- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.39
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.5
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Start w nowy sezon
Piątek, 1 stycznia 2016 | dodano: 01.01.2016Kategoria gm. Bledzew
Tradycyjnie od kilku lat w okolicy 1 stycznia wybieram się nad Zalew Bledzewski. Dziś również miałem ochotę wyskoczyć na godzinkę nad brzegi zalewu. Ruszyłem dopiero po południu, a trasa jaką wybrałem była wypadkową dwóch czynników; mgły która ograniczała widoczność do kilkudziesięciu metrów i bezpieczniej było jeździć w terenie, ponadto dziś chciałem pobyć na trasie tylko sam z sobą. To drugie udało się niemal idealnie, jedynym spotkanym człowiekiem była kobieta spacerująca z psem gdzieś pomiędzy Krzywokleszczem, a Bledzewem.
Nad zalewem chciałem podjechać pod zaporę, popatrzeć jak wygląda majaczący z mgły budynek elektrowni. Rok temu trafiłem na otwartą bramę w ogrodzeniu ośrodka i udało się dotrzeć niemal do podnóża zapory. Dziś brama była zamknięta na trzy spusty i nic nie wyszło z oglądania elektrowni. Zresztą mgła tak ograniczała widoczność że z wysokiego północnego brzegu nie było widać leżącego kilkanaście metrów niżej lustra wody.

Tę budowlę chciałem dziś zobaczyć. Natomiast zdjęcie pochodzi z mojej wizyty przy elektrowni w grudniu 2014 r.
Jazda w mgle dostarcza nowych nieznanych mi wcześniej wrażeń. Przede wszystkim traci się poczucie odległości, a znane miejsca wycięte z kontekstu wyglądają jakoś inaczej. Pomimo tego że poruszałem się po znanym mi terenie kilka razy miałem poczucie że zbłądziłem. W końcówce żeby nie kusić losu zrezygnowałem z planowanej wcześniej leśnej drogi na rzecz drogi technicznej przy S3.

Nad Obrą. Początkowo próbowałem jechać Szlakiem Bobrów.
Dnem tego wąwozu sączy się strumyczek zasilający w wodę Zalew Czapliniec. Prawdopodobnie nazywany jest Tymianą. Przy jego ujściu do Obry znajdował się kiedyś młyn wodny. Zabudowania istnieją do dziś, są zamieszkałe i noszą nazwę Młyn Tymiana. Obok widoczne stawy i budynki gospodarstwa agroturystycznego Łowisko Tymiana.
Sezon rowerowy 2016 r. uważam za otwarty.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
32.77 km (24.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Po obrzeżach poligonu, ostatnia wycieczka w 2015 r.
Czwartek, 31 grudnia 2015 | dodano: 31.12.2015
Korzystając z dzisiejszego wcześniejszego wyjścia z pracy zrobiłem sobie wycieczkę po obrzeżach lasu wykorzystywanego czasem przez miejscowe wojsko jako poligon. Rześkie powietrze i leciutki mrozek który utwardził piachy na poligonowych drogach spowodowały że ostatnia jazda w tym roku była samą czystą przyjemnością. Wszystkim cyklistom życzę szczęśliwego Nowego Roku.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
19.60 km (9.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Wieczorne przejażdżki
Środa, 30 grudnia 2015 | dodano: 29.12.2015
Wieczorne przejażdżki z serii grudniowych krótkich spacerów popołudniowych.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
24.21 km (7.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Popowo, i tak dalej.
Poniedziałek, 28 grudnia 2015 | dodano: 28.12.2015
Tradycyjna runda przez Popowo, przy okazji załatwiłem kilka spraw w Zemsku.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
26.60 km (1.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Bledzew, Glinik
Niedziela, 27 grudnia 2015 | dodano: 27.12.2015Kategoria gm. Bledzew, gm. Deszczno
Pierwsza poświąteczna wycieczka, z której część odbyłem z cyklistami SSC. Leciutka trasa do Bledzewa z powrotem do Starego Dworku przez las. Pożegnałem się z nimi na parkingu pod Lisią Górą i ruszyłem indywidualnie nad Jezioro Glinik.
Jezioro objechałem od zachodu czerwonym szlakiem rowerowym. Zajrzałem na obydwa półwyspy. Przy plaży spora liczba samochodów, a wokół jeziora tłumy spacerowiczów. Na zbliżeniu śladu GPS wygląda jakbym jezioro przekroczył po wodzie. Nie ma w tym żadnego cudu, po prostu w tym miejscu jest grobla oddzielająca jezioro od leżącego obok stawu. Staw pewnie kiedyś zanim usypano groblę był płytką zatoką jeziora.
Mało czytelna inskrypcja w języku niemieckim zawiera prośbę do Matki Boskiej o błogosławieństwo dla ziemi bledzewskiej i informuje że u jej stóp znalazło miejsce wiecznego spoczynku 87 żołnierzy rosyjskich z kampanii napoleońskiej zmarłych w okresie od marca do lipca 1814 r. w lazarecie utworzonym w bledzewskim klasztorze.
Jezioro Glinik.
Punkt do odszukania podczas biegu na orientację. Ukryty za drzewem na większym półwyspie.

