blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(14)

Moje rowery

Stevens 4575 km
Kross 78807 km
Mc Kenzie 20244 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Do Lubniewic

Sobota, 17 października 2026 | dodano: 17.10.2026

   Przy sobocie wypuściłem się z kolegą do sąsiedniego miasteczka. Lubniewice bo o nich mowa to urokliwe miasteczko położone na przesmyku między jeziorami Krajnik i Lubiąż. Dzięki takim warunkom miasteczko żyje z turystyki. Teraz jesienią panuje tam leniwa, senna atmosfera, taka jaką lubię najbardziej.
   Okazało się że dziś w sobotę książę Jan Lubomirski-Lanckoroński otworzył podwoje dla publiczności i organizatorów Jesiennego Jarmarku w lubniewickim Zamku Książąt Lubomirskich. Na co dzień podjazd do zamku jest zamknięty więc skorzystaliśmy z możliwości dotarcia pod same drzwi. Była możliwość wejścia do wnętrza ale pojawił się problem co zrobić z rowerami. Skończyło się na zwiedzeniu podjazdu. Ludzi było sporo ale bez wielkich tłumów więc nie deptali sobie po głowach.
   Impreza wpisuje się w ciąg wydarzeń o charakterze kulturalnym Fundacji Książąt Lubomirskich jak otwarcie nowego muzeum Lubomirskich w Krakowie i muzyczny IX Lubomirski Festival (upamiętniający księcia Władysława Lubomirskiego, mecenasa sztuki i kompozytorów) którego pierwszy koncert odbył się dziś w Lubniewicach. Pozostałe dwa mają się odbyć w Warszawie i Krakowie. Książę witając gości wyraził nadzieję że wydarzenia w Lubniewicach przekształcą się cykliczne. 
  Powrót przez lasy do drogi kostrzyńskiej.

Lubniewice
Lubniewice witają.

Lubniewice
Lubniewice zza jeziora Lubiąż.

Ratusz w Lubniewicach
Ratusz w Lubniewicach.

Lubniewicki rynek
Lubniewicki rynek świeżo po przebudowie. Moim zdaniem zbyt sterylny i pusty. W przyszłości może ożywią go posadzone wokół drzewa.

Dom pokryty bluszczem
Zamkowy budynek bramny (kordegarda).

Zamek w Lubniewicach
Zamek w Lubniewicach.

Zamek w Lubniewicach
Książe Lubomirski (pierwszy z lewej) z rodziną i współpracownikami wita gości.

Zamek w Lubniewicach

Zamek w Lubniewicach


.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 55.37 km (11.30 km teren), czas: 03:53 h, avg:14.26 km/h, prędkość maks: 34.56 km/h
Temperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2425 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Lubikowo, Goraj, Krobielewo

Piątek, 16 października 2026 | dodano: 16.10.2026

   Kierunek wyjazdu dość przypadkowy. Do Lubikówka jechałem w towarzystwie, dopiero później przez Lubikowo do Goraja i dalej solo. Za Nowinami przyszła mi ochota na jazdę do międzywojennego posterunku celnego w Stryszewie.
   Właśnie tam do września 1939 granica wersalska przecinała Wartę. Leżąca stąd o rzut beretem osada Muchocinek była najdalej wysunięta na zachód w międzywojennej Polsce. Po wojnie granica przesunęła się w tym miejscu o ponad 100 km na zachód a budynek pełni teraz funkcje mieszkalne.
  Miejsce jest trochę odludne, ale generalnie Stryszewo jest wioską założoną w 1600 r. przez osadników olenderskich i wszystkie domostwa są od siebie sporo oddalone, więc nie odbiega ono specjalnie od normy w tej okolicy. Jazda przez Stryszewo wymagała nadłożenia drogi.
  Powrót do domu drogą nad wałami powodziowymi. Jest tam poprowadzony niebieski szlak rowerowy ale wprowadzałem do trasy swoje modyfikacje.   

