blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

Sezon 2024 button stats bikestats.pl Sezon 2023 button stats bikestats.pl Sezon 2022 button stats bikestats.pl Sezon 2021 button stats bikestats.pl Sezon 2020 button stats bikestats.pl Sezon 2019 button stats bikestats.pl Sezon 2018 button stats bikestats.pl Sezon 2017 button stats bikestats.pl Sezon 2016 button stats bikestats.pl Sezon 2015 button stats bikestats.pl Sezon 2014 button stats bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(6)

Moje rowery

Kross 69345 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Puszcza Notecka

Dystans całkowity:5063.58 km (w terenie 2055.00 km; 40.58%)
Czas w ruchu:246:27
Średnia prędkość:16.40 km/h
Maksymalna prędkość:40.50 km/h
Liczba aktywności:65
Średnio na aktywność:77.90 km i 5h 14m
Więcej statystyk

Sieraków, Trakt Napoleoński i Puszcza Notecka

Piątek, 12 maja 2023 | dodano: 13.05.2023Kategoria ponad 100 km, pow. międzychodzki, Puszcza Notecka

   Dzisiejszy wyjazd do Sierakowa ostatecznie zamienił się na niemal 50-kilometrowy rajd po Puszczy Noteckiej. Zmiana celu wycieczki nastąpiła już niemal u granic miasta, mianowicie pod dębem "Józef" w Marianowie. Nieopodal Marianowa jest wylot Traktu Napoleońskiego z Puszczy Noteckiej. Kiedyś już tamtędy jechałem z odwrotnego kierunku. Teraz nowy plan przewidywał przejazd tym szlakiem do Marzenina pod Drezdenkiem i powrót do Skwierzyny przez Rąpin i Gościm. To nie był koniec zmian, tuż za grobem powstańców wielkopolskich pod Pławiskiem wypatrzyłem dojazd pożarowy nr 3, ten sam którym tydzień temu dotarłem do osady Radusz. Teraz skorzystałem z okazji żeby po raz pierwszy przejechać się pozostałym 15-to kilometrowym odcinkiem do Sowiej Góry. Numeracja dojazdów pożarowych jest chyba prowadzona na szczeblu nadleśnictw, w tym przypadku byłoby to Nadleśnictwo Karwin. Zatem wygląda że 3-ka przecina lasy nadleśnictwa od skrajnych punktów z zachodu na wschód na dystansie blisko 50 km.
   Nie byłbym sobą gdybym nie poszperał za informacjami o wspomnianym wyżej grobie powstańców obok leśniczówki Pławiska. Z tablicy na nagrobku dowiadujemy się że 5 czerwca 1919 roku w potyczce z wrogiem koło leśniczówki Pławiska zginęło trzech żołnierzy wojsk wielkopolskich służących w 7. Kompanii 2. Pułku Strzelców Wielkopolskich. Okazuje się że na temat tego starcia nie ma wzmianki w żadnych dokumentach z tego okresu, a pozostają tylko domysły i niepewne przekazy słowne.
   Jedno nie ulega wątpliwości, jest grób z trzema nazwiskami. Są to kapral J. Szopka oraz szeregowcy A. Greczka i F. Gałka. Do roku 2018 praktycznie niewiele było o nich wiadomo. Właśnie wtedy członek  sierakowskiego bractwa kurkowego podczas spotkania w Grzebienisku na strzelnicy tamtejszego Bractwa Kurkowego zauważył na tablicy pamiątkowej poświęconej poległym powstańcom z Grzebieniska znane sobie nazwisko. Okazało się że Grzebieniska były miejscem urodzenia i zamieszkania kaprala Józefa Szopki a żyjący krewni poznali miejsce spoczynku jego doczesnych szczątków.
   Data ich śmierci w czerwcu 1919 r. również może wydawać się dziwna skoro walki powstańcze wygasły pod koniec lutego. Po rozejmie w Trewirze zawartym w dniu 19 lutego 2019 r. w postanowieniach dotyczących powstania wielkopolskiego zobowiązano Niemców do przerwania walk i wytyczono linię demarkacyjną. Wkrótce po jego podpisaniu Niemcy dokonywali licznych prowokacji próbując przesuwać front w korzystny dla siebie sposób. Incydenty powtarzały się aż do podpisania w dniu 28 czerwca 1919 r traktatu wersalskiego,  bilans ofiar śmiertelnych tych prowokacji po stronie polskiej urósł do liczby 121 poległych. Przypuszczać należy, że przy leśniczówce Pławiska powstańcy padli ofiarami jednej z takich prowokacji. Niektóre przekazy słowne mówią o ostrzelaniu patrolu powstańczego przez maruderów niemieckich plądrujących leśniczówkę, a jeszcze inne wspominają że Niemcy odwiedzili leśniczego i natknął się tam na nich powstańczy patrol. 
    Z Sowiej Góry wracałem przez Lubiatów i Gościm. W Goszczanowie zatrzymałem się na doskonałe lody, na które zjeżdża się spora część gminy Drezdenko. Stamtąd czekało mnie kolejne 18 km na przełaj przez puszczę.

