- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.39
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.5
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Puszcza Notecka - nowa droga
Wtorek, 25 kwietnia 2017 | dodano: 25.04.2017Kategoria Puszcza Notecka
Wczoraj wypatrzyłem w puszczy świeżo zbudowaną drogę, a wobec tego że nie nadeszły zapowiadane na dzisiejsze popołudnie opady skorzystałem z okazji aby sprawdzić skąd i dokąd prowadzi. W ten sposób dowiedziałem się o nowym znakomitym kamienno-szutrowym połączeniu Skrzynicy leżącej nad Wartą z położonym po przeciwnej stronie puszczy Gościmiem. Droga ta nie jest najkrótszym połączeniem z Skwierzyny w kierunku Drezdenka, ale może być przydatna do wyboru trasy jako jeden z wariantów.
Nie mogę tego jednoznacznie zweryfikować, ale prawdopodobnie natknąłem się na kamień określany na przedwojennej mapie jako "Friedels-Stein". Kamień jest osadzony na czymś w rodzaju dobrze zachowanego fundamentu, jego współrzędne odpowiadają mniej więcej współrzędnym na mapie i podobne jest ukształtowanie terenu. Podobnie jak wszystkie znane mi puszczańskie Denkmal-Steiny nie wiem co miał on upamiętniać.
Powrót szosą z Wiejc do Skwierzyny. Dla uniknięcia brukowanego odcinka do Świniar przemknąłem gołą, jeszcze XIX wieczną drogą obok karczmy "Grunbaum".

Na wyrębie.

Leśny rozjazd. Wjazd na nową drogę.

Kamień Friedels-Stein?
Stosowny fragment mapy. Widoczne na mapie osady nie istnieją od ponad 70 lat.

Puszczański kierdel przy leśniczówce w Nadziejewkach.

Skrzynica- to był piękny dom. Komu dziś chciałoby się stosować taki dekoracyjny wzór na wznoszonym murze?
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
51.77 km (29.00 km teren), czas: 02:39 h, avg:19.54 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Krobielewko i Lipki
Poniedziałek, 24 kwietnia 2017 | dodano: 25.04.2017Kategoria Puszcza Notecka
Ponieważ cały weekend spędziłem w domu więc żeby całkowicie nie zgnuśnieć zrobiłem sobie w poniedziałek mały wypadzik w otoczenie Puszczy Noteckiej. Czyli do Krobielewka, potem przecinając puszczę do Lipek Wielkich i powrót szosą. Terenowy odcinek drogi do Lipek świeżo poprawiony przez równiarkę więc przejezdny z wielkimi problemami. Wypatrzyłem świeżą nową drogę której tam nie było w ubiegłym roku. Dokąd prowadzi? Jest to temat do sprawdzenia.

Krobielewko - na starych mapach budynek jest oznaczony jako leśniczówka, istnieją jednak domniemania że pierwotnie został wybudowany jako założenie dworskie.

Sosny - bliźniaki syjamskie. Mają oddzielne pnie i korony, ale są z sobą połączone na wysokości kilku metrów i wyraźnie widać że jedna z nich pasożytuje na drugiej.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
61.34 km (9.00 km teren), czas: 03:32 h, avg:17.36 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Do Lipek przez puszczę
Czwartek, 20 kwietnia 2017 | dodano: 20.04.2017Kategoria Puszcza Notecka
Wycieczka w puszczę dla zabicia czasu i odświeżenia znajomości mniej uczęszczanych dróg. Część dróg w puszczy uszlachetniono wypuszczając na nie równiarkę. Pług wyrównał nawierzchnię ale równocześnie spulchnił grunt, teraz dla samochodów może jest łatwiej, ale na pewno nie dla cyklistów. Wycinki i nowe nasadzenia zmieniły znajome miejsca do tego stopnia że stare punkty orientacyjne po prostu zniknęły.

Jaka świnia? w środku lasu? w koronach drzew?

Dawna stacja kolejowa w Lipkach. Tu wydostałem się z lasu.

Dawna stacja kolejowa w Lipkach. Tu wydostałem się z lasu.
Przy okazji odwiedziłem w Lipkach znajomego z którym podzielamy zainteresowania lokalną historią i ciekawymi miejscami w okolicy.
Powrót szosą. Na koniec zajechałem pod najnowszy pomnik w Skwierzynie. Odsłonięty w 70 rocznicę śmierci sapera który który zginął broniąc mostu w marcu 1947 roku. Pomnik stoi na bulwarze nad Wartą w pobliżu miejsca gdzie kiedyś znajdowała się stara przeprawa.

Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
42.31 km (17.00 km teren), czas: 02:38 h, avg:16.07 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
W Puszczę Rzepińską
Wtorek, 18 kwietnia 2017 | dodano: 18.04.2017Kategoria ponad 100 km, Łagów, pow. sulęciński, pow. świebodziński, Puszcza Rzepińska
Po niedawnym spontanicznym wyjeździe w okolice Bytnicy miałem zamiar ponownie zawitać w te strony, ale już bardziej przygotowany na to czego się można spodziewać w mijanych miejscowościach. Nie sadziłem że nastąpi to już po dwóch tygodniach. Dzisiejszą trasę trochę zmodyfikowałem w stosunku do poprzedniej mianowicie zrezygnowałem z Bytnicy, a zajrzałem do Drzewc na małą stacyjkę zagubioną w lasach w okolicy Torzymia, i do Ciborza.
W związku z Drzewcami muszę wspomnieć o dwóch katastrofach. Podczas drogi pomiędzy rezerwatem „Pawski Ług” a miejscowością Koryta natrafiłem na znak kierujący do pomnika lotnika. Zaintrygowany skręciłem zgodnie z wskazówkami. Natrafiłem na stelę upamiętniającą miejsce upadku amerykańskiego śmigłowca typu Apache AH-64. Katastrofa miała miejsce w październiku 2001 roku w trakcie międzynarodowych ćwiczeń „Victory Strike II”. Jeden z pilotów, Michael E. Rice, poniósł wtedy śmierć. Miejscem opiekują się harcerze z Łagowa.
O drugiej z katastrof dowiedziałem się z anonsów prasowych dotyczących działalności Stowarzyszenia Pomost, które w ubiegłym roku dokonywało na cmentarzu w Korytach ekshumacji szczątków kilkunastu jej ofiar. Katastrofa ta miała miejsce krótko po północy 27 grudnia 1941, i była jedną z najtragiczniejszych w historii niemieckich kolei. Zbliżającym się do ówczesnej stacyjki Leichholz (dzisiejsze Drzewce) pociągiem pospiesznym podróżowało około 300 osób. W śnieżnej nawałnicy maszynista pociągu osobowego prawdopodobnie nie zauważył stojącego kilkaset metrów przed stacją pod semaforem pociągu towarowego na którego końcu znajdowały się cysterny z paliwem. Pociąg osobowy z pełnym impetem uderzył w cysterny. W wyniku zderzenie nastąpił wybuch paliwa, i pożar który zwęglił doszczętnie kilka wagonów wypełnionych po brzegi kolejarzami, i wracającymi z przepustek do okupowanej Polski żołnierzami. Większość ofiar, których liczbę szacuje się na około 260, w wyniku olbrzymiej temperatury po wybuchu paliwa doszczętnie spłonęła lub została rozerwana na strzępy. Kilkanaście z około 30 odnalezionych ciał pochowano na cmentarzu w oddalonych o kilka kilometrów Korytach. Sprawa została wtedy praktycznie utajniona.
Niezwykły budynek stacyjny od dawna nie pełni już żadnej funkcji dworcowej, został zamieniony na mieszkalny. Wygląda jakby został przeniesiony z innych czasów i okolic.
Do kolejnej miejscowości na dzisiejszym szlaku ruszyłem leśną drogą przez Kosobudki i Kosobudz. Nie obyło się bez niewielkiego błędu w nawigacji. Okazuje się że nie zawsze lepsza droga jest tą ważniejszą. Po korekcie trasy trafiłem do Kosobudza i szosą do Toporowa.
Miejscami mogącymi zainteresować turystę w Toporowie są:
- kościół i wolno stojąca na wprost wejścia kaplica- mauzoleum rodu Rissmanów,
- dwa stare dęby rosnące na placu kościelnym, według podania pod jednym z nich noszącym nazwę „Dąb Piotra” jadł śniadanie car Piotr Wielki podczas swojej podróży do Holandii. Pod drugim mniejszym znajdują się resztki rodzinnego cmentarzyka następnych posiadaczy Toporowa rodu von Manteuffel.
- pałac myśliwski z wspaniale wyglądającą wieżą, obecnie siedziba DPS-u, nazwa „myśliwski” nadana od malowideł zwierząt wewnątrz pomieszczeń pałacowych.
- resztki mauzoleum kolejnych właścicieli Toporowa Mullerów.
Po śmierci Mullera wdowa kazała na zakończeniu jednej z alejek parkowych wznieść mauzoleum. Grobowiec ukończono w roku 1910. Była to ośmiokątna budowla na wysokim cokole. Pośrodku mauzoleum umieszczono trumnę Roberta, a w 1913 r. na podwyższeniu obok trumny urnę z prochami jego żony. W roku 1930 przy murze mauzoleum pochowano pod kamiennym krzyżem Martina Richtera, teścia ostatniego właściciela Toporowa. Po roku 1945 mauzoleum uległo zniszczeniu i stanowi ruinę.
Powrót wypadł okrężnymi drogami przez Niedźwiedź, Podłą Górę, Międzylesie. W Międzylesiu nie odmówiłem sobie przyjemności zwiedzenia Ciborza.
Cibórz, (do 1945 Tiborlager) obecne osiedle i szpital powstał pod koniec lat trzydziestych jako wielki kompleks koszarowy zbudowany na potrzeby Wermachtu na leśnej polanie nad jeziorem Ciborze. Docelowo miał pomieścić około 6000 żołnierzy. W roku 1941 przez kilka miesięcy część tego kompleksu wykorzystywano na obóz jeniecki dla oficerów belgijskich. Po roku 1945 w koszarach przez krótko stacjonowały wojska radzieckie, które w następnym roku zastąpione zostały przez jednostki Wojska Polskiego. Po redukcji armii w roku 1956 zbędne dla wojska koszary przejął szpital psychiatryczny funkcjonujący obecnie jako Wojewódzki Szpital Specjalistyczny dla Nerwowo i Psychicznie Chorych. Całość założenia, i zastosowanych w Ciborzu rozwiązań przypomina nieco koszary w Kęszycy Leśnej (Regenwürmerlager).
Dalsza podróż prowadziła drogami dobrze znanymi z poprzednich wycieczek w rejon Świebodzina.