Droga wiejska wśród drzew
Droga do Lubikowa.

Dom w Goraju
Dom w Goraju.

Dawny posterunek celny
Stryszewo. Przed rokiem 1939 w tym budynku miał siedzibę rzeczny posterunek celny. Za wałem rzekę Wartę przecinała granica między Polską a Niemcami.

Warta
Warta w Stryszewie.

Ławka na skraju pola
W tym miejscu w 1945 r. zwinięto asfalt.  Miejsce po najdłuższym drewnianym moście w III Rzeszy.

W roku 2018 przed wyborami samorządowymi premier Morawiecki obiecał 22 mosty w ramach programu "Mosty dla regionów". Między innymi brana była pod uwagę budowa przeprawy tym miejscu. W międzyczasie sprawa zdechła. Jako cyklista żałuję, ale to było do przywidzenia. Most łączyłby tylko dwie peryferyjne wioski, a w pobliżu nie przebiegają żadne drogi o znaczeniu ponadlokalnym.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 63.41 km (32.00 km teren), czas: 04:05 h, avg:15.53 km/h, prędkość maks: 35.74 km/h
Temperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2483 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Popowo i Świniary

Czwartek, 15 października 2026 | dodano: 15.10.2026

    Na początek zlecona jazda do Popowa. Po powrocie ruszyłem na drugi brzeg Warty zerknąć jakie są postępy na budowie nowej ddr-ki.
    Wiadomo że coś tam się robi ale teren budowy jest ukryty w lesie więc trudno ocenić postępy. Ostatnio z wiaduktu zauważyłem że szczery piasek na szlaku został czymś ustabilizowany, a skoro było już po godzinach pracy wjechałem na torowisko. Nikomu już o tej porze nie przeszkadzałem.
   A więc mniej więcej na połowie długości na drodze jest ułożony żwir sklejony jakąś masą o konsystencji gliny, wszystko ubite walcem i w takim stanie nadaje się do jazdy. W trakcie robót z krzaków wyłoniła się stacja kolejowa Skwierzyna Gaj. Od strony ddr-ki budynek wygląda na opuszczony. Chyba jako jedyny z byłych dworców na trasie do Starych Bielic jest niezagospodarowany, ale może teraz przy okazji nadejdą dla niego lepsze czasy.
   Resztę czasu do zmroku zagospodarowałem na przejazd do Świniar.

W Popowie
W Popowie.

W Popowie
W Popowie.

Dawna stacja kolejowa Skwierzyna Gaj
Dawna stacja kolejowa Skwierzyna Gaj.

Droga gruntowa w lesie pod mostem kolejowym
Na budowie.

Droga leśna w lesie sosnowym
Za pół roku będzie tu asfaltowa nawierzchnia.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 50.99 km (10.50 km teren), czas: 03:07 h, avg:16.36 km/h, prędkość maks: 36.44 km/h
Temperatura:12.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2104 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Przejażdżka po miód.

Środa, 14 października 2026 | dodano: 14.10.2026

   Od kilku dni była mowa o zakupie kolejnych słoików miodu. Dziś okazalo się ze bezpowrotnie zostal przerwany dotychczasowy łańcuch dostaw. Nie bylo wyjscia, trzeba bylo udać sie do źródła i odwiedzić znajomego pszczelarza, więc wyjazd do Zemska. Trasa wielokrotnie powtarzana: do Zemska przez las pod Popowem, powrót przez Stary Dworek. 

Złota jesień

Złota jesień
Złota jesień.

Kamienny stos w polu
Kamienny stos w polu. Wszystkie wydobyte z pobliskiego pola.

Jesienny park z tablicą informacyjną
Nawsie w Zemsku.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 20.37 km (5.00 km teren), czas: 01:22 h, avg:14.90 km/h, prędkość maks: 33.70 km/h
Temperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 831 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Po okolicy

Wtorek, 13 października 2026 | dodano: 13.10.2026

   Przedwieczorna przejażdżka po okolicy. Czyli po polach i łąkach nad Wartą i w rejonie Nowej Skwierzynki.   