Widoczki z Małego Półwyspu.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
56.41 km (34.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gościnowo z SSC, Stary Dworek indywidualnie
Niedziela, 20 grudnia 2015 | dodano: 20.12.2015Kategoria MRU
Dla podtrzymania kontaktów z SSC (sekcją cyklistów) wybrałem się dzisiaj na ich niedzielne miejsce zbiórek. Z sekcją zaliczyłem pętlę przez Murzynowo, Dobrojewo i Gościnowo. Z cyklistami sekcji pożegnałem się na punkcie widokowym za byłą cegielnią i ruszyłem na swoją indywidualną wycieczkę w lasy za Starym Dworkiem.
W lasach zaskoczyła mnie spora liczba biegających, spacerujących i cyklistów. Do wyjścia w plener sprowokowała ludzi zapewne piękna niedzielna pogoda i ciepło.
Ślad GPS dziś jest kaleki. Zapomniałem przed wyjazdem sprawdzić stan baterii, energii starczyło tylko na pierwsze 10 km.

W ciągu tygodnia zniknęła stara konstrukcja remontowanego mostu.
Nowe rondo na DK 24. Widok z pobliskiego bunkra. W trakcie budowy odsłonięto i usunięto na bok elementy dawnych urządzeń fortyfikacyjnych.

Wydobyte z gruntu fundamenty barier. Umieszczone na poboczach drogi bariery z szyn uniemożliwiały usunięcie z jezdni uszkodzonych ostrzałem pojazdów blokując w ten sposób przejazd pozostałym.

Pod jezdnią ukryty był fundament zapory. W widoczne gniazda wkładano odcinki szyn zamykając przejazd. Ich wyciągnięcie wymagało czasu i spokoju. Przejazdu pilnował oddalony o kilkanaście metrów bunkier.
Umieszczony na pobliskim leśnym parkingu pomnik został przeniesiony z przebudowywanego skrzyżowania. Ząb czasu lekko nadgryzł monument. Dziś tego nie widać że upamiętnia szlak przemarszu 2 Armii WP na Łużyce.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
61.95 km (8.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Wielowieś, Boryszyn, Wysoka
Sobota, 19 grudnia 2015 | dodano: 19.12.2015
Rano wyciągając rower miałem zamiar dotrzeć do Łagowa, stamtąd do Żelechowa i spróbować jakimiś lokalnymi drogami przedrzeć się do Boryszyna, aby przez Wysoką i Kęszycę wrócić do Międzyrzecza i do domu.
Przeciwności losowe i towarzyskie miały wpływ na tempo jazdy. Ostatecznie do godziny czternastej udało mi się dotrzeć do Wielowsi, a do Łagowa pozostało jeszcze jakieś 10 km. Nie było sensu dalej upierać się przy Łagowie i Żelechowie, pojechałem szosą do Zarzyna i dalej mniej więcej tak jak planowałem. Kusiły mnie nieznane wprawdzie, ale wiadome mi skróty z Sieniawy do Boryszyna i z Zarzyna do Wysokiej, do zmroku zostawało jednak coraz mniej czasu. Na rzecz nawierzchni bitumicznych odpuściłem nawet odcinek Wysoka - Kęszyca.
Słońce pożegnałem mijając Międzyrzecz, dziękując opatrzności że nie skusiłem się na żadne eksperymenty. Ciekawostek dziś nie planowałem, miała być jazda dla jazdy, i tak też się to odbyło.

