blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(12)

Moje rowery

Stevens 2596 km
Kross 78807 km
Mc Kenzie 20244 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Świniary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 | dodano: 10.08.2026

    Ponownie poranne Świniary. Jakoś nie miałem apetytu na inne kierunki, a to na nich za dużo podjazdów, a to za dużo piachu, albo za duży ruch. Świniary na tym tle są bez wad 😊. Dodatkowym argumentem za Świniarami było życzenie żony, zechciała mi towarzyszyć. Zatem kolejny raz ddr-ka. Dziś poranny ruch zdominowała młodzież i seniorzy.

Dom nad rzeką
Dom nad Rzeką i most im Kresowiaków

    „Dom nad Rzeką” w Skwierzynie przy ulicy Mostowej, historyczny budynek wzniesiony w latach 20 XX wieku, pierwotnie jako niemiecki obiekt gastronomiczno-turystyczny (Strand Schlösschen). Podczas mojej pamięci funkcjonowały w nim; dom kultury nieistniejących już Gorzowskich Fabryk Mebli, potem przedszkole a przez dwie dekady XXI wieku własność prywatna w której mieścił się hotel i restauracja, które ostatecznie zakończyły działalność pod koniec 2022. Obecnie oczekuje na nowego nabywcę.
    Most drogowy im. Kresowiaków w Skwierzynie w ciągu drogi wojewódzkiej Skwierzyna Drezdenko. Zbudowany od nowa na miejscu poprzednika w latach 2015-16. Oficjalną nazwę nadano mu w czerwcu 2021 roku, aby upamiętnić Polaków przesiedlonych z Kresów Wschodnich, z których wielu osiedliło się w regionie skwierzyńskim.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 25.19 km (0.00 km teren), czas: 02:00 h, avg:12.60 km/h, prędkość maks: 28.44 km/h
Temperatura:29.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1030 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Świniary

Niedziela, 9 sierpnia 2026 | dodano: 09.08.2026

    Popołudniowe plany spaliły na panewce, skorzystałem z zwolnionego czasu na powtórną przejażdżkę drogą rowerową do Świniar. Wydaje się że ta droga to była trafiona inwestycja, w weekendy zamienia się w rowerową promenadę. Wyjechałem z domu tuż przed zmrokiem a jeszcze natknąłem się na ponad dwudziestu wracających cyklistów.  
    Żeby nie było zbyt monotonnie połowę drogi do Świniar przejechałem wałem powodziowym, powrót w całości ddr-ką.




Kanał Świniarski.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 27.03 km (9.00 km teren), czas: 02:00 h, avg:13.52 km/h, prędkość maks: 28.92 km/h
Temperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1041 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Po okolicy

Niedziela, 9 sierpnia 2026 | dodano: 09.08.2026

    Tradycyjne Świniary jako jedna z dwóch opcji, ta druga odpadła jeszcze przed wyjściem z domu. A po powrocie dla urozmaicenia dołożyłem sobie jeszcze okolice mostu nad Obrą, kawałek szutrówki do Rakowa i na koniec aby nie zawracać do pobliskiego lasu i do szosy z Gorzowa. 
 
Ścieżka polna prowadząca przez łąkę
Polna ścieżka.

Duże drzewo na łące

Droga wśród drzew
Droga nad Obrę.

Rów przeciwczołgowy
Rów przeciwczołgowy. Po 80 latach nadal zachował głębokość ponad 2 metrów.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 31.45 km (7.00 km teren), czas: 02:05 h, avg:15.10 km/h, prędkość maks: 25.17 km/h
Temperatura:28.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1281 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Po ogórki

Sobota, 8 sierpnia 2026 | dodano: 08.08.2026

     Przedwczoraj zamówiłem ekologiczne ogórki w Sokolej Dąbrowie i dziś chcąc, nie chcąc trzeba było jechać je odebrać. Przeciwko samej jeździe zazwyczaj nic nie mam, warunki znakomite i te 30 km w obie strony to na jakieś dwie godzinki.
   Tak się złożyło że nie pojechałem sam, dołączył kolega i oczywiście powrót się lekko przeciągnął, chociaż to nie był nasz najlepszy wynik 😊. Kiedyś już z nim wracałem z odległego o 7 km Zemska przez oddalony o 40 km Świebodzin. Tym razem skończyło się tylko na Międzyrzeczu. 
    Do Sokolej bez kombinacji przez Zemsko i Bledzew, a dalej z ogórkami przez Nową Wieś, Templewo, Pieski, Międzyrzecz, Popowo, Zemsko i Stary Dworek. Na tej trasie jest sporo górek, a mój towarzysz jeszcze w sile wieku i dziś kosztowało mnie trochę wysiłku aby dotrzymać mu kroku, zwłaszcza na podjazdach. Niestety PESEL nie da o sobie zapomnieć. 


