- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.35
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.19
- pow. międzychodzki.51
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Nad Noteć do Santoka
Czwartek, 30 kwietnia 2026 | dodano: 30.04.2026
Emeryt prowadząc próżniaczy tryb życia może sobie pozwolić nawet na codzienne wycieczki. Wypadało kwiecień także zakończyć wycieczką.
Tym razem wybrałem się nad Noteć do Santoka. Byłem ciekawy jaką metodą wyburza się nad nurtem rzeki betonowe przęsła mostu. Niestety spóźniłem się o jakieś dwa tygodnie, z mostu została jeszcze tylko hałda betonowego kruszywa do wywiezienia. Zburzony most, zbudowany na podporach mostu zniszczonego w 1945 r. wyczerpał swoje możliwości. Jego stan nie pozwalał na ewentualny remont i dalsze użytkowanie. Zapadła decyzja o wyburzeniu starego i budowie nowego spełniającego współczesne wymagania. Roboty prowadzi kielecki Mostostal. Ruch odbywa się po moście tymczasowym
Ograniczony czas pozwolił tylko na odwiedzenie mariny nad Notecią i leżących nieopodal ruin schronu z roku 1937.

Most tymczasowy i do sprzątnięcia kupa gruzu po dotychczasowym.


Marina w Santoku nad Notecią.


Notecka cyklostrada, odcinek lubuski.

Regelbau, dwusektorowy schron na Linii Noteci broniący ogniem karabinów maszynowych podejść do przeprawy. Bliźniaczy schron znajdował się z drugiej strony drogi do mostu. Schron posiadał spartańskie wyposażenie - nie posiadał kanalizacji i instalacji elektrycznej (częste wylewy rzeki powodowały zalewanie schronu). Oświetlenie zapewniały lampy naftowe a ogrzewanie piecyk okopowy. Minimum komfortu 10-osobowej załodze zapewniały podwieszane koje, stół i krzesła. Schron wysadzony przez polskich saperów.

Ruiny Regelbau.

Wnętrze zniszczonego schronu.
.

Regelbau, dwusektorowy schron na Linii Noteci broniący ogniem karabinów maszynowych podejść do przeprawy. Bliźniaczy schron znajdował się z drugiej strony drogi do mostu. Schron posiadał spartańskie wyposażenie - nie posiadał kanalizacji i instalacji elektrycznej (częste wylewy rzeki powodowały zalewanie schronu). Oświetlenie zapewniały lampy naftowe a ogrzewanie piecyk okopowy. Minimum komfortu 10-osobowej załodze zapewniały podwieszane koje, stół i krzesła. Schron wysadzony przez polskich saperów.

Ruiny Regelbau.

Wnętrze zniszczonego schronu.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
43.71 km (10.70 km teren), czas: 02:48 h, avg:15.61 km/h,
prędkość maks: 28.96 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1715 (kcal)
Lubikowo
Środa, 29 kwietnia 2026 | dodano: 29.04.2026
Po drogach i ścieżkach sąsiedniej gminy. Przez zaniedbanie nie mam żadnych zdjęć poza tym jednym po którym okazało się że bateria w aparacie jest rozładowana. Trasa prowadziła do Chełmska gdzie porzuciłem szosę dla drogi szutrowej do Nowej Niedrzwicy, tu przerwa na asfalt przez wioskę, z Nowej Niedrzwicy szutrem do Przytocznej. Z Przytocznej betonką do Lubikowa asfalt do Lubikówka i powrót klasyczną drogą przez Rokitno i ponownie Chełmsko.

Gmina Przytoczna wita.

W Nowej Niedrzwicy

W Nowej Niedrzwicy.
.

