- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.39
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.22
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.5
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Osiedle Poznańskie
Niedziela, 7 czerwca 2026 | dodano: 07.06.2026
Jako że znudziły mi się leśne ostępy dziś ruszyłem w pola. Na początek kierunek Rakowo, zatem za mostem na Obrze droga szutrowa, od Rakowa w kierunku Trzebiszewa kilka kilometrów drogi z płyt Jumbo.
Przed Trzebiszewem odbiłem w kierunku Warty. Kiedyś był tamtędy poprowadzony żółty szlak rowerowy, dziś już żadnych oznaczeń nie zauważyłem. Są tam nieźle utrzymane i chyba dosyć często używane drogi dojazdowe do pól. Wymagają jednak ostrożności, pobocza miejscami porasta barszcz Sosnowskiego Tak jest aż do starego wału powodziowego pod Brzozowcem. Dalej brzegiem starorzeczy Warty do Borka.
W lesie koło Borku był kiedyś ośrodek szkoleniowy ZSMP, zastanawiają mnie pozostałe po nim wały otaczające niewielką strzelnicę. Dziś wspiąłem się na dawny kulochwyt i po drugiej stronie natrafiłem na drugą długą oś strzelnicy i twardą leśną drogę. Droga wyprowadziła mnie na Osiedle Poznańskie
Liczące ok 1,5 tys. mieszkańców Osiedle Poznańskie (dawniej Bürgerwiese), wbrew pozorom nie jest miejskim osiedlem, tylko samodzielną wsią leżącą wprawdzie na rogatkach Gorzowa Wlkp., ale należącą do gminy Deszczno. Została założona w 1815 r. na łąkach należących do mieszczan z Landsberga (Gorzowa) . Pierwsi powojenni osadnicy przybyli z Poznańskiego i stąd wzięła się jej współczesna nazwa.
Przez Osiedle dotarłem do rogatek Gorzowa. Tu zwrot przez Karnin w kierunku Deszczna. Dalej przez Brzozowiec do Trzebiszewa. W Trzebiszewie zbaczam przez las do drogi krajowej 24. Następnie kolejny zwrot w lasy ciągnące się w kierunku Starego Dworku. Z Starego Dworku prosto do domu.


Przy drodze do Rakowa.


Niebezpieczeństwo! Groźny barszcz Sosnowskiego ma się tu dobrze.


Przepompownia.


Okolice Borku. Miejsce na ognisko w lesie nad Wartą.


Deszczno.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
56.68 km (30.00 km teren), czas: 03:44 h, avg:15.18 km/h,
prędkość maks: 37.22 km/hTemperatura:19.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2201 (kcal)
Do Świniar
Piątek, 5 czerwca 2026 | dodano: 05.06.2026
Podobnie jak wczoraj wypuściłem się w kierunku Świniar. Jazda bez specjalnych wrażeń.
Aby wrócić inną drogą w Świniarach zboczyłem w drogę do Jezierc. Tak mówi drogowskaz na skrzyżowaniu w środku wsi. Jeżeli jednak ktoś naiwnie liczyłby że dotrze nią jak biczem strzelił do Jezierc to może być rozczarowany, prowadzi ona bowiem do Murzynowa. Omija Jezierce co najmniej o 3 km w bok ale dodatkowej wskazówki na skrzyżowaniu w lesie już nie uświadczysz.
Jeżdżąc w ubiegłym roku w okolicach Murzynowa natknąłem się na las Jana Pawła II. Teraz przy okazji spróbowałem trafić na ten sam kwartał lasu. Droga do wspomnianego lasku jest w tym roku dosyć wymagająca dlatego zamiast kontynuować jazdę zawróciłem spod kamienia pamiątkowego. Tym bardziej że zaczęło straszyć deszczykiem i wypadało się pospieszyć pod dach. Skończyło się na strachach.

Droga do Lasu Jana Pawła II.


Las Jana Pawła II.


Kamień pamiątkowy.


Most kolejowy na byłej linii do Krzyża. W drugim półroczu rusza budowa drogi rowerowej po dawnym torowisku. Most niestety nie będzie wykorzystany.


