blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(12)

Moje rowery

Stevens 3037 km
Kross 78807 km
Mc Kenzie 20244 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Gorzów

Czwartek, 5 kwietnia 2018 | dodano: 05.04.2018Kategoria Gorzów

   Zaryzykowałem, nie zmokłem, dopiero na finiszu zaczęło siąpić. Udało się zaliczyć pętlę przez Gorzów. Sprężałem się więc dziś obyło się bez turystyki.

Gorzów, ul. Obotrycka. Na pierwszym planie kamienica Beckerów, znakomitych piekarzy landsberskich
Gorzów, ul. Obotrycka. Na pierwszym planie kamienica Beckerów, znakomitych piekarzy landsberskich.

Secesyjna kamienica przy gorzowskiej ul. Obotryckiej
Secesyjna kamienica przy ul. Obotryckiej.

Przy ul. Teatralnej w Gorzowie, siedziba WITD. Szary budynek z prawej strony to pałacyk Carla Friedricha, XIX- wiecznego landsberskiego właściciela składu materiałów budowlanych
 Siedziba WITD przy ul. Teatralnej. Szary budynek z prawej strony to pałacyk Carla Friedricha, XIX- wiecznego landsberskiego właściciela składu materiałów budowlanych.


Rower:Kross Dane wycieczki: 61.44 km (0.00 km teren), czas: 03:30 h, avg:17.55 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Po drogach i bezdrożach

Środa, 4 kwietnia 2018 | dodano: 04.04.2018

   Trasa dzisiejszego wyjazdu całkowicie przypadkowa i unikatowa. Miały być Lubniewice z wariantem leśnym. Lubniewice odpadły ponieważ mostek na Lubniewce nadal nie istnieje, więc spod nieistniejącego mostka zdałem się na przypadek. W lesie i tak wszystkie drogi wyglądają jednakowo zatem na rozjazdach o wyborze kierunku decydowały dwa czynniki: lepsza przejezdność i ogólny kierunek na wschód.


Rower:Kross Dane wycieczki: 50.50 km (24.00 km teren), czas: 03:20 h, avg:15.15 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Na świąteczne popołudnie - Gorzów

Poniedziałek, 2 kwietnia 2018 | dodano: 02.04.2018Kategoria Gorzów

   Na świąteczne poniedziałkowe popołudnie siedemdziesiąt kilometrów to idealny dystans, a ponieważ wszystkie inne kierunki zostały wyeksploatowane do granic ciekawości, ostatnio często odwiedzam Gorzów. Dziś również.
  W granice Gorzowa wjeżdżam od strony Łagodzina, pierwsze rondo w Zieleńcu i pierwszy pałacyk podmiejski. Dzisiejszy Zieleniec jest dzielnicą Gorzowa, do roku 1977 był zupełnie odrębną miejscowością. W drugiej połowie XIX wieku właścicielami Zieleńca została żydowska rodzina Liebermannów. Hugo Liebermann około roku 1878 zbudował dla swojej rodziny okazałą siedzibę. Obecnie pałac użytkuje szkoła ogrodnicza.
  Synem Hugona był urodzony w 1886 r w Zieleńcu, Erich Lieberman – niemiecki pianista, kompozytor i librecista. W okresie międzywojennym współpracował z rozgłośnią radiową w Lipsku. Pomimo wyznania ewangelickiego Erich przez nazistów nadal uważany był za Żyda. W roku 1933 podjął nieudaną próbę zatrudnienia w tureckim szkolnictwie muzycznym. W roku 1938, nadal z Lipska, wysłał list motywacyjny do radia holenderskiego który również został odrzucony. Do roku 1942 mieszkał w Lipsku. W styczniu 1942 został deportowany do getta w Rydze i tego samego roku tamże zamordowany.
   Na ogrodzeniu szkoły widnieje wprawdzie ostrzeżenie że wstęp na teren jest wzbroniony, a terenu pilnuje groźny pies, ale widząc dziurę w płocie pozwalającą przejechać bez zsiadania z roweru z pełną premedytacją je zignorowałem. W związku z dziurą ostrzeżenie przed psem potraktowałem jako blef.

Gorzowski Zieleniec - pałac Liebermanna
Pałacyk Liebermanów w Zieleńcu.