Zamek w Łagowie - widok od Bramy Polskiej.

Łagów - widok na zamek od Bramy Marchijskiej.

Brama Marchijska w Łagowie.

W lesie pod Łagowem - pomnik pilota.

Koryta - kościół.

Drzewce - niezwykły budynek dawnej stacji kolejowej.

Ten sam budynek od strony placu dworcowego.

Kosobudz - centrum wioski.

Toporów - stacja kolejowa.

Toporów - kościół i mauzoleum Rissmanów.

Toporów - Dąb Piotra.

Toporów - pod dębami, cmentarzyk rodu von Monteuffel.

Toporów - ruiny mauzoleum Mullerów.

Toporów - kamienny krzyż z grobu Martina Richtera.

Toporów - pałac myśliwski.

Toporów - wieża pałacowa.

Niedźwiedź- oryginalny drewniany kościół.

Zawisze - opuszczony i niszczejacy pałac.

Kościółek w Międzylesiu.

Cibórz - dawny budynek koszarowy.

Cibórz - budynki koszarowe.

Cibórz - niszczejący budynek dawnej kuchni i stołówki.

Rozlewiska rzeczki Ołobok.

Dziwny cmentarz komunalny nr 2 w Skąpem. Wygląda jak cmentarz wojenny, ale pochówki stosunkowo niedawne.

Rudgerzowice - wiejska uliczka z kościołem.

