- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.39
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.5
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Torzym
Niedziela, 4 lipca 2021 | dodano: 06.07.2021Kategoria ponad 100 km, pow. sulęciński
Pobyt syna na rehabilitacji pocovidowej w Torzymiu to idealny pretekst do dłuższej wycieczki do serca Puszczy Rzepińskiej. W samym Torzymiu byłem już kilkakrotnie przejazdem i raz na dwutygodniowym pobycie na oddziale covidowym, w tym drugim przypadku widziałem tylko salę szpitalną ale miejsce jako takie lekko oswojone. Żeby zachować tradycję powrotu innym szlakiem niż jazda na miejsce wybrałem dwie trasy porównywalne pod względem odległości. Do Torzymia wypuściłem się przez Łagów, skąd w Gronowie wydostałem się na drogę 92 prowadzącą prosto na miejsce.
W drodze do Łagowa już w Templewie zapuściłem się na brukowaną drogę do Wielowsi. Zazwyczaj jej unikam ale dziś chciałem przejechać obok stawu i ruin młyna nad Strugą Jeziorną. Z starych map wynika że ten młyn nosił miano Małego Młyna Templewskiego a nieco poniżej znajdował się drugi młyn nazywany Dużym. O Dużym dowiedziałem się dopiero dziś, zatem jest temat do poszukiwań jego pozostałości.

Ogrodzenie podgryzione zębem czasu. Lekko w klimacie "U Pana Boga w ogródku"

Dawny staw młyński nad Strugą Jeziorną.

Dawny staw młyński nad Strugą Jeziorną.


Zagubione w buszu resztki budowli Małego Młyna Templewskiego.
Ciekawszą drogą z Wielowsi do Łagowa wydawał mi się szlak prowadzący przez Górę Bukowiec, zatem kolejna porcja dróg brukowanych. Czas nie pozwalał na zaglądnięcie do rezerwatu cisów na zboczu Bukowca, ani na sam szczyt. Przy okazji okazało się że moja znajomość tamtejszych bruków nie jest pełna ponieważ wyjechałem w Łagówku w zupełnie innym miejscu niż zamierzałem.

W rezerwacie "Buczyna Łagowska".




Nieczynna stacja Gronów.


Dmuchawce.
Dalsza droga aż do Koryt, już w granicach gminy Torzym była nieco monotonna. W Korytach kierując się impulsem zboczyłem do pobliskich Drzewc. Kiedyś już tam byłem powodowany ciekawością nietypowej stacji. W związku z Drzewcami muszę wspomnieć o jednej z najtragiczniejszych katastrof w historii niemieckich kolei. O katastrofie dowiedziałem się z anonsów prasowych dotyczących działalności Stowarzyszenia Pomost, które kilka lat temu dokonało na cmentarzu w Korytach ekshumacji szczątków kilkunastu jej ofiar. Katastrofa ta miała miejsce krótko po północy 27 grudnia 1941. Zbliżającym się do ówczesnej stacyjki Leichholz (dzisiejsze Drzewce) pociągiem pospiesznym podróżowało około 300 osób. W śnieżnej nawałnicy maszynista pociągu osobowego prawdopodobnie nie zauważył stojącego kilkaset metrów przed stacją pod semaforem pociągu towarowego na którego końcu znajdowały się cysterny z paliwem. Pociąg osobowy z pełnym impetem uderzył w cysterny. W wyniku zderzenie nastąpił wybuch paliwa, i pożar który zwęglił doszczętnie kilka wagonów wypełnionych po brzegi kolejarzami, i wracającymi z przepustek do okupowanej Polski żołnierzami. Większość ofiar, których liczbę szacuje się na około 260, w wyniku olbrzymiej temperatury po wybuchu paliwa doszczętnie spłonęła lub została rozerwana na strzępy. Kilkanaście z około 30 odnalezionych ciał pochowano na cmentarzu w oddalonych o kilka kilometrów Korytach. Sprawa została wtedy praktycznie utajniona.
Niezwykły budynek stacyjny od dawna nie pełni już żadnej funkcji dworcowej, został zamieniony na mieszkalny. Wygląda jakby został przeniesiony z innych czasów i okolic.