W Nowej Niedrzwicy

W Nowej Niedrzwicy.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
41.32 km (19.00 km teren), czas: 02:49 h, avg:14.67 km/h,
prędkość maks: 28.54 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1900 (kcal)
Krasne Dłusko
Wtorek, 28 kwietnia 2026 | dodano: 28.04.2026
Dla zagospodarowania wolnego popołudnia wypuściłem się do Krasnego Dłuska. Tam pojechałem drogą przy wale powodziowym, powrót drogą leśną przez Nową Skwierzynkę.
O ile wzdłuż wałów obyło się bez niespodzianek to wybór trasy powrotnej nie był strzałem w dziesiątkę. Nawierzchnia która zazwyczaj jest twarda i ubita zamieniła się w kilkucentymetrową warstewkę miałkiego pyłu. Przejeżdżające samochody (trzy) wzbijały tumany kurzu, była to dolegliwość ale przy takim natężeniu ruchu do przetrzymania, gorzej że koła zapadały się w piasku zmuszając miejscami do schodzenia z siodełka.
Mam pewne podejrzenia że przejechała tamtędy równiarka i równając koleiny naruszyła delikatną strukturę sklejonych ziaren piachu. Na jakiś czas trzeba będzie odpuścić sobie tamten kierunek.

.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
22.43 km (17.00 km teren), czas: 01:43 h, avg:13.07 km/h,
prędkość maks: 21.64 km/hTemperatura:12.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 831 (kcal)
Po okolicy
Poniedziałek, 27 kwietnia 2026 | dodano: 27.04.2026
Zbierane z całego dnia z wyjazdów obowiązkowych i tych dla przyjemności.
Między innymi sprawdzałem postępy na budowie drogi dla rowerów, chyba nikogo tam nie było od jakichś dwóch tygodni. Poza tym zajrzałem na punkt widokowy na skarpie przy Puszczy Noteckiej. Niedługo już całkiem zarośnie, już teraz niemal nic nie widać poprzez czubki rosnących poniżej krzaków i drzewek.

Na budowie drogi dla rowerów.


Z punktu widokowego w Puszczy Noteckiej.


Pomnikowy dąb przy punkcie widokowym.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
40.70 km (0.50 km teren), czas: 02:38 h, avg:15.46 km/h,
prędkość maks: 28.73 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1673 (kcal)
Dzierżów
Niedziela, 26 kwietnia 2026 | dodano: 26.04.2026
Przy niedzieli wybrałem się w nieznane. Nieznane tak całkowicie nieznane nie jest, z grubsza orientuję się w układzie tamtejszych dróg, natomiast gubię się w nazwach i umiejscowieniu miejscowości. Zresztą wszystkie zostały zbudowane według jednego wzoru : prosta droga z towarzyszącym jej rowem melioracyjnym (jako że do XVIII wieku były tam bagna), przy drodze zagrody i zbudowane według jednego strychulca kościoły.
Dzierżów mnie zaintrygował ponieważ w ubiegłym tygodniu natrafiłem na informację że do wojewódzkiego rejestru zabytków jest wpisany wiatrak koźlak z pierwszej połowy XIX wieku. Do tej pory byłem przekonany że jedyny wiatrak w naszej części lubuskiego to ruiny holendra w podgorzowskim Czechowie. Przy okazji chciałem zobaczyć pobliską dawną stację stację kolejową Ulim.
Na miejscu okazało się że co do wiatraków nie myliłem się. Koźlaka nie ma już od kilkudziesięciu lat, pozostała po nim jedynie niezabudowana działka na granicy wioski z pobliskim Prądocinem. Natomiast stacja Ulim leżąca jednak na skraju Prądocina jest obecnie prywatnym domem. Nie chciałem przeszkadzać mieszkańcom swoją ciekawością.

