- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.39
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.5
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Wieczorem po okolicy
Środa, 16 stycznia 2019 | dodano: 16.01.2019
Po raz pierwszy od ponad tygodnia udało się skoordynować czas wolny z aurą i stanem zdrowia, a z tym ostatnim był niedawno niewielki kryzys. Z wielką przyjemnością wyskoczyłem na stałą jesienno-zimową trasę przez Stary Dworek, Zemsko i Popowo.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
24.25 km (0.00 km teren), czas: 01:20 h, avg:18.19 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Wieczorem po okolicy
Poniedziałek, 7 stycznia 2019 | dodano: 07.01.2019
Jesienno-zimowy standard na dni robocze, czyli Zemsko, Stary Dworek i okolice. Trochę nasiąkłem w połowie trasy :).
Rower:Kross
Dane wycieczki:
24.48 km (6.00 km teren), czas: 01:27 h, avg:16.88 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
W lasy za Obrę
Niedziela, 6 stycznia 2019 | dodano: 06.01.2019Kategoria MRU
Nie mogłem dziś pozwolić sobie na wycieczkę zajmującą więcej niż 2-3 godziny. Dlatego korzystając z sprzyjających warunków ruszyłem w niedzielne przedpołudnie na moją starą weekendówkę. Trasa sama w sobie w większości prowadzi przez lasy więc trudno o ciekawostki.
W jednej z wersji tego szlaku przejeżdżam przez most na Obrze u podnóża Lisiej Góry. Pagórek położony w zakolu na północnym brzegu rzeki został ufortyfikowany na przełomie lat 1935/36 w ramach rozbudowy linii Niesłysz-Obra. Umocnienia tej linii wznoszono od lat dwudziestych XX wieku. Ponieważ przedwojenna polsko-niemiecka granica państwowa na tym odcinku przebiegała w odległości niespełna 200 km od Berlina, miały one zaryglować tzw. Bramę Lubuską i były wstępem do budowy potężnych umocnień MRU.
Fortyfikacje na Lisiej Górze wraz z towarzyszącymi schronami nosiły nazwę Grupy Warownej Ludendorff. Składały się z potężnego bloku wejściowego i kilku schronów połączonych podziemnymi poternami i klatkami schodowymi. Głównym uzbrojeniem były karabiny maszynowe, moździerz automatyczny i miotacz ognia. Podziemia kryły również magazyny i koszary dla załogi. Od samego początku grupa była traktowana eksperymentalnie, był to jedyny obiekt na MRU wyposażony w kazamatę dla armaty przeciwpancernej. Grupa została zdobyta 30 stycznia 1945. Po wojnie wszystkie jej obiekty zostały wysadzone i obecnie są zniszczone w stopniu uniemożliwiającym ich eksplorację. Duże niebezpieczeństwo dla nieostrożnych zwiedzających stanowią ruiny schronów, a zwłaszcza otwarte szyby klatek schodowych prowadzących do zasypanych podziemi. Dziś nie miałem ochoty na wchodzenie na teren obiektu dalej niż do zniszczonej wybuchem kopuły obserwacyjnej schronu Pz.W.867.
Pewne wyobrażenie jak wyglądały podziemia Ludendorffa można sobie wyrobić zwiedzając podziemia znacznie mniejszej GW Schill, umiejscowionej nad linią kolejową w okolicy mostu obrotowego na Strudze Jeziornej w Kursku. Tam zniszczeniu uległa jedynie część nadziemna, a zachowały się łatwo dostępne klatki schodowe, ok 170 m potern i podziemne koszary.
Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z przedpola GW.
Obiekt opuściłem kierując się na dalszą część szlaku. Dziś miałem zamiar nieco go zmodyfikować i dociągnąć do jeziora Glinik. Na wykonanie tego zamiaru zabrakło jednak czasu, jakieś trzy kilometry od jeziora zboczyłem w kierunku domu. Na łono rodziny zdążyłem powrócić w ostatniej chwili, tuż przed zapowiedzianymi gośćmi.

Grafika przedstawiająca schemat podziemi Grupy Warownej Ludendorff na Lisiej Górze pod Starym Dworkiem ( z tablicy przed wejściem na stok pagórka)

Do bunkrów.

PzW 867 - rozerwana siłą wybuchu kopuła obserwacyjna.

Ta sama kopuła z innej perspektywy.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
30.23 km (25.00 km teren), czas: 02:01 h, avg:14.99 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów
Sobota, 5 stycznia 2019 | dodano: 05.01.2019
Wyjazd skrojony na miarę czasu który pozostał do zmroku po trzynastej, czyli Gorzów przez Santok z powrotem południowym brzegiem Warty.