Droga do Skwierzyny
Droga do Skwierzyny.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 14.81 km (10.50 km teren), czas: 01:05 h, avg:13.67 km/h, prędkość maks: 23.40 km/h
Temperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 520 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Nad Kleśno

Poniedziałek, 12 października 2026 | dodano: 12.10.2026

    Chciałem sobie spełnić kaprys okrążając jezioro Kleśno. Na co dzień się tam nie zapuszczam. Przez muliste dno, trudno dostępne i podmokłe brzegi jest ono interesujące jedynie dla wędkarzy i chyba to właśnie oni wydeptali pod stromym brzegiem wąską ścieżkę. Jazda jest stresująca bo łatwo się tam zsunąć razem z rowerem wprost do leżącego poniżej bagna.
   Kleśno to większe z dwóch jezior bledzewskich. Razem z Bledzewskim czasami są określane wspólną nazwą jako Lipawki. Kiedyś objechałem jeziora od strony Bledzewa, dziś zacząłem z odwrotnej i w którymś momencie skręciłem w niewłaściwą ścieżkę. Później już nie korygowałem trasy. Wyszło na to że pojeździłem sobie po lesie, a kaprys spełnię sobie może kiedyś indziej. 

Drewniany pomost na jeziorze
Kleśno.

Bledzew
Bledzew.

Kępa drzew
Kępa drzew nad Obrą.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 43.83 km (19.50 km teren), czas: 03:03 h, avg:14.37 km/h, prędkość maks: 34.76 km/h
Temperatura:11.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1899 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Grądzkie i okolica

Niedziela, 11 października 2026 | dodano: 11.10.2026

    Dziś wystąpiłem w roli pilota wycieczki. Zabrało mnie z sobą dwoje młodych ludzi których interesowało grodzisko Grądzkie, natomiast nie interesowało ich bezcelowe błąkanie się po plątaninie leśnych dróżek. Dlatego skorzystali z mojej znajomości tamtych lasów.
   Jazda do grodziska przez Głębokie, Most Bieruta. Powrót przez Heidemuhle, obok jeziora Czystego i Bledzew.
   W pobliżu Czystego skrywają się w leśnym gąszczu pozostałości należącej do Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego "Grupy Warownej Roon", nie wypadało minąć bez rzucenia chociażby okiem na ruiny. Grupa składała się z schronu głównego i dwóch połączonych z nim krótkimi poternami odosobnionych wież. Uzbrojona w osiem karabinów maszynowych i granatnik maszynowy strzegła wąskiego przesmyku pomiędzy jeziorami Lipawki i Czystym. Po wojnie pozbawiona wyposażenia została wysadzona w powietrze.
   Zdjęcia od uczestniczki wyprawy.










.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 41.30 km (13.00 km teren), czas: 02:40 h, avg:15.49 km/h, prędkość maks: 41.24 km/h
Temperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1779 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Do Lubikowa