   Kontynuując jazdę w kierunku przeprawy przez Most Staromiejski mijam kościół na Zawarciu. Jest to dawna ewangelicka świątynia Marcina Lutra Obecnie Chrystusa Króla. Modernistyczna klinkierowa rotunda z stożkowym dachem i ażurową wieżą powstała w roku 1930. Jest to jedyny okrągły kościół w Gorzowie.

Modernistyczny kościół Chrystusa Króla z roku 1930 na gorzowskim Zawarciu
Modernistyczny kościół Chrystusa Króla z roku 1930 na gorzowskim Zawarciu.

     W pobliżu rzeki stoi budynek z czerwonej cegły. Jest to zbudowany w połowie XIX wieku magazyn nazywany Czerwonym Spichlerzem, w odróżnieniu od Białego o którym jeszcze wspomnę. Budynek prawdopodobnie zbudował żydowski kupiec Adolf Boas handlujący zbożem.

Czerwony Spichlerz na gorzowskim Zawarciu
Czerwony Spichlerz na gorzowskim Zawarciu.

    Rodzina Boasów pojawiła się w Gorzowie w XVIII wieku. Najbardziej dla miasta zasłużył się wspomniany wcześniej Adolf, był dyrektorem banku i prowadził handel zbożem. Jako wieloletni radny za wkład w rozwój miasta otrzymał tytuł honorowego obywatela miasta.
     Wspólnie z Grossem stworzył fundację która zbudowała i prowadziła dom opieki dla starych i chorych mieszkańców Gorzowa, obecnie w tym budynku mieści się Technikum Gastronomiczne.
      A. Boas ofiarował miastu „Mariengrund” wzgórze na którym stworzono park, w późniejszych czasach powiększony dzięki kolejnej dotacji rodziny Quilitz. Jest to dzisiejszy park Siemiradzkiego.
       Z okazji swoich srebrnych godów w 1854 r. małżonkowie Boasowie zdeponowali w kasie miejskiej 1000 talarów, które z corocznych procentów miały wyposażyć jedną z uczciwych gorzowskich panien wstępujących w związek małżeński. Boas zmarł w 1879 r. i został pochowany na gorzowskim cmentarzu żydowskim.
    Po przeciwnej stronie przyczółka mostowego wznosi się tzw. Biały Spichlerz. Zbudowany po roku 1722, dla potrzeb armii pruskiej Fryderyka Wilhelma. Rosnąca w siłę armia potrzebowała odpowiedniego zaplecza aprowizacyjnego. W latach 1714-36 na terenie Prus powstało 21 podobnych obiektów, o budowie w tym miejscu jednego z nich zadecydowało dogodne dla transportu rzecznego położenie. Spichlerz jest filią Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta.

Biały Spichlerz - jeden z najstarszych budynków w Gorzowie, dziś filia gorzowskiego muzeum
Biały Spichlerz. Filia muzeum lubuskiego.

    Miesiąc temu przy okazji wizyty u Pauckscha  wspominałem że w 1901r u wylotu mostu na Warcie odsłonięto pomnik Hermana Pauckscha. Pomnik zdemontowano w 1941 i przetopiono na cele wojenne, zaś do dziś przed spichlerzem zachowała się tylko dolna część postumentu.

Postument pomnika H. Pauckscha u wylotu mostu na Warcie. Brązowe popiersie zdemontowano w 1941 roku
Postument pomnika H. Pauckscha u wylotu mostu na Warcie. Brązowe popiersie zdemontowano w 1941 roku.

   Po drugiej stronie Warty kierując się do Ronda Santockiego zaglądam na ul Obotrycką, tam zachowała się najstarsza kamienica miasta. Jest to niewielki dwukondygnacyjny budynek nakryty wysokim dachem naczółkowym. Powstała w drugiej połowie XVIII wieku na fundamentach wcześniejszego gotyckiego budynku. Przylegająca do budynku oficyna powstała na początku XX wieku. Po drodze mijam jeszcze dawną szkołę katolicką przy kościele świętokrzyskim.

Najstarsza zachowana kamienica Gorzowa. Zbudowana w końcu XVIII wieku na średniowiecznych piwnicach
Najstarsza zachowana kamienica Gorzowa. Zbudowana w końcu XVIII wieku na gotyckich, średniowiecznych piwnicach.

