blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(11)

Moje rowery

Stevens 1202 km
Kross 78807 km
Mc Kenzie 20244 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Pszczew, Trzciel, Bledzew.

Sobota, 6 czerwca 2020 | dodano: 06.06.2020Kategoria ponad 100 km, gm. Pszczew, okolice Trzciela

   Do Trzciela wybierałem się już w czwartek, wtedy jednak zawróciłem w Pszczewie. Dziś również synoptycy straszyli przelotnymi opadami ale obyło się bez kropli deszczu. Przy okazji spróbowałem odszukać kilka budowli stałych Trzcielskiej Pozycji Przesłaniania. Pozycja mająca zatrzymać impet pierwszego uderzenia na główne fortyfikacje MRU zasadniczo składała się z umocnień ziemnych niemniej w jej ramach powstało nieco budowli stałych, jak schrony w Borowym Młynie,  schron i powiązany z nim jaz na Obrze w Rybojadach.
   Budowle z okolicy mostka na strudze w Borowym Młynie wyglądały na zbudowane do potrzeb militarnych. Indagowany w tej sprawie tubylec potwierdził moje przypuszczenia. Były to raczej jakieś magazynki materiałów wojennych. Betonowa budowla bez żadnych otworów strzelniczych jest ukryta w gęstych zaroślach na terenie prywatnym. Żaden aparat fotograficzny jest tam raczej nieprzydatny. 

Ławeczka z Borowego Młyna
Ławeczka z Borowego Młyna.

    Kolejną budowlą o której sobie przypomniałem był jaz na Obrze. Powiązany z leżącym w pobliżu schronem w budynkach niemieckiej straży granicznej pozwalał spiętrzać wody Obry i pobliskiego jeziora poprawiając obronność miejsca. Do schronu dziś nie podjeżdżałem.
    Wiaterek w plecy, sprzyjająca pogoda pozwoliły na przedłużenie jazdy aż pod Bledzew.

Jaz na Obrze w Rybojadach. Należał do budowli fortyfikacyjnych Trzcielskiej Pozycji Przesłaniania
Jaz na Obrze w Rybojadach. Należał do budowli fortyfikacyjnych Trzcielskiej Pozycji Przesłaniania.

Lutol Suchy.
Lutol Suchy. Dokładnie rok temu w Boże Ciało spłonął dach na kościele. Obecnie trwa odbudowa. 

Karawaka z Szumiącej - remedium na pandemię.
Karawaka z Szumiącej - remedium na pandemię.
 
 



Rower:Kross Dane wycieczki: 130.32 km (17.00 km teren), czas: 07:41 h, avg:16.96 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Przez Pszczew

Czwartek, 4 czerwca 2020 | dodano: 04.06.2020Kategoria gm. Pszczew

    Wybrałem się z kolegą na wycieczkę do Pszczewa, a jak się uda to nawet dalej do Trzciela. Do samego Pszczewa nie wjeżdżaliśmy, a to za sprawą uliczki którą chcieliśmy spenetrować i która omijając Pszczew wyprowadziła nas pod mogiłę napoleońską przy wylocie w kierunku Międzyrzecza. Trzciel odpadł z powodu deszczu wiszącego w powietrzu. Kilkanaście kilometrów dalej już w drodze powrotnej przed Międzyrzeczem rzeczywiście zaczęło padać, na szczęście za Międzyrzeczem deszczyk ustał i "uszło nam wszystko na sucho".

Pszczew - mogiła żołnierzy napoleońskich
Pszczew - mogiła dziewięciu żołnierzy napoleońskich.

Tablica mówi wszystko
Tablica mówi wszystko.

W Policku.
W Policku. 



Rower:Kross Dane wycieczki: 63.29 km (11.00 km teren), czas: 03:39 h, avg:17.34 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Nad Glinik

Wtorek, 2 czerwca 2020 | dodano: 02.06.2020

   Wycieczka nad jezioro Glinik, z typu tych które udaje się zrobić późnym popołudniem w ciągu tygodnia. Starałem się unikać szos jednak tak aby nie wkraczać na ruchome piaski i prawie się udało (bo cóż to jest 100 m prowadzenia roweru wobec niemal 40 km przejechanych).






