- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.39
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.22
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.5
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Przytoczna
Piątek, 3 kwietnia 2026 | dodano: 03.04.2026
Z braku lepszego pomysłu trochę chaotycznej włóczęgi przez pola i lasy w okolicy Krasnego Dłuska, Nowej Niedrzwicy i Przytocznej.

Dwór w Nowej Niedrzwicy. Zbudowany na początku XX wieku przez spadkobierców rodziny Pflug.

W Nowej Niedrzwicy.

Dwór w Przytocznej zbudowany w połowie XVIII wieku.

Pomnik 2 AWP w Przytocznej.

.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
37.97 km (23.00 km teren), czas: 02:59 h, avg:12.73 km/h,
prędkość maks: 33.04 km/hTemperatura:11.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1684 (kcal)
Lubikówko
Czwartek, 2 kwietnia 2026 | dodano: 02.04.2026
Jazda dla towarzystwa do Lubikówka. Właściwie plany na dzień dzisiejszy były całkowicie inne, ale dla towarzystwa podobno Cygan dał się powiesić. Jazda tam po linii najmniejszego oporu, rzut oka na prywatne domki letniskowe i pobliską prywatną plażę, no i powrót tą samą drogą.
Plaża może nie do końca jest prywatna ale pobliska posesja jak najbardziej tak, więc przyległy kawałek brzegu użytkownicy zagospodarowali według swojego gustu i potrzeb.

.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
34.84 km (8.00 km teren), czas: 02:19 h, avg:15.04 km/h,
prędkość maks: 31.20 km/hTemperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1547 (kcal)
Twierdzielewo
Środa, 1 kwietnia 2026 | dodano: 01.04.2026
Byłem ciekaw tegorocznych dekoracji przedświątecznych w Twierdzielewie. W ubiegłym tygodniu przejeżdżałem obok wioski ale ominąłem ją wówczas szerokim łukiem. Dziś miałem tyle wolnego czasu że starczyło go na wizytę w wiosce i jeszcze trochę kluczenia w lasach ciągnących się w kierunku Popowa i Chełmska.
Wioseczka jest mikroskopijna, wszystkiego jakieś siedem zagród wokół centralnego placu i kościółek będący filią parafii z Rokitna. W tegorocznych dekoracjach widać ubiegłoroczne inspiracje, niektóre elementy wystroju i motywy wydają się znajome.
Jedyna droga asfaltowa do Twierdzielewa to jest tą którą tu dotarłem a staram się w miarę możliwości nie powielać trasy na powrocie. Interesujący mnie kierunek wylotowy do Popowa jest słynny z głębokich i sypkich piachów, zwłaszcza na odcinku zaraz za zabudowaniami. Dziś zapewne też się nic w tym temacie nie zmieniło, na wszelki wypadek tego nie sprawdzałem wyjeżdżając w drogę do Rojewa aby potem skorygować go w lesie na Popowo i dalej na południowy węzeł obwodnicy Skwierzyny.




.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
29.06 km (17.00 km teren), czas: 02:08 h, avg:13.62 km/h,
prędkość maks: 30.65 km/hTemperatura:11.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1299 (kcal)
Wilhelmsthal
Wtorek, 31 marca 2026 | dodano: 31.03.2026
Wybrałem się w miejsce leżące przy drodze krajowej 24 i opisane na mapie Gogle jako "Cmentarz dzieci". Nawiasem mówiąc opis jest mylący ponieważ spoczywają tam zarówno dzieci jak i dorośli mieszkańcy leżącej na pograniczu gmin Bledzew i Lubniewice osady Wilhelmsthal.
Na temat osady oprócz starych map nie natknąłem na żadne informacje, nawet nie wiem czy miejsce ma jakąś polską nazwę. Wilhelsthal leżało już poza granicami Wielkiego Księstwa Poznańskiego więc nic tu nie pomoże również opracowane w 1846 przez Ludwika Platera "Opisanie historyczno-statystyczne Wielkiego Księstwa Poznańskiego". Doszukałem się jedynie informacji że osada administracyjnie przypisana była do dziś już zanikającej wioski Pniewo (Osterwalde) pod Osieckiem.
Wilhelmsthal leży mniej więcej na 62 kilometrze drogi krajowej 24, oddalone o ok 0,5 km w głąb lasu po lewej stronie szosy. Jest tam mocno zniszczony, ogrodzony żerdziami cmentarzyk i relikty zabudowy leśniczówki oraz 3-4 domostw. Teren leży w obniżeniu między dwoma pasmami niewysokich wydm, grunt jest tam piaszczysty, więc rolniczo raczej ubogi. Jedynie w pobliżu fundamentów leśniczówki widać rozległą łąkę stanowiącą użytek ekologiczny "Na Linii". Z opisu wynika że kiedyś było tam leśne jeziorko które uległo eutrofizacji. Na XIX-wiecznych mapach nie widać tam żadnego jeziorka, owszem były w tej okolicy jakieś stawki ale dopiero za kolejnym pasmem wydm jakieś 500 metrów na południe. Zostały po nich podmokłe kotlinki.
Prawdopodobnie po 1945 roku osada była zniszczona lub nie została zasiedlona.
Byłem tu tak dawno temu że dziś miałem drobne problemy z odszukaniem miejsca, ostatecznie natrafiłem na ruiny leśniczówki i dalej na ogrodzony cmentarzyk. Zamierzałem jeszcze trochę pokluczyć w lasach na południe od osady, rzut oka na zegarek zweryfikował zamiary. Wróciłem do domu szosą.