Dawna gorzowska szkoła katolicka przy Czerwonym Kościółku

Dawna gorzowska szkoła katolicka przy Czerwonym Kościółku.

   Dla urozmaicenia powrotu wspinam się jeszcze z ulicy Warszawskiej do Wawrowa aby potem w Górkach zjechać z powrotem nad Wartę. Teraz pozostała tylko monotonna płaska droga do domu.

Relikty cmentarza w Górkach k/Santoka
Relikty starego cmentarza w Górkach k/Santoka.


Rower:Kross Dane wycieczki: 75.35 km (13.00 km teren), czas: 04:49 h, avg:15.64 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Znowu Gorzów

Piątek, 30 marca 2018 | dodano: 01.04.2018Kategoria Gorzów

   Kiedy w piątkowe popołudnie zostałem uwolniony z reszty przedświątecznych obowiązków, czasu starczyło na wypad do Gorzowa. Podobnie jak ostatnio nie zagłębiałem się w współczesną miejską dżunglę na nowszych osiedlach, wystarczył przejazd przez dawniejsze Przedmieście Santockie.   
   Tuż za dawnymi murami miejskimi w roku 1458 rada miejska ufundowała cmentarz z kaplicą pw. św Wawrzyńca i Gertrudy. Świątynia położona w pobliżu obwarowań podczas oblężeń często padała ofiarą pożarów. Podczas reformacji, prawdopodobnie około połowy XVI wieku kaplica została zajęta przez ewangelików luteran. Na przełomie XVII i XVIII wieku osiedliło się w tej okolicy wielu protestantów odłamu kalwińskiego. Oni również zgłaszali pretensje do leżącej wówczas w ruinie kaplicy. W latach 1696-1703 z fundacji mieszczan, przy wsparciu finansowym elektora brandenburskiego, późniejszego (od 1701) króla pruskiego Fryderyka I na miejscu kaplicy wybudowano wspólny dla luteran i kalwinów Kościół Zgody. Do czasu wybudowania własnego kościoła korzystali z niego również landsberscy katolicy. Obecnie kościół jest w posiadaniu zakonu kapucynów. Podczas swojego ostatniego pobytu w Gorzowie wspominałem że od roku 1816 kościół pełnił rolę kościoła garnizonowego, a do roku 1873 wystawiano w jego dostosowywanym do tego w razie potrzeby wnętrzu przedstawienia teatralne.

Gorzów - Biały Kościółek
Gorzów - Biały Kościółek.

   Kilkaset metrów dalej wznosi się była rezydencja właściciela fabryki lin i sieci z gorzowskiego Zawarcia, Gustawa Schroedera. Dziś w wnętrzach willi mieści się ekspozycja Lubuskiego Muzeum im. Jana Dekerta. Właściciel willi był znanym miłośnikiem sztuki ogrodowej i dendrologiem i dziś ściągnęła mnie w te okolice ciekawość założonego przez niego parku - ogrodu dendrologicznego. Park jest ogólnie dostępny codziennie od godziny 10:00 do zmroku. W założonym na początku XX wieku na stoku morenowym ogrodzie rośnie blisko 150 odmian drzew i krzewów. Jednak dziś bardziej zainteresowała mnie architektura ogrodowa. Zwabił mnie tam zrekonstruowany grobowiec megalityczny o którym usłyszałem kilka tygodni temu.
   Oprócz informacji o grobowcu nie natknąłem się na żadne zdjęcia i wskazówki co do jego lokalizacji. Zabytek sprzed kilku tysięcy lat to wyjątkowa gratka. W poszukiwaniu megalitów zwiedziłem ogród wspinając się na szczyt skarpy. W górę prowadzą dwie ścieżki z schodami ujęte w specjalnie zbudowany kamienny wąwóz kierujące do znajdującego się na szczycie wzgórza szańca artyleryjskiego z czasów kampanii napoleońskich. Istnieje domniemanie że szaniec zbudowano przekształcając istniejące tam wcześniej prehistoryczne grodzisko. Dopiero schodząc w dół przy ogrodzeniu sąsiadującego z parkiem cmentarza świętokrzyskiego zauważyłem obiekt który z grubsza odpowiadał mojemu wyobrażeniu o grobowcach sprzed czterech tysięcy lat. Ułożone na kształt trapezu kamienie pierwotnie otaczały prawdopodobnie nasyp ziemny. Grobowiec został przeniesiony z leżącego kilometr dalej w kierunku Czechowa Parku Czechówek. W jego wnętrzu znaleziono szczątki 17 osób, kamienne narzędzia, bursztynowe ozdoby i kły dzika.