Rower:Kross Dane wycieczki: 39.00 km (19.00 km teren), czas: 02:16 h, avg:17.21 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Pszczew

Niedziela, 31 maja 2020 | dodano: 31.05.2020

    Dziś był wyjazd do Pszczewa. Bez fotografii, bez opisu, bo w pewnym sensie to nie była wycieczka a przejazd z miejsca A do B a ja występowałem w roli pilota.
    Przejazd od Skwierzyny do Wierzbna drogą bez pobocza i w huku przejeżdżających samochodów to jedna wielka pomyłka, zdecydowanie lepiej byłoby nadłożyć drogi spokojniejszą trasą przez Międzyrzecz. Powrót miał się odbyć leśnymi drogami z Pszczewa do Kuligowa i dalej przez Rokitno. I pewnie by tak było, ale zwykle jeździłem w kierunku przeciwnym i dziś przegapiłem jakiś rozjazd. Z wielkim zdziwieniem znaleźliśmy się w Policku. Tu nastąpiła korekta i dalej wszystko obyło się zgodnie z planem


Rower:Kross Dane wycieczki: 69.69 km (20.00 km teren), czas: 04:44 h, avg:14.72 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Przez Gorzów

Sobota, 30 maja 2020 | dodano: 30.05.2020

   Rzadko stosowana wersja dojazdu do Gorzowa z wykorzystaniem DK 24. Powrót przez Santok. Nawiasem mówiąc wybierałem się tylko do Glinika a wyszło całkiem inaczej :), widziałem jedynie drogowskaz z napisem "Glinik 5 km".

Wałdowice - pomnikowa sosna
Wałdowice - pomnikowa sosna.

Wiosenne grzybki
Wiosenne grzybki.



Rower:Kross Dane wycieczki: 76.18 km (0.00 km teren), czas: 04:01 h, avg:18.97 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Krobielewo, Lubikowo

Piątek, 29 maja 2020 | dodano: 29.05.2020

   Kontynuacja włóczęgi nad brzegami Warty. Dziś była jazda wzdłuż wału na odcinku od Skwierzyny do Krobielewa. Powrót przez Lubikowo i Rokitno.



Nad brzegami Warty




Rower:Kross Dane wycieczki: 58.98 km (27.00 km teren), czas: 03:37 h, avg:16.31 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Włóczęga po okolicy

Środa, 27 maja 2020 | dodano: 28.05.2020

    Powtórzyłem przedwczorajszą włóczęgę po nadwarciańskich wałach z tą różnicą że dziś jeździłem w górę biegu rzeki. Po powrocie znad rzeki dołączyłem do cyklisty który wybierał się na przejażdżkę trasą przez Zemsko i Popowo. 

Stara Warta
Stara Warta, na drugim brzegu Puszcza Notecka.

W międzywalu
W międzywalu.

Mleczna Dolina
Mleczna Dolina.

Przy Starej Warcie
Przy Starej Warcie.

Na łonie natury
Łyżka dziegciu.

Widok z Puszczy Noteckiej - Warta i Skwierzyna
Widok z Puszczy Noteckiej przy Starej Warcie - Warta i Skwierzyna.


Rower:Kross Dane wycieczki: 47.37 km (21.00 km teren), czas: 03:40 h, avg:12.92 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Kijewickie Kerki i nadwarciańskie bezdroża

Poniedziałek, 25 maja 2020 | dodano: 26.05.2020Kategoria gm. Skwierzyna

    Z braku lepszych pomysłów na interesującą wycieczkę wypuściłem się nadwarciańskimi wałami w kierunku Polichna. Na początkowym odcinku zrezygnowałem z jazdy bezpośrednio po wale z prozaicznego powodu, dostęp do niego prowadzi przez teren prywatny z szlabanem i tabliczką zabraniającą wstępu. Własność prywatna rzecz święta, a na wał wjechałem dopiero za Kijewicami. Wcześniej jednak zajechałem na teren nazywanym Kijewickimi Kerkami, jest to Zespół Przyrodniczo Krajobrazowy położony w starorzeczu Warty. Miejsce ciekawe z względu na piękno krajobrazu, rozległe łąki z licznymi zagłębieniami po starym korycie Warty i zespołami pomnikowych wiązów i dębów.

Kijewickie Kerki
Kijewickie Kerki.

   Niestety żeby się stamtąd wydostać musiałem zawrócić do Kijewic i ponownie wjechać na wał przeciwpowodziowy lezący już po drugiej stronie bagna w starym korycie rzeki. Ten fragment wycieczki ukończyłem przed szkołą w Murzynowie. Szkoła zajmuje dawny pałac właścicieli murzynowskiego majątku i to ją zapewne uchroniło przed losem budynków gospodarczych z których w znacznym stopniu pozostały tylko mury pozbawione dachów, a w ich wnętrzach rosną dwudziestoletnie drzewa. Ponownie na wał wracam dopiero za Murzynowem.

Majątek Murzynowo
Majątek Murzynowo.

