- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.39
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.22
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.5
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Grądzkie i okolica
Niedziela, 11 października 2026 | dodano: 11.10.2026
Dziś wystąpiłem w roli pilota wycieczki. Zabrało mnie z sobą dwoje młodych ludzi których interesowało grodzisko Grądzkie, natomiast nie interesowało ich bezcelowe błąkanie się po plątaninie leśnych dróżek. Dlatego skorzystali z mojej znajomości tamtych lasów.
Jazda tam przez Głębokie, Most Bieruta. Powrót przez Heidemuhle, obok jeziora Czystego i Bledzew.
W pobliżu Czystego skrywają się w leśnym gąszczu pozostałości należącej do Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego "Grupy Warownej Roon", nie wypadało minąć bez rzucenia chociażby okiem na ruiny. Grupa składała się z schronu głównego i dwóch połączonych z nim krótkimi poternami odosobnionych wież. Uzbrojona w osiem karabinów maszynowych i granatnik maszynowy strzegła wąskiego przesmyku pomiędzy jeziorami Lipawki i Czystym. Po wojnie pozbawiona wyposażenia została wysadzona w powietrze.
Zdjęcia uczestniczki wyprawy.






.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
41.30 km (13.00 km teren), czas: 02:40 h, avg:15.49 km/h,
prędkość maks: 41.24 km/hTemperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1779 (kcal)
Do Lubikowa
Sobota, 10 października 2026 | dodano: 10.10.2026
Sobotnia wycieczka w nieznane, miał to być koleżeński wyjazd dokądkolwiek. W końcu zapadła decyzja, "jeżeli zdążymy jedziemy sprawdzić czy nasz kolega nadal koczuje w domku nad jeziorem Czarnym w Stołuniu". Droga przez Rokitno i Lubikowo.
W Rokitnie od kilku lat para młodych rolników organizuje dyniowe pole. Impreza z roku na rok nabiera rozmachu. W tym roku zajmuje kawał pola, ustawiono stoiska z produktami rolnymi, z miodem prosto z pasieki i czymś na ząb. A obok duży parking dla wygody przyjeżdżających. Trafiliśmy na przygotowania do kolejnego dnia imprezy.
Do Stołunia nie dotarliśmy, skończyło się na plaży Lubikowie. No nie dla kąpieli i opalania, wiatr i woda jest już o temperaturze zachęcającej chyba tylko dla morsów. Posiedzieliśmy na ławeczce pod sosną obserwując z ciekawości jak amator kitesurfingu przygotowuje się do startu. Rozwinął przy nas sprzęt ale już w wodzie miał jakieś problemy z latawcem. A nam w końcu zabrakło cierpliwości i tego oczekiwanego ślizgu nie zobaczylismy. Na domiar złego od strony Gorzowa pojawiła się ciemna chmura, wyglądała na deszczową.
Wracamy przez Przytoczną. Widziana wcześniej chmura dosięgła nas przelotnym deszczykiem jeszcze na otwartych polach przed opłotkami Przytocznej. Na szczęście jak szybko przyszła tak szybko odeszła i obyło się bez przemoczenia.

Na dyniowym polu w Rokitnie.






Maskotka z dyniami.


Nad wodą pustki.

.

.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
45.59 km (9.10 km teren), czas: 03:05 h, avg:14.79 km/h,
prędkość maks: 37.56 km/hTemperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1962 (kcal)
Do Niedrzwicy
Piątek, 9 października 2026 | dodano: 09.10.2026
Po raz ostatni w tym sezonie wybrałem się do Niedrzwicy po tomaty. Wrażenia z wyjazdu można by streścić w skrócie " w uszach świst, w oczach łzy, a na liczniku ...". Wskazania licznika są nieistotne, a świst i łzy wynikały z wiatru. Poza wiatrem była całkiem fajna pogoda.
W drodze do Niedrzwicy starałem kryć się w lesie. Od Krasnego Dłuska również skorzystałem z skrytej w lesie zabytkowej alei obsadzonej dębami (Eichenallee). Poza osłoną od wiatru cieszy oko.
Do Nowej Niedrzwicy wjeżdża się wtedy od tyłu wioski drogą przy starym cmentarzu ewangelickim. Po wyjeździe dawnych mieszkańców Hermsdorfu został skazany na zapomnienie, i to tak skutecznie że poza jednym próżno byłoby na nim szukać śladów nagrobków. Obok jest wysypisko gruzu, dobrze że w tym wypadku zachowano się na tyle przyzwoicie i śmietnik kończy się jeszcze poza granicami cmentarza. Znane są przypadki że w słusznie minionych czasach poniemieckie cmentarze były zamieniane na śmietniki.
Powrót dla przerwania monotonii drogą przez pola do Chełmska i dalej do Skwierzyny.

Dębowa aleja w Krasnym Dłusku.