Sobota, 10 października 2026 | dodano: 10.10.2026

    Sobotnia wycieczka w nieznane, miał to być koleżeński wyjazd dokądkolwiek. W końcu zapadła decyzja, "jeżeli zdążymy jedziemy sprawdzić czy nasz kolega nadal koczuje w domku nad jeziorem Czarnym w Stołuniu". Droga przez Rokitno i Lubikowo.
   W Rokitnie od kilku lat para młodych rolników organizuje dyniowe pole. Impreza z roku na rok nabiera rozmachu. W tym roku zajmuje kawał pola, ustawiono stoiska z produktami rolnymi, z miodem prosto z pasieki i czymś na ząb. A obok duży parking dla wygody przyjeżdżających. Trafiliśmy na przygotowania do kolejnego dnia imprezy.
   Do Stołunia nie dotarliśmy, skończyło się na plaży Lubikowie. No nie dla kąpieli i opalania, wiatr i woda jest już o temperaturze zachęcającej chyba tylko dla morsów.  Posiedzieliśmy na ławeczce pod sosną obserwując z ciekawości jak amator kitesurfingu przygotowuje się do startu. Rozwinął przy nas sprzęt ale już w wodzie miał jakieś problemy z latawcem. A nam w końcu zabrakło cierpliwości i tego oczekiwanego ślizgu nie zobaczylismy.  Na domiar złego od strony Gorzowa pojawiła się ciemna chmura, wyglądała na deszczową.
   Wracamy przez Przytoczną. Widziana wcześniej chmura dosięgła nas przelotnym deszczykiem jeszcze na otwartych polach przed opłotkami Przytocznej. Na szczęście jak szybko przyszła tak szybko odeszła i obyło się bez przemoczenia.

Na dyniowym polu
Na dyniowym polu w Rokitnie.

Na dyniowym polu

Na dyniowym polu w Rokitnie

Maskotka
Maskotka z dyniami.

Stary drewniany pomost nad wodą
Nad wodą pustki.



.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 45.59 km (9.10 km teren), czas: 03:05 h, avg:14.79 km/h, prędkość maks: 37.56 km/h
Temperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1962 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Do Niedrzwicy

Piątek, 9 października 2026 | dodano: 09.10.2026

   Po raz ostatni w tym sezonie wybrałem się do Niedrzwicy po tomaty. Wrażenia z wyjazdu można by streścić w skrócie " w uszach świst, w oczach łzy, a na liczniku ...". Wskazania licznika są nieistotne, a świst i łzy wynikały z wiatru. Poza wiatrem była całkiem fajna pogoda.
   W drodze do Niedrzwicy starałem kryć się w lesie. Od Krasnego Dłuska również skorzystałem z skrytej w lesie zabytkowej alei obsadzonej dębami (Eichenallee). Poza osłoną od wiatru cieszy oko.
   Do Nowej Niedrzwicy wjeżdża się wtedy od tyłu wioski drogą przy starym cmentarzu ewangelickim. Po wyjeździe dawnych mieszkańców Hermsdorfu został skazany na zapomnienie, i to tak skutecznie że poza jednym próżno byłoby na nim szukać śladów nagrobków. Obok jest wysypisko gruzu, dobrze że w tym wypadku zachowano się na tyle przyzwoicie i śmietnik kończy się jeszcze poza granicami cmentarza. Znane są przypadki że w słusznie minionych czasach poniemieckie cmentarze były zamieniane na śmietniki.
    Powrót dla przerwania monotonii drogą przez pola do Chełmska i dalej do Skwierzyny.
   
Dębowa aleja w Krasnym Dłusku
Dębowa aleja w Krasnym Dłusku.

Leśny cmentarz z nagrobkiem
Cmentarz ewangelicki w Nowej Niedrzwicy



.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 26.21 km (17.30 km teren), czas: 01:55 h, avg:13.67 km/h, prędkość maks: 38.20 km/h
Temperatura:12.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1184 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Do lasu

Czwartek, 8 października 2026 | dodano: 08.10.2026

    Wyjazd do lasu dla rekreacji. Za Obrą jest trochę klimatycznych dróżek ale poza sezonem grzybowym nie bardzo jest sens zapuszczać się poza utarte szlaki. Grzyby to tylko pretekst
    Skorzystałem rano z przyjemnej pogody bo po południu się rozpadało. Wszyscy kraczą że to był ostatni ciepły dzień tego roku, a mnie się nie chce wierzyć że odtąd będzie tylko zimno i mokro. Czyżbym był zbytnim optymistą? W ubiegłym roku jeździłem za grzybami prawie do końca października.

Na granicy lasu
Na granicy lasu.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 20.14 km (8.00 km teren), czas: 01:28 h, avg:13.73 km/h, prędkość maks: 36.00 km/h
Temperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 820 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)