Wyburzona brama do lasu.

Stare Polichno.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
62.86 km (1.00 km teren), czas: 03:30 h, avg:17.96 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Start w nowy rok
Wtorek, 1 stycznia 2019 | dodano: 01.01.2019
Silny wiatr to idealne warunki do wydmuchania z czachy resztek oparów.
Wybrałem się w kierunku Międzyrzecza do którego ostatecznie nie dotarłem, zaczęło padać i zawróciłem na wysokości jez. Głębokiego. Po chwili sytuacja się uspokoiła a ja zacząłem żałować że zwątpiłem. Wobec tego zrobiłem zwrot w kierunku Zalewu Bledzewskiego, tu też po 500 metrach skapitulowałem przed coraz liczniejszymi kałużami. Kolejny zwrot pod linią energetyczną skończył się na skraju lasu na południe od Popowa, tym razem już nie zawracałem i wyjechałem stamtąd pierwszą napotkaną drogą. Na szosie dopadł mnie deszcz i czołowy wiatr. Poczułem się całkowicie przewentylowany, tym samym cel został osiągnięty.

Rower:Kross
Dane wycieczki:
33.37 km (6.00 km teren), czas: 02:21 h, avg:14.20 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów na zakończenie roku.
Niedziela, 30 grudnia 2018 | dodano: 30.12.2018
Dzisiejsza wycieczka do Gorzowa miała na celu zaokrąglenie tegorocznego wyniku. Koniec roku nas nie rozpieszcza pogodowo, całe przedpołudnie padało. Wyjechałem tuż przed szesnastą stąd większość trasy pokonałem po zmroku. Po ciemku przetestowałem nową asfaltową ścieżkę rowerową łączącą Polichno z Santokiem. Oficjalnie jest jeszcze zamknięta.
A wynik udało się osiągnąć symetryczny (11011)
Jest to moja ostatnia wizyta na bikestats w kończącym się roku zatem na nadchodzący Nowy Rok życzę Wam wszystkim niech na co dzień, nie od święta, gęba będzie uśmiechnięta. Niech też zdrowie tęgie będzie i kasiory niech przybędzie. Niechaj łaski płyną z nieba, tyle ile będzie trzeba. Do Siego Roku...!

Gorzów - szopka z ul. Strażackiej.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
70.51 km (2.00 km teren), czas: 04:00 h, avg:17.63 km/h,
prędkość maks: 34.10 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Wieczorem po okolicy
Piątek, 28 grudnia 2018 | dodano: 28.12.2018
Wycieczka była co prawda po okolicy, ale niezupełnie wieczorem. O wieczór zahaczyłem tylko dlatego że chciałem zobaczyć legendarną świąteczną iluminację w Popowie. Popowo za sprawą tysięcy świecących lampek powoli staje się sławne na skalę przekraczającą granice powiatu. Dla wytopienia nadmiaru czasu przejechałem lasami za Obrą na wysokość Bledzewa, zawróciłem i dokładnie o zmierzchu znalazłem się przed stawem w centrum wioski. Iluminacja była już włączona, ciekawość zaspokoiłem.