  Ponownie wyjeżdżam w łąki ciągnące się aż po horyzont, urozmaicone gdzieniegdzie przez stawy i kępy drzew. Od czasu do czasu do wału zbliża się współczesne koryto Warty.
  Wały zamierzałem opuścić w Warcinie ponieważ osada leży bezpośrednio przy wale i liczyłem że istnieje tam jakiś gospodarczy wyjazd na łąki. Nieco się przeliczyłem, wyjazd co prawda istnieje ale prowadzi przez teren prywatny i aby osoby postronne tamtędy nie przejeżdżały urządzono wzorem naszych średniowiecznych przodków zawał z wyrwanych z korzeniami drzew. Najbliższa okazja do opuszczenia wałów przytrafiła się dopiero w połowie drogi do Osetnicy.

Łęgi nad Wartą
Łęgi nad Wartą.

Droga na wałach
Droga na wałach.

  Czas już nie pozwalał na kontynuowanie włóczęgi, należało wydostać się w pobliże siedzib ludzkich i zawrócić do domu. Powrót szosą przez Gościnowo i Dobrojewo.

Kierunek Dobrojewo
Powrót - kierunek Dobrojewo.  


Rower:Kross Dane wycieczki: 37.40 km (15.00 km teren), czas: 02:35 h, avg:14.48 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Pod Międzyrzecz

Środa, 20 maja 2020 | dodano: 20.05.2020

   Trasa przez Bledzew, lasy za Obrą do Międzyrzecza i powrót najbliższą trasą.


Rower:Kross Dane wycieczki: 47.60 km (14.00 km teren), czas: 02:47 h, avg:17.10 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Z Jednośladem do DPN

Niedziela, 17 maja 2020 | dodano: 18.05.2020Kategoria Puszcza Drawska
   
   
 Niedzielna wyprawa do Drawieńskiego Parku Narodowego wpadła mi zupełnie niespodziewanie. Z jednej strony chciałem się tam kiedyś wybrać, z drugiej jednak obawiałem się tak długiej samotnej jazdy. Dlatego kiedy dowiedziałem że członkowie Jednośladu wybierają się do znanego mi już wcześniej Głuska i dalej do zupełnie mi nie znanych Ostrowitego i Starej Węgorni, skorzystałem z okazji i wprosiłem się na ten wyjazd. Podejrzanie łatwo przyszło mi przekonać do tego pomysłu żonę i nie stawiała większych przeszkód, zatem wcześnie w niedzielny poranek ruszam w drogę. Już kilkanaście metrów od domu czuję na nosie pierwsze krople deszczu, liczę jednak na to że to tylko na postrach i nie przerywam wyjazdu. Przed Murzynowem deszcz staje się na tyle mocny że poważnie liczę się z tym że wyprawa spełznie na niczym. Szczęśliwie wkrótce po deszczu zostają tylko kałuże na drodze.

Zielątkowo
W drodze do Drezdenka.

    Droga do Drezdenka przemija bez rozpraszania uwagi na mijane miejscowości, mam przecież do pokonania niemal 50 km. Tam szybko zbiera się ekipa i ruszamy w kierunku Puszczy Drawskiej. Żeby dotrzeć do DPN-u trzeba jeszcze pokonać niemal dwadzieścia kilometrów leśnych dróg pomiędzy Drawinami, a Starym Osiecznem. Odcinek do Przeborowa znam już z wcześniejszych wyjazdów, dalej również się już zapuszczałem ale wtedy to były wyprawy w nieznane.  W Łączynie skręcamy w nieznaną mi wcześniej drogę prowadzącą nad Drawę i dalej do Osieczna.
   Drawa stanowiła ważną rubież na przedwojennym polsko-niemieckim pograniczu dlatego wzniesiono nad jej brzegami szereg bunkrów należących do systemu Wału Pomorskiego. Ruiny mniejszych bunkrów mijamy poczynając już od Drawin, poprzez Przeborowo i Hutniki. Potężny bunkier wznosi się na wysokim brzegu wysoczyzny przed Osiecznem. Oczywiście podobnie jak wszystkie pozostałe został po usunięciu wyposażenia wysadzony przez saperów już po wojnie, tu jednak chyba trochę zaoszczędzili materiałów wybuchowych i całkowitemu zniszczeniu uległa tylko dolna kondygnacja na której ruinach wspiera się spora część częściowo ocalałej kondygnacji górnej.

Gdzieś nad Drawą
Mały bunkier nad brzegiem Drawy w Hutnikach.