Ślady po piwnicach leśniczówki.

Cmentarzyk.



Użytek ekologiczny.


Droga 24.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
29.05 km (4.00 km teren), czas: 02:03 h, avg:14.17 km/h,
prędkość maks: 38.63 km/hTemperatura:8.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1175 (kcal)
Świniary
Poniedziałek, 30 marca 2026 | dodano: 30.03.2026
Zimno, zgniła pogoda, wiatr, wszystko dziś rano zniechęcało do wyjścia z domu. Skoro jednak okoliczności wypędziły mnie z domowego ciepełka zrobiłem prywatną inspekcję prac na drodze rowerowej do Świniar. Dziś pracowały dwie maszyny: walec zagęszczał podłoże i koparka robiła skarpowanie. W zasadzie na całej długości wykonano korytowanie i zasypano pierwszą warstwę drenażu.
Żeby nie wracać tą samą drogą powrót urządziłem sobie drogami leśnymi. Trochę ciężko było natrafić na taką która nie byłaby rozwalona kołami ciężkiego sprzętu i pozwalałyby na jazdę w pożądanym kierunku. Jakoś tak się składało że licha darń na tych biegnących w poprzek była zachowana a na moich zerwana. Właściwości puszczańskiego gruntu są zaś takie że tam gdzie ta wątła trawka zostanie zniszczona to co najmniej przez najbliższy rok wyłazi piach i robi się Sahara. W końcu natrafiłem na taką w miarę dobrze zachowaną i udało się wyjechać na solidną szutrówkę do Jezierc. Dalej już poszło jak z płatka.

Rynek w wiosennym wystroju.

.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
26.01 km (10.00 km teren), czas: 01:49 h, avg:14.32 km/h,
prędkość maks: 30.28 km/hTemperatura:4.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1156 (kcal)
Do Puszczy Noteckiej
Niedziela, 29 marca 2026 | dodano: 29.03.2026
Poranny wypad do Puszczy Noteckiej. Wypuściłem się żółtym szlakiem rowerowym przez Jezierce. Na parkingu w pobliżu sosen- sióstr syjamskich odbiłem w kierunku Lipek Wielkich i kolejny raz przed Lipkami w kierunku domu. Razem 30 km wśród sosen + 3 km skrajem lasu pod Kijewicami. Poniżej kilka zdjęć z wyjazdu:

Dostrzegalnia pożarowa, rejon Jezierc.

Gdzie jedziemy?

Siostry syjamskie.


Tajemniczy kamień z pewnego młodnika. Z wcześniejszych wyjazdów wiem że na czołowej ścianie jest wykuty krzyż maltański i data 1917

Poświęciłem resztę wody z bidonu aby pokazać wspomniane wyżej krzyż i datę.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
43.07 km (33.00 km teren), czas: 02:59 h, avg:14.44 km/h,
prędkość maks: 26.80 km/hTemperatura:8.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1849 (kcal)
Nad Lubikowo
Piątek, 27 marca 2026 | dodano: 27.03.2026
Przejazd na trasie w pobliżu ale jednak omijającej Rojewo, Twierdzielewo i Rokitno, W Lubikowie zwrot w kierunku domu. Powrót przez Rokitno i Chełmsko. W ten sposób zagospodarowałem trzy godziny po porannych zakupach. Monotonne jest życie emeryta.