Stacja Drzewce.
Lubuskie Centrum Pulmonologii w Torzymiu zajmuje obiekty przedwojennego sanatorium powiększone w latach sześćdziesiątych o opuszczone przez wojsko poniemieckie koszary. Oddział rehabilitacji mieści się na tyłach szpitala. Budynek na zdjęciach z lat dwudziestych jest opisywany jako sanatorium w którym leczono choroby płuc.
Chciałbym jeszcze na chwilę zatrzymać się przy jednostkach administracyjnych noszących swoje miana od Torzymia. Nazwa Torzym jest powojennym chrztem nadanym miasteczku Sternberg przez nowych polskich osadników. Nazwa Sternberg pochodziła od nazwiska arcybiskupa magdeburskiego Konrada von Sternberga który w tym miejscu kazał zbudować zamek. Zamek przez pewien czas pozostawał siedzibą kasztelana z kilkoma przynależnymi do niego posiadłościami rycerskimi stąd jego nazwa została przeniesiona na całą okolicę i nigdy nie została zmieniona. Istniejący w latach 1816-1873 powiat Sternberg obejmował ziemie leżące dziś w powiatach sulęcińskim i słubickim oraz częściowo w Brandenburgii. Siedzibą władz powiatowych początkowo do roku 1852 był Sulęcin, zaś w latach 1852-1873 – Ośno Lubuskie. W 1873 został on podzielony na istniejące do roku 1945 powiaty: Weststernberg (zachodnio-torzymski) z stolicą w Rzepinie i Oststernberg (wschodnio-torzymski) z stolicą w Sulęcinie. Landrat powiatu wschodnio-torzymskiego urzędował jednak w zachodnio-torzymskim Ośnie.


W Torzymiu.

Kolejny Piłsudski.

Strażak Sam.
Powrót do domu trasą przez Prześlice, Rychlik, Sulęcin i nietypowo przez Żubrów ,Jarnatów. Od Lubniewic tradycyjną trasą przez Bledzew. Jeszcze przed Prześlicami mijam widoczne na horyzoncie obiekty parku rozrywki Majaland w Kownatach. 
Na horyzoncie Majaland.

Ostał ci się ino mur :).


Miechów (k/Sulęcina).
Rower:Kross
Dane wycieczki:
131.39 km (20.00 km teren), czas: 08:31 h, avg:15.43 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Białe Łąki
Sobota, 3 lipca 2021 | dodano: 03.07.2021Kategoria gm. Bledzew, gm. Miedzyrzecz
Białe Łąki czy inaczej Brzozowy Ług nie były celem wycieczki, tam tylko ostatecznie zawróciłem w kierunku domu. Prawdę mówiąc nie było żadnego celu, wyjechałem dosyć późno i pozostała jedynie włóczęga po okolicy z pewnymi uproszczeniami. Takim uproszczeniem-skrótem była jazda niebieskim szlakiem obok leśniczówki Białe Łąki i bagna pozostałego po zanikającym jeziorze Grążyk. Dla zaokrąglenia wyniku dodałem Stary Dworek.

Piłsudski? chyba tak.

Przydrożny oset.

Uśmiechnij się.

Do Białych Łąk.

Brzozowy Ług.

Stary Dworek. Wniebowzięcie.

Święty z zakonu cystersów? raczej Jan Nepomucen.

