- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.36
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Kiekrz
Wtorek, 30 czerwca 2026 | dodano: 30.06.2026
. Podobnie jak wczoraj, trochę jazdy w rejonie Kiekrza, Strzeszyna i Rusałki. Obawiałem się dalszej jazdy z względu na zachmurzone niebo. Niby prognozy nie przewidywały na najbliższe godziny żadnych niespodzianek ale strzeżonego Pan Bóg strzeże.


.
Nad Strzeszyn
Poniedziałek, 29 czerwca 2026 | dodano: 29.06.2026
. Doliną Bogdanki. Wieczorem dla relaksu. Kierunek nad Bogdankę z dwóch powodów, po pierwsze bo blisko z Woli, a po drugie że jest tam masa dróżek nad wodą i wśród drzew.



.
Do warzywniaka
Piątek, 26 czerwca 2026 | dodano: 29.06.2026
. Wyjazd do warzywniaka po czereśnie.
.
Nad Bogdankę
Czwartek, 25 czerwca 2026 | dodano: 29.06.2026
. Wieczorem dla ochłody do lasku w dolinie Bogdanki.

.
"Err. Block", Erraticum Block
Poniedziałek, 22 czerwca 2026 | dodano: 22.06.2026
Korzystam czasem z przedwojennych niemieckich map topograficznych w skali 1:25 000 – tzw. Messtischblattów nie zawsze zwracając uwagę na skróty na na mapach. Znajoma zwróciła mi wczoraj uwagę na skrót "Err. Block" znajdujący się na arkuszu "Waitze" (Wiejce) a leżący w pobliżu drogi do Krobielewka, ściślej mówiąc na terenie nieistniejącej osady Nadziejewki. Sama zresztą w niedziele przedzierała się tam bohatersko przez krzaki. A ja łyknąłem temat na ostatnią wycieczkę w czerwcu.
"Err. Block" oznaczający słowo Erraticum lub erratischer Block czyli po polsku głaz narzutowy. Są to duże kamienie przyniesione przez lodowiec podczas zlodowaceń. Na mapach oznaczano je najczęściej jako czarne punkty z precyzyjnym podpisem, aby służyły jako punkty orientacyjne lub pomniki. Te z Nadziejewek wpisują się dokładnie w tą definicję jako punkt orientacyjny. Miejsce znam ale nigdy nie zbaczałem kilkadziesiąt metrów od drogi. Leżą tam dwa kamyczki, na oko jakieś 3 m³ granitu, położone chyba celowo ponieważ mało prawdopodobne że lodowiec przyniósł je i położył w odległości 1,5 m od siebie. Oznaczenie N.D. obok znaczka oznacza najczęściej pomnik przyrody – z niemieckiego Naturdenkmal
W pobliskim Krobielewku też ktoś fascynował się eratykami. Stoi tam konstrukcja z głazów nazywana "Edkiem Głazem" której główną częścią jest kikunastotonowy głaz
Poza głazami zajrzałem do Krobielewka, powałęsałem się po wiosce i powrót do domu przez Puszczę.



Kamyczki z mapy "Err. Block."

Edek Głaz.

Krawaciarz jednak nie jest granitowy/


.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
50.76 km (18.00 km teren), czas: 03:09 h, avg:16.11 km/h,
prędkość maks: 28.87 km/hTemperatura:28.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2019 (kcal)
Do Goszczanowa... na lody
Piątek, 19 czerwca 2026 | dodano: 19.06.2026
Spontaniczny wypad z kolegą do Goszczanowa,...na lody. Tu na miejscu też mamy lody, i wcale nie są gorsze ale chodziło o pretekst do przejażdżki. Te goszczanowskie miały swoją renomę w Drezdenku i okolicy. Piszę w czasie przeszłym bo podobno w międzyczasie zmieniła się właścicielka okienka a nikt nie chciał i nie mógł się podzielić ich obecną opinią. W okolicy nie pojawił się nawet pies z kulawą nogą.
Sami też nie mogliśmy ich sprawdzić, okazało się że okienko z lodami otwiera się w dni powszednie od 13-tej i trzeba byłoby czekać niemal 2 godziny. Musieliśmy zadowolić się lodami z marketu w Lipkach.
Do Goszczanowa jedziemy na skróty przez las, krótka przerwa i w drogę powrotną tym razem szosą przez Lipki Wielkie, Ludzisławice, Polichno i Murzynowo. Do pośpiechu dopinguje perspektywa popołudniowej burzy.

Postój w Goszczanowie.


Goszczanowo. Skwerek przy przystanku.

Szarpidruty z skwerku.


Szarpidruty z skwerku.

Kościół w Lipkach Wielkich z początku XX wieku. Rzadko spotykany zegar wieżowy na chodzie. Niemal wszędzie gdzie bywałem mechanizmy zegarowe są niesprawne.


Wnętrze kościoła.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
54.59 km (15.00 km teren), czas: 03:24 h, avg:16.06 km/h,
prędkość maks: 26.51 km/hTemperatura:33.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2152 (kcal)
Popołudniowa jazda na rowerze
Środa, 17 czerwca 2026 | dodano: 17.06.2026
Wyskoczyliśmy z wnuczką do znajomych koni.