Lipa ważny punkt nawigacyjny w lasach pod Łączynem
Lipa - ważny punkt nawigacyjny w lasach pod Łączynem. Wskazuje miejsce gdzie można przeprawić się przez Mierzęcką Strugę.     

W Łączynie
W Łączynie.

Stara Osieczna - ruiny schronu

Bunkier- Stara Osieczna

Bunkier w Starej Osiecznej
Nad Drawą w okolicy Starego Osieczna.

 
  Przerwa przed dawnym cmentarzem ewangelickim w Starym Osiecznie zostaje wykorzystana dla odwiedzenia ciekawostki; bunkra dla obserwatora ukrytego pod narożnym słupkiem cmentarnego ogrodzenia.

Stara Osieczna - schron pod ogrodzeniem
Schron obserwatora ukryty w cmentarnym ogrodzeniu.


Drawa.

   Krótki pobyt przy elektrowni wodnej, jednej z najstarszych w współczesnej Polsce, podobnie jak drogę do Głuska i pobyt w samym Głusku opisywałem podczas mojej poprzedniej bytności. Ale od tego momentu zaczyna się prawdziwa wizyta w Parku Narodowym, jeszcze tylko zjeżdżamy nad rzekę do drewnianego mostu niskowodnego prowadzącego do leżącej na przeciwległym brzegu osady Żeleźnica. Most nadwerężony zębem czasu jest w stanie uniemożliwiającym przeprawę i w związku z tym zamknięty. Tablica informacyjna wspomina o jego rozbiórce i odbudowie.

Głusko - kriegerdenkmal

Kriegerdenkmal
Kamień poświęcony mieszkańcom Głuska poległym na frontach I wojny światowej. Podobno od 1945 r. leżał w bagnie i został wydobyty i odsłonięty dopiero stosunkowo niedawno.

Elektrownia Kamienna
Elektrownia "Kamienna"

Most niskowodny

Drawa , most niskowodny do Żeleźnicy
Most niskowodny do Żeleźnicy.

Drawa jeszcze raz
Drawa.

   W przeciwnym kierunku droga prowadzi do Ostrowitego. Ostrowite - dawna osada robotników leśnych to dziś zaledwie cztery domy. Kiedyś liczyła 19 domów, miała własną kuźnię, kościół i cmentarz oraz młyn wodny z węgornią nad Płociczną. Z całej zabudowy Ostrowitego oprócz wspomnianych czterech domów zachowały się jedynie ruina kościoła i relikt cmentarza. Mury świątyni przed dalszym niszczeniem zabezpieczono betonową opaską. Ostatnie nabożeństwo odprawiono w niej w roku 1962. Osiemnastowieczny ołtarz z o wiele starszymi figurami znajduje się dziś w kościele parafialnym w Dobiegniewie (nie jest to ten monumentalny który rzuca się w oczy wjeżdżającym do Dobiegniewa). Na cmentarzu zachowało się kilkanaście dawnych nagrobków w tym grób kowala z odwzorowanymi insygniami kowalskimi.

Ostrowite , ruiny kościoła
Ruiny kościoła w Ostrowitem.

Cmentarz w Ostrowitym

Ostrowite - nagrobek kowala


I relikty przykościelnego cmentarza.

W Ostrowitem
Ostrowite.

   Do Ostrowitego należał również młyn wodny z węgornią nad nieodległa Płociczną. Tam leży punkt docelowy naszej wyprawy. Miejsce szczególnie urokliwe, tu w głębokim wąwozie nizinna rzeczka zmienia się w rwący górski potok. Nad bystrzem leżą resztki murów młyna.

Płociczna przy Starej Węgorni

Na Płocicznej
Stara Węgornia.

     W drodze powrotnej okrążamy część Jeziora Ostrowitego przekraczając niewielkie przewężenie po drewnianym moście.



Mostek na przesmyku Jeziora Ostrowskiego.

    Powrót przez Dobiegniew. Z Jednośladem rozstaję się w Kleśnie. Zaglądam jeszcze do Błotnicy aby obejrzeć urokliwy XIX-wieczny kościółek. Błotnica podobnie jak sąsiedni Głęboczek swoje powstanie zawdzięczają mennonitom którzy osiedlili się tu w roku 1765 r. Mennonici porzucili ojczyste Niderlandy z powodu prześladowań religijnych którym byli poddawani w rodzinnym kraju. Tu otrzymali wolność osobistą, zwolnienie z powinności wojskowych i mogli swobodnie przestrzegać swoich surowych obyczajów. Dzięki umiejętności melioracji i pracowitości byli zamożną grupą chłopów. Po siedemdziesięciu latach pracy na nadnoteckich łęgach król Fryderyk Wilhelm III w 