Willa Schroedera- obecnie siedziba gorzowskiego muzeum im. Jana Dekerta
Willa Schroedera- obecnie siedziba Lubuskiego Muzeum im. Jana Dekerta.

W ogrodzie Schroedera
W ogrodzie Schroedera .

Szaniec artyleryjski z czasów kampanii napoleońskich
Szaniec artyleryjski z czasów kampanii napoleońskich.

Najstarsza budowla w Gorzowie - zrekonstruowany grobowiec megalityczny przeniesiony do ogrody Schroedera z parku Czechówek
Myślę że to jest to czyli najstarsza budowla w Gorzowie - zrekonstruowany grobowiec megalityczny przeniesiony do ogrodu Schroedera z parku Czechówek.

   Zwiedzenie parku jako ogrodu dendrologicznego odłożyłem sobie na czas kiedy do życia obudzi się przyroda.
   Przed opuszczeniem Gorzowa zajrzałem na znajdujący się na sąsiedniej posesji najstarszy istniejący gorzowski cmentarz.
   W latach 1854-1855 przy dzisiejszej ul. Warszawskiej dla potrzeb parafii rzymsko-katolickiej zbudowano nowy kościół parafialny pod wezwaniem podwyższenia Krzyża Świętego. Za kościołem założono niewielki cmentarz. Cmentarz kilkakrotnie powiększano, a za głównego fundatora uważa się Klaudiusza Alkiewicza. Polski szlachcic pochodzenia tatarskiego i pruski oficer odkupił od Gustawa Schroedera część jego posiadłości z przeznaczeniem na cmentarz katolicki. Grób Klaudiusza Alkiewicza oraz jego siostry Ludwiki zachował się na początku głównej alei cmentarnej.

Gorzowski cmentarz świętokrzyski
Grób Alkiewicza.

  Rodzina Alkiewiczów wywodziła się z spolonizowanych Tatarów którzy w XVI wieku przeszli na katolicyzm. W XVIII wieku pojawiają się w Wielkopolsce, protoplasta tej linii rodu był dzierżawcą polskiej części Murzynowa. Sam Klaudiusz urodził się  w 1831 r w Nowej Wsi pod Bledzewem i został ochrzczony w kościele w Sokolej Dąbrowie. Później rodzina przeniosła się do Wilkowa. Klaudiusz poświęcił się karierze wojskowej. W Gorzowie pojawił się przed r. 1894 już jako emeryt. Do końca życia pozostał kawalerem. W roku 1895 sprowadził do siebie siostrę Ludwikę. Jako emeryt Alkiewicz poświęcił się działalności w obrębie parafii katolickiej.

Kościół Podwyższenia Krzyża Św. w Gorzowie
Kościół Świętokrzyski.

Kaplica greckokatolicka w Gorzowie
Kaplica greckokatolicka w Gorzowie.

  Dawna kaplica cmentarna służy za kościół grecko-katolicki. Natknąłem się kiedyś na wzmiankę że wspólnota grecko-katolicka nabyła w 2012 roku na swoją świątynię dawną kaplicę szpitalną przy ul. Teatralnej, jednak to co widziałem tam dwa tygodnie temu pozwala sądzić że unici jeszcze długo będą się modlić w obecnej kaplicy.
    Pozostał powrót do domu, tradycyjnie przez Santok



Rower:Kross Dane wycieczki: 65.00 km (1.00 km teren), czas: 03:25 h, avg:19.02 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Międzyrzecz

Poniedziałek, 26 marca 2018 | dodano: 26.03.2018

  Szybki wypad do Międzyrzecza. Z względu na wiszący w powietrzu deszcz wracałem tak jak nie lubię, czyli tą samą drogą. Mimo wszystko nie zdążyłem, mżawki i tak nie udało się uniknąć. 


