świechocin i Stoki przypadły Polsce. Taki przebieg granicy trochę skomplikował katolikom dostęp do świątyni, wioski bowiem należały do parafii w Pszczewie i nie posiadały własnych kościołów, a teraz ich kościół parafialny znalazł się po drugiej stronie granicy. Wyjściem stało się utworzenie nowych parafii w Silnej i Stokach. Świechocin przyłączono do parafii w Stokach, ale sam fakt powrotu wioski do Polski uczczono postawieniem dzwonnicy. Podczas okupacji dzwon został zarekwirowany, a sama dzwonnica zdewastowana. Dopiero na początku bieżącego stulecia odbudowano konstrukcję na której zawisł nowy dzwon.
Świątek w Świechocinie.

Dzwonnica w Świechocinie.
Przy przeciwległym wylocie wioski drogowskaz który mnie tu ściągnął "Stoki 4 km". Droga, początkowo brukowana, szybko przechodzi w mokry piach sklejony tylko siłami adhezji. Nie zazdroszczę wiernym z Świechocina drogi do świątyni. Sama świątynia w Stokach powstała w 1924 po zaadoptowaniu dla potrzeb kultu dawnej owczarni. Przejechałem przed kościołem i zapomniałem o jego historii, dlatego nie zatrzymywałem się aby obejrzeć go bardziej szczegółowo. Budynek kościoła jednak nie wyróżnia się niczym szczególnym.
Zdecydowanie lepsze połączenie Stoki mają z Pszczewem. Asfaltową drogą dotarłem w pobliże Szarcza, a dalej niemal do samej Skwierzyny z względów odległościowych wybierałem skróty ulepszonymi drogami gruntowymi.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
75.93 km (18.00 km teren), czas: 04:07 h, avg:18.44 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Po deszczu, z Deszcznem w tle
Środa, 16 sierpnia 2017 | dodano: 17.08.2017
Miałem dziś dzień wolny, miałem kilka pomysłów na dłuższe wycieczki, ale deszcz padający cały poranek i sporą część popołudnia zaoszczędził mi dylematów dokąd jechać. Wyrwałem się z domu dopiero po osiemnastej. Dziś chciałem uniknąć jazdy po błocie i kałużach, ponadto żeby zamknąć pętlę bez wracania tą samą drogą trzeba pokonać spore odległości, więc wybór pozostał niewielki.
Trochę się przeliczyłem szacując odległość, miałem się zmieścić w granicach 40 km, wyszło 60. Przejechałem niezliczoną ilość wsi i osad należących do gminy Deszczno. Na pewno były to: Kiełpin, Bolemin, Krasowiec, Prądocin, Łagodzin, Karnin, Maszewo, Deszczno, Brzozowiec, ba wtargnąłem w granice administracyjne Gorzowa. Zapewne zahaczyłem jeszcze o kilka innych niewymienionych. W Deszcznie zaczął zapadać zmrok i trzeba było zakończyć błąkanie się po okolicznych zakamarkach. Powrót dawną trójką.

Fundament zapory drogowej wydobyty podczas przebudowy rozjazdu starej trójki i drogi krajowej 24. Robotnicy natknęli się na zaporę w trakcie prac ziemnych. Była elementem MRU. Po wetknięciu w gniazda bloku przygotowanych odcinków szyn wspólnie z pobliskim dużym dwukondygnacyjnym bunkrem ryglowała skrzyżowanie dróg Skwierzyna-Gorzów-Kostrzyn. Kilkudziesięciotonowy blok leży obecnie na poboczu drogi obok ronda.

Siedziba władz gminy Deszczno.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
61.50 km (2.00 km teren), czas: 03:01 h, avg:20.39 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Powrót do aktywności
Wtorek, 15 sierpnia 2017 | dodano: 15.08.2017
Po blisko miesięcznej przerwie podczas której z rowerami (zresztą cudzymi) miałem tylko kontakt wzrokowy wracam do aktywności.
Dzisiejszy wyjazd składał się z dwóch części o odmiennym charakterze. Zemsko i okolice zrobione spacerowo i familijnie. Indywidualnie ruszyłem w Puszczę Notecką, tym razem było kilkanaście kilometrów po drogach którymi jeżdżę rzadko lub wcale. Sprawdziłem przejezdność i nawierzchnię drogi Murzynowo-Jezierce. Zetknąłem się na mapach z dwiema nazwami tego szlaku - "Ceglanka" lub "Czerwona". Nazwa spowodowana prawdopodobnie sporą zawartością drobno pokruszonej cegły w kruszywie użytym do jej utwardzenia. Dotychczas jechałem tędy tylko raz i było to z ciekawości dokąd mnie ona zaprowadzi, wtedy wydawała się dosyć ciężką do pokonania. Okazała się jednak zupełnie przyzwoitą, a w pewnym momencie pojawiło się nawet oznakowanie żółtego szlaku rowerowego.

