blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(11)

Moje rowery

Stevens 1202 km
Kross 78807 km
Mc Kenzie 20244 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Do Puszczy Noteckiej

Niedziela, 29 marca 2026 | dodano: 29.03.2026

    Poranny wypad do Puszczy Noteckiej. Wypuściłem się żółtym szlakiem rowerowym przez Jezierce. Na parkingu w pobliżu sosen- sióstr syjamskich odbiłem w kierunku Lipek Wielkich i kolejny raz przed Lipkami w kierunku domu. Razem 30 km wśród sosen + 3 km skrajem lasu pod Kijewicami. Poniżej kilka zdjęć z wyjazdu:

Dostrzegalnia pożarowa, rejon Jezierc.

Gdzie jedziemy?


Siostry syjamskie.





Tajemniczy kamień z pewnego młodnika. Z wcześniejszych wyjazdów wiem że na czołowej ścianie jest wykuty krzyż maltański i data 1917


Poświęciłem resztę wody z bidonu aby pokazać wspomniane wyżej krzyż i datę.


.

mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 43.07 km (33.00 km teren), czas: 02:59 h, avg:14.44 km/h, prędkość maks: 26.80 km/h
Temperatura:8.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1849 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(3)

Nad Lubikowo

Piątek, 27 marca 2026 | dodano: 27.03.2026

   Przejazd na trasie w pobliżu ale jednak omijającej Rojewo, Twierdzielewo i Rokitno, W Lubikowie zwrot w kierunku domu. Powrót przez Rokitno i Chełmsko. W ten sposób zagospodarowałem trzy godziny po porannych zakupach. Monotonne jest życie emeryta.

Rokitno
W Rokitnie.

.

mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 43.28 km (20.00 km teren), czas: 03:00 h, avg:14.43 km/h, prędkość maks: 31.75 km/h
Temperatura:8.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2008 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Na Uroczysko Lubniewsko

Czwartek, 26 marca 2026 | dodano: 26.03.2026

  Leżące o dwadzieścia parę kilometrów na południowy zachód od Skwierzyny kilkutysięczne miasteczko Lubniewice,   zostało hojnie obdarzone przez Stwórcę w wody i lasy. Samo miasteczko leży na przesmyku pomiędzy jeziorami Lubiąż i Krajnik, a tuż za rogatkami rozciąga się kolejne - Jezioro Lubniewsko i otaczający je “Zespół Przyrodniczy Uroczysko Lubniewsko” będące celem mojej dzisiejszej wycieczki.
   Jezioro leży w obniżeniu terenu a jedynie od strony jeziora Lubiąż teren się obniża, oba jeziora łączy kilkudziesięciometrowy przesmyk. Za sprawą licznych wzniesień i wąwozów teren wokół jeziora przypomina podgórski. W zboczach schodzących od zachodniej strony do misy jeziora wody polodowcowe wyżłobiły kilkanaście wąwozów. Najefektowniejszym z nich jest “Wąwóz Żubrowski”. Długi na około 700 metrów z licznymi odgałęzieniami i bardzo stromymi zboczami wrzyna się w zbocze doliny na około 30 metrów. Stromizna zboczy sprawia że dla patrzącego z dna wąwozu wydaje się że jest to co najmniej dwa lub trzy razy więcej.
   Zwiedzenie ciekawostek na uroczysku i łączącej się z nim dolinie Czerwonego Potoku to kilkadziesiąt kilometrów i kilkanaście godzin jazdy w trudnym i niemal górskim terenie. Dziś ograniczyłem się do przejazdu wzdłuż brzegów Lubniewska, przekroczenia potoku w miejscu nazywanym Górski Młyn i powrotu do Lubniewic. 




Wąwozy w Uroczysku. Ostatnie dwa zdjęcia z Wąwozu Żubrowskiego z wcześniejszych wycieczek. Dziś zwyczajnie zabrakło czasu.

Czerwony Potok. Kilkukilometrowy strumyk zaczynający swój bieg w źródliskach znajdujących się w kotle na zboczu doliny. W tym miejscu na przełomie wieków i do 1945 r. działał młyn wodny zwany Górskim Młynem. Młyn spalili Rosjanie.