I jego kolega z kolumny maryjnej w Starym Dworku.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
60.89 km (7.00 km teren), czas: 03:20 h, avg:18.27 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Zemsko
Wtorek, 29 czerwca 2021 | dodano: 29.06.2021
Mały wypad po okolicy.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
31.10 km (11.00 km teren), czas: 02:05 h, avg:14.93 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Kursko, zlot grupy PMHiW oraz Pz.W.805
Sobota, 26 czerwca 2021 | dodano: 26.06.2021Kategoria MRU
Swojego czasu na Facebooku została zawiązana grupa „Powiat międzyrzecki historia i współczesność” do której zgłosiłem swój udział. Administratorzy tej grupy urządzają od czasu do czasu spotkania członków, jednak do tej pory zawsze tak wypadało że terminy spotkań kolidowały z innymi wcześniej umówionymi wydarzeniami. Tym razem wszystko wypaliło, spotkanie miało się odbyć w Kursku nad jeziorem Długim, byłem wolny i jeszcze na dodatek spotkanie zaplanowano w okolicy schronu Pz.W.805. Schron Pz.W.805 był jedynym na północnym docinku MRU którego nigdy nie udało mi się zobaczyć na żywo. Przyczyna była bardzo prozaiczna, schron znajduje się na terenie prywatnym otoczonym szczelnie płotem i spotkałem się z opinią że za płotem krążą agresywne psy. Dziś dzięki uprzejmości pana który opiekuje się posesją udało się dotrzeć do schronu.

W Nowej Wsi.


Nad Jeziorem Długim.
Duży
jednokondygnacyjny schron zniszczony, mniej więcej w 40 % jest
trudny do odnalezienia w bujnej, dzikiej roślinności. Teren
porastają gęste zarośla lilaków i kolczastych berberysów.
Schron
miał
za zadanie blokowanie przesmyku pomiędzy połączonymi kanałem
fortecznym jeziorami Kurskim i Długim. W schronie zniszczeniu
uległy głównie pomieszczenia bojowe. Zaskoczył
mnie porządek w ocalałej części schronu oraz nowa malowana proszkowo krata z profili. Podobno właściciel który jak zrozumiałem chwilowo wyjechał do Ameryki Południowej miał jakieś pomysły na
zagospodarowanie obiektu. Źródła
wspominają że uzbrojenie bunkra składało się z 8 ckm-ów i moździerza
maszynowego M-19. W
latach 1937-1945 wyprodukowano ok. 200 egzemplarzy tej broni.
Szybkostrzelność
moździerza była
regulowana
przełącznikiem sterującym silnikiem elektrycznym z
nastawami
30, 60, 90 oraz 120 strzałów na minutę oraz nastawą
0 pełniącą
funkcję bezpiecznika. Awaryjny napęd ręczny za pomocą korby
ograniczał
szybkostrzelność broni do ok. 60 strzałów na minutę. Zapas
amunicji w schronie wyposażonym w granatnik sięgał ok 4 tys. pocisków.

Pomieszczenie bojowe, miejsce gdzie była zamontowana płyta pancerna.

Zasypane pomieszczenia Pz.W.805.

Przed jednym z wejść.

Blok wejściowy, ślad po drzwiach pancernych.

Wnętrze, ciąg komunikacyjny.
Do Kurska i z powrotem mam około 40 km, ale nie byłbym sobą gdybym nie zwiększył tej odległości niemal dwukrotnie. Podsumowując, zaspokoiłem ciekawość i poznałem ciekawych i sympatycznych ludzi. Fajnie spędzona sobota.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
70.25 km (10.00 km teren), czas: 04:18 h, avg:16.34 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Do Przytocznej przez Bledzew
Sobota, 19 czerwca 2021 | dodano: 19.06.2021
Do Przytocznej przez Bledzew. A miało być tylko Zemsko jednak kolejne modyfikacje trasy wychodziły podczas jazdy i ostatecznie trafiłem na lody do Przytocznej. Podczas jazdy zrobiłem parę zdjęć.

Pomnikowy dąb nad Zalewem Bledzewskim.

Rozlewiska Jeziornej.

Maki pod Lubosinkiem.

Pod Rokitnem.

Kapliczka z Lubikowa. Identyczna stoi dwadzieścia kilometrów stąd w Trzebiszewie.

Opuszczam Lubikowo.

Plantacja drzew tlenowych (oxytree) w Przytocznej.

Przydrożne rozchodniki.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
66.44 km (14.00 km teren), czas: 04:27 h, avg:14.93 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Zemsko
Wtorek, 15 czerwca 2021 | dodano: 15.06.2021
Przejażdżka po polach i lasach za obwodnicą.

W lesie pod Popowem.

Pola, pola.

Zemsko na horyzoncie.

Figura z Zemska.

Kościół w Zemsku.