Droga"Ceglanka".
Przed Świniarami zboczyłem w miejsce gdzie kilka lat temu pracowała wiertnia poszukiwaczy ropy i gazu. Wtedy nie miałem okazji odwiedzenia górników. Pozostał po nich obiekt nazywany "kopalnią". Jest to mniej więcej ar powierzchni ogrodzonej płotem z jakimś wystającym z ziemi urządzeniem. Tablica na bramie stara się zniechęcić palaczy do używania w pobliżu otwartego ognia i ostrzega przed możliwością wycieku dwutlenku siarki. Oczywiście kopalnia jest nieczynna i nic mi nie wiadomo czy wiertacze wtedy w ogóle dotarli do jakiegoś złoża.

Puszcza Notecka, rejon Świniar - oprócz sosen wyrasta tam czasem z piasku jakaś rura.
Powrót do Skwierzyny szosą.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
59.75 km (19.00 km teren), czas: 04:02 h, avg:14.81 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Góra Glinnik
Poniedziałek, 17 lipca 2017 | dodano: 17.07.2017Kategoria pow. sulęciński
Góra Glinnik wznosi się na niebotyczną wysokość 187 m. n.p.m. pomiędzy Glisnem i Trzemesznem Lubuskim. Na stoki góry po raz trzeci ściągnęła mnie ciekawość kamieni, a zwłaszcza jednego z nich wspomnianego na stronach www.polska niezwykła . Artykuł mówi że " Na jednym ze wzgórz pomiędzy Glisnem a Trzemesznem Lubuskim, ukryty wśród drzew stoi olbrzymi kamień z wyrytym napisem. Z pewnym trudem można odczytać, że poświęcony jest pamięci feldwebla Ericha Rauta i unteroffiziera Helmuta Heiliga, którzy 14 marca 1944 r. zginęli w tym miejscu śmiercią lotnika. W podpisie widoczna nazwa miejscowości Messeritz (Międzyrzecz) i długie, nieodczytywalne słowo – być może określające jakieś stowarzyszenie, które ten nietypowy pomnik ufundowało."
Samolot podobno był samolotem cywilnym.
Kamienia tego szukałem już dwa razy, oczywiście poprzednie poszukiwania były również szukaniem igły w stogu siana. Wprawdzie w artykule są podane współrzędne, ale odnoszą się one chyba bardziej do osady Pamiątkowice niż miejsca katastrofy. Słowem bez pomocy znających tamtejsze lasy nic się nie znajdzie. Napotkany i zagadnięty w temacie przypadkowy tubylec wzruszył ramionami i stwierdził że pierwszy raz o tym słyszy.
Mogę tylko powiedzieć że brukowana droga od strony Glisna kończy się kilkaset metrów przed szczytem, jest dosyć ciężka do pokonania ale bardzo atrakcyjna widokowo. Na urwistej krawędzi wzgórza leży cała masa kamieni wielkości wielkości człowieka czego przykładem jest poniższy (był wyższy ode mnie).

Po godzinie błąkania się po krzakach i trawach dałem spokój, polną drogą przedarłem się do Pamiątkowic i brukiem zjechałem na drugą stronę wzgórza do Trzemeszna Lubuskiego.
Podobnie jak na ten kamień z miejsca katastrofy nie mogę na stokach góry natknąć się na miejsce zwane "Babskim Uskokiem" a związane z miejscową legendą o zabawie w karczmie w Trzemesznie i udziałem w niej przedstawiciela piekieł.
Do Skwierzyny wróciłem drogą okrężną przez Międzyrzecz.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
80.75 km (10.00 km teren), czas: 04:27 h, avg:18.15 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów
Niedziela, 16 lipca 2017 | dodano: 16.07.2017
Przed wyjazdem do Gorzowa byłem na węźle obwodnicy od strony Międzyrzecza. Do Gorzowa pojechałem przez Santok, powrót przez Deszczno. W drodze dopadł mnie lekki deszczyk. Przeczekałem go pod wiatą na przystani rzecznej w Santoku.

Gorzów. Wieża katedralna bez iglicy zdjętej po pożarze.