 Zaznaczone na zdjęciu grodzisko w Gliśnie. Zostało założone we wczesnym średniowieczu i funkcjonowało prawdopodobnie między VII a X w. oraz w XIII/XIV w. Świetnie zachowała się część ziemna; fosy. wały i majdan grodu.


Osiedle Świerczów pod Lubniewicami.

    W tej obecnie niewielkiej osadzie ukrytej za wąwozem dawnej linii kolejowej powstała i działała w XIX wieku fabryka jedwabiu. W czasie drugiej wojny zamieniono podobno profil produkcji na zbrojeniowy. W czasach PRL-u powrócono do jedwabiu i był tam chyba jakiś wydział gorzowskiej Silwany. Dziś budynki produkcyjne stoją puste i niszczeją.




Ślad dawnej kolejowej przeszłości Lubniewic. Rosjanie w 1945 zrabowali szyny z tej lokalnej linii kolejowej, później już nikt nie próbował jej odbudować.




.
mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 64.86 km (11.00 km teren), czas: 04:00 h, avg:16.21 km/h, prędkość maks: 41.44 km/h
Temperatura:5.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2866 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Za Obrę

Środa, 25 marca 2026 | dodano: 25.03.2026

     Rano silnie dmuchało, potem około południa zaczęło siąpić zatem wykorzystałem dziś tylko okienko pogodowe. Zaryzykowałem krótki wypad do lasów za Obrę. Obyło się bez przygód.
     Zdjęcia z przystani kajakowej w Starym Dworku:






Ruiny dworu opackiego widziane od strony Obry.

.
mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 20.69 km (9.00 km teren), czas: 01:18 h, avg:15.92 km/h, prędkość maks: 43.60 km/h
Temperatura:9.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 932 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Nad Lubniewkę

Wtorek, 24 marca 2026 | dodano: 24.03.2026

   Włóczęga w lasach rozciągających się od Obry do Lubniewki. Była to przymiarka do wypadu na Uroczysko Lubniewsko. Tam jednak potrzeba o wiele więcej czasu, dziś zamierzałem jeżeli się uda dotrzeć tylko do rezerwatu nad  jeziorem Janie. Nie udało się, przegapiłem znak wskazujący drogę do jeziorka. Na moje usprawiedliwienie, znaki są tam mało charakterystyczne, namalowane jedynie na drzewie, a droga jak setki innych w lubniewickich lasach. Łatwo ominąć nie zauważając.
   Pewną niedogodnością w tamtych lasach jest fakt że należą do dwóch nadleśnictw i drogi pożarowe nie są połączone w jeden system a w większości mają układ południkowy podczas gdy ja starałem się zachować kierunek jazdy z wschodu na zachód. Stąd spora ilość zygzaków. Na szosę wydostałem się w okolicy Wałdowic. Powrót drogą krajową 24.








.
mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 49.07 km (26.00 km teren), czas: 03:23 h, avg:14.50 km/h, prędkość maks: 36.60 km/h
Temperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2190 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

W lasach starodworskich

Poniedziałek, 23 marca 2026 | dodano: 23.03.2026

     Kiedyś często korzystałem z tej trasy w weekendy. Jest stosunkowo łatwo przejezdna przez cały rok, dosyć urozmaicona i ma tą zaletę że w każdej chwili można przerwać wycieczkę i w pół godziny wrócić do domu. Później trasa poszła w zapomnienie jako całość, czasem tylko korzystałem z fragmentów. Zawiera w sobie kilka kilometrów wśród pól pod Rakowem i kilkanaście kilometrów dróg pożarowych pomiędzy Trzebiszewem i Starym Dworkiem i tylko kilka kilometrów szosy z Starego Dworku do domu.
   Jechało się bardzo przyjemnie, trzeba będzie odkurzyć stare szlaki.











