- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.39
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.5
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Nad Obrę
Piątek, 2 kwietnia 2021 | dodano: 02.04.2021
Na razie krótki wypad w lasy nad Obrą. Trasa częściowo pokrywa się z ścieżka dydaktyczną "Szlakiem bobrów" z którego odrzuciłem jedynie wizytę w ogródku dendrologicznym nadleśnictwa. Zatem na początek kierunek Rakowo, następnie wałem w kierunku lasu i do drogi Skwierzyna-Gorzów.

Nad Obrą .

Dla poprawy nastroju.
W miejscu skrzyżowania z drogą do Gorzowa jeszcze kilka lat temu była osada zwana potocznie "Chyclem" oficjalnie natomiast Ociosną. Był to ostatni ślad po istniejącym w tym miejscu Oberskim Młynie (Obramühle). Zabudowania zostały wyburzone w związku z budową drogi S3. Obok leży stary zniszczony cmentarzyk, na którym według tablicy informacyjnej spoczywają członkowie rodziny młynarza. Jednak jedyny zachowany nagrobek z czytelnym imieniem, nazwiskiem i zawodem zmarłego należy do pruskiego królewskiego drogomistrza (Konigliche Chausse Aufseher) Heinricha Kalluscha (18.09. 1825- 25.11. 1865). Sądzę że oprócz młyna istniał tu dom szosowy będący wówczas równocześnie siedzibą dróżnika opiekującego się powierzonym odcinkiem szosy oraz poborcy opłat za korzystanie z niej.

Nagrobek Kallusa.

Po Oberskim Młynie.

Oberski Młyn.
"Szlak bobrów" porzuciłem obok GW Ludendorff aby nieco przedłużyć wycieczkę jadąc w pobliżu rzeki i wrócić do domu przez Stary Dworek.

Stary Dworek - ruiny dworku opackiego.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
22.80 km (17.00 km teren), czas: 01:42 h, avg:13.41 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Przez Zemsko
Środa, 31 marca 2021 | dodano: 31.03.2021
Spacerowym tempem przez Zemsko i okoliczne miejscowości oraz kawałek lasu.

Rower:Kross
Dane wycieczki:
32.52 km (2.00 km teren), czas: 02:22 h, avg:13.74 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Po chorobowych perturbacjach
Wtorek, 30 marca 2021 | dodano: 30.03.2021
Dziś usiadłem na rower po raz pierwszy od ponad miesiąca. Na początku marca dopadł mnie covid, potem przyplątały się pocovidowe komplikacje i znalazłem się w szpitalu z zapaleniem płuc. Wyszedłem po dwóch tygodniach. Mniej szczęścia miał mój towarzysz niedoli z sąsiedniego łóżka, dziś widziałem wywieszoną klepsydrę.
Nie jest to wycieczka, a raczej sondaż jak się będzie jeździć po chorobie. Wszystko O.K., może nie od razu ale będzie dobrze.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
10.20 km (3.00 km teren), czas: 00:47 h, avg:13.02 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Las tujowy i Jeziora Pszczewskie
Sobota, 27 lutego 2021 | dodano: 28.02.2021Kategoria ponad 100 km, gm. Pszczew, okolice Trzciela
Blisko cztery lata temu usłyszałem w audycji Radia Zachód o lesie żywotnikowym w okolicy Trzciela. Bliższe namiary na jego lokalizację otrzymałem wówczas od pszczewskiego leśniczego pana Jarka który w owym czasie prowadził "Blog Leśniczego" na którym również o nim wspominał. Blog Leśniczego został już zamknięty kilka lat temu niemniej jeżeli kogoś temat zainteresował wpis pana Jarka można go jeszcze przeczytać pod tym linkiem https://www.lasy.gov.pl/pl/edukacja/blogi/blog-les... . Kierując się jego wskazówkami dotarłem wówczas do miejsca bez problemów. Dziś kiedy wybierałem się na samotną włóczęgę w tamte ciekawe strony, las żywotnikowy był również brany pod uwagę.
Kilka słów tytułem wprowadzenia. Żywotniki należą do rodziny cyprysowatych i pochodzą z Ameryki Północnej gdzie odgrywają sporą rolę w gospodarce leśnej, u nas są bardziej znane jako krzewy lub małe drzewka rosnące na posesjach. Do Europy zostały sprowadzone w 1853 r. jako drzewa parkowe. Kilka lat później wprowadzono je na powierzchnie doświadczalne do upraw leśnych. W Polsce jako zwarte powierzchnie leśne występują na 21 stanowiskach i są pamiątką po eksperymentach z wprowadzaniem nowych gatunków. Stanowisko obok leśnictwa Jasieniec ma taką samą genezę i zostało obsadzone około 1914 r. Obecnie rośnie tam dorodny las z licznie występującym naturalnym odnowieniem. Jedno z drzew jest podobno dziewiątym co do wielkości w Polsce. Prymat dzierży tuja z nadleśnictwa Smolarz która również leży w zasięgu moich wypraw jednak nadal czeka na swoją kolej.