Ruina spichrza w porcie. Wspominałem o niej wczoraj.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
40.20 km (12.00 km teren), czas: 02:25 h, avg:16.63 km/h,
prędkość maks: 29.64 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1581 (kcal)
Popołudniowy wyjazd rekonesansowy
Czwartek, 4 czerwca 2026 | dodano: 05.06.2026
Mocno kibicuję budowniczym drogi dla rowerów. Zostało im do otwarcia jeszcze 9 dni. Byłem tam przedwczoraj, dziś również. Od tego czasu przybyło znów kilkaset metrów nawierzchni. Przy święcie frekwencja na zbudowanym odcinku dość spora i słyszę przychylne opinie, zwłaszcza od rodziców z latoroślami na rowerkach.
Wracając przejechałem przy dawnym porcie. Ma tam powstać marina. Dotychczas jeśli się nie mylę trwała procedura uzgodnień, uzyskiwania pozwoleń i wykonywania niezbędnej dokumentacji. Natomiast same prace mają ruszyć w przyszłym roku. Wizualizacja jest imponująca, ale na razie straszy tylko ruina spichrza.

W polach.


W lesie.


Dawny spichlerz.

A w basenie portowym zupka.
.

A w basenie portowym zupka.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
25.06 km (10.00 km teren), czas: 01:34 h, avg:16.00 km/h,
prędkość maks: 30.24 km/hTemperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1046 (kcal)
Nowy Dwór i Puszcza Notecka
Wtorek, 2 czerwca 2026 | dodano: 02.06.2026
Wyjechałem z ciekawości zobaczyć jak postępuje budowa drogi rowerowej do Świniar. Przecięcie wstęgi zaplanowano na 13 czerwca a do położenia asfaltu zostało jeszcze ok 2 km. Chłopaki dziennie robią po kilkaset metrów, może uda się im skończyć rzutem na taśmę.
Wykonanie zwrotu w tył i powrót do domu byłoby pójściem na łatwiznę. Przedłużyłem jazdę do Nowego Dworu aby wrócić przez Puszczę Notecką. Z Nowego Dworu w głąb Puszczy zbacza ulepszona droga szutrowa która kiedyś prowadziła do dziś już nieistniejących osad Macadel i Jabłonka, łączy się ona potem z asfaltową z Krobielewka i w końcu na węźle dróg pośrodku lasu mamy wybór drogi ulepszone - na wprost do Lipek, na wschód do Lubiatowa, na zachód do Murzynowa i kilka zwykłych do miejsc bliżej nieokreślonych.
Wybrałem taką bliżej nieokreśloną którą już kiedyś częściowo spenetrowałem, chodziło mi wtedy o odszukanie dwóch miejsc które w XIX wieku zainteresowały niemieckich kartografów do tego stopnia że są zaznaczone na mapie Messtichschblat 1:25 000 jako "Schlangenlug" i "Barenlug". Okazały się niewielkimi kotlinkami, ale w XIX wieku mogły być małymi oczkami wodnymi, bądź bagienkami Dziś chciałem tylko sprawdzić czy zdołam odszukać te dołki. Udało się od pierwszego podejścia, zaś droga biegła równolegle do znanej wszystkim jeżdżącym po lubuskiej części lasu drogi pożarowej nr 3.
Do domu wróciłem czarnym szlakiem rowerowym Goszczanowo-Skwierzyna. Przy okazji padło w tym roku 3 tys. km.

Na półmetku.

Schlangenlug i Barenlug to obecnie odpowiednio Wężyska i Niedźwiedzie Kępy.


Wężyska.


Niedźwiedzie Kępy.


Puszczańskie drogi.