Rower:Kross Dane wycieczki: 39.12 km (0.00 km teren), czas: 01:47 h, avg:21.94 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Przez Górzycę i Rzepin

Sobota, 24 marca 2018 | dodano: 24.03.2018Kategoria ponad 100 km, kierunek Kostrzyn, pow. słubicki, pow. sulęciński

   Nadszedł czas na liźnięcie tej części Lubuskiego w której nigdy nie byłem. Sęk w tym że aby tam dotrzeć trzeba było przejechać ponad 60 km i mniej więcej tyle samo zarezerwować na powrót, czasu zostało rzeczywiście tylko na liźnięcie. A nie byłem nigdy w szeroko pojętej okolicy Słubic. Same Słubice zostały na wyciągnięcie ręki, zabrakło ok 20 km, może kiedyś będą celem samym w sobie. Dziś jednak trochę czasu straciłem na muzeum w Słońsku i fort w Czarnowie.   W Słońsku wypadła mi przerwa w podróży, zatrzymałem się na placyku przed muzeum i trochę z ciekawości nacisnąłem klamkę. Drzwi się otworzyły, a z salki obok wyjrzała sympatyczna młoda pani,  w następstwie niespodziewanie zwiedziłem ekspozycję, poszerzyłem swoją wiedzę o obozie i więzieniu hitlerowskim w Sonnenburgu i porozmawialiśmy o wycieczkach rowerowych po tzw. Nowej Ameryce (jest taki zakątek na ziemiach wyrwanych w XVIII w. nadwarciańskim bagnom w okolicy Krzeszyc i Słońska).
   Następną nieco dłuższą przerwę urządziłem sobie w Czarnowie. Odszukałem tamtejszy fort i gruntownie go zwiedziłem. Był to jeden czterech z fortów otaczających Twierdzę Kostrzyn. Zbudowany w ciągu dwóch lat (1888-1890), miał za zadanie kontrolować prowadzące do twierdzy szosy z Skwierzyny i Ośna. Forty w Żabicach i Czarnowie w porównaniu z dwoma wcześniejszymi kostrzyńskimi fortami zostały zbudowane w konstrukcji uproszczonej i z zastosowaniem nowych technologii budowania stropów gdzie nad tradycyjnie sklepionymi ceglanymi stropami zastosowano piaskowe poduszki i betonowe czapy nad którymi usypano nasypy. Technologia ta była odpowiedzią na skokowy wzrost mocy artylerii który nastąpił w latach osiemdziesiątych XIX wieku. W porównaniu z nimi pozostałe niedawno ukończone obiekty z dnia na dzień stały się przestarzałe. Fort w Czarnowie powstał bez koszar dla załogi. Koszary zbudowano tuż przed I wojną światową kiedy został on przekształcony w punkt oporu dla kompanii piechoty. Obecny stan zachowania fortu kiepski, z koszar pozostały tylko resztki tylnej ściany, wały artyleryjskie, fosy zarośnięte gęstymi i kolczastymi krzakami. W pobliżu skrzyżowania z drogą do Skwierzyny zachował się schron amunicyjny z małymi stalaktytami zwisającymi z betonowego stropu. 

Fort Czarnów wejście do schronu
Fort Czarnów wejście do schronu. Widać zastosowaną nową technologię budowania stropów gdzie nad tradycyjnie sklepionym ceglanym stropie zastosowano piaskową poduszkę i betonową czapę nad którymi usypano nasyp.

Tylna ściana koszar Fortu Czarnów
Tylna ściana koszar Fortu Czarnów.

Fosa w Forcie Czarnów
Sucha fosa w Forcie Czarnów. Po lewej stronie wał artylerii z stanowiskami armat.

