- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.39
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.22
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.5
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
W okolice Rojewa i Twierdzielewa
Piątek, 6 marca 2026 | dodano: 06.03.2026
Diabeł mnie podkusił żeby przy okazji dzisiejszej wycieczki wypuścić się w drogę gruntową pomiędzy Rojewem a Kalskiem. Tam od zawsze było ciekawie. Dziś również nie inaczej, wjazd w Rojewie to koleiny do pasa, w lesie kikudziesięciometrowe kałuże niemożliwe do ominięcia, a za lasem od strony Kalska należałoby oczekiwać piachu po osie.
Tej części za lasem już dziś nie sprawdzałem. Skręciłem w najbliższą drogę pożarową i ta wyprowadziła mnie w Twierdzielewie. Tam też jest ciekawy dostęp, ale to materiał na inne opowiadanie. W wiosce kończy się również jedyna droga asfaltowa łącząca osadę z światem przez Chełmsko. Dla niej tu przyjechałem
Dalsza droga to wspomniane Chełmsko i powrót z górki (dosłownie) do domu.

I tak przez kilka kilometrów. Brrr.

Wjazd do Twierdzielewa.

W centrum Twierdzielewa.

Chełmsko.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
28.30 km (8.00 km teren), czas: 01:58 h, avg:14.39 km/h,
prędkość maks: 46.92 km/hTemperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1322 (kcal)
Orzelec
Czwartek, 5 marca 2026 | dodano: 05.03.2026
Harmonogram na dziś nie przewidywał wyjazdu trafił mi się jednak bonus w postaci trzech godzin do własnej dyspozycji. Wybór zatem prosty wycieczka w rejon Deszczna ale tym razem od strony drogi krajowej 24. Już w trakcie wycieczki z drogi pożarowej nr 12 zamajaczyły mi w lesie budynki fermy drobiu w Orzelcu, spontanicznie włączyłem Orzelec do marszruty.
Mniej więcej 250 lat temu. w roku 1770 magistrat Gorzowa (wówczas Landsberga) podjął decyzję o lokowaniu wioski Kattenhorst na terenie dzisiejszego Orzelca. Wśród pierwszych 25 rodzin które się tu osiedliły większość pochodziła z ówczesnej Polski. Jej niemiecka nazwa pochodzi od nazwiska pruskiego generała Karla Emila von Kate, swego czasu dowódcy landsberskiego pułku dragonów który kilkanaście lat wcześniej podczas wojny siedmioletniej wyróżnił się w bitwie pod Pragą. W podobny sposób przez Fryderyka II Wielkiego został uhonorowany generał Ernst Heinrich baron von Czettritz, następca von Katte na stanowisku dowódcy landsberskiego 4 pułku dragonów który został patronem leżących o kilka kilometrów bliżej Gorzowa Ciecierzyc. Obie wioski zostały założone w ramach XVIII wiecznego osuszania i kolonizowania zabagnionej doliny Warty.
Współczesny Orzelec to kilka olbrzymich ferm drobiu wcinających się głęboko w las w kierunku z którego przyjechałem, dopiero w pobliżu szosy z Bolemina do Glinika jest kilka zabudowań i zapomniany śródleśny cmentarz dawnych niemieckich mieszkańców Kattenhorst, na kilku nagrobkach jeszcze zachowały się czytelne inskrypcje.
Powrót przez Glinik, Trzebiszewo i Rakowo.



Spłoszyłem stadko żurawi.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
42.32 km (17.00 km teren), czas: 02:31 h, avg:16.82 km/h,
prędkość maks: 28.51 km/hTemperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1640 (kcal)
Dobrojewo
Środa, 4 marca 2026 | dodano: 04.03.2026
Pętla przez Puszczę, Dobrojewo, Gościnowo i Murzynowo wybrana z braku innego pomysłu. Na trasie nic ciekawego.
Za Wartą widziałem że po ustaniu mrozów ponownie ruszyły roboty na drodze rowerowej do Świniar. Wykonawca ma do dyspozycji jeszcze cztery miesiące ale równocześnie zostało mu cztery kilometry rozpoczętych robót ziemnych. Osobiście bardziej mnie interesuje zakontraktowana na ten rok pięciokilometrowa trasa po nasypie byłej linii kolejowej do Murzynowa.