Na urodziny miasta.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
40.62 km (19.00 km teren), czas: 02:59 h, avg:13.62 km/h,
prędkość maks: 28.92 km/hTemperatura:27.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1711 (kcal)
Nad Głębokie
Poniedziałek, 1 czerwca 2026 | dodano: 01.06.2026
Dziś pojeździłem w lasach pomiędzy Popowem, Głębokim i Twierdzielewem. Miałem kaprys i potrzebę samotnej jazdy w otoczeniu przyrody. Te kilkanaście kilometrów po drogach asfaltowych to dojazd do lasu i powrót z Twierdzielewa, chociaż na dobrą sprawę Twierdzielewo również mogłem ominąć.
Poniżej różne typy dzisiejszych dróg. Jedna z takich dróg wyprowadziła mnie na manowce, piękna niemal jak w parku alejka nad jeziorem skończyła się wśród bagien. Musiałem zawracać.





W lesie.


Olchy na bagnie.


W Twierdzielewie.


W Twierdzielewie.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
40.90 km (24.00 km teren), czas: 03:17 h, avg:12.46 km/h,
prędkość maks: 33.55 km/hTemperatura:22.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1876 (kcal)
W okolice Bledzewa
Niedziela, 31 maja 2026 | dodano: 31.05.2026
Dzisiaj Pasjonaci Podziemi z okazji 24 rocznicy zawiązania stowarzyszenia urządzili w Starym Dworku piknik powiązany z obracaniem mostu fortecznego na kanale Obry. Podjechałem zobaczyć sam moment uruchamiania mechanizmu. Potem miało być jeszcze dwa pokazy dla kolejnych chętnych i sam piknik. Tę część sobie już odpuściłem.

Na moście fortecznym w Starym Dworku.

Widzowie zgromadzili się na lądzie i wodzie.

Mechanizm mostu może być obracany przy pomocy klucza z kołowrotem wprowadzonego w specjalne gniazdo. Może tego dokonać 1-2 ludzi. Tutaj dwaj dorośli sprowadzili przęsło z blokady potem pozwolili dla frajdy kręcić kołowrotem ciekawskim dzieciakom. Sprawny most posiadał mechanizm z przeciwwagą pozwalający po zdjęciu blokady zamknąć most samoczynnie. Obecnie ten mechanizm jest nieczynny.

Przęsło obrócone.

Kilka kilometrów w górę rzeki na kanale w Bledzewie jest kolejny most forteczny, ale innej konstrukcji. Przęsło zwolnione z blokady wsuwało się do komory pod jezdnią. Jeszcze do niedawna most był użytkowany w ciągu drogi powiatowej z Skwierzyny do Bledzewa.

Goruńsko, grobowiec rodziny Buttnerów.
Ponieważ zostało do południa jeszcze sporo czasu ruszyłem w rajd po okolicach Bledzewa. Niedawno znalazłem w prasie wzmiankę że władze gminy chcą zrewitalizować park pozostały po pałacu w Kursku i uporządkować oraz zabezpieczyć grobowiec-mauzoleum ostatnich właścicieli majątku, rodziny Buttnerów. Podjechałem do Goruńska żeby zobaczyć jak to wygląda teraz żeby mieć porównanie w jesieni po wykonanych pracach. Trzeba przyznać że przez ostatnie dwa lata trochę tu zarosło.
Dalsze kilometry to trochę włóczęgi w okolicy Chyciny i w lasach pomiędzy Gorzycą a Popowem.

Polna droga.

Asfalt i polne maki.
.

Asfalt i polne maki.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
53.17 km (30.00 km teren), czas: 03:46 h, avg:14.12 km/h,
prędkość maks: 33.48 km/hTemperatura:22.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2401 (kcal)
Międzychód
Sobota, 30 maja 2026 | dodano: 30.05.2026Kategoria pow. międzychodzki
W końcu wybrałem się do Międzychodu chociaż w chwili wyjazdu brałem również pod uwagę jazdę po Puszczy Noteckiej szlakiem "Śladami granicy wersalskiej". Szlak wprawdzie jest pieszy ale jak sądzę możliwy do przejechania. Bardziej pociągająca wydawała się jednak perspektywa jazdy szosą i szlak przegrał na rzecz Międzychodu.
Pojechałem północnym brzegiem Warty, skrajem Puszczy przez Świniary, Nowy Dwór, Skrzynicę, Krobielewko, Wiejce i Mierzyn.
W okresie międzywojennym Mierzyn leżał po polskiej stronie granicy podczas gdy sąsiednie Wiejce i Zamyślin już po niemieckiej, tuż przed Mierzynem wchodzi (wjeżdża) się na wspomniany szlak. Dziś jednak zostawiłem go sobie na inną okazję.