  W Czarnowie nie obyło się bez dłuższego poszukiwania obiektu. Po krótkim błądzeniu do wnętrza dostałem się nieco od strony zaplecza. Tymczasem główny łatwo dostępny wjazd prowadzi od szosy do Ośna. Kolejny fort przy drodze do Górzycy znajduje się w Żabicach, niestety dziś (a może w ogóle) niedostępny dla zwiedzających. Wewnątrz fortu urządzono strzelnicę i dziś odbywało się tam strzelanie.
   W końcu docieram do Górzycy, czas pozostały do końca dnia wskazuje że należałoby się zastanowić nad powrotem. Zajeżdżam pod kępę drzew tzw. Targacz. W miejsce to sprowadza mnie ciekawość burzliwej historii diecezji lubuskiej. Diecezja z stolicą w Lubuszu powstała w 1124 r z zadaniem prowadzenia akcji misyjnej wśród Słowian zamieszkujących ziemie nad dolną Wartą, środkową Odrą i Szprewą i do 1424 r podlegała arcybiskupowi gnieźnieńskiemu. Wskutek szybkich postępów niemieckich akcja misyjna spaliła na panewce, diecezja jednak zachowała się. Kilkadziesiąt lat później skomplikowana sytuacja polityczna skłoniła biskupów lubuskich do tymczasowego przeniesienia siedziby na wschodni brzeg Odry do Górzycy. Biskupi rezydowali tutaj od 1267 r., a w 1276 oficjalnie uznali Górzycę za siedzibę biskupstwa i kapituły. Właśnie wtedy na Targaczu powstały katedra i budynki kurii biskupiej. Nastąpił bujny rozkwit Górzycy która w 1317 r, uzyskała prawa miejskie. Rozwój miasta został wkrótce brutalnie przerwany. Przed rokiem 1325 Władysław Łokietek z poparciem biskupa Stefana prowadził liczne wojny o odzyskanie ziemi lubuskiej. Po najeździe Łokietka na Brandenburgię w roku 1325 w ramach odwetu została spalona i złupiona siedziba biskupa. Kolejne najazdy zrujnowały miasto które już nigdy nie wróciło do dawnej świetności. Natomiast na miejscu zniszczonej siedziby biskupów powstało sanktuarium maryjne które przetrwało do 1551 r kiedy to na polecenie margrabiego Jana z Kostrzyna zostało splądrowane i zburzone.

Tu w latach 1276-1325 była katedra biskupów lubuskich
Tu w latach 1276-1325 była katedra biskupów lubuskich.

   Dalsza burzliwa historia biskupów lubuskich toczyła się jeszcze do roku 1598. Przez pierwsze kilkanaście lat po zburzeniu katedry w Górzycy biskupi lubuscy rezydowali w Wrocławiu, aż jeden z następców Stefana, biskup Henryk Bencz kosztem stosunków z Polską ułożył sobie poprawnie stosunki z margrabiami brandenburskimi i przeniósł stolicę biskupią z powrotem do Lubusza. W roku 1373 podczas wojny Luksemburgów z Wittelsbachami o Brandenburgię wojska cesarskie Karola Luksemburskiego spaliły katedrę w Lubuszu, która już nigdy nie została odbudowana, a siedziba biskupów została przeniesiona do Fürstenwalde/Spree. W 1424 diecezja zostaje podporządkowana arcybiskupowi w Magdeburgu, aż ostatecznie w roku 1598 w ramach reformacji razem z arcybiskupstwem magdeburskim  zostaje sekularyzowana. W 1930 roku na terytorium obejmującym między innymi dawną diecezję lubuską utworzono diecezję berlińską. Jedno pole herbu tej diecezji zajmuje herb diecezji lubuskiej. Po roku 1945 nastąpiły zmiany granic za którymi poszły zmiany w administracji kościelnej, polska część dawnej diecezji należy do dzisiejszej zielonogórsko-gorzowskiej.
    O górzyckim epizodzie diecezji lubuskiej przypomina ustawiony na skraju lasku kamień z lakoniczną informacją „Tu znajdowały się katedra biskupów lubuskich w latach 1276-1325. Sanktuarium Maryjne „Prope Goriciam” do roku 1551”.
   Podczas pobytu w Czarnowie najechałem na kawałek szkła, początkowo wydawało się że obejdzie się bez problemów, jednak przed kępą Targacz musiałem wydłubać z opony szklany okruch i wymienić dętkę.

Górzyca nie zdekomunizowana?
Górzyca jeszcze nie zdekomunizowana?