Próg zwalniający :-).
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
34.40 km (8.00 km teren), czas: 02:14 h, avg:15.40 km/h,
prędkość maks: 27.68 km/hTemperatura:9.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1392 (kcal)
Pod Nowy Dwór
Poniedziałek, 2 marca 2026 | dodano: 02.03.2026
Dziś była jazda dla samej jazdy, żadnych ciekawostek tylko sama natura. Wałami powodziowymi nad Wartą dotarłem do Nowego Dworu, powrót od Świniar szosą.
W Nowym Dworze skusiłem się na wizytę pod ruinami pałacu z 1860 roku. Pałac zbudowany przez Adalberta i Marie von Enckevort spokrewnionych z niemiecką rodziną von Treskow osiadłą w Wielkopolsce w końcu XVIII wieku. Do 1945 roku majątkiem zarządzali spadkobiercy Enckevortów, von Brandisowie. Po 1945 wyposażenie pałacu zostało rozgrabione, a sam budynek przez jakiś czas był jeszcze wykorzystywany aby ostatecznie popaść w ruinę. Teraz dostępu do murów broni coś na kształt dżungli.
Na wałach ślady gospodarki żarowej, te opalone kikuty po drzewach chyba nie powstały od piorunów.
Przedstawiciel wspomnianego rodu von Treskow niejaki Otto Siegismund von Treskow o niemal 3/4 wieku wyprzedził młodopolską modę na chłopomanię. Otóż zakochał się on i ożenił 17 października 1836 w kościele parafialnym w Owińskach pod Poznaniem z Józefą Koperską, prostą dziewczyną, córką chłopa pańszczyźnianego z jednej z okolicznych wsi. Od tego czasu Polakom, za wstawiennictwem Józefinki, żyło się w majątkach von Treskowów znacznie lżej, jednak nigdy nie stał się on polonofilem.





Rower:Kross
Dane wycieczki:
32.42 km (14.00 km teren), czas: 02:15 h, avg:14.41 km/h,
prędkość maks: 28.58 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1262 (kcal)
Na Górę Trębacza
Sobota, 28 lutego 2026 | dodano: 28.02.2026Kategoria gm. Pszczew
Góra Trębacza to polodowcowy kem, niemal idealny stożek który w kierunku południowym przechodzi w znacznie niższy kilkukilometrowy oz. Według miejscowej legendy nazwa pagórka nawiązuje do wojen szwedzkich, konkretnie przegranej przez Szwedów bitwy i szwedzkiego trębacza. Sądzę że był to Potop podczas którego Pszczew leżał na trasie przemarszów wojsk. W okolicy Pszczewa miała miejsce jedna z bitew pospolitego ruszenia przegranych przez Szwedów, możliwe że chodzi tu o bitwę w okolicach odległej o kilka kilometrów Sinej. Po przegranej bitwie stojący na szczycie pagórka szwedzki trębacz dawał rozproszonym oddziałom szwedzkim sygnał do zbiórki. Zginął na posterunku trafiony polską kulą.
W 2015 roku na terenie gminy Pszczew wzniesiono trzy drewniane wieże widokowe z których ta na Górze Trębacza wydaje się najbardziej udaną lokalizacją. Z pozostałych dwu wież; na wieży nad jeziorem Chłop platforma widokowa znajduje się poniżej czubków sosen, a w Świechocinie widać tylko wioskę.
Natomiast z tej o wysokości ok 18 metrów plus wysokość względna pagórka można zobaczyć z jednej strony rozległą panoramę w kierunku Zielomyśla, Pszczewa, a za plecami widok na kompleks leśny w kierunku Lubikowa i Przytocznej.
Wracając popełniłem błąd taktyczny wybierając drogę przez las do Lubikowa. W przeciwieństwie do wczorajszej nad Glinikiem ta nie była sucha, łatwa i przyjemna. Dodatkowo wszystkie drogi zostały rozjeżdżone przez maszyny leśne. Chwilami aby jazda była możliwa był w użyciu patyk do wydłubywania błota spod błotników, szczęściem to tylko 5 km. Jakichś widocznych objawów wiosny jeszcze nie zauważyłem, a może to dlatego że miałem głowę zajętą pokonywaniem przeciwności.
Dwa dni pięknej pogody wykorzystane, jutro przerwa, czas dla rodziny.