Puszczański szlak "Śladami granicy wersalskiej" wyznaczony przez Nadleśnictwo Międzychód na stulecie Lasów Państwowych.
Przez Międzychód przemknąłem dawną główną ulicą zaczynając od Laufpompy. Dla nieznających Międzychodu "miasta z pompą", Laufpompa to ponad stuletnia studnia artezyjska. Woda wypływająca z ujęcia ma lekki zapach zgniłych jaj który znika po pewnym czasie ale jest zdatna do picia, zawiera magnez, jod i siarkę oraz ma właściwości lecznicze. W każdym razie miejscowi z niej korzystają czerpiąc do różnego rodzaju pojemników. Oczywiście zaczerpnąłem mineralki do bidonu.

Międzychodzka "Laufpompa". Woda wypływa tu nieprzerwanie od 1912 roku kiedy mistrz Bolesław Raczkowski z Międzychody wiercąc na zlecenie magistratu studnię natrafił na źródło artezyjskie.


Po przeciwnej ulicy wznosi się międzychodzki kościół p. w. Męczeństwa Jana Chrzciciela z legendarną cegłą-maską wmurowaną w kościelną wieżę. Historia maski według legendy jest związana z budową kościoła, otóż XVI-wieczny właściciel miasta ewangelik Jan Ostroróg zdecydował się na zmianę wyznania i postanowił zbudować nowy kościół katolicki. Jako właściciel w pełni dysponował swoim majątkiem i uznał że najlepszym do tego celu będzie miejsce gdzie dotychczas stał zbór luterański. Zaczął więc od zburzenia zboru i wraz z katolickimi mieszczanami rozpoczął budowę kościoła. Oburzeni międzychodzcy luteranie utrudniali im pracę niszcząc w nocy zbudowane w ciągu dnia mury. Podczas jednej z takich nocy udało się mieszczanom złapać 4 dywersantów niszczących mury nowo wznoszonego kościoła. Już następnego ranka stanęli przed katem który w obecności licznych gapiów obciął im prawe dłonie za to że odważyli się je podnieść na świątynię. Ponadto na polecenie J. Ostroroga miejscowy strycharz wykonał w cegle podobizny ich twarzy, po czym dla przestrogi wmurowano je w fasadę kościoła.

Kościół parafialny w Międzychodzie.


Maska z kościelnej ściany.
Kilkadziesiąt metrów dalej leży rynek. Obecna siedziba władz miejskich mieści się na Lipowcu leżącym ok kilometr od rynku.Przy rynku pomnik osiołka z Muchocina, fontanna z rybakiem i czekający na lepsze czasy budynek dawnego hotelu i restauracji Pod Białym Orłem

Fontanna z rybakiem i gruszą będącą herbem miasta.

Osiołek muchociński dostarczając mleko z majątku w Muchocinie do międzychodzkiej mleczarni popadł w taką rutynę że był w pewnym sensie samowystarczalny i czasem jeździł bez woźnicy. Cieszył się taką sympatią mieszkańców że poświęcono mu rzeźbę. Podobny osiołek stoi w Wronkach, zasługa wronieckiego Psikus jest jednak innego typu. Wykazał się postawą patriotyczną uświetniając podczas okupacji swoim rykiem hitlerowską uroczystość z okazji urodzin Hitlera.


Dawny hotel i restauracja "Pod Białym Orłem". Podobno swego czasu nocowała w nim słynna Pola Negri. Od lat niszczeje i czeka na lepsze czasy.