Las tujowy.
Na odcinku Pszczew-Trzciel skusiłem się na bliższe zwiedzenie lasów leżących za pasem Jezior Pszczewskich. W Pszczewie można było skierować się od razu w kierunku Silnej, jednak wybrałem opcję z wciśnięciem się w przesmyk pomiędzy jeziorami Chłop i Wędromierz. Ponownie na szosę do Trzciela zamierzałem wrócić w okolicy Rybojadów. Pamiętam że kiedyś już tamtędy wyjeżdżałem, dziś jednak nie wyszło. Po prostu zaplątałem się w labirynt jezior, przesmyków miedzy nimi, bagien i cieków wodnych, ostatecznie okazało się że zwiedziłem blisko 20 km leśnych dróg i ścieżynek częściowo nieprzejezdnych i wyjechałem na szosę z Jabłonki Starej a więc od strony nie branej pod uwagę Wielkopolski.
Przy drodze z Borowego Młyna do Silnej zaraz za mostem istnieje piwniczka która intryguje mnie od czasu gdy widziałem ją po raz pierwszy. Rozmawiałem wtedy z mieszkającym nieopodal, jak sądzę sezonowym mieszkańcem. Człowiek ów twierdził że budowla jest jakimś schronem z czasów gdy kilkadziesiąt metrów dalej przebiegała międzywojenna granica polsko-niemiecka. Mapy z lat trzydziestych mówią tylko o istniejącym w tym miejscu posterunku celnym. Natknąłem się wprawdzie kiedyś na wzmiankę o istniejących w pobliżu schronach- stanowiskach karabinów maszynowych jednak załączone zdjęcie przedstawiało schron spod Rybojadów.

Borowy Młyn - nieznanego przeznaczenia budowla "militarna"

Przy drodze do Silnej.

Przy drodze do Silnej.
Krążąc leśnymi drogami natrafiłem na znane mi już wcześniej ruiny mostku nad ciekiem łączącym Wedromierz z Rybojadłami. Strumyk płynie teraz kilka metrów od mostka. Wprawdzie obok istnieje bród i nawet widoczne były ślady forsowania przez jakiś większy pojazd. Osobiście jednak nie ryzykowałem, woda wyglądała na głęboką do kolan. Widząc znaki szlaku na przeciwległym brzegu liczyłem na jakąś kładkę w pobliżu. Kładki niestety nie znalazłem.

Rzeczka zrobiła unik. Most pozostał nad suchym.