  Godzina 14:40, do Słubic jeszcze 21 km, ale zostało również 90 km do domu. Słubice zostają odłożone, a ja robię zwrot w kierunku Rzepina który podziwiam jedynie z siodełka roweru. W Boczowie wjeżdżam na tereny które już znam, odbijam z ruchliwej drogi 92 w boczne kierujące do Sulęcina. Zmrok dopada mnie w Lubniewicach, robi się przenikliwie zimno. W domu melduję się tuż przed 21.
  A oto jeszcze kilka zdjęć z mijanych miejscowości:

Kościół w Radówku
XV-wieczny, wczesnogotycki kościół w Radówku. Być może podobnie wyglądała katedra biskupów lubuskich w Górzycy.

Cmentarz wojenny w Rzepinie
Cmentarz wojenny w Rzepinie.

Rzepińska
Rzepińska "bamberka", przy źródełku artezyjskim na ul. Poznańskiej. Skojarzenia z poznańską "bamberką" i gorzowską fontanną Pauckscha nasunęły się same.

Lubień - dwór
Dwór w Lubieniu. To już okolice Sulęcina.


Rower:Kross Dane wycieczki: 163.57 km (3.00 km teren), czas: 09:04 h, avg:18.04 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Międzyrzecz

Piątek, 23 marca 2018 | dodano: 23.03.2018

  W tym tygodniu zrezygnowałem z tradycyjnego ostatnio piątkowego wyjazdu do Gorzowa. Musiałem zostać dłużej w pracy więc siłą rzeczy skurczył mi się czas wolny, a ponadto chciałem odwiedzić sklep rowerowy w Międzyrzeczu. Do sklepu się spóźniłem, liczyłem się z taką ewentualnością więc obyło się bez zdziwienia. Została mi tylko przyjemność z jazdy.


Rower:Kross Dane wycieczki: 49.73 km (0.00 km teren), czas: 02:29 h, avg:20.03 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Za Obrę

Środa, 21 marca 2018 | dodano: 21.03.2018

  Wyjazd dla przyjemności z jazdy. Trasa poprowadziła w lasy starodworskie za Obrę . Leśne drogi już obeschły, natomiast minusem są zaschnięte koleiny.


Rower:Kross Dane wycieczki: 26.30 km (16.00 km teren), czas: 01:24 h, avg:18.79 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Na pożegnanie zimy

Wtorek, 20 marca 2018 | dodano: 20.03.2018

  Tak się złożyło że ostatnią godzinę astronomicznej zimy (do 17:15) i parę minut tegorocznej wiosny spędziłem na rowerowym spacerze gdzieś po skwierzyńskich obrzeżach Puszczy Noteckiej. Trasa niewymyślna, ale co można wymyślić tuż za rogatkami. Dobrze chociaż że zniknęło błoto po kolana które miesiąc temu umieszały tam samochody z kruszywem dostarczanym  na budowę drogi pożarowej.



Rower:Kross Dane wycieczki: 23.64 km (12.00 km teren), czas: 01:26 h, avg:16.49 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Sobotni wypad pod Międzychód

Sobota, 17 marca 2018 | dodano: 17.03.2018

  Sporo słońca skusiło mnie aby zaryzykować ten wyjazd. Synoptycy straszyli przez cały tydzień siarczystym mrozem przewidywanym na sobotę, tymczasem okazało się że temperatura spadła niewiele poniżej zera. Bardziej dokuczał wschodni wiatr, ale w drodze do Międzychodu przeszkadzał tylko na otwartej przestrzeni.
  Ponieważ na popołudnie zapowiedzieli się z wizytą goście nie zakładałem poza jazdą żadnego zwiedzania. Zatem po osiągnięciu Międzychodu  zawróciłem do domu starannie omijając DK-24. Z pod-międzychodzkiego Muchocina jest to możliwe na kilka sposobów. Dziś akurat udało się wyłonić z tamtejszych lasów w rejonie Muchocinka i Stryszewa. A propos Muchocinka - przed rokiem 1939 był w II Rzeczypospolitej osadą najbardziej wysuniętą w głąb Niemiec na zachód.   Miałem ochotę na to aby takimi partyzanckimi metodami dotrzeć do samego domu, jednak czas zaczął gonić i niestety w okolicy Dębówka pod Przytoczną musiałem zrezygnować i wrócić na szosę. W drodze powrotnej wiatr okazał się sprzymierzeńcem. 


Rower:Kross Dane wycieczki: 70.91 km (19.00 km teren), czas: 03:58 h, avg:17.88 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)