Skoro już tu byłem zaczerpnąłem trochę informacji o budynku. Stacja leżała na istniejącej do lat dziewięćdziesiątych linii kolejowej z Gorzowa do Kostrzyna. Pierwotnie została zaplanowana w 1897 roku na linii kolejowej z podgorzowskiego Zieleńca do Sulęcina. Plan został zrealizowany i w 1912 oddano ją do eksploatacji. Niemal w tym samym czasie firma Lanz & Co rozpoczęła budowę linii wąskotorowej łączącej początkowo podkostrzyńskie Chyżyno z Słońskiem (od 1896). W 1906 przedłużono ją do Krzeszyc, po czym w 1915 roku połączono Krzeszące z Rudnicą leżącą na linii do Sulęcina. Od tej chwili aż do roku 1945 Rudnica stała się stacją węzłową do której docierały pociągi prywatnej linii wąskotorowej z Chyżyna i państwowej z Gorzowa do Sulęcina. Po 1945 linia do Sulęcina została zamknięta i rozebrana na odcinku od Rudnicy do Żubrowa (podobno przy wydatnej i nieproszonej pomocy wojsk radzieckich), natomiast linia z Rudnicy do Chyżyna została przebudowana na normalny rozstaw szyn. Stacja w Ulimiu dalej służyła pasażerom do maja 1993 roku. Po ostatecznej likwidacji linii w 2008 adoptowana na dom mieszkalny.
Z powodu popołudniowych planów jechałem w ścisłym reżimie czasowym stąd brak zdjęć z mijanych miejscowości
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
57.41 km (14.00 km teren), czas: 03:07 h, avg:18.42 km/h,
prędkość maks: 36.66 km/hTemperatura:15.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2289 (kcal)
Przez Kijewickie Kerki do Osetnicy
Sobota, 25 kwietnia 2026 | dodano: 25.04.2026
Od kilku dni wybieram się nad Noteć do Santoka i może by się udało gdyby nie urozmaicenia. Poprzednim razem utknąłem w Puszczy Noteckiej a tym razem jazda przez Kijewickie Kerki skończyła się w Osetnicy.
Kijewickie Kerki to zespół przyrodniczo-krajobrazowy ciągnący się nad Wartą od Kijewic do Osetnicy. Osią zespołu jest wał przeciwpowodziowy w otoczeniu łąk z kępami drzew, w tym kilkadziesiąt o wymiarach pomnikowych, z licznymi starorzeczami, z licznym ptactwem. Turyści się tu nie zapuszczają, a jedynie wędkarze i użytkownicy łąk.
Jazda po wale jest możliwa, no może tempo nie jest imponujące ale nie jedzie się tam na wyścig. Dziś dywersję robił boczny wiatr usiłujący zrzucić mnie z wału. Kilka kilometrów przed Polichnem dostałem informację że do dziadka wybierają się wnuki, trzeba było zawrócić. Zdążyłem do domu jeszcze przed nimi.

Kijewickie Kerki.


Kijewickie Kerki.


Spacerujące ptactwo.


Warcin (Wallhof) osada przylegająca do warciańskich wałów.


Warta.


Łąki i starorzecza aż po horyzont.


Nie widać Warty, na drugim brzegu Borek.


Z daleka wyglądało to jak jakaś instalacja inspirowana Hasiorem, z bliska okazało się że zwykła przetrząsarka na kupie g.... Bezlitosna proza.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
32.66 km (15.50 km teren), czas: 02:29 h, avg:13.15 km/h,
prędkość maks: 29.30 km/hTemperatura:18.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1408 (kcal)
Międzyrzecz
Piątek, 24 kwietnia 2026 | dodano: 24.04.2026
Tak się składało że ostatnio wałęsałem się tylko po lasach i bagnach więc dziś dla odmiany odwiedziłem stolicę naszego powiatu. Ograniczyłem się tylko do przejazdu nad Obrą do zamku. Zamierzałem dotrzeć pod Biały Most gdzie liczyłem na możliwość przeprawy przez Obrę i zawrócić do domu.
Okazało się że świeżo zmodernizowany most jeszcze nie został otwarty jednak przez Obrę trzeba się jakoś przeprawić. Wybór padł na pobliski Święty Wojciech. Przy okazji chciałem zobaczyć czy skończył się remont tamtejszego kościółka. Ostatni raz widziałem go w otoczeniu rusztowań. Rusztowania już zdjęto
Od Świętego Wojciecha powrót z wiatrem w oczy. Aby trochę złagodzić przeciwności próbowałem się ratować jazdą leśnymi drogami pożarowymi.