Pałac Wiejce

W Wiejcach z innej perspektywy
Pałac w Wiejcach.

Rządcówka w Wiejcach
Rządcówka w Wiejcach.

Dąb

Tablica na głazie pod dębem
Dąb "Józef" w Marianowie. Rośnie na skarpie nad zabudowaniami gospodarczymi leśniczówki. W oddali za Wartą widać dachy Sierakowa.

Leśniczówka Pławiska. grób powstańców wielkopolskich
Leśniczówka Pławiska. grób powstańców wielkopolskich.

Dojazd pożarowy nr 3
Dojazd pożarowy nr 3.

Skwierzyński ratusz
Skwierzyński ratusz.



Rower:Kross Dane wycieczki: 118.87 km (47.00 km teren), czas: 07:51 h, avg:15.14 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Nad Solecko i Lubiatówko

Niedziela, 27 listopada 2022 | dodano: 27.11.2022Kategoria pow. strzelecko-drezdenecki, Puszcza Notecka

    Wyjazd na pewno nie był spontaniczny ale kierunek już tak. Pomysł na jeziora soleckie pojawił się już za mostem na Warcie, nie miałem ochoty na kilka kilometrów bruku w Świniarach skończyło się na 35 kilometrach dróg szutrowych. Znad jezior planowałem dalszą jazdę do Lubiatowa i powrót przez Międzychód. Tu też musiałem zastosować cięcia i wrócić z Gościmia bezpośrednio do domu. Tym razem chodziło o bezlitosny czas, zostało go dokładnie tyle żeby wrócić w ostatniej chwili przed zmrokiem. 
    Mniej więcej dzisiejszym szlakiem jeździłem w czerwcupaździerniku 2017 roku. Jeziora soleckie, czyli Solecko i Lubiatówko, dwa akweny połączone wąskim przesmykiem rozdziela długi półwysep Wilczy Kąt. Jezioro południowe w zasadzie w całości jest rezerwatem. Na tej części jezior znajduje się pięć z ogólnej ilości sześciu wysp. Cztery z nich zostały włączone do rezerwatu ornitologicznego „Łabędziniec”. Sam półwysep również jest obszarem chronionym jako rezerwat „Czaplenice”. Kilkanaście lat temu oba rezerwaty zostały formalnie połączone w jeden rezerwat „Lubiatowskie Uroczysko”. Wstęp tutaj jest możliwy tylko pieszo lub rowerem. Ścieżka dla turystów prowadzi wysokimi, zalesionymi brzegami. Trasa ciężka, mocno pofałdowana z licznymi przeszkodami, często wymaga zejścia z siodełka. Ale atrakcyjna widokowo i trochę żałuję że wybrałem się z domu zbyt późno, a dodatkowo trafiłem na mglistą pogodę. 

Puszczańska droga
Puszczańska droga.

Leśna wiata edukacyjna zaprasza
Leśna wiata edukacyjna, tu wjechałem na szlak wokół jezior. Zdjęcie z planszy przedstawia półwysep Wilczy Kąt rozdzielający oba jeziora.

I sama wiata
I sama wiata.