Kapliczka na wylocie z Popowa. Intrygują mnie kamienne słupki otaczające dosyć spory skwerek, coś jakby resztka nieistniejącego ogrodzenia
Rower:Kross
Dane wycieczki:
36.03 km (11.00 km teren), czas: 02:30 h, avg:14.41 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Puszcza Drawska i tuja nr 1 w Polsce
Niedziela, 13 czerwca 2021 | dodano: 14.06.2021Kategoria ponad 100 km, Puszcza Drawska
Lubuską część Puszczy Drawskiej udaje mi się odwiedzić zaledwie kilka razy w roku w okresie dłuższych dni, w innych porach roku na przeszkodzie staje odległość i czas potrzebny do jej pokonania. Tym razem wybrałem się zobaczyć najpotężniejszą tuję w Polsce. O tym drzewku dowiedziałem się przy okazji wizyty w lesie żywotnikowym pod Trzcielem. W materiałach lasów państwowych wyszperałem że rośnie ona kilka kilometrów za Drezdenkiem w leśnictwie Czarny Las zatem jakieś 60 km od Skwierzyny. Bliższych danych gdzie szukać leśniczówki dostarczyli mi koledzy cykliści z Drezdenka jeszcze w lutym, jednak wiosną problemy zdrowotne nie pozwoliły na taką wyprawę.
Tym razem większość trasy pokonałem leśnymi drogami pożarowymi, częściowo korzystając z skrótów przez Puszczę Notecką i około 40 km w samej Puszczy Drawskiej. Drogi w Puszczy Drawskiej przypominają mi nieco te znane z okolic Łagowa i poligonu wędrzyńskiego, zatem szutry z sporą domieszką starych bruków na dziś częściowo zapomnianych szlakach.

Pomnikowy dąb przy ul. Międzychodzkiej w Skwierzynie.


Dawna brama forteczna w Drezdenku. W XVII w. na wschód od miasta Prusacy wybudowali ziemną twierdzę bastionową. Po półtorej wieku twierdza straciła swoje znaczenie i została opuszczona. Dawny budynek bramy został zamieniony na mieszkalny.


Muzeum Puszczy Noteckiej w budynku dawnego arsenału fortecznego. Według mojej wiedzy z dawnego arsenału zachowała się tylko parterowa część budynku, część szachulcowa została nadbudowana później po likwidacji twierdzy.


Drezdenko, pałacyk Treppmachera (obecnie szkoła). Twierdza uległa zniszczeniu w czasie wojny siedmioletniej i w 1765 r. rozebrano jej ruiny. Teren twierdzy kupił w tym czasie kupiec z Poznania Johann Georg Treppmacher. Na fundamentach domu mieszkalnego wzniósł w 1766 r. pałacyk, przed którym urządzono niewielki park.
Podczas poprzedniej bytności wypatrzyłem w drezdeneckim Radowie nową drogę pożarową prowadzącą w kierunku Słonowa czyli kierunku prowadzącego obok Dziupliny jak na mapach jest nazywana interesująca mnie leśniczówka. Okazuje się że nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca, nowa droga poza początkowym gotowym już odcinkiem dopiero będzie w przyszłości. Dziś jest to kilkukilometrowy teoretycznie zgodnie z znakami zamknięty, ale niestrzeżony plac budowy. Złamałem zakazy i jakoś udało się przebrnąć do skrzyżowania w pobliżu leśniczówki.


Stare drogowskazy z Puszczy Drawskiej.
Sama rekordzistka nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle swoich mniejszych towarzyszek, dopiero z bliska widać że średnica pnia u podstawy grubo przekracza 1,5 m co z pewnością przekłada się na deklarowane 525 cm obwodu. Pień na wysokości wzrostu człowieka rozdziela się na trzy odnogi dorastające do 27 m.
Jakieś 200 metrów od leśniczówki w stuletnim budynku ma swoją leśną bazę koło łowieckie. Obok budynku wiaty i kamienie pamiątkowe. Miejsca ładnie utrzymane, puszcza jeszcze nie zdążyła pochłonąć opuszczonych pól i sadów.