Widoki spod Templewa

Polne kwiaty
Polne, przydrożne kwiaty.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 64.42 km (0.00 km teren), czas: 04:03 h, avg:15.91 km/h, prędkość maks: 37.12 km/h
Temperatura:22.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2779 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Jazda na luzie..

Piątek, 7 sierpnia 2026 | dodano: 07.08.2026

   ... aby tylko przejechać 20 km. Warunki do jazdy niemal idealne, no może poza wiatrem ale ten mi nie przeszkadzał a przyjemnie chłodził. 
    Cały czas wśród łąk, pól i lasów. Odwiedziłem most kolejowy na dawno zamkniętej linii do Krzyża, tej samej na której torowisku powstaje droga rowerowa. Marzyło mi się, i nie tylko mnie że zostanie może włączony do tej drogi, ale rozsądek mówił że abstrahując od tego kto jest właścicielem to  koszt jego przystosowania kilkakrotnie przewyższałby budżet na całą budowaną drogę. Dodatkowo między tym mostem a początkiem drogi jest jeszcze jeden 290-metrowy o konstrukcji blachownicowej nad terenem zalewowym.
     Reszta trasy opierała się na drogach technicznych przy S-3

Most na Warcie
Most - widok z portu.

Most z bliska

Most

Most
Most z bliska, w głębi z prawej strony betonowy most drogowy nad terenem zalewowym. 

Warta i Skwierzyna
Warta i Skwierzyna.

Uschnięte drzewo w lesie
Natura.

Schron
Prawdopodobnie schron wartowniczy. Nie przypomina znanych mi "ołówków" i wygląda na to że jest skądś przywieziony. Stoi na zamkniętym terenie fermy drobiu.


.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 23.73 km (18.00 km teren), czas: 01:50 h, avg:12.94 km/h, prędkość maks: 38.76 km/h
Temperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 976 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Sokola Dąbrowa i okolice

Czwartek, 6 sierpnia 2026 | dodano: 06.08.2026

   Wyjazd do Sokolej Dąbrowy po ekologiczne ogórki, niestety trochę się spóźniłem na dzisiejszy zbiór, następny w sobotę. A wyjazd wykorzystałem żeby zrobić wielką pętlę przez Nową Wieś, Templewo, Kleszczewo, Goruńsko. Za Goruńskiem skorzystałem z innej swojej stałej trasy obok Jeziora Czystego, przez Heidemuhle i Most Bieruta. Powrót od strony Międzyrzecza. W ten sposób powrót był dwukrotnie dłuższy niż odległość do Sokolej 😊.

Droga prowadząca do Sokola Dąbrowa
 Sokola Dąbrowa.

Droga do Nowej Wsi
Do Nowej Wsi.

Kościół z wieżą w Nowej Wsi
Kościół z wieżą w Nowej Wsi. Fundatorem i zleceniodawcą budowy był wspomniany przeze mnie niedawno XVII-wieczny opat bledzewski Józef Loka.

Zabytkowy dworek w Nowej Wsi
Zabytkowy pałacyk w Nowej Wsi.

Jezioro otoczone zielenią
Jezioro Czyste.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 52.20 km (12.00 km teren), czas: 03:26 h, avg:15.20 km/h, prędkość maks: 40.20 km/h
Temperatura:30.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2274 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Świniary

Środa, 5 sierpnia 2026 | dodano: 05.08.2026

    Temperatury jakie są każdy czuje. Można było zajechać w ciekawsze miejsca niż Świniary ale w tym upale brak chęci na większy wysiłek. 

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 22.44 km (0.00 km teren), czas: 01:23 h, avg:16.22 km/h, prędkość maks: 26.94 km/h
Temperatura:29.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 866 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Do Przytocznej

Wtorek, 4 sierpnia 2026 | dodano: 04.08.2026

    Pretekstem dla Przytocznej było zapotrzebowanie na pomidory i pogłoska że tamtejszy rolnik, potentat w ich produkcji rozpoczął zbiory. Trafiłem na świeży transport prosto z pola.
    Aby ominąć drogę krajową 24 sporo kilometrów zrobiłem wśród pól. Trasa w przybliżeniu : wałem powodziowym do Krasnego Dłuska, szosą do Nowej Niedrzwicy, szutrem do Przytocznej. Z Przytocznej szutrówką pod kapliczkę w polach pod Lubikowem i od Rokitna przez las do Chełmska.