Chyba nadano jakiś przywilej :)
Chyba nadano tu jakiś przywilej :)

Św. Jan Gwalbert, patron leśników
Św. Jan Gwalbert, patron leśników.

Na polowanie.
Na polowanie.

Nimfa znad Solecka
Nimfa znad Solecka.

Czarownica nad szuwarami
Czarownica nad szuwarami.

Leśny skrzat
Leśny skrzat.

Wyspa na Solecku
Wyspa na Solecku.

Wyspa Kormoranów na Lubiatówku
Wyspa Kormoranów na Lubiatówku.

Rezerwat Czaplenice, wstęp wzbroniony
Rezerwat Czaplenice, wstęp wzbroniony.

Czaplenice, przedmiot ochrony
Czaplenice, przedmiot ochrony.




Rower:Kross Dane wycieczki: 78.38 km (35.00 km teren), czas: 04:45 h, avg:16.50 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Przepompownia w Kozie

Piątek, 30 września 2022 | dodano: 30.09.2022Kategoria Puszcza Notecka

    W dniu wczorajszym wracając z Gościmia przejeżdżałem obok Kozy i przez krótki moment miałem ochotę zboczyć poszukać śladów infrastruktury a konkretnie przepompowni (gwoli wyjaśnienia dla nie obeznanych z osadnictwem w Puszczy Noteckiej, Koza była niewielką wioską puszczańską powstałą w ramach XVIII-wiecznego osadnictwa olenderskiego która została opuszczona po roku 1945). Dziś pogoda i czas pozwoliły wrócić do tematu.
   W Kozie bywam czasem ale tylko w tej części osady gdzie były zagrody i zachował się cmentarzyk. O kanale odwadniającym i przepompowni dowiedziałem się kilka lat temu z starej mapy podesłanej przez kolegę, o ile kanału trudno nie zauważyć jadąc drogą pożarową nr 3 to przepompownia pozostawała zagadką. Nawiasem mówiąc nie ma do niej żadnej drogi.
    Koza powstała w zabagnionym obniżeniu terenu nad zarastającym jeziorkiem. Do końca XIX wieku nie było potrzeby odprowadzania nadmiaru wody, kanał pojawia się dopiero na mapach z lat dwudziestych i trzydziestych. Nie natknąłem się na żadne wzmianki o jego budowie ale wiązał bym go z gradacją strzygoni choinówki. Larwy motyla w latach 20-23 zżarły niemal doszczętnie igliwie puszczańskich sosen zamieniając setki kilometrów kwadratowych w pustynię z sterczącymi martwymi pniami. Jednym z ubocznych skutków gradacji było podniesienie się poziomu wód gruntowych.
   Kanał z ułożonymi na dnie rurami kamionkowymi  przebijał się przez pas wydm odprowadzając wodę z Kozy do jeziora Łąkie. Być może przy jego budowie pracowali junacy RAD z pobliskiego obozu nad jeziorem Łąkie. Przepompownia tłoczyła wodę do rurociągu. Dziś można tylko popatrzeć na ogrom pracy włożonej w zagospodarowanie tego skrawka puszczy. Posiłkując się pamięcią mapy i znajomością terenu przy odrobinie kluczenia natknąłem się na pozostałości tej budowli.
   Wracając do domu zajrzałem w miejsce na które natknąłem się jeszcze podczas pierwszych wyjazdów do Puszczy, czyli do miejsca zwanego Ceglarnią. Zachowały się tam ślady leśniczówki "Ziegelei", jest to zasypana piwniczka, przydomowa roślinność, resztki sadu i pól oraz szpalery drzew przy drogach, było to bowiem również skrzyżowanie puszczańskich dróg. Miejsce do dziś zachowało swój urok.
    Powrót drogą do Wiejc i szosą do Skwierzyny. 

Relikty przepompowni w Kozie

Przepompownia od zaplecza
Relikty przepompowni w Kozie.

Kanał odwadniający Kozę.

Kanał odwadniający Kozę. Na dnie walają się resztki rur kamionkowych.   

Ślady po roku 1945
Ślady po roku 1945. Miejsce miało być bronione.  

Ceglarnia, ostatnie ślady po leśniczówce Ziegelei
Ceglarnia, ostatnie ślady po leśniczówce Ziegelei.