Cmentarz ewangelicki w Nowej Niedrzwicy

.

Cmentarz ewangelicki w Nowej Niedrzwicy

.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
26.21 km (17.30 km teren), czas: 01:55 h, avg:13.67 km/h,
prędkość maks: 38.20 km/hTemperatura:12.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1184 (kcal)
Do lasu
Czwartek, 8 października 2026 | dodano: 08.10.2026
Wyjazd do lasu dla rekreacji. Za Obrą jest trochę klimatycznych dróżek ale poza sezonem grzybowym nie bardzo jest sens zapuszczać się poza utarte szlaki. Grzyby to tylko pretekst
Skorzystałem rano z przyjemnej pogody bo po południu się rozpadało. Wszyscy kraczą że to był ostatni ciepły dzień tego roku, a mnie się nie chce wierzyć że odtąd będzie tylko zimno i mokro. Czyżbym był zbytnim optymistą? W ubiegłym roku jeździłem za grzybami prawie do końca października.

Na granicy lasu.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
20.14 km (8.00 km teren), czas: 01:28 h, avg:13.73 km/h,
prędkość maks: 36.00 km/hTemperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 820 (kcal)
Na Górę Trębacza
Środa, 7 października 2026 | dodano: 07.10.2026
Analizując rano czas jaki miałem do dyspozycji i zasięg który wchodził przy tym pod uwagę doszedłem do wniosku że zdążę do Zielomyśla pod wieżę widokową na Górze Trębacza
Góra Trębacza to stożkowaty pagór o wysokości 97,3 m n.p.m. leżący na granicy Pszczewskiego Parku Krajobrazowego wystający ponad okoliczne pofałdowania i rozległą równinę ciągnącą się w kierunku Pszczewa. Jedenaście lat temu gmina zbudowała na szczycie 19 metrową wieżę widokową. Rozciąga się z niej rozległa panorama okolicy - widok na lasy, pola i urozmaiconą polodowcową rzeźbę terenu.
Góra według legendy swoją nazwę zawdzięcza szwedzkiemu trębaczowi który z jej szczytu, zanim zginął od polskiej kuli, zaalarmował swoich towarzyszy o zbilżających się Polakach. W legendzie może być ziarno prawdy ponieważ w okolicy Pszczewa w czasach potopu szwedzkiego (1655-1660) miały miejsce potyczki Szwedów wspieranych przez miejscowych luteran z ich katolickimi sąsiadami. Historia wspomina o spaleniu przez Szwedów Pszczewa po wcześniejszym spaleniu kościoła i plebanii wraz z miejscowym księdzem. Na stosie skończyli również proboszcz i wikary z pobliskiego Trzciela. Należałoby przy okazji wspomnieć o epizodzie obrony kościoła w nieodległej Kamionnej zaatakowanego przez Szwedów i ich luterańskich sojuszników. Obroną dowodziła wtedy katoliczka Barbara Bnińska (Berezianka) z Chalina która do końca wojny polsko-szwedzkiej najeżdżała i paliła majątki swoich protestanckich sąsiadów wspierających najeźdźców. O wcześniejszych losach Barbary wspominałem ongiś przy okazji wycieczki do Sierakowa. Nawiasem mówiąc Barbara tuż po zakończeniu wojny z Szwedami zginęła wraz z mężem z ręki własnego syna podczas jakichś sporów majątkowych.
Jadąc do Zielomyśla zaryzykowałem jazdę zatłoczoną drogą krajową 24. Mimo obaw dziś kierowcy TIR-ów zachowywali się bardzo grzecznie. Odetchnąłem dopiero po 20 km. w Wierzbnie, a od Brzeźna na polnych drogach miałem już pełny relaks. Powrót z wieży polnymi drogą do Lubikowa i klasycznie przez Rokitno i Chełmsko.

Wieża na Górze Trębacza.


U podnóża Góry Trębacza.


Podejście pod wieżę.


Wieża z bliska.


Na platformie widokowej.

Widok z platformy.


.

Widok z platformy.


.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
54.03 km (18.40 km teren), czas: 03:26 h, avg:15.74 km/h,
prędkość maks: 38.27 km/hTemperatura:18.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2354 (kcal)
Na grzybobranie
Wtorek, 6 października 2026 | dodano: 06.10.2026
Rano wyskoczyłem na grzyby. Grzybobranie zakończone umiarkowanym sukcesem ale okupione zakwasami. Tak, tak, moje nogi nie przywykły do pokonywania dłuższych dystansów po krzakach.

Prawdziwki. Niestety robaczywe.