W Międzyrzeczu.


Dawna remiza straży pożarnej. Budynek wzniesiono w latach1926-1927 wg projektu miejscowego architekta Kunze. Gdy strażacy przenieśli się do nowej siedziby prywatny właściciel wyremontował budynek na cele biurowe i mieszkalne.

Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego. Monument odsłonięto w 1966 roku, w czasie ogólnopolskich obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego.

Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego. Monument odsłonięto w 1966 roku, w czasie ogólnopolskich obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego.

Dominujące dziś w sylwetce międzyrzeckiego zamku basteje artyleryjskie powstały zapewne w trakcie szesnastowiecznej przebudowy. Modernizacja ta wiązała się z ówczesnymi zmianami w sposobie prowadzenia walki, w którym dominującą rolę zaczęła odgrywać artyleria. W wyniku unowocześnienia budowli zamek międzyrzecki stał się nowoczesną, trudną do zdobycia warownią.

Biały Most po modernizacji.


Święty Wojciech. Kościółek z 1790 roku. Wyremontowany w ubiegłym roku. Historycy uważają, że stoi w miejscu założenia przez Bolesława Chrobrego w 1001 r. pierwszego na ziemiach polskich klasztoru benedyktynów. Mnisi zostali zamordowani podczas napadu rabunkowego w 1003 r. Kanonizowani przez Jana XVIII w 1004 r. Badania archeologiczne nie przyniosły materialnych dowodów na lokalizację klasztoru. Przypuszczalne miejsce mogą wskazywać teksty źródłowe z czasów Bolesława Chrobrego oraz wiadomości zawarte w Kronice Thietmara. Znalazła się tam bowiem informacja, że rycerze niemieccy w 1005 otrzymali rozkaz, aby nie zburzyć opuszczonego przez mnichów klasztoru w Międzyrzeczu.


Tablica pamiątkowa.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
44.17 km (12.00 km teren), czas: 03:03 h, avg:14.48 km/h,
prędkość maks: 37.15 km/hTemperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1766 (kcal)
W Puszczy
Czwartek, 23 kwietnia 2026 | dodano: 23.04.2026
Wiatr w oczy to nie jest to co misie lubią najbardziej. Schroniłem się do Puszczy Noteckiej. Wynurzyłem się po drugiej stronie lasu na skrzyżowaniu pod Polichnem. Po piętnastu kilometrach dróg pożarowych nie było sensu pchać się dalej, zawróciłem do domu. Z wiatrem w plecy sama przyjemność 😊.

Jezierce od zaplecza. Z reguły wszyscy fotografują od czoła. Bliżej do budynku dostępu broni płot z siatki leśnej.


Kierunek Polichno.


Czas na relaks przed szosą.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
36.68 km (15.00 km teren), czas: 02:18 h, avg:15.95 km/h,
prędkość maks: 32.35 km/hTemperatura:17.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1639 (kcal)
Dziersławice
Środa, 22 kwietnia 2026 | dodano: 22.04.2026
Wybrałem się na drugą stronę lasu rozciągającego się po prawej stronie drogi do Kostrzyna. Leży tam zasadnicza część gminy Deszczno. Wyruszając z domu miałem pomysł aby dotrzeć aż do Warty po drugiej stronie drogi krajowej 22. Plan okazał się skrojony nieco na wyrost, musiałbym poświęcić na niego zbyt dużo czasu. Dotarłem w okolice Krasowca.
Jak dla mnie zawsze zostaje loterią gdzie tam wyjadę, chociaż dziś jeździłem po tej bardziej znanej części. Przez las dotarłem do Orzelca. Dalej droga w nieznane do Dziersławic. W Dziersławicach znalazłem się na jedynym skrzyżowaniu w wiosce na którym obowiązuje dowcipna organizacja ruchu. Pierwszeństwo mają pojazdy z wyjeżdżające ślepych bocznych uliczek kończących się za najbliższymi chałupami, natomiast podporządkowana jest droga przelotowa do Krasowca. Kierując się logiką że pierwszeństwo ma ulica przelotowa zaliczyłem obie boczne.
Powrót z Krasowca przez Białobłocie, Maszewo i wzdłuż trasy S-3.