Ceglarnia, ślady jakiejś piwniczki
Ceglarnia, ślady jakiejś piwniczki.

Ceglarnia, szpaler przy drodze
Ceglarnia, szpaler drzew przy drodze.

Świniary, relikt po bagnach doliny Warty
Świniary, pozostałość po dawnych bagnach w dolinie Warty.


Rower:Kross Dane wycieczki: 64.42 km (41.00 km teren), czas: 03:55 h, avg:16.45 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Gościm i Puszcza Notecka

Czwartek, 29 września 2022 | dodano: 29.09.2022Kategoria Puszcza Notecka

     Zrobiłem dziś dłuższy rajd po lubuskiej części Puszczy Noteckiej, w tym ponad 50 km drogami leśnymi. Pretekstem była chęć zobaczenia i przetestowania nowego odcinka drogi rowerowej zbudowanej na dawnym torowisku.
   Kilkanaście lat temu pojawił się pomysł zbudowania na niepotrzebnej linii kolejowej Skwierzyna-Stare Bielice drogi rowerowej. Pomysł znakomity, gorzej z realizacją. Torowisko biegło skrajem Puszczy Noteckiej na terenie trzech gmin: Skwierzyna, Santok i Drezdenko. Abstrahując od tego czyją własnością jest aktualnie grunt pod nasypem to w pierwszych dwóch gminach dawno o projekcie zapomniano. Za wyjątkiem Drezdenka, tam etapami powstawała trasa od samego Drezdenka do Gościmia. Ostatni, tegoroczny odcinek ciągnie się od Trzebicza do Gościmia i właśnie ten odcinek chciałem zobaczyć i przejechać. Jestem zachwycony. 
   Do Gościmia jechałem na przełaj przez Puszczę, z Gościmia do Trzebicza nowo zbudowaną drogą, a od Trzebicza do domu z powrotem przez Puszczę.  Nie znam zbyt dobrze tamtej części lasów na domiar złego czas do zmroku był ograniczony do niecałych trzech godzin więc przynajmniej na części drogi towarzyszył mi lekki niepokój czy nie będą mnie szukać dzisiejszej nocy strażacy. Znów udało się wrócić cało i na czas, oraz najważniejsze że bez interwencji służb :). 

Jestem w Gościmiu
Jestem w Gościmiu.

Gościm, nowa droga dla rowerów

W dalszej części

Infrastruktura drogowa
Gościm, nowa droga dla rowerów.

Nad Lubiatką
Nad Lubiatką.

Św. Hubert znad Lubowa
Św. Hubert znad Lubowa.

Leśniczówka Sosnówka
Leśniczówka Sosnówka.

Rower:Kross Dane wycieczki: 87.82 km (56.00 km teren), czas: 05:34 h, avg:15.78 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Goszczanowo

Wtorek, 26 lipca 2022 | dodano: 26.07.2022Kategoria Puszcza Notecka, pow. strzelecko-drezdenecki

    Popołudniowy wypad do Puszczy Noteckiej. Sprawdziłem zielony szlak wyznaczony przez Nadleśnictwo Karwin nad Goszczanowskim Stawem. Niestety miejscami to nie była jazda a brodzenie w sypkim piachu do kostek. Rezerwat Goszczanowskie Źródliska i ścieżka nad jeziorem jak zawsze pełne uroku.
Przy okazji przejazdu przez Goszczanowo była przerwa na lody. W mojej opinii (i nie tylko mojej) są najsmaczniejsze na trasie Skwierzyna - Drezdenko. Goszczanowski przystanek, a ściśle mówiąc wiata przystankowa udzieliła mi schronienia przed przelotnym deszczem.

Zagadkowy kamień z Puszczy Noteckiej. Na przedwojennej mapie mniej więcej w tym miejscu jest zaznaczony głaz o nazwie Friedels-Stein (Kamień Friedla?, kim był ten tajemniczy Friedl?)
Zagadkowy kamień z Puszczy Noteckiej. Na przedwojennej mapie mniej więcej w tym miejscu jest zaznaczony głaz o nazwie Friedels-Stein (Kamień Friedla?, kim był ten tajemniczy Friedel?) 