Pomnik Powstańców Wielkopolskich.
Przy pomniku powstańców opuszczam Międzychód wjeżdżając na drogę do Muchocina, którą zresztą niedługo porzucam na rzecz starej drogi do Strychów. W Strychach mijam modernistyczny kościół składający się z dwóch prostopadłościanów z gładkimi elewacjami i płaskimi dachami. Górna część wieży jest ażurowa z względów praktycznych, aby przez otwory mógł wydostawać się dźwięk dzwonów.
Przed rokiem 1919 Strychy należały do parafii ewangelickiej w Międzychodzie po zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim leżącym już w Polsce dlatego konieczne stało się erygowanie nowej gminy protestanckiej. Dzięki staraniom właściciela miejscowego majątku Wernera Franza w roku 1927 w Strychach powstała parafia ewangelicka. Z prywatnych funduszy Wernera i środków pozyskanych z Programu Rozwoju Marchii Granicznej w latach 1931-1933 wzniesiono w wiosce nowy kościół, dom pastora, salę wiejską i kaplicę na cmentarzu. Kompleks wzniesiono na terenie wcześniejszego cmentarza.
Bryła kościoła różni się zdecydowanie od innych świątyń regionu. Projektantem budowli był Kurt Kirstein, sprawujący urząd rejencyjnego radcy budowlanego w Pile, stolicy Marchii Granicznej powstałej po 1918 r. z terenów, które nie zostały zwrócone Polsce, a które wcześniej były częścią dawnej pruskiej Prowincji Poznańskiej. Jednym z dzieł Kirstena, znanych wszystkim oglądających festiwale opolskie był zrealizowany do spółki z Karolem Lehmannem projekt gmachu rejencji opolskiej. W tym przypadku konieczne było wyburzenie piastowskiego zamku z którego pozostała jedynie znana wszystkim wieża.

Kościół w Strychach.
Z Strychów polnymi drogami docieram do Goraja i Przytocznej. Dalej już ryzykując rozjechanie przez rozpędzonego tira drogą krajową 24 do Chełmska i prosto do domu.

Droga do Goraja.


Wiejska plaża w Przytocznej.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
67.45 km (15.00 km teren), czas: 04:26 h, avg:15.21 km/h,
prędkość maks: 30.56 km/hTemperatura:22.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2988 (kcal)
Stary Dworek
Piątek, 29 maja 2026 | dodano: 29.05.2026
Przedwieczorny spacer na kołach. Jazda drogami pożarowymi na most przy Lisiej Górze i do Starego Dworku, powrót szosą.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
15.30 km (5.00 km teren), czas: 00:56 h, avg:16.39 km/h,
prędkość maks: 36.04 km/hTemperatura:23.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 657 (kcal)
Wiejce
Środa, 27 maja 2026 | dodano: 27.05.2026
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł dotarcia skrajem Puszczy Noteckiej do Międzychodu i po przeprawie przez Wartę powrót przez Muchocin, Strychy, Goraj i Przytoczną do domu. W lepszych dla mnie czasach robiłem takie eskapady częściej, teraz jednak z różnych względów odkładam plany na później ale kierunek jazdy pozostaje nadal otwarty.
Tym razem Międzychód również pozostał nieosiągalny, założyłem bowiem że przed powrotem do domu dojadę tak daleko na ile starczy mi 2 godziny. Czasu starczyło do najdalszych granic naszej gminy, do oddalonej o 25 km wioski Wiejce. Do Międzychodu zostało ok 8 km.
Leżące na skraju Puszczy Wiejce szczycą się znakomicie zachowanym i dobrze prosperującym pałacem będącym siedzibą centrum konferencyjno-hotelowego. Pozwoliłem zapuścić się na teren przypałacowego parku.
Wiejce pojawiają się w dokumentach dopiero w roku 1620, zapewne nie pojawiły się znienacka ale nie ma na to żadnej pewnej informacji. Około 1820 roku przy majątku działała huta szkła, zlikwidowana w latach siedemdziesiątych XIX wieku. Do likwidacji huty przyczyniły się częste zmiany właścicieli części majątku, ponadto w 1868 ówczesny właściciel sprzedał lwią część lasów dla pruskiego skarbu państwa ograniczając jej tym samym dostęp do źródła opału. W 1855 roku majątek posiada Wilhelm Georg von Jena-Kothen. On też zbudował tu niewielki dwór z parkiem. W kolejnych latach majątek przechodził burzliwe dzieje aż w końcu doczekał dla siebie lepszych czasów trafiając w 1904 w ręce rodziny von Benningsen. W latach trzydziestych pałac został rozbudowany przez Aleksandra von Benninngsen. Wojnę przetrwał bez większych zniszczeń. Po 1945 mieściła się w nim szkoła, później ośrodek wypoczynkowy WZMot z Głowna. Obecnie w posiadaniu firmy hotelarskiej.
Powrót drogami pożarowymi przez Puszczę Notecką.