Pagórki w Czechowie.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
76.24 km (6.00 km teren), czas: 03:51 h, avg:19.80 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Orzelec
Sobota, 15 lipca 2017 | dodano: 15.07.2017
Na wyjazd mogłem sobie pozwolić dopiero około dwudziestej. Aby zdążyć przed zmrokiem pozostało zrobić wycieczkę w promieniu kilkunastu kilometrów od domu, a wybór padł na Glinik. Trasa przebiegała w pobliżu Orzelca, stąd drobna zmiana w planowanej marszrucie.
Współczesny Orzelec to kilka olbrzymich ferm drobiu wcinających się głęboko w las w kierunku z którego przyjechałem, dopiero w pobliżu szosy z Bolemina do Glinika jest kilka zabudowań i stary poniemiecki cmentarz. Droga w pobliżu ferm o nawierzchni gruntowo-szutrowej ale zupełnie przyzwoita. Powrót przez Glinik, Deszczno i Trzebiszewo.
Dziś nie było żadnego zagłębiania się w szczegóły dotyczące mijanych okolic.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
45.33 km (7.00 km teren), czas: 02:02 h, avg:22.29 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Templewo
Piątek, 14 lipca 2017 | dodano: 14.07.2017
W piątkowe popołudnie okazałem się osobą zbędną w domu, ba nawet byłem zachęcany do wyjazdu. Po moich ostatnich codziennych wyjazdach taka dobroć wydaje się podejrzana.
Wybrałem się na czterdziestokilometrową trasę Bledzew, Sokola Dąbrowa, Nowa Wieś, Templewo, Goruńsko i od Bledzewa z powrotem po wcześniejszych śladach. Taka pętla trochę przypomina lasso. Już w trakcie jazdy przyszedł mi do głowy plan poprawienia śladu na mapie, zamiast wracać do Bledzewa skręcam w leśną drogę przeciwpożarową do jeziora Czystego, dalej przeprawy przez Strugę Jeziorną, Obrę i pod Rojewo. W ten sposób ominąłem Bledzew i wróciłem do domu z zupełnie innego kierunku.

Dżungla znad Zalewu Bledzewskiego.
Na początku XX wieku na skraju tego niesamowitego lasku stał dom młynarza. Lasek z gąszczem pnączy ma powierzchnię kilkudziesięciu arów. W ubiegłym roku podczas przebudowy drogi spod roślinności odsłonięto fundamenty i piwnice tego siedliska. Jeszcze dwa lata temu w głębokim wąwozie nad którym pochylały się stare potężne drzewa z odsłoniętymi korzeniami prowadziła w dół do Strugi Jeziornej równie niesamowita droga. Dziś po przebudowie straciła swój dawny urok, chociaż również może się podobać.
Do przeprawy przez Strugę Jeziorną.
Po napełnieniu zbiornika bledzewskiej elektrowni poziom lustra wody podniósł się o blisko osiem metrów i w korycie rzeczki mieści się teraz cofka zalewu i rozlewiska ciągnące się aż do jeziora Chycińskiego.
Najtrudniejsza do pokonania okazała się sześciokilometrowa część drogi ciągnąca się od mostku na Strudze aż do szosy międzyrzeckiej. Okazało się że moja wczorajsza intuicyjna niechęć do dróg gruntowych nie była bezzasadna.

Jak polubić takie leśne drogi gruntowe?
Rower:Kross
Dane wycieczki:
56.47 km (15.00 km teren), czas: 03:04 h, avg:18.41 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Międzyrzecz
Czwartek, 13 lipca 2017 | dodano: 13.07.2017
Niespodziewanie okazało się że mam kolejne luźne popołudnie. Sposób zagospodarowania czasu wolnego był oczywisty.
Po deszczach straciłem ochotę na korzystanie z dróg gruntowych zatem pozostały jedynie szosy i ulepszone żwirówki. Przy takim wyborze w okolicach Skwierzyny nie ma zbyt wielu możliwości, układ dróg pozwala raptem na trzy, czy cztery wersje tras kiedy nie trzeba wracać do domu tą samą drogą którą się wyjechało. Dziś wybrałem Międzyrzecz - dojazd z urozmaiceniem przez Rokitno i Kalsko. Niektóre odcinki są naprawdę miłe dla oka, zwłaszcza te które prowadzą wśród łąk i pól alejami wysadzonymi brzozami. Powrót zwykłą, roboczą starą trójką omijającą wszystkie osady (teraz to chyba drogi gminne Międzyrzecza, Bledzewa i Skwierzyny) .
Rower:Kross
Dane wycieczki:
43.39 km (5.00 km teren), czas: 02:00 h, avg:21.70 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)