Modrzewiowy Dwór nad Goszczanowskim Stawem
Modrzewiowy Dwór nad Goszczanowskim Stawem.

Jedyne zachowane fragmenty Modrzewiowego Dworu
Jedyne zachowane fragmenty Modrzewiowego Dworu.

Rezerwat przyrody
Rezerwat przyrody.

Źródliska Goszczanowskiego Stawu
Źródliska Goszczanowskiego Stawu.

Miejsce odpoczynku
Miejsce odpoczynku.

Goszczanowski Staw
Goszczanowski Staw.

W Goszczanowie
W Goszczanowie.


Rower:Kross Dane wycieczki: 63.55 km (23.00 km teren), czas: 03:28 h, avg:18.33 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Nad jezioro Kubek

Niedziela, 17 lipca 2022 | dodano: 17.07.2022Kategoria pow. międzychodzki, ponad 100 km, Puszcza Notecka

      Od jakiegoś czasu chodził mi po głowie pomysł na ponowne spenetrowanie okolic jeziora Kubek a zwłaszcza jego obszaru źródliskowego i gdyby się udało odszukania Bobrowni.
      Kiedyś już tam byłem, ale zdążyłem zapomnieć w którą dróżkę skręcić w Sierakowie. Ostatecznie dotarłem do jazu obok osady Jeziorno od strony Bucharzewa.
      Kilka słów o samym jeziorze, otóż jezioro Kubek którego nazwa podobno pochodzi od imienia Jakub leży na terenie Puszczy Noteckiej kilka kilometrów na północ od Sierakowa. Położone między wysokimi wydmami podłużne, płytkie jezioro powstało w zagłębieniu utworzonym przez arktyczne wiatry które wywiały w tym miejscu piasek z polodowcowej piaszczystej pustyni jaką 10 tys. lat temu stanowiły obszary zajmowane obecnie przez Puszczę Notecką. Powstała w ten sposób niecka uległa później zalaniu wodą. Jezioro zasilane jest wodą z źródlisk znajdujących się u podnóża wydm znajdujących się na północ od akwenu. Napływającej w ten sposób wody starczało do napędzania turbiny poruszającej maszyny młyna i tartaku w Jeziornie. Właśnie w Jeziornie znajduje się tama która sztucznie utrzymuje poziom wody na obecnym poziomie. Szukając informacji o jeziorze natknąłem się na wzmiankę że w roku 1922 tama ta uległa uszkodzeniu i wody jeziora spłynęły do niżej położonego jeziora Niedziółka. Wydajność wspomnianych źródeł podobno jest na tyle duża że po odbudowie tamy napełniły one nieckę o pojemności kilku mln m³ w ciągu kilku dni. Natknąłem się na informację że pomimo zasilania jeziora przez krystalicznie czyste wody z źródlisk jakość wody w nim jest bardzo zła. Podobno winę za to ponosi nadmierne przegęszczenie ryb planktonożernych które uniemożliwia poprawę struktury ichtiofauny.
   Bobrownia to ślad po międzywojennej próbie wprowadzenia bobrów do fauny puszczańskich jezior. W latach 20-tych ubiegłego wieku bobry należały do gatunku wymierającego, szacowano że w niedostępnych bagnach naszych północno-wschodnich kresów żyło na wolności kilkanaście kolonii liczących w sumie ok. 100 osobników. Oprócz wprowadzenia prawnej ochrony gatunku próbowano zakładać sztuczne hodowle, jedną z nich była Bobrownia nad jeziorem Kubek. Inicjatorem przedsięwzięcia był znany w Wielkopolsce leśnik, myśliwy, społecznik i pisarz Władysław Janta-Połczyński. Jak sam później opisywał, powstanie Bobrowni spowodował przypadek. Ktoś obiecał mu ofiarować dwa bobry z Norwegii on zaś zanim do niego dotarły przekazał je ministerstwu rolnictwa. Janta-Połczyński został zobowiązany przez ówczesnego ministra rolnictwa do wyszukania w lasach wielkopolskich odpowiedniego miejsca na ich osiedlenie, wybór padł na jezioro Kubek. Miejsce zostało przygotowane z początkiem roku 1928. Tymczasem okazało się że obiecane bobry z Norwegii nie dotarły, a sprowadzenie ich z Polesia nie powiodło się. Wobec tego Janta-Połczyński zwrócił się do ministerstwa rolnictwa z prośbą o sfinansowanie zakupu gryzoni w Kanadzie. Dwie pary kanadyjskich bobrów dotarły do Bobrowni w listopadzie 1928 r.. dwa lata później dokupiono jeszcze dwie pary w Norwegii. Zwierzęta były bezpieczne od kłusowników i drapieżników bowiem teren był ogrodzony i pilnowany przez specjalną straż. Bobry zaczęły się rozmnażać i w roku 1934 hodowla liczyła już 19 osobników. W tymże roku 1934 z nieznanych przyczyn hodowla została zlikwidowana. Dziś na miejscu Bobrowni można odnaleźć jedynie bagnistą dolinkę z sączącą się z ogromnych wydm krystalicznie czystą wodą, zarośnięty fundament chaty i resztki tamy.
   Tak się złożyło że na dzisiejszą wycieczkę miałem narzucony reżim czasowy i starczyło go tylko na dotarcie do jeziora, a Bobrownię trzeba było odłożyć na inną okazję.