Świąteczna iluminacja w Popowie.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
35.68 km (10.00 km teren), czas: 02:20 h, avg:15.29 km/h,
prędkość maks: 31.30 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Z świąteczną wizytą do sąsiadów Wielkopolan.
Środa, 26 grudnia 2018 | dodano: 26.12.2018Kategoria pow. międzychodzki
Żadne obowiązki rodzinne nie trzymały mnie dziś w domu, pogoda była wprawdzie pochmurna ale bez opadów więc wybrałem się z świąteczną wizytą do sąsiadów Wielkopolan, czyli do Międzychodu. Ciekawiło mnie czy nowy most przez Wartę już jest oddany do użytku, a poza tym chciałem się trochę powałęsać po uliczkach Międzychodu. Problem trasy powrotnej na razie zostawiłem sobie otwarty.
Wartę przekraczałem jeszcze po starym moście. Wywieszone flagi, wśród nich flagi powstania wielkopolskiego przypomniały o przypadającej jutro setnej rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego. W związku z tym opuszczając miasto zatrzymałem się na chwilę przed pomnikiem Powstańców Wielkopolskich.
Wracałem mocno terenowym szlakiem przez Muchocin, Strychy, Goraj. Pomiędzy Muchocinem a Strychami przejeżdżałem w pobliżu jeziora Winnogóra o którym pamiętałem że posiada wyspę z pomnikiem.
Pomnik na wyspie poświęcony jest pamięci przedostatniego właściciela Muchocina rotmistrza Wilhelma von Kalckreuth, lotnika poległego w 1915 r. w Francji podczas I wojny światowej. Podobno rotmistrz wyraził za swojego życia życzenie aby jego doczesne szczątki spoczęły na wyspie, w związku z tym wdowa częściowo zaspokoiła jego życzenie budując tam kamienny obelisk.
Dotychczas robiłem już kilka podejść do jeziora jednak bez pytania miejscowych o ową wyspę wyniki były nijakie. Dziś zboczyłem w boczną drogę prowadzącą obok mijanej linii kolejowej do Międzyrzecza nad widoczne w dole jezioro, i jest wyspa z widoczną na niej budowlą. Widoczność niespecjalna, ale nie można znaleźć innej lepszej perspektywy. Próbowałem jeszcze podjechać z drugiego brzegu, ale tam z cypla na który dotarłem widać jedynie ten brzeg wyspy który mnie nie interesuje. Wracam na drogę do Strychów.
Aby uniknąć jazdy drogą krajową 24 w Goraju decyduję się na jazdę przez Lubikowo i Rokitno. Odtąd niemal do samych granic miasta jadę już drogami terenowymi.

Stary ratusz w Międzychodzie, dziś siedziba muzeum.

Jeden z dwóch międzychodzkich kościołów. Ten, starszy, ma XVI-wieczną metrykę.

Uliczka przy rynku.

Muchociński osiołek w Międzychodzie.

Pomnik Powstańców Wielkopolskich w Międzychodzie.

Jezioro Winnogórskie.

Pomnik na wyspie.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
80.63 km (28.00 km teren), czas: 05:17 h, avg:15.26 km/h,
prędkość maks: 32.80 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Powrót na weekendówkę
Niedziela, 23 grudnia 2018 | dodano: 23.12.2018
Dzisiejsza trasa była połączeniem dwóch w jednym czyli jesienno-zimowego Popowa, Zemska, Starego Dworku i leśnej weekendówki.

Szopka z Starego Dworku.

Przed "Górką" (chociaż to najniższe miejsce) w Starym Dworku.

Pod Trzebiszewem, wracam na szosy.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
42.21 km (30.00 km teren), czas: 02:48 h, avg:15.08 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
W Bory Postomskie
Sobota, 22 grudnia 2018 | dodano: 22.12.2018Kategoria pow. sulęciński
Niedawno czytałem na blogu znajomych o wycieczce nad Postomię w rejonie Krzeszyc. Miałem dziś zbyt mało czasu aby dotrzeć do Krzeszyc, ba nie dotarłem nawet nad samą Postomię niemniej zahaczyłem o lasy które wzięły nazwę od tej rzeczki. Sprawdziłem za to dokąd prowadzi charakterystyczna droga odchodząca na południe od drogi 22 półtorej kilometra za szosą Kołczyn-Sulęcin.
Po kilku kilometrach miałem wrażenie że już kiedyś tędy jechałem, ale ostatecznie wszystkie tamtejsze drogi są do siebie podobne. Tym razem wyjechałem na wcześniej wspomnianą szosę przed Rudną, zresztą porzuciłem ją zaraz za wioską aby jechać dalej bez planu za to z ciekawością co przyniesie kolejne skrzyżowanie. Starałem się zachować tylko ogólny kierunek na wschód z dopuszczalnymi odchyleniami na północ i południe. Jadąc zygzakami udało mi się ominąć Rogi i Jarnatów, przeoczyłem nasyp po dawnej linii kolejowej Zieleniec-Sulęcin i nieoczekiwanie znalazłem się na polach pod Trzcińcami. Pozostało wydostać się na szosę i wracać do domu, zresztą kończył się czas którym dziś dysponowałem.
Jeżdżę tam rzadko ale zawsze z przyjemnością zapuszczam się w tamtejsze ostępy, szkoda tylko że niektóre odcinki dróg nie są utwardzone kruszywem i latem ciężko je przebrnąć.

W polach pod Trzcińcami.

Wjazd do Lubniewic.

Lubniewice - Stary Zamek.

Wjazd do Lubniewic.

Lubniewice - Stary Zamek.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
73.13 km (15.00 km teren), czas: 04:35 h, avg:15.96 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)