Gdzieś w lesie.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
53.79 km (24.00 km teren), czas: 03:13 h, avg:16.72 km/h,
prędkość maks: 39.38 km/hTemperatura:19.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2228 (kcal)
Nad Obrą
Wtorek, 21 kwietnia 2026 | dodano: 21.04.2026
Przyszła mi dziś ochota na samotną włóczęgę gdzieś po bezdrożach na drugim brzegu Obry. Zacząłem od Oberskiego Młyna (Ociosna) jadąc w górę rzeki, a że miałem spory zapas czasu więc zapuszczałem się w zakątki które odwiedziłem jakieś 12 lat temu. Na początek miejsce oznaczone na mapie topograficznej 1:25000 z 1894 r. jako „Klosterwinkel”.
Według tradycji bledzewskiego klasztoru cystersów spisanej w połowie XIX wieku przez ostatniego przeora księdza Widawskiego właśnie w tym zakolu Obry w roku 1232 osiedliło się siedmiu mnichów z klasztoru w Dobrym Ługu na Łużycach.
Opactwa i klasztory cysterskie były ważnymi ośrodkami promieniującymi wokół nowymi prądami w kulturze, nauce i medycynie, wprowadzającymi postęp w rzemiośle i rolnictwie. Jako takie były bardzo cenne dla średniowiecznych władców którzy zabiegali o tworzenie na swoich terenach nowych klasztorów nadając im hojne nadania ziemskie i liczne darowizny. Podobne idee przyświecały księciu wielkopolskiemu Władysławowi Odonicowi (zwanemu również Plwaczem) który w latach 1232-1325 oddał im puste i bagniste miejsce nad Obrą oraz ufundował drewniany kościół pod wezwaniem św. Henryka z zabudowaniami klasztornymi.
Początkowo reguła zakonna kładła duży nacisk aby cysters był pokutnikiem, odsuwającym się od świata doczesnego, żyjącym w samotności i ciszy, dlatego mnisi osiedlali się przeważnie na pustkowiach, w lasach lub w bagnistych dolinach, w miejscach bardzo oddalonych od osad. Aby być samowystarczalnymi uprawiali ziemię, prowadzili własne gospodarstwa. Miejsce to również i dziś spełnia wszystkie te warunki; jest podmokłą, położoną w lesie, odludną i trudno dostępną doliną. Cystersi nie docenili jednak kaprysów Obry. Lokacja powstała na terenie zalewowym a powtarzające się często powodzie wymusiły po 50 latach pobytu nad rzeką przeprowadzkę klasztoru do Zemska. Podczas jednego z takich wezbrań w 1265 r. w kościele klasztornym odnotowano poziom wody 1,5 (ok. 0,8-1,0 m) łokcia od posadzki. Dalsza historia klasztoru po1287 r. to temat na inne opowiadanie.
Miejsce zdziczało, zarosło lasem i do 1945 r tylko nazwa nawiązywała do jego średniowiecznej historii. Dziś chyba jest bezimienne.
Reszta trasy do dzikie ostępy nad zabagnioną doliną meandrującej wśród wzgórz Obrą. Znad rzeki wyrwałem się dopiero w Bledzewie. Powrót szosą.

Nad Obrą.


Klosterwinkel.

Użytek ekologiczny.

Użytek ekologiczny.

Użytek ekologiczny.

Młyn Tymiana.

Na Stawie Tymiana.

Dawny młyn słodowy w Bledzewie.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
28.24 km (14.50 km teren), czas: 02:25 h, avg:11.69 km/h,
prędkość maks: 35.35 km/hTemperatura:15.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1294 (kcal)