.
mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 31.31 km (22.00 km teren), czas: 02:08 h, avg:14.68 km/h, prędkość maks: 30.16 km/h
Temperatura:15.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1333 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Po okolicy

Niedziela, 22 marca 2026 | dodano: 22.03.2026

   Przy niedzieli rekreacyjna jazda po okolicy. Trasa prowadziła wzdłuż Obry do "Ludka" (GW Ludendorff), skrajem lasu pod Starym Dworkiem, szosą do Starego Dworku i Zemska, przez las do torów w pobliżu leśniczówki Popowo i na koniec powrót drogą techniczną przy trasie S-3.
   Słoneczna pogoda zachęciła amatorów aktywnego wypoczynku do wyjazdu w lasy nad Obrą. Parkingi pełne samochodów a na dróżkach tłumy spacerowiczów, zdarzyło się kilku rowerzystów i pojedynczy biegacz długodystansowy. Na otwartych przestrzeniach trochę wietrznie ale bez przesady.
    Kilka zdjęć z Ludendorffa:

Zniszczony wybuchem PanzerWerk 866 i wejście do zasypanej poterny łączącej obiekt z resztą systemu.

Kopuła PanzerWerku 867.

Kopuła PzW 867 zniszczona w wyniku ostrzału z czołgu T-34. Tu zemściła się słabość obiektów MRU, niedostateczne uzbrojenie ppanc. Stosowane na MRU od końca lat trzydziestych armatki ppanc 37 mm. nie były w stanie zniszczyć radzieckich czołgów z lat czterdziestych.  W czasie ataku na GW Ludendorff sowiecki czołg stał bezczelnie na moście, kilkadziesiąt metrów od umocnień i bezkarnie strzelał z czołgowej armaty do kopuły PzW 867.

Widoczny fragment zapory drogowej. W betonowym bloku są gniazda do wstawienia odcinków szyn i stworzenia w ten sposób swoistego jeża leżącego w poprzek drogi,
mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 24.28 km (13.00 km teren), czas: 01:35 h, avg:15.33 km/h, prędkość maks: 27.64 km/h
Temperatura:12.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1042 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Santok

Sobota, 21 marca 2026 | dodano: 21.03.2026

   Podobnie jak wczoraj dziś przejechałem się zobaczyć jak wygląda kolejna inwestycja drogowa. Tym razem nie pozostaje ona tak jak droga Rudnica-Kiełpin w sferze iluzji a jest na etapie realizacji. Chodzi o przebudowę mostu na Noteci. Wczoraj miał się zakończyć pierwszy etap robót, a mianowicie miał być otwarty most tymczasowy. Termin już był raz przesuwany a jak widać zapewne będzie kolejny raz przesunięty przynajmniej do poniedziałku.
  Stan starego sześćdziesięcioletniego mostu w Santoku od dawna był opłakany. W ostatnich latach sytuacja pogorszyła się na tyle, że wprowadzono ruch wahadłowy i ograniczenia dla ciężkich pojazdów. Ekspertyzy techniczne wskazały, że remont nie wystarczy, a dotychczasowy most trzeba zburzyć i wybudować nowy, który będzie bezpieczny i przystosowany do współczesnego ruchu.
  Do Santoka dotarłem przez Gościnowo. Zawróciłem przed przeprawą. Powrót przez Puszczę Notecką.
  Muszę wspomnieć o dzisiejszym łagodnym wietrzyku. Jadąc do Santoka byłem zdumiony swoją dzisiejszą "formą", dopiero na powrocie okazało się co było przyczyną takiej zwyżki. Byłem na "dopingu" :-).


Przeprawa tymczasowa. Dziś jeszcze obowiązywała stara organizacja ruchu.


Ujście Noteci do Warty. Po prawej współczesny Santok, kępa drzew na lewym brzegu to historyczne grodzisko wspomniane przez Gala Anonima jako "strażnica i klucz do królestwa". Przed powodzią w 1731 roku kiedy Warta zmieniła koryto pozostawiając gród na swoim lewym brzegu leżał on jeszcze w widłach rzek. Dopiero po tej powodzi osada została przeniesiona na obecny prawy brzeg.  Pomimo utraty Santoka w XIV wieku Polska aż do rozbiorów zachowała tytuł kasztelanów santockich. Kasztelan santocki wchodził do senatu jako kasztelan mniejszy.



Głaz "Alexander Stein" w Puszczy Noteckiej. Nie znalazłem nigdzie informacji w jakiej intencji został ustawiony, sądzę że upamiętnia jakiegoś zasłużonego leśnika.