Dziś po nim nigdzie nie dojadę.
W sposób zupełnie niezamierzony znalazłem się w pobliżu grodziska na "Żelaznej Bramie" . Grodzisko dziś sobie odpuściłem ale okrążając jezioro Głębokie natknąłem się na kładkę która może się okazać przydatna gdybym kiedyś miał chęć dotrzeć do niego inną drogą. Na dalszej trasie natrafiłem jeszcze na kolejne bagno z groblą i zerwanym mostkiem a dotychczasowa nikła droga zanikła w buszu. Ostatecznie z matni udało się wydostać przy leśniczówce Królewiec. Od tego czasu trzymałem się już ubitych szlaków. Ponownie na szosę wydostałem się niemal pod Trzcielem.

Żydowski cmentarz w Trzcielu.

Nagrobki w większości dwujęzyczne, z przodu napisy w alfabecie hebrajskim, z tyłu po niemiecku.

Na rozdrożu przed Trzcielem.
Trzciel potraktowałem przejazdem kierując się bezpośrednio do celu. Las tujowy widziałem już cztery lata temu. Pamiętałem że należy skierować się w prawo las tuż przed wiaduktem nad A2. Źle jednak oceniłem odległość i odszukanie działki z żywotnikami kosztowało mnie okrążenie sporego kwartału lasu. Miałem jeszcze zamiar zajechać do Jasieńca ale zegarek pokazywał że należałoby już rozpocząć odwrót.
Mapa papierowa okazała się niezastąpiona w planowaniu powrotu na drogi prowadzące do Międzyrzecza. Pokazywała tu dwie możliwości; czerwony szlak do Chociszewa lub żółty do Bielenia. Czerwony wydawał się ciekawszy ale dziś wyglądał niezachęcająco, wybrałem prosty, szeroki i nieco suchszy żółty. Odtąd już jednym skokiem dotarłem do domu zaliczając dziś 117 km, z czego niemal połowa po odludnych leśnych drogach, ścieżkach i bezdrożach.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
117.87 km (42.00 km teren), czas: 07:41 h, avg:15.34 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Świniary
Wtorek, 23 lutego 2021 | dodano: 23.02.2021
Do Świniar i z powrotem.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
23.49 km (0.00 km teren), czas: 01:10 h, avg:20.13 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Do Międzyrzecza i z powrotem
Poniedziałek, 22 lutego 2021 | dodano: 22.02.2021
Zachłysnąłem się wiosenną aurą, aż nie wypadało nie skorzystać ze spędzenia kilku wolnych godzin na świeżym powietrzu. Czasu starczyło na Międzyrzecz. Przed ławeczką Alfa Kowalskiego zrobiłem w tył zwrot i wbrew zwyczajom wróciłem do domu dokładnie po śladzie.

Ławeczka Alfa Kowalskiego.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
37.88 km (0.00 km teren), czas: 01:51 h, avg:20.48 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów
Niedziela, 21 lutego 2021 | dodano: 21.02.2021
Króciutka wizyta u wnuków. Króciutka bo nie chciałem rodzicom psuć planów na taką cudowną niedzielę, poza tym na tą wycieczkę miałem czas limitowany i pomimo tego że nie skupiałem się na turystyce nie zmieściłem się w zadanych ramach. Poranek spędzony niezwykle przyjemnie.

Górki koło Santoka.

Willa gorzowskiego fabrykanta Pauckscha.

Gorzowski landschaft.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
65.97 km (0.00 km teren), czas: 03:26 h, avg:19.21 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Toporów, Niedźwiedź i okolice
Sobota, 20 lutego 2021 | dodano: 20.02.2021Kategoria ponad 100 km, pow. świebodziński, Puszcza Rzepińska
Po raz kolejny w tym miesiącu wycieczka do Łagowa, a potem jak Bóg da. Tym razem dał trasę przez Poźrzadła, Toporów, Niedźwiedź, Przełazy. W wycieczce towarzyszył mi kolega Janusz i on tak wybrał.
W Łagowie udało się odszukać urokliwą kaplicę która w drugiej ćwierci XX wieku stanowiła świątynię dla łagowskich katolików. Kaplica została zbudowana w roku 1929 ze składek napływowych wiernych, w dużej mierze z pochodzenia Polaków którzy przybyli tu za pracą. Wcześniej przez niemal 400 lat w Łagowie nie odprawiano katolickich nabożeństw. Po roku 1945 katolicy przejęli były kościół ewangelicki. Kaplica stała się świątynią pomocniczą.