.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
50.63 km (15.00 km teren), czas: 03:22 h, avg:15.04 km/h,
prędkość maks: 37.30 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2218 (kcal)
Nad Glinik
Piątek, 27 lutego 2026 | dodano: 27.02.2026
Dziś wycieczka nad Glinik. Dotarłem tylko do południowego skraju jeziora. Tam skusiłem się na odbiegający w bok dukt który wyprowadził mnie na nieznaną mi do tej pory szutrową drogę pożarową. Wyjechałem z niej w pobliżu drogi ekspresowej, ale muszę z ciekawości sprawdzić gdzie jest jej drugi koniec. Może się kiedyś przydać przy wyjazdach spacerowych
O dziwo drogi pożarowe w tych lasach już rozmarznięte i suche. Powrót drogą techniczną przy trasie S-3.
Wygląda na to że wiosna zawitała na dobre. Trzeba się będzie powoli adoptować do tak wysokich temperatur.

.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
33.89 km (14.00 km teren), czas: 02:15 h, avg:15.06 km/h,
prędkość maks: 32.92 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1396 (kcal)
Przez Lubikowo
Czwartek, 26 lutego 2026 | dodano: 26.02.2026Kategoria gm. Przytoczna
Dzisiejsza próba jazdy drogami terenowymi była przedwczesna. Zwiódł mnie w miarę przejezdny odcinek przebiegający przez pola, natomiast w lesie miejscami jest breja na podbudowie zmarzliny. Dlatego w Rokitnie porzuciłem wszelkie plany związane z lasami na rzecz szos. Przejechałem przez Lubikowo, Przytoczną i powrót do domu.

Przed tym kamieniem zawróciłem. Znajduje się on na rokitniańskiej drodze krzyżowej. Medalion z orłem jest powiększoną kopią orła na obrazie madonny z Rokitna.
Orzeł znalazł się na obrazie za sprawą króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Już przed rokiem 1670 komisja powołana przez biskupa poznańskiego uznała obraz za cudowny i ustalono że pozostanie on na stałe w Rokitnie. Wcześniej do roku 1869 obraz przebywał w klasztorze cystersów w Bledzewie gdzie wcześniej również cieszył się opinią cudownego.
Wieści o cudownym wizerunku dotarły aż do Warszawy. W 1670 r król Michał Korybut Wiśniowiecki poprosił aby obraz przywieziono do Warszawy. W latach 1670-1671 był umieszczony w kaplicy zamkowej w Warszawie. W roku 1671 król zabrał go z sobą na wyprawę wojenną pod Lublin. Podróż ta była związana z podjętą wówczas kampanią wojenną przeciwko siłom kozacko-tatarskim hetmana zaporoskiego Doroszenki. Z tego powodu król zwołał pospolite ruszenie koronne, które miało się zebrać 13 lipca pod Lwowem. Król widząc ociąganie się szlachty rozesłał końcem lipca kolejne uniwersały które nakazywały ziemiom i województwom aby ich wyprawy wojewódzkie stawiły się 10 sierpnia pod Lublinem. Szlachta zbagatelizowała zagrożenie kozacko-tatarskie i w wyznaczonym dniu również nie pojawiła się pod Lublinem.
Dopiero w końcu sierpnia pod Zemborzycami pojawiło się pospolite ruszenie z województw poznańskiego i kaliskiego, którzy jako jedyni zjawili się w wyznaczonym obozie. Oburzeni Wielkopolanie nie zgadzali się na dalszy marsz w pospolitym ruszeniu, ani na zastąpienie go wyprawami wojewódzkimi. W pierwszych dniach września do Lublina przybyły delegacje od województw małopolskich które zaofiarowały królowi w miejsce pospolitego ruszenia zaciągi wojsk powiatowych. Ponieważ nie udało się udobruchać urażonych Wielkopolan, król zwołał na 6 września kolejną naradę senatu. Dopiero wyprawieni przez niego senatorowie zdołali namówić poznańskich i kaliskich pospolitaków do zakończenia protestu. Zadecydowano wówczas o zaprzestaniu dalszej wyprawy pospolitego ruszenia , na którego miejsce miano powołać wojska powiatowe.
Dużą rolę w zażegnaniu konfliktu król przypisał wspólnym modłom rycerstwa przed wizerunkiem Matki Bożej, dlatego w swojej wdzięczności polecił umieścić na obrazie orła białego z napisem: „Da pacem Domine in diebus nostris” (Daj Panie pokój dniom naszym) oraz koronę królewską. Dzięki temu obraz stał się później w czasie zaborów wyrazem polskości.
Do Rokitna obraz wrócił 21 listopada 1671 razem z opatem Janem Opalińskim.