Łęgi nad Wartą.

Pod Rokitnem.


Widok spod kapliczki.


Kapliczka w polach pod Lubikowem.



     Kapliczka wśród pól na granicy Lubikowa i Rokitna związana jest z obrazem madonny z miejscowego Sanktuarium. Historia ikony i kapliczki w telegraficznym skrócie który i tak jest za długi.
    Według tradycji w połowie XVII wieku pochodzący z Kujaw opat klasztoru w Bledzewie Jan Opaliński otrzymał ją od matki. Opat początkowo przechowywał obraz w pomieszczeniach klasztornych do czasu aż we śnie otrzymał napomnienie aby zadbać o kult Matki Boskiej. W roku 1667 opat Opaliński podarował obraz klasztorowi i umieścił go w klasztornej kaplicy. Obraz odwiedzało coraz więcej wiernych, początkowo zakonnicy podchodzili sceptycznie do relacji o otrzymanych dzięki modlitwie przed obrazem łaskach, przełom nastąpił dopiero gdy sam opat zdjęty ciężką chorobą wyzdrowiał nagle dzięki modlitwie do Matki Bożej. W 1669 r opat Opaliński postanowił obraz przewieźć do prepozytury w Rokitnie i umieścić w tamtejszym kościele. Ponieważ kult Matki Boskiej, zwanej już Rokitniańską wciąż wzrastał i coraz więcej słyszano o łaskach uzyskanych za jej wstawiennictwem, obraz zaczął się cieszyć opinią cudownego. Biskup poznański Stefan Wierzbowski postanowił powołać specjalną komisję która miała zbadać prawdziwość uzdrowień i łask płynących z ikony. W roku 1670 komisja ta uznała obraz za cudowny i ustalono że pozostanie on na stałe w Rokitnie.
  Wieści o cudownym wizerunku dotarły aż do Warszawy. W 1670 r król Michał Korybut Wiśniowiecki poprosił aby obraz przywieziono do Warszawy. W latach 1670-1671 był umieszczony w kaplicy zamkowej w Warszawie. W roku 1671 król zabrał go z sobą na wyprawę wojenną pod Lublin. Podróż ta była związana z podjętą wówczas kampanią wojenną przeciwko siłom kozacko-tatarskim zbuntowanego hetmana zaporoskiego Doroszenki. Z tego powodu król zwołał pospolite ruszenie koronne, które miało się zebrać 13 lipca pod Lwowem. Król widząc ociąganie się szlachty rozesłał końcem lipca kolejne uniwersały które nakazywały ziemiom i województwom aby ich wyprawy wojewódzkie stawiły się 10 sierpnia pod Lublinem. Szlachta zbagatelizowała zagrożenie kozacko-tatarskie i w wyznaczonym dniu również nie pojawiła się pod Lublinem. Król zresztą też nie dał dobrego przykładu ruszając z Warszawy dopiero 13 sierpnia 1671 r., do Lublina dotarł 20 sierpnia. Pobyt władcy w Lublinie przedłużał się, co wiązało się z oczekiwaniem na przybycie pospolitego ruszenia i wypraw wojewódzkich których nadal nie było widać.
  Dopiero w końcu sierpnia pod Zemborzycami pojawiło się pospolite ruszenie z województw poznańskiego i kaliskiego, którzy jako jedyni zjawili się w wyznaczonym obozie. Oburzeni Wielkopolanie nie zgadzali się na dalszy marsz w pospolitym ruszeniu, ani na zastąpienie go wyprawami wojewódzkimi. W pierwszych dniach września do Lublina przybyły delegacje od województw małopolskich które zaofiarowały królowi w miejsce pospolitego ruszenia zaciągi wojsk powiatowych. Ponieważ nadal nie udało się udobruchać urażonych Wielkopolan, król zwołał na 6 września kolejną naradę senatu. Dopiero wyprawieni przez niego senatorowie zdołali namówić poznańskich i kaliskich pospolitaków do zakończenia protestu. Zadecydowano wówczas o zaprzestaniu dalszej wyprawy pospolitego ruszenia , na którego miejsce miano powołać wojska powiatowe.
  Dużą rolę w zażegnaniu konfliktu król przypisał wspólnym modłom rycerstwa przed wizerunkiem Matki Bożej, dlatego w swojej wdzięczności polecił umieścić na obrazie orła białego z napisem: „Da pacem Domine in diebus nostris” (Daj Panie pokój dniom naszym) oraz koronę królewską. Dzięki temu obraz stał się później w czasie zaborów wyrazem polskości . Do Rokitna obraz wrócił razem z opatem Janem Opalińskim. Wybudowano wtedy na granicznym wzgórzu pomiędzy polami Lubikowa i Rokitna (2 km od kościoła) kaplicę. Odbyło się w niej całonocne czuwanie, po którym 21 listopada 1671 z wielką czcią wniesiono obraz do odnowionego, drewnianego jeszcze wtedy kościoła w Rokitnie. Pierwotnie kapliczka też była drewniana dopiero 1758 roku opat bledzewski Józef Loka zlecił i ufundował zbudowanie na jej miejscu istniejącej do dziś murowanej.
  Nawiasem wyprawa Korybuta skończyła się rozpuszczeniem pospolitaków, zmarnowano zwycięstwa Sobieskiego nad Kozakami i Tatarami a wkrótce otrzymano nową wojnę z imperium Osmańskim.
  Kaplica na zewnątrz i w środku oskubana jest z tynku, jest to efekt zaleceń konserwatora zabytków. A potem zabrakło środków na zakończenie robót.