Jezioro Kubek
Jezioro Kubek.

Nenufary z Kubka (jeziora)
Nenufary z Kubka (jeziora). Według greckiej legendy lilie wodne wyrosły z ciała nimfy zmarłej z powodu zazdrości o Heraklesa.

Dawna synagoga w Sierakowie
Dawna synagoga w Sierakowie.


Rower:Kross Dane wycieczki: 107.15 km (15.00 km teren), czas: 05:49 h, avg:18.42 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Wiosenny Rajd Rowerowy

Niedziela, 15 maja 2022 | dodano: 15.05.2022Kategoria ponad 100 km, Puszcza Notecka

   Dziś wziąłem udział w organizowanym przez Jednoślad i Nadleśnictwo Karwin Wiosennym Rajdzie Rowerowym . Znakomita okazja do spotkania z przyjaciółmi i znajomymi z poprzednich rajdów i tras rowerowych. Zjawili się między innymi dawno nie widziani znajomi z sąsiednich regionów Wielkopolski.  Trasa prowadziła drogami doliny Noteci i zachodniej części Puszczy Noteckiej i dla Jednośladu liczyła ok 60 km. Ja z kolegą byliśmy na statusie specjalnym, trzeba przecież jakoś dotrzeć do miejsca zbiórki i potem wrócić. Kolega twierdzi że 150 kilometrowe wycieczki dobrze mu robią na nogi, więc dla dobra jego nóg wróciliśmy do domu przez Międzychód. Wyszło nawet o kilka więcej :)). 

Z Jednośladem i Nadleśnictwem Karwin
Z Jednośladem i Nadleśnictwem Karwin.

Jezioro Łąkie
Puszczańskie Jezioro Łąkie.


Rower:Kross Dane wycieczki: 153.33 km (23.00 km teren), czas: 08:46 h, avg:17.49 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

W Puszczę Notecką

Niedziela, 24 kwietnia 2022 | dodano: 24.04.2022Kategoria Puszcza Notecka, Stare nekropolie i mauzolea

     Nieplanowany wypad do Puszczy Noteckiej. Razem z kolegą okrążyliśmy część Puszczy Noteckiej. Chodziło nam o spokojną jazdę dlatego staraliśmy się korzystać z dróg asfaltowych tylko z konieczności. Odcinki Skwierzyna-Goszczanowo szutrowa droga puszczańska, Goszczanowo-Lubiatów asfalt, Lubiatów-Mierzyn droga przez puszczę, z Mierzyna do Skwierzyny ponownie asfalt.
    Oprócz postoju na leśnym parkingu zatrzymaliśmy się na leśnym cmentarzyku ewangelickim w Drzewcach. Zawsze na tych zapomnianych cmentarzach w Puszczy nachodzi mnie refleksja o tym jak ulotna jest pamięć o tych którzy odeszli z tego świata, pamięć tym bardziej ulotna że odejść stąd musieli również ich żywi krewni. Ale to już jest temat na całkowicie inną historię.