Od kilkunastu lat Przytocznej odbywają się plenery rzeźbiarskie. Rzeźby w drewnie pozostają na miejscu. Jednym z miejsc gdzie są wyeksponowane jest Park Rzeźby. Zrobiłem sobie tam krótki postój.
Rzeźby są zgrupowane w kilka grup tematycznych; historyczną, bajkową, muzyczną itd. Jedną z nich na alejce historycznej jest bartnik Maciej Makiełka,. Nie udało mi się ustalić kto zacz, pewnie ma jakiś związek z Przytoczną.
Młynarz jest odbiciem sporu majątkowego z roku 1393 pomiędzy rodziną Przetockich a kasztelanem Mikołajem w efekcie którego Przetoccy utopili Bogu ducha winnego młynarza związanego jak się wydaje z kasztelanem uważając że prawo do prowadzenia młyna ma ich człowiek. Zdania Przetockich nie podzielił później sąd nakładając na nich za zabójstwo karę 100 grzywien.
O Barbarze Bereziance wspominałem w swoim wpisie tydzień temu. Natomiast lotnik nawiązuje do walki powietrznej stoczonej nad Przytoczną 29 maja 1944 r kiedy amerykańskie bombowce wracające z nalotu zostały zaatakowane przez niemieckie myśliwce. Jena z "Latających Fortec" została strącona nad Przytoczną. W starciu poległ pilot, reszta załogi zdołała się uratować



.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
40.08 km (8.00 km teren), czas: 02:34 h, avg:15.62 km/h,
prędkość maks: 41.48 km/hTemperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1766 (kcal)
Po okolicy
Środa, 25 lutego 2026 | dodano: 25.02.2026
Przejażdżka po okolicy, głównym celem było wypróbowanie wykonanej obsługi. Zatem najpierw do zaprzyjaźnionych koni i ich właścicieli, potem próba podjechania pod prawdopodobne grodzisko. Jest prawdopodobne, bo z poziomu ludzkich oczu niczym się nie wyróżnia i nikt tam nie prowadził badań jednak na mapie Lidar widać owalne zarysy coś jakby obwałowania i fos. Miejsce leży na prywatnym terenie i zajmuje je zagroda. Podjechać się nie udało głównie ze względu na błotnisty dojazd.
Na zakończenie runda przez Popowo, Zemsko i Stary Dworek z spojrzeniem na Obrę na wysokości S-3.