Lubinicko - ruiny wieży widokowej w przypałacowym parku.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
168.63 km (25.00 km teren), czas: 10:08 h, avg:16.64 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Za Notecią
Poniedziałek, 17 kwietnia 2017 | dodano: 18.04.2017Kategoria pow. strzelecko-drezdenecki
Przy dzisiejszym wyjeździe nie siliłem się na poszukiwanie nowych szlaków, po prostu powtórzyłem trasę z piątku tylko w przeciwnym kierunku.
Przy okazji sprawdziłem co znajduje się na miejscu gdzie na mapach Messtischblatt, w odległości 2,5 km od Górecka na zupełnym odludziu zaznaczono kościół. Liczyłem na jakieś malownicze ruiny. Znalazłem tylko kamienne fundamenty pozostałe po budowli. Administracyjnie są to obrzeża kilku zagrodowej rozproszonej wioski Górczyna. Być może istniały jakieś niuanse wyznaniowe pomiędzy jej dawnymi mieszkańcami, a mieszkańcami pobliskiego Górecka że zbudowali sobie własną świątynię.
Zarastające młodymi olszynkami łąki i niektóre budynki wyglądające jak po ostrzale artyleryjskim nasuwają refleksję że po 250 latach dzieło von Brenkenhoffa staje się po prostu przeżytkiem i za kilkadziesiąt lat przyroda i Noteć choć w części odbiorą sobie to co im wydarł człowiek. Trzeba jednak uczciwie przyznać że część zabudowań wygląda całkiem przyzwoicie, a bliżej Gościmca pojawiają się zupełnie nowe budynki.

Tyle zostało z dawnego kościółka w Górczynie.

Znaki czasu nad brzegami Noteci.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
72.48 km (23.00 km teren), czas: 03:45 h, avg:19.33 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Nad Notecią
Piątek, 14 kwietnia 2017 | dodano: 15.04.2017
Pomoc dla małżonki w przygotowaniach do świąt polega między innymi na tym żeby jej nie przeszkadzać i kiedy dała mi do zrozumienia że dziś właściwie jestem już zbędny a nawet trochę zawadzam usunąłem się w cień.
Dzisiejsza wycieczka nad Noteć nie miała żadnych celów turystycznych, po prostu chciałem sprawdzić czy po drugiej stronie Noteci można wałami dotrzeć od Gościmca do Santoka. Okazało się że u podnóża wałów prowadzi świetna, twarda droga gruntowa. Po kilkunastu kilometrach spacerowej jazdy wylądowałem w Santoku przy ujściu Polki do Noteci (Polka jest połączeniem systemu kanałów melioracyjnych i dopływów: Pełczy i Santocznej).

W Jeziercach.

Puszcza Notecka - na szlaku rowerowym.

Przy łąkach nad Notecią.

Puszcza Notecka - na szlaku rowerowym.

Przy łąkach nad Notecią.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
65.30 km (32.00 km teren), czas: 03:48 h, avg:17.18 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Na Górę Trębacza
Niedziela, 9 kwietnia 2017 | dodano: 10.04.2017Kategoria gm. Pszczew
Jak zwykle w niedzielę - rytuał, rodzinna wycieczka rowerowa. Dziś udało mi się namówić małżonkę na wyprawę na Górę Trębacza do Zielomyśla. Niemal do samej wieży widokowej na szczycie można dotrzeć z Skwierzyny drogami szutrowymi. Żeby nie straciła ducha walki na wszelki wypadek przemilczałem że Zielomyśl jest odległy o ponad 20 km.
Szkoda że przy wieży turysta nie uświadczy już tablicy z legendą o szwedzkim trębaczu, i innych które były tu jeszcze w ubiegłym roku. Niestety współcześni Wandalowie docierają również do miejsc odludnych. Za przykładem swoich dalekich germańskich przodków z starożytności nie posuwają się jeszcze do wyciągania gwoździ z murów Rzymu, sorry, z drewnianej konstrukcji wieży widokowej, na razie ograniczyli się tylko do zniszczenia wszystkich tablic informacyjnych.