Kaplica w Łagowie.
Opisy Toporowa dziś sobie daruję, ponieważ już kiedyś o nim wspominałem na blogu i dziś nic odkrywczego nie mógłbym zamieścić. Niedźwiedź i Przełazy były przypadkowe ponieważ należało wydostać się z Puszczy Rzepińskiej gdzieś w okolicach Świebodzina a innej drogi nie znam. Zresztą jakość tamtejszych dróg pozostawia wiele do życzenia, jednak mają tą jedyną zaletę że oprócz niezliczonych garbów posiadają nawierzchnię asfaltową. W Przełazach zreflektowaliśmy się że minęła piętnasta a wypadałoby dotrzeć do domu przed zmrokiem lub niewiele później. Zatem teraz należało się już sprężać i droga przez Mostki, Lubrzę, Wysoką i Międzyrzecz została pokonana jednym skokiem. Mimo wszystko po zmroku zostało nam jeszcze ostatnie 18 kilometrów z Międzyrzecza.

Pałac Myśliwski w Toporowie. Miano zawdzięcza nie przeznaczeniu a pierwotnemu wystrojowi wnętrz. Myślę że po krótkiej administracji sowieckiej w roku 1945 w pałacowych wnętrzach niewiele z tego wystroju zostało. Dziś jest tu chyba dom pomocy społecznej.

Pokojowe współistnienie.


W Niedźwiedziu można podziwiać prawdziwą galerię drewnianych rzeźb na świeżym powietrzu. Powyżej kilka przykładów.

XIX-wieczny kościółek w Niedźwiedziu.

Kościółek w Przełazach.

Pokojowe współistnienie.


W Niedźwiedziu można podziwiać prawdziwą galerię drewnianych rzeźb na świeżym powietrzu. Powyżej kilka przykładów.

XIX-wieczny kościółek w Niedźwiedziu.

Kościółek w Przełazach.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
126.71 km (0.00 km teren), czas: 08:05 h, avg:15.68 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Dobrojewo
Piątek, 19 lutego 2021 | dodano: 19.02.2021
Wyciągnąłem rower po raz pierwszy od niemal dwóch tygodni. Trasa wycieczki niewymyślna ale o tej porze roku ma tą zaletę ze nie ma pokusy urozmaicania jej jazdą wśród pól. Drogi gruntowe pokryte kałużami i kilkucentymetrową warstwą błota.

.W Dobrojewie.

Okolice Gościnowa.

Lokomobila. Zabytek prywatny, więc właściciel może powiesić co zechce, ale te lampki choinkowe wyglądają na niej jakoś jarmarcznie.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
29.90 km (0.00 km teren), czas: 01:45 h, avg:17.09 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Międzyrzecz
Niedziela, 7 lutego 2021 | dodano: 07.02.2021Kategoria gm. Miedzyrzecz, gm. Przytoczna
Trochę surowe warunki ale zaryzykowałem przejażdżkę w okowach mrozu. Odwiedziłem Międzyrzecz. Dla urozmaicenia powrót przez Rokitno. Trzy godziny na mrozie w zupełności wystarczyły żeby nieco ochłonąć. Poniżej kilka zdjęć z międzyrzeckiego kompleksu zamkowego, rynku i Rokitna:







Kopia orła z piersi rokitniańskiej madonny, nowy element na Rokitniańskiej Kalwarii.

Panorama Rokitna.

Z centrum Rokitna, pątnicy u celu.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
47.49 km (0.00 km teren), czas: 03:07 h, avg:15.24 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)