..
Rower:Kross
Dane wycieczki:
41.02 km (12.00 km teren), czas: 02:55 h, avg:14.06 km/h,
prędkość maks: 27.32 km/hTemperatura:2.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1655 (kcal)
Nad S-3
Sobota, 21 lutego 2026 | dodano: 21.02.2026
Skorzystałem z okienka pogodowego żeby po wczorajszej wycieczce wyskoczyć z rowerem na myjkę. Skoro i tak miał mieć kąpiel to jeszcze mu dołożyłem trochę gliny z dróg technicznych przy S-3.
Przy okazji mój 9-letni Kross Trans Africa z Przasnysza bezawaryjnie zaliczył 77 tys. km i należy mu się jakaś poważniejsza obsługa. Dotychczas wymieniałem w nim jedynie to co w naturalny sposób uległo zużyciu. Obecna kaseta przetrzymała trzy łańcuchy, była wymieniana przy 47 tys. zatem zaliczyła swoisty rekord 30 tys. zanim łańcuch zaczął przeskakiwać. Nie wiem czy jeszcze natrafię na taką jakość bo zazwyczaj wytrzymywały ok. 10 tys.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
14.89 km (5.00 km teren), czas: 01:03 h, avg:14.18 km/h,
prędkość maks: 36.84 km/hTemperatura:4.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 646 (kcal)
Do Goraja
Piątek, 20 lutego 2026 | dodano: 20.02.2026Kategoria gm. Przytoczna
Wyruszając z domu miałem na myśli wycieczkę do wieży widokowej na Górze Trębacza pod Zielomyślem. Muszę się przyznać że przeszacowałem warunki i możliwości a zwłaszcza czas potrzebny na dotarcie do Zielomyśla. Zabrakło by mi jakieś 1,5 godziny dlatego ograniczyłem się do Goraja oraz powrotu przez Lubikowo i Rokitno.
Goraj przez większą część swojej historii, od średniowiecza był związany z Wielkopolską. W okresie międzywojennym pozostał w granicach Niemiec, granica przebiegała przez Sterki kilka kilometrów na wschód. Majątek należał do najlepiej zagospodarowanych w ówczesnym powiecie międzyrzeckim, Do zabytków zalicza się kościół parafialny pod wezwaniem Świętej Trójcy, barokowy z 1679 r. Kościół zbudowany na miejscu wcześniejszego ufundowanego przez Barbarę Brezę w latach dwudziestych XVII wieku. O Brezach a zwłaszcza ich córce również Barbarze wspomnę później. Z postacią złowrogiej Basi Brezianki zetknąłem się ponad 10 lat temu na rowerowej wycieczce w okolice Sierakowa.
Pomnikiem przyrody jest 500 letni cis rosnący przy granicy dawnego parku dworskiego.
Kościół zbudowany w 1679 r. przez Sebastiana Prusimskiego z Kolna, w stylu barokowym. Po 1888 roku ścianę północną wzmocniono szkarpami. W latach 40-tych XX w. kościół został częściowo zniszczony i zaniedbany przez stacjonujące w Goraju wojska radzieckie (w kościele mieściła się stajnia).
Pobytu wojsk radzieckich nie przetrwał pałac po którym została kupka gruzu. Park i folwark stanowią niedostępną dla przypadkowego turysty własność prywatną
Ród Brezów wywodził się z niemieckiej rodziny von Briesen pochodzącej ze Śląska, która pojawia się w Rzeczpospolitej w XVI w. Ernest von Briesen nabywa w roku 1591 dobra w Goraju i okolicy i zaczyna się pisać z Goraja. Przydomek ten był przez nich używany aż do połowy XIX wieku. Małżonkom Ernestowi i Barbarze z domu Schoeneich urodziło się trzech synów i dwie córki.
Córka Barbara urodziła się w 1601 roku. Postać ta i wydarzenia z nią związane odbiły się szerokim echem w XVII-wiecznej Polsce. Liczne procesy sądowe, dekrety sejmowe, pisma królewskie czy ciągłe zmiany wyroków rozpalały wyobraźnię szlachty i były tematem licznych plotek. Dla zaciekawionych jej losami link. Dość wspomnieć że jest bohaterką licznych oskarżeń o pozbawienie życia kolejnych mężów i jednego z teściów bądź to przez podanie trujących grzybów, bądź przez strzał z krócicy. Podobnie jak powieściowy Kmicic podczas potopu szwedzkiego dowodząc zmobilizowanymi partyzantami wsławiła się obroną kościoła w Kamionnej przed regimentem rajtarów. Zmarła w 1661 roku pozostawiając po sobie opinię ambitnej, odważnej, niezależnej, pięknej i … dumnej, a jednocześnie bezwzględnej mężobójczyni. Podobno jej duch pojawia się w dworze w Halinie gdzie spędziła większość życia.



Najgrubszy w dawnej Wielkopolsce okaz cisa o obwodzie pnia wynoszącym 300 cm, rośnie na skraju parku podworskiego w Goraju. Jego wiek ocenia się na ponad 500 lat.


.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
41.81 km (13.00 km teren), czas: 03:07 h, avg:13.41 km/h,
prędkość maks: 35.51 km/hTemperatura:0.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1947 (kcal)