Powrót bezdrożami został stanowczo zawetowany, a moje obiekcje do drogi krajowej 24 zbagatelizowane.
Szosa z Zielomyśla do Wierzbna przyjęta entuzjastycznie - pusta, gładka, idealna do rowerowych spacerów. Ale po pokonaniu odcinka Wierzbno - Chełmsko, bez poboczy, za to z kolumnami ciężarówek za plecami przyznała że teraz już rozumie dlaczego chciałem jej uniknąć.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
50.60 km (19.00 km teren), czas: 03:26 h, avg:14.74 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Za Obrę
Wtorek, 4 kwietnia 2017 | dodano: 04.04.2017
Do Zemska wyjazd w potrzebach (nie moich :-)), a po załatwieniu sprawy zrobiłem wypad dla przyjemności (teraz już dla siebie) w lasy za Obrę. Myślałem że zdążę dotrzeć do miejsca które nazywam roboczo jego przedwojenną nazwą "Wilhelmsthal". Życie zweryfikowało pomysł na minus, zawróciłem. Zabrakło mi około pół godziny żeby dotrzeć na miejsce przed szarówką.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
30.58 km (8.00 km teren), czas: 01:45 h, avg:17.47 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Krobielewo
Niedziela, 2 kwietnia 2017 | dodano: 03.04.2017Kategoria gm. Przytoczna
Rytualna coniedzielna dwuosobowa wycieczka rodzinna. Trasa nietypowa dla tego rodzaju wycieczek, bo wałami nad Wartą do Krobielewa.
Przypadkiem natrafiliśmy na otwarte drzwi kościółka w Krobielewie. Administracyjnie jest to filia parafii z Goraja. Wnętrze bardzo surowe w tonacji bieli i błękitu. Pewnie nie zaszkodziłby tu jakiś remont, widać że budowla nadgryziona jest już zębem czasu a szkoda byłoby gdyby kościółek nie przetrwał naszych czasów. Pani opiekująca się świątynią w rozmowie z żoną wspomniała o jakiejś dotacji przyznanej na naprawę dachu, dobre i to.
Towarzyszka na gorąco wyraża niezadowolenie z doboru trasy, niezadowolenie z nawierzchni dróg (za dużo szutru, za mało asfaltu). O pozostałe wrażenia na razie wolę nie pytać.
Ja tak się starałem żeby było miło i ciekawie, a znów wyszło jak zwykle :-).

Gdzieś pod Przytoczną.

Krobielewo - kościółek poewangelicki.

I jego skromne wnętrze.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
50.39 km (32.00 km teren), czas: 04:02 h, avg:12.49 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Krosno Odrzańskie
Sobota, 1 kwietnia 2017 | dodano: 03.04.2017Kategoria ponad 100 km, Puszcza Rzepińska
O tym że znajdę się dziś razem z moim welocypedem w Krośnie Odrzańskim nie wiedziałem jeszcze na pół godziny przed wyjazdem. Przez cały poprzedni tydzień przeglądałem mapy pogranicza lubusko-wielkopolskiego z okolic Nowego Tomyśla i Międzychodu, szukałem ciekawostek, tymczasem o kierunku jazdy zadecydował rzut monetą.
Do towarzyszenia w wyprawie zgłosił się kolega którego kiedyś przeciągnąłem po leśnych bezdrożach zamkniętych w trójkącie Silna-Lewice-Trzciel i do dziś reaguje alergicznie na samą myśl o tamtym kierunku. W ramach odtrutki dostał kilkanaście kilometrów bruków przez lasy na łagowskich obrzeżach wędrzyńskiego poligonu. Sam tak wybrał :-).
Część tego szlaku już kiedyś przemierzyłem, były tam jednak odcinki które widziałem po raz pierwszy. Nowością dla mnie był odcinek z Łagowa do Niedźwiedzia przez Toporów. Myślę że za jakiś czas może być tematem do kolejnego wyjazdu.
Odcinek Niedźwiedź-Gryżyna-Bytnica już kiedyś pokonałem, nowością natomiast była dalsza część od Bytnicy przez Krosno , Radnicę i Skąpe. Na znane drogi wróciłem w Radoszynie. Byłem tu w ubiegłym roku.
Tereny ciekawe, rowerowo dostępne, szkoda tylko że leżą na granicy zasięgu jednodniowych wyjazdów. Chociaż gdyby skorzystać z usług PKP i zacząć podróż z Sulechowa, tylko kto mnie zmusi do wyjazdu o 5:36 ?

W łagowskich lasach.

Droga na Gorajec.
"Pałac myśliwski" - Dom Pomocy Społecznej w Toporowie.

W Niedźwiedziu.

Niedźwiedź - drewniany kościółek.

Niedźwiedź - galeria rzeźby pod chmurką.

Jak wyżej.

Miśki w Niedźwiedziu.

Bytnica - siedziba władz.

Bytnica.

Bytnica.

Radoszyn - na pierwszym planie kościół ewangelicki w stanie ruiny, w głębi średniowieczny katolicki.
Rower:Mc Kenzie
Dane wycieczki:
171.74 km (15.00 km teren), czas: 09:44 h, avg:17.64 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)