Pomnikowa tuja nr 1 w Polsce (o obwodzie 525 cm i wysokości 27 m).

W całej okazałości.


Przy miejscu postoju Czarny Las.


Przy miejscu postoju Czarny Las.
W dalszej drodze zamierzałem przejechać leśnymi drogami do Starego Kurowa, tu lekko przestrzeliłem bowiem niewiele zabrakło do Gardzka pod Strzelcami Krajeńskimi. W pobliżu Dębogóry natknąłem się przy drodze na kamień poświęcony pamięci nauczyciela Willego Retzowa żyjącego w latach 1881- 1921. Kimkolwiek był ten nauczyciel był chyba ceniony wśród lokalnej społeczności. Wobec prawie całkowitej powojennej wymiany ludności prawdopodobnie niewiele o nim można się dowiedzieć.

Kim był nauczyciel Willi Retzow? Kamień przy leśnej drodze w okolicy Dębogóry.
Z Puszczy Drawskiej wydostałem się w Rokitnie, teraz pozostało zawrócić do Kurowa i rozpocząć mozolny powrót do domu. A z Puszczą Notecką zetknąłem się podczas tej wycieczki jeszcze raz jadąc z Goszczanowa do Murzynowa.

Okolice Starego Kurowa.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
131.00 km (92.00 km teren), czas: 08:50 h, avg:14.83 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
W lasy za Obrę
Czwartek, 10 czerwca 2021 | dodano: 10.06.2021
Trochę wałęsania po okolicznych lasach za Obrą z garbem wielbłąda w Zemsku.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
34.50 km (18.00 km teren), czas: 02:15 h, avg:15.33 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Zemsko i okolice
Poniedziałek, 7 czerwca 2021 | dodano: 07.06.2021
Luźny przejazd przez Zemsko i okoliczne wioski. Dla urozmaicenia było kilkanaście minut pracy siekierą marki Fiskars, sama przyjemność :).
Rower:Kross
Dane wycieczki:
26.30 km (0.00 km teren), czas: 01:35 h, avg:16.61 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Wąwóz Żubrowski
Niedziela, 6 czerwca 2021 | dodano: 06.06.2021Kategoria pow. sulęciński, Lubniewice
Korzystając z rowerowej pogody wypuściłem się nad jezioro Lubniewsko do Wąwozu Żubrowskiego. Wąwóz Żubrowski jest największym z kilku wąwozów wydrążonych przez spływające wody w stromym zboczu schodzącym od strony Sulęcina i Żubrowa do leżących w obniżeniu dolin Czerwonego Potoku i jeziora Lubniewsko. Wszystkie znane mi źródła mówią że wąwozy zawdzięczamy trzeciemu zlodowaceniu.
Od samej Skwierzyny do Lubniewic po raz pierwszy dotarłem leśnymi drogami pożarowymi. Przez lata wypadów w lasy pomiędzy Skwierzyna a Sulęcinem poznałem większość dróg przebiegających z północy na południe teraz pozostało znaleźć kilka odcinków wschód-zachód które połączyłoby je w sensowną całość. Udało się w zasadzie bez większych problemów.

Lubniewka.

Lubniewsko. Mostek nad bezimiennym ciekiem.
.Jar jest częścią Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego "Uroczysko Lubniewsko". Dla cyklisty najwygodniejszy jest dostęp od strony dolinki Czerwonego Potoku. Po kilkudziesięciu metrach rower i tak trzeba zostawić na pastwę losu. Na szczęście miejsce jest rzadko odwiedzane i po godzinie znalazłem swój środek lokomocji w tym samym miejscu gdzie go porzuciłem.
W głąb wąwozu prowadzi dzika i wąska ścieżka meandrująca dnem wśród wysokich na kilkadziesiąt metrów zboczy w których tkwią liczne głazy, i piaskowcowe żebro. Główne koryto liczy ok 800 metrów, ale wąwóz posiada również boczne odgałęzienia. Wąwóz jest jednym z najciekawszych cudów przyrody w okolicach Lubniewic.




W głębi wąwozu.

Lubniewsko.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
69.80 km (35.00 km teren), czas: 04:15 h, avg:16.42 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)