Pałac.

Rządcówka, dawny spichlerz.

Pierwszowojenny kriegerdenkmal poświęcony pamięci poległych mieszkańców ówczesnej gminy Waitze.

Z tablicy inskrypcyjnej. Akurat ten fragment pokazuje część nazwisk poległych z współczesnego Krobielewka, wśród 14 poległych dominują polsko brzmiące nazwiska. Gmina leżała na styku narodowościowym, w wioskach o rodowodzie średniowiecznym liczne nazwiska miały polski rodowód, w utworzonych w ramach XVII wiecznej kolonizacji osadnicy mieli rodowód niemiecki. Krobielewko należało do miejscowości o metryce średniowiecznej (XIV w.).

W Puszczy Noteckiej.
.

Pierwszowojenny kriegerdenkmal poświęcony pamięci poległych mieszkańców ówczesnej gminy Waitze.

Z tablicy inskrypcyjnej. Akurat ten fragment pokazuje część nazwisk poległych z współczesnego Krobielewka, wśród 14 poległych dominują polsko brzmiące nazwiska. Gmina leżała na styku narodowościowym, w wioskach o rodowodzie średniowiecznym liczne nazwiska miały polski rodowód, w utworzonych w ramach XVII wiecznej kolonizacji osadnicy mieli rodowód niemiecki. Krobielewko należało do miejscowości o metryce średniowiecznej (XIV w.).

W Puszczy Noteckiej.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
60.18 km (31.00 km teren), czas: 03:29 h, avg:17.28 km/h,
prędkość maks: 27.56 km/hTemperatura:24.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2465 (kcal)
Głębokie i Czyste
Wtorek, 26 maja 2026 | dodano: 26.05.2026
Wycieczka w lasy zawarte między Głębokim, Gorzycą, przez Most Bieruta, nad cofkę Obry, Heidemuhle, nad Czyste i przez Bledzew, Zemsko i Stary Dworek do domu.
Wyjechałem rano zanim słońce zaczęło prażyć a powietrze było jeszcze rześkie. Wybór takiej trasy z czystego lenistwa. Nie chciało mi się walczyć z przeciwnościami a na tej trasie jest mało podjazdów, zaś leśny odcinek to stosunkowo niedawno zbudowane dojazdy pożarowe więc bez piachów po osie charakterystycznych dla lubuskich lasów.

Głębokie.


Malownicze rozlewiska Obry na cofce Zalewu Bledzewskiego.


Rozlewiska Obry.


Rozlewiska Obry.


Droga oznaczona na starych mapach jako "Wilhelmstrasse". Wysadzona platanami klonolistnymi aleja poprowadzona poprzez las od Chyciny do Mostu Bieruta. Na temat niemieckiej nazwy są dwie opinie. Jedna mówi że nazwano ją na cześć Wilhelma II który na początku XX wieku brał udział w cesarskich manewrach i przejeżdżał tędy z Chyciny do stacji kolejowej w Głębokim. Druga twierdzi że nazwa pochodzi od imienia właściciela majątku w Chycinie i okolicznych lasów Wilhelma von Kalckreuth.


Heidemuhle, mostek na Strudze Jeziornej.


Sezon na Czystym uważa się za otwarty.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
46.41 km (14.00 km teren), czas: 03:11 h, avg:14.58 km/h,
prędkość maks: 33.84 km/hTemperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2043 (kcal)