.
mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 44.87 km (18.00 km teren), czas: 02:46 h, avg:16.22 km/h, prędkość maks: 27.96 km/h
Temperatura:9.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1830 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Do Rudnicy

Piątek, 20 marca 2026 | dodano: 20.03.2026

   Do Rudnicy ściągnęła mnie ciekawość drogi do Kiełpina. Blisko trzy lata temu natknąłem się w prasie na wzmiankę że w Rudnicy odbyło się spotkanie wójtów gmin Krzeszyce i Deszczno z udziałem posła Kurzępy i zainteresowanych mieszkańców a sprawa dotyczyła trzykilometrowego odcinka drogi łączącej miejscowości Rudnica i Kiełpin która bardzo ułatwiłaby mieszkańcom Rudnicy dostęp do Gorzowa. Pech tej drogi polega na tym że obie miejscowości znajdują się w różnych gminach i różnych powiatach. Uczestnicy spotkania liczyli na to że roboty zaczną się w roku 2024.
  Jadąc do Rudnicy liczyłem że do Kiełpina zajadę nową luksusową szosą asfaltową, a tu zaskoczenie, droga pozostała nadal gruntowa. Fakt że bez błota, ale za to miejscami gęsto okraszona dołami. Po Kiełpinie zrezygnowałem z dalszej eksploracji tamtych okolic. Trzeba sobie coś zostawić na inne wyjazdy.
  Powrót przez Bolemin, Orzelec i Glinik i wzdłuż trasy S-3.

 
Skamielina z Rudnicy.


Tu liczyłem na asfalt, a jest to co widać.


Pomnikowy dąb w Kiełpinie.


"Drwal uśmiechnięty" z Orzelca.

.

mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 52.31 km (11.00 km teren), czas: 03:19 h, avg:15.77 km/h, prędkość maks: 34.26 km/h
Temperatura:6.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2047 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Wężyska i Niedźwiedzie Kępy

Czwartek, 19 marca 2026 | dodano: 19.03.2026Kategoria Puszcza Notecka

   Wyjeżdżając do Puszczy Noteckiej planowałem dotrzeć nad Staw Goszczanowski. Sześć kilometrów przed celem zmieniłem priorytety, nad Stawem bywałem już kilkakrotnie więc mogę sobie odpuścić natomiast w środku lasu leżą miejsca które chciałem odszukać już dawno temu a zawsze było jakoś nie po drodze.
   Na niemieckiej mapie topograficznej Messtischblatt wypatrzyłem kiedyś miejsca opisane jako Bärenlug i Schlangenlug, a jako że w głębi Puszczy brak na mapach miejsc nazwanych z imienia to te wzbudziły moje zaciekawienie. Z braku bliższych danych nigdy się nie zapuszczałem na poszukiwania a nawet o nich zapomniałem. Dopiero niedawno na mapach w Stravie zauważyłem że są oznaczone jako Niedźwiedzie Kępy i Wężyska. Poświęciłem Staw Goszczanowski na rzecz odnalezienia tych punktów. Udało się je odszukać stosunkowo łatwo przy pomocy nawigacji w telefonie.
   Wężyska okazały się niewielką kotlinką o średnicy jakichś 150 metrów, kiedyś było tam zapewne jakieś niewielkie oczko które już dawno wyschło zostawiając na dnie kępy bagiennej roślinności. Natomiast Niedżwiedzie Kępy to owalna kotlina otoczona mocno zmarszczonym terenem poprzecinanym podłużnymi dolinkami, zapewne również jakieś dawne bagienko. Miejsce to naprawdę może się spodobać, chociaż nie jest czymś unikatowym na tym rejonie.
   Ciekawość zaspokoiłem, pozostało wydostać się jakoś na znane sobie tereny. Trochę to trwało zanim dotarłem na drogę do Jezierc, potem powrót poszedł jak z płatka.


Dziwne miejsce z rozczochranymi sosenkami.


Kępy chrobotka.


Wężyska.


Niedźwiedzie Kępy.


.
mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 40.35 km (24.00 km teren), czas: 03:15 h, avg:12.42 km/h, prędkość maks: 26.64 km/h
Temperatura:12.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1801 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)