W Rokitnie.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
43.28 km (20.00 km teren), czas: 03:00 h, avg:14.43 km/h,
prędkość maks: 31.75 km/hTemperatura:8.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2008 (kcal)
Na Uroczysko Lubniewsko
Czwartek, 26 marca 2026 | dodano: 26.03.2026
Leżące o dwadzieścia parę kilometrów na południowy zachód od Skwierzyny kilkutysięczne miasteczko Lubniewice, zostało hojnie obdarzone przez Stwórcę w wody i lasy. Samo miasteczko leży na przesmyku pomiędzy jeziorami Lubiąż i Krajnik, a tuż za rogatkami rozciąga się kolejne - Jezioro Lubniewsko i otaczający je “Zespół Przyrodniczy Uroczysko Lubniewsko” będące celem mojej dzisiejszej wycieczki.
Jezioro leży w obniżeniu terenu a jedynie od strony jeziora Lubiąż teren się obniża, oba jeziora łączy kilkudziesięciometrowy przesmyk. Za sprawą licznych wzniesień i wąwozów teren wokół jeziora przypomina podgórski. W zboczach schodzących od zachodniej strony do misy jeziora wody polodowcowe wyżłobiły kilkanaście wąwozów. Najefektowniejszym z nich jest “Wąwóz Żubrowski”. Długi na około 700 metrów z licznymi odgałęzieniami i bardzo stromymi zboczami wrzyna się w zbocze doliny na około 30 metrów. Stromizna zboczy sprawia że dla patrzącego z dna wąwozu wydaje się że jest to co najmniej dwa lub trzy razy więcej.
Zwiedzenie ciekawostek na uroczysku i łączącej się z nim dolinie Czerwonego Potoku to kilkadziesiąt kilometrów i kilkanaście godzin jazdy w trudnym i niemal górskim terenie. Dziś ograniczyłem się do przejazdu wzdłuż brzegów Lubniewska, przekroczenia potoku w miejscu nazywanym Górski Młyn i powrotu do Lubniewic.




Wąwozy w Uroczysku. Ostatnie dwa zdjęcia z Wąwozu Żubrowskiego z wcześniejszych wycieczek. Dziś zwyczajnie zabrakło czasu.

Czerwony Potok. Kilkukilometrowy strumyk zaczynający swój bieg w źródliskach znajdujących się w kotle na zboczu doliny. W tym miejscu na przełomie wieków i do 1945 r. działał młyn wodny zwany Górskim Młynem. Młyn spalili Rosjanie.


Zaznaczone na zdjęciu grodzisko w Gliśnie. Zostało założone we wczesnym średniowieczu i funkcjonowało prawdopodobnie między VII a X w. oraz w XIII/XIV w. Świetnie zachowała się część ziemna; fosy. wały i majdan grodu.


Osiedle Świerczów pod Lubniewicami.
W tej obecnie niewielkiej osadzie ukrytej za wąwozem dawnej linii kolejowej powstała i działała w XIX wieku fabryka jedwabiu. W czasie drugiej wojny zamieniono podobno profil produkcji na zbrojeniowy. W czasach PRL-u powrócono do jedwabiu i był tam chyba jakiś wydział gorzowskiej Silwany. Dziś budynki produkcyjne stoją puste i niszczeją.


Ślad dawnej kolejowej przeszłości Lubniewic. Rosjanie w 1945 zrabowali szyny z tej lokalnej linii kolejowej, później już nikt nie próbował jej odbudować.

.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
64.86 km (11.00 km teren), czas: 04:00 h, avg:16.21 km/h,
prędkość maks: 41.44 km/hTemperatura:5.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2866 (kcal)
Za Obrę
Środa, 25 marca 2026 | dodano: 25.03.2026
Rano silnie dmuchało, potem około południa zaczęło siąpić zatem wykorzystałem dziś tylko okienko pogodowe. Zaryzykowałem krótki wypad do lasów za Obrę. Obyło się bez przygód.
Zdjęcia z przystani kajakowej w Starym Dworku:



Ruiny dworu opackiego widziane od strony Obry.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
20.69 km (9.00 km teren), czas: 01:18 h, avg:15.92 km/h,
prędkość maks: 43.60 km/hTemperatura:9.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 932 (kcal)
Nad Lubniewkę
Wtorek, 24 marca 2026 | dodano: 24.03.2026
Włóczęga w lasach rozciągających się od Obry do Lubniewki. Była to przymiarka do wypadu na Uroczysko Lubniewsko. Tam jednak potrzeba o wiele więcej czasu, dziś zamierzałem jeżeli się uda dotrzeć tylko do rezerwatu nad jeziorem Janie. Nie udało się, przegapiłem znak wskazujący drogę do jeziorka. Na moje usprawiedliwienie, znaki są tam mało charakterystyczne, namalowane jedynie na drzewie, a droga jak setki innych w lubniewickich lasach. Łatwo ominąć nie zauważając.
Pewną niedogodnością w tamtych lasach jest fakt że należą do dwóch nadleśnictw i drogi pożarowe nie są połączone w jeden system a w większości mają układ południkowy podczas gdy ja starałem się zachować kierunek jazdy z wschodu na zachód. Stąd spora ilość zygzaków. Na szosę wydostałem się w okolicy Wałdowic. Powrót drogą krajową 24.




.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
49.07 km (26.00 km teren), czas: 03:23 h, avg:14.50 km/h,
prędkość maks: 36.60 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2190 (kcal)