Pomiędzy Templewem a Wielowsią istnieje stara brukowana droga prowadząca przez las. Mniej więcej w równej odległości od obydwu miejscowości istniał kiedyś duży młyn wodny na Strudze Jeziornej. Do dziś pozostało tylko malownicze jeziorko, a właściwie staw młyński i po drugiej stronie drogi poprowadzonej na koronie tamy, fundamenty z śladami maszynowni młyna.

Otoczony kamiennym murkiem kriegerdenkmal w Wielowsi. W kompozycji ciekawostką jest drugi z kamieni będący prawdopodobnie zastosowanym wtórnie średniowiecznym kamieniem pokutnym.
Pustostany w Zarzynie. Blok jest do sprzedania od zawsze, tzn. od kiedy byłem tam pierwszy raz jakieś sześć lat temu.
Boryszyn. Nowym nieznanym mi dotychczas elementem w wiosce jest wyeksponowane na placyku działo.
Wieża widokowa przed siedzibą muzeum MRU w Pniewie k/Kaławy. I jedyny ciekawszy widok z platformy widokowej. W innych kierunkach, a zwłaszcza na wschód, widać ciągnące się aż po horyzont płaskie jak stół pola. Obiekty znajdują się na grzbiecie niewielkiego wzniesienia i ten widok pokazuje dlaczego tu a nie gdzie indziej przebiegają podziemne korytarze, a nad poziom gruntu wystają obiekty bojowe MRU. Przez widoczne na zdjęciu przejście w pasie zębów smoka, niezauważony przez załogę pobliskiego panzerwerku, w styczniu 1945 przedarł się radziecki batalion czołgów majora Karabanowa. Czołgi zostały ostrzelane dopiero kilka kilometrów dalej w Wysokiej, a w potyczce poległ Karabanow. W międzyczasie zaalarmowana załoga bunkra zablokowała przejazd odcinając batalion od macierzystej brygady. Wytworzył się swoisty pat ponieważ czołgi na zapleczu uniemożliwiły wzmocnienie obsady bunkrów. Jest to jedno z trzech miejsc na linii MRU gdzie w styczniu 45 r. toczyły się walki. Obecnie fakt ten upamiętnia organizowany rokrocznie samochodowy rajd Karabanowa.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
72.34 km (5.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Nowy Dwór
Piątek, 18 grudnia 2015 | dodano: 18.12.2015
Przedpołudniowy deszcz nie dawał dzisiaj nadziei na jakiś wyjazd po pracy. A jednak po południu przestało padać, lecz w terenie pozostały jeszcze skutki opadów. Nawet miejscowe piaszczyste grunty nie zdołały wchłonąć nadmiaru wody.
Chciałem przejechać w Puszczy Noteckiej trasę którą kiedyś przemierzyłem z cyklistami SSC. Już na dzień dobry leśne drogi okazały się grząskie i mało zachęcające. Zrezygnowałem z puszczy i spróbowałem z drogami przy wale powodziowym na Warcie. Te okazały się o niebo lepsze. Jazda przy wale ma jeszcze tą zaletę, że w kilku miejscach można ją przerwać, dotrzeć do szosy i wygodnie wrócić do miasta. Chociaż na odcinku od Nowego Dworu do Świniar trudno mówić o wygodzie.


Nad Wartą.
Szkoda że okoliczna (zresztą nieliczna) ludność traktuje odludne miejsca przy wałach jako wysypiska śmieci. Latem maskuje je bujna roślinność, teraz każdy dołek straszy całymi przyczepami połamanych plastikowych: mebli, misek, wiader, starymi oponami w takich ilościach że nawet dwa lata temu chyba mniej spłonęło w Kijowie na Majdanie.

Ilustracja do tego co napisałem powyżej. Ten dołek jest jednym z mniejszych. Zdjęcia robione komórką więc są takie jakie są.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
33.17 km (17.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Dookoła Skwierzyny
Czwartek, 17 grudnia 2015 | dodano: 16.12.2015
W środę chciałem sprawdzić jak spisuje się rower po własnoręcznie wykonanym drobnym serwisie i tak jakoś niechcący wyszło z tego kilkanaście kilometrów. Pozostałe wyjazdy to grudniowe wieczorne spacery rowerowe.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
30.44 km (2.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Zemsko z przyległościami
Poniedziałek, 14 grudnia 2015 | dodano: 14.12.2015
Wyjazd do Zemska wymuszony okolicznościami. Strasznie ciężko się dziś jechało, cały czas miałem wrażenie że koła kleją się do asfaltu.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
20.20 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)