Sezon na dynie.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
20.41 km (7.00 km teren), czas: 01:29 h, avg:13.76 km/h,
prędkość maks: 36.94 km/hTemperatura:18.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 848 (kcal)
Grądzkie
Poniedziałek, 5 października 2026 | dodano: 05.10.2026
Wczoraj znajomi przypomnieli mi o istnieniu Mostu Bieruta, grodziska Grądzkie i Heidemuhle. Skorzystałem z pogody i wolnego czasu aby sobie odświeżyć trasę.
Jadąc do Mostu Bieruta wypróbowałem drogi pożarowe z których do tej pory nie korzystałem. Okazały się zupełnie przyzwoite o ile nie zmasakrują ich maszyny leśne. Za mostem podjechałem na rozlewiska Obry i pod grodzisko Grądzkie
Pnącza na Heidemuhle częściowo zmieniają już kolory, niedługo będzie tam baśniowa sceneria. Efekt trochę psuje nowe pokolenie drzew które wyrasta na dnie lasu.
Przed opuszczeniem lasu połaziłem jeszcze za grzybami. Tam w tym temacie również jest posucha. Powrót przez Bledzew Zemsko i Stary Dworek.

Rozjazd.


Na rozlewiskach Obry.


Wjazd na grodzisko Grądzkie.


Kolorowe pnącza na Heidemuhle.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
42.62 km (18.00 km teren), czas: 03:01 h, avg:14.13 km/h,
prędkość maks: 33.12 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1873 (kcal)
Popołudnie na rowerze
Niedziela, 4 października 2026 | dodano: 04.10.2026
Niedzielny poobiedni wyjazd z żoną do Świniar. Oczywiście ściśle trasą ddr-ki. Nie dała się namówić na żaden inny szlak cokolwiek pachnący szutrem. Jeżdżąc samotnie nie jestem demonem szybkości ale dziś tempo było ślimacze.
Więc przejażdżka była po płaskim, gładkim i powoli.

Jedna z leśnych dróg mająca swój początek w Świniarach.


Świniary, tuż za przejściem końcówka ddr-ki.

Półmetek, tu zawracamy.
.

Półmetek, tu zawracamy.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
31.41 km (0.00 km teren), czas: 02:45 h, avg:11.42 km/h,
prędkość maks: 28.56 km/hTemperatura:18.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1372 (kcal)
Za Obrą
Sobota, 3 października 2026 | dodano: 03.10.2026
Podczas wczorajszego wypadu do lasu na dalekich przedpolach Grupy Warownej Ludendorff natknąłem się na kilka kozaków i podgrzybków. Dziś ruszyłem nieco wcześniej sprawdzić czy przypadkiem nie natrafiłem na "tegoroczny wysyp grzybów". Rzeczywiście znalazłem kilkadziesiąt podgrzybków i kozaków, plus dwa robaczywe prawdziwki. Wszystkie na szczycie pagórka zrytego w wszystkich kierunkach przez osiemdziesięcioletnie okopy. Poza tym pustki, to jednak nie był wysyp.
Miejsce po którym łaziłem leży na paśmie podłużnych pagórków leżących jakieś pół kilometra na wschód od zespołu bunkrów GW Ludendorff. Z szczytu rozciąga się widok na leżącą poniżej szosę i poprzeczną leśną drogę prowadzącą do Ludka. Miejsce wymarzone do obrony podejść do GW i jako takie zostało zryte fortyfikacjami polowymi z stanowiskami dla karabinów maszynowych. Leśnikom rowy nie przeszkadzały więc zachowały się w niezłym stanie. W lutym 1945 Wehrmacht już nie miał kim, bądź nie zdążył ich obsadzić i okazały się niepotrzebne a sama Grupa Warowna została zdobyta przez Rosjan po krótkiej walce.
Podejmowałem jeszcze głębiej w lesie próby odszukania jakichś grzybów, zresztą z marnymi wynikami. Do domu wróciłem przez Trzebiszewo i Rakowo.

Okopy na dalekim przedpolu Grupy Warownej Ludendorff.


Kilometr za GW ciągnie się kolejne wzniesienie, podłużny polodowcowy oz. W tym miejscu droga wcina się w pagórek.


Oz w przekroju.


Wysepka na Obrze.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
29.79 km (20.00 km teren), czas: 02:00 h, avg:14.89 km/h,
prędkość maks: 32.47 km/hTemperatura:15.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1124 (kcal)
W las
Piątek, 2 października 2026 | dodano: 02.10.2026
Wyskoczyłem po Teleekspresie na godzinę do lasu przy północnym węźle obwodnicy.
W sposób zauważalny ubywa dnia, wśród drzew już o osiemnastej zrobiło się szaro. Do zmroku jeszcze zostało trochę czasu ale bez słońca las stracił całkowicie swój urok. Do domu wróciłem drogą obok leśniczówki przy Lisiej Polanie

Gościniec nad Obrą.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
11.63 km (5.00 km teren), czas: 00:47 h, avg:14.85 km/h,
prędkość maks: 32.40 km/hTemperatura:15.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 443 (kcal)