.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
8.09 km (0.00 km teren), czas: 00:46 h, avg:10.55 km/h,
prędkość maks: 22.32 km/hTemperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 349 (kcal)
Popowo, Zemsko, Stary Dworek
Wtorek, 16 czerwca 2026 | dodano: 16.06.2026
Zapowiada się że w ostatni tydzień czerwca będę odcięty od roweru więc żeby nadgonić i dla zachowania ciągłości wyjazdów zrobiłem z kolegą przejazd przez Popowo, Zemsko i Stary Dworek. Nie ma się przy tym o czym rozpisywać, ot kolejny łatwy przejazd po najbliższej okolicy.

Stuletnia wieża ciśnień na skwierzyńskim rondzie

Król Jagiełło, władca wielce zasłużony dla naszego miasta.

Zespół szkół technicznych.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
25.77 km (5.00 km teren), czas: 01:40 h, avg:15.46 km/h,
prędkość maks: 32.69 km/hTemperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1002 (kcal)
Świniary
Poniedziałek, 15 czerwca 2026 | dodano: 15.06.2026
Kolejny raz Świniary, czyli czas byłoby zmienić kierunek. Ale skoro już się tam znalazłem poszedłem tropem rzeźb wyeksponowanych przy wiacie kończącej drogę dla rowerów i zapuściłem się w park przy byłym pałacu. Pałac przebudowany i rozbudowany na początku XX wieku przez Arnolda von Schlütera spłonął pod koniec wojny. Zachowały się jedynie pozostałości rozległego parku krajobrazowego który okazał się celem dzisiejszej wycieczki.
Rodzina von Schlüter weszła w posiadanie dóbr a Świniarach w roku 1894. Schlüterowie znani byli z hodowli koni arabskich. Przodek Arnolda za dostawę pięknych koni otrzymał od króla Prus Fryderyka Wilhelma I tytuł barona. Sam Arnold słynął jako doskonały jeździec, zdobył uznanie jako znawca koni i hipolog. Po wystąpieniu z sluzby wojskowej przez 12 lat pracował w stadninie Gudwallen, swą wiedzę zawarł w książce „Trening konia”. W 1912 przeniósł się na stałe do Świniar, urządził tu stadninę i rozwinął hodowlę koni. Schlüterowie byli właścicielami stadniny do roku 1945.
Ojcowskie tradycje wojskowe i jeździeckie kontynuował syn Alfred porucznik w 3 Pułku Huzarów im. von Zietena. Wspomniany Alfred poległ na samym początku I wojny światowej na froncie zachodnim. Ojciec uwiecznił pamięć syna wznosząc w parku okazały pomnik. Pomnik zachował się w stanie szczątkowym w chaszczach.
W tej samej części parku znajdują się resztki "romantycznej ruiny". Po samym pałacu pozostało jedynie zagłębienie w ziemi, okazałe drzewa na podjeździe i romantyczna kamienna ławeczka nad stawem.









.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
26.89 km (3.00 km teren), czas: 01:52 h, avg:14.41 km/h,
prędkość maks: 30.52 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1128 (kcal)
Dla spokojności
Niedziela, 14 czerwca 2026 | dodano: 14.06.2026
Przez dzisiejszą kapryśną aurę nosiło mnie po chałupie jak przysłowiowego marka po piekle. Marek napisałem celowo z małej litery bo w powiedzeniu słowo nie odnosi się do imienia, lecz pochodzi od „mary” (zjawy lub duszy pokutującej). Abstrahując od etymologii słowa a wracając do dnia dzisiejszego, wypatrzyłem przed wieczorem kawałek jaśniejszego nieba i dla Pawlakowej "spokojności" zrobiłem dwudziestokilometrową przejażdżkę.
Trasa po nowej drodze wybrana została nie dlatego że mam do niej taki sentyment, a z prostej kalkulacji. Tam co półtorej kilometra są cztery wiaty gdzie w razie czego można schronić głowę. No i jakbym wykrakał musiałem skorzystać z tej jednej która wcześniej ratowała mi skórę już dwukrotnie. Jeszcze na samym finiszu musiałem przeczekać deszczyk pod wiatą przystankową. Udało się wrócić suchym, a i spokojność została przywrócona 😊😊.

Nazwa przystanku odnosi się leżących w lasku po przeciwnej stronie drogi ruin starej cegielni. Cegielnia w Skwierzynie Gaju powstała niemal dwa wieki temu, w swoim życiu była wielokrotnie modernizowana min. w XIX wieku przez zainstalowanie maszyny parowej. Jeszcze stosunkowo niedawno zakład według słów byłych pracowników należał do jednego z nowocześniejszych w swojej branży. Cegielnia padła ofiarą przekształceń własnościowych na początku XXI wieku. Wiata w której się schroniłem leżała o dwie dalej przy dawnym cmentarzu ewangelickim na tzw. Hojlandzie.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
20.22 km (0.00 km teren), czas: 01:11 h, avg:17.09 km/h,
prędkość maks: 32.76 km/hTemperatura:12.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 813 (kcal)