Puszczański cmentarz

Puszczański cmentarz w Drzewcach

Pamięć o zmarłych jest ulotna

Nagrobek dziecka z puszczańskiego cmentarza

Rower:Kross Dane wycieczki: 80.61 km (30.00 km teren), czas: 04:45 h, avg:16.97 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

W Puszczę Notecką

Niedziela, 3 kwietnia 2022 | dodano: 03.04.2022Kategoria ponad 100 km, Puszcza Notecka

     Wybrałem się na powtórkę wycieczki sprzed kilku lat, dawnym traktem drezdeneckim. . Jest to fragment starego szlaku łączącego zachodnie Pomorze z Wielkopolską który w czasach współczesnych odszedł w zapomnienie. Obecnie korzystają z niego tylko leśnicy, turyści i piesze pielgrzymki z Szczecina do Częstochowy. Pątników upamiętnia krzyż postawiony przy okazji 30-tej pielgrzymki w roku 2014  w środku lasu. 
   Dziś nie miałem jakiegoś specjalnego parcia na odwiedzanie Sierakowa natomiast znęciły mnie leśne drogowskazy kierujące do leśniczówki Odyniec (Gajewice) i dalej do osady Jeleń. O ile w okolicy leśniczówki nigdy nie byłem to z osadą był lekki niewypał. Dopiero po kilku kilometrach skojarzyłem że Jeleń to osada istniejąca na miejscu dawnej placówki niemieckiej straży granicznej pomiędzy Sowią Górą, a Grotowem. Miejsce mijane przeze mnie wielokrotnie, ale zawracanie w tym momencie nie miało już sensu.  Zresztą zupełnie przyzwoita szutrówka nie zachęcała do szukania przygód na bocznych piachach. W ten sposób, zupełnie nie zamierzony, znalazłem się na szosie Międzychód-Drezdenko.
  Resztę czasu spędziłem klucząc po leśnych drogach w przestrzeni pomiędzy Lubiatowem, Wiejcami i Piłką. Okrążyłem niemal 1/3 Puszczy Noteckiej w tym ponad 80 km przejechałem (i przeszedłem na odcinkach nieprzejezdnych dla welocypedu) po drogach szutrowych i gruntowych. 

Z trasy pielgrzymkowej
Z trasy pielgrzymkowej.

Drogowskazy
Drogowskazy.

Zniknie, czy może zostanie?
Zniknie, czy zostanie? 

Do Wiejc i Lubiatowa
Do Wiejc i Lubiatowa.

W Nowym Dworze
W Nowym Dworze.

Tajemniczy taras widokowy z piwniczką w Świniarach
Tajemniczy taras widokowy z piwniczką-lodownią w Świniarach. Wnętrze piwniczki jest zasypane śmieciami i zużytymi oponami przez dziurę w suficie.

Wejście do podziemi
Wejście do podziemi.

 
   
Rower:Kross Dane wycieczki: 112.28 km (80.00 km teren), czas: 07:44 h, avg:14.52 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Jezierce

Niedziela, 2 stycznia 2022 | dodano: 02.01.2022Kategoria Puszcza Notecka

   Wyjazd do Puszczy Noteckiej dla towarzystwa. Chciałem pokazać towarzyszowi wycieczki kamień "Alexanderstein", trochę jednak zawiodła pamięć leśnych dróg. Ostatecznie skończyło się tylko na Jeziercach.
   Jezierce - dawna puszczańska wioska, jeszcze przed drugą wojną światową było w niej ok 10 gospodarstw. Po 1945 nie zasiedlona, budynki rozebrano, a pozyskaną z rozbiórki cegłę wywieziono na odbudowę Warszawy. Ocalała jedynie leśniczówka z budynkami gospodarczymi, a po byłych mieszkańcach pozostał tylko cmentarzyk. Jeszcze obecnie widać na nim ślady ok 30 mogił.


Chybiony cel wycieczki.


Jezierce.


W Jeziercach.


Rower:Kross Dane wycieczki: 34.20 km (25.00 km teren), czas: 02:21 h, avg:14.55 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)