Kopia orła z piersi rokitniańskiej madonny
Kopia orła z piersi rokitniańskiej madonny.


.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 40.27 km (27.00 km teren), czas: 03:03 h, avg:13.20 km/h, prędkość maks: 36.70 km/h
Temperatura:28.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1670 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(3)

Po Puszczy

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 | dodano: 03.08.2026

    To była włóczęga po lesie bez określonego celu. W chwili wyjazdu myślałem o dotarciu do Gościmia nad jezioro Solecko. Już w lesie zrezygnowałem z jezior lubiatowskich bo wydawało mi się że na spokojną jazdę będzie za mało czasu. Nie chciałem się wypruwać i skończyło się luzikiem w okolicach Murzynowa i Jezierc.

.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 40.62 km (30.00 km teren), czas: 03:07 h, avg:13.03 km/h, prędkość maks: 25.56 km/h
Temperatura:28.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1765 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Santok i okolice

Niedziela, 2 sierpnia 2026 | dodano: 02.08.2026Kategoria gm. Santok

    Kilka dni temu wspinałem się w Santoku po skarpie do bunkra i punktu widokowego. Nie dawała mi spokoju możliwość dojechania na miejsce rowerem. Dziś wyskoczyłem sprawdzić jedną z możliwości. Nie było to zupełnie w ciemno bo sprawdzałem na mapach jak w tamtym rejonie przebiegają drogi gruntowe a reszty się domyśliłem. 
   Jest możliwość dotarcia rowerem do punktu. Sama końcówka jazdy jest po płaskim ale na płaskowyż trzeba się wydostać wąwozem w skarpie doliny Warty, a jest to wspinaczka drogą gruntową o nachyleniu tak na oko 30 stopni, w każdym razie jest do pokonania.
   Wracałem nieco inaczej, obok szkoły i zjazd do Santoka szosą. Szkoła znajduje się w górnej części wioski.
   Żałuję że miałem ograniczony czas. Musiałem sprężać się z powrotem bo obiecałem małżonce poobiednią wycieczkę ddr-ką do Świniar.
 

Santockie wąwozy.


Ruiny schronu. Schrony w Santoku to już część Wału Pomorskiego.


Otwór wejściowy.


Przedsionek, na wprost 
otwór strzelnicy z wartowni.


Izba piechoty, wejście do wartowni.


Izba piechoty.

   Obiekt posiadał jedną izbę bojową, pomieszczenie dla drużyny piechoty, przedsionek oraz wartownię. Jego zadaniem było ryglowanie drogi biegnącej wąwozem w głąb pozycji w kierunku północnym. Obecnie uległ dość poważnym zniszczeniom, szczególnie w części bojowej do której nie wchodziłem (ruiny zarosły pokrzywami). W części zachowała się izba piechoty oraz przedsionek wraz z wartownią. Jest to mimo wszystko jeden z lepiej zachowanych obiektów w okolicach Santoka. Zachowały się w nim m.in. dwie tarcze ze strzelnicą 57P8.


Ścieżka na punkt widokowy.


Z prawej wąwóz który miał blokować swoim ogniem powyższy bunkier.


Punkt widokowy.


Z punktu widokowego.


Z punktu widokowego.


Z punktu widokowego.


Widok na bunkier z punktu widokowego 

.
 
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 80.89 km (10.00 km teren), czas: 05:32 h, avg:14.62 km/h, prędkość maks: 29.78 km/h
Temperatura:22.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 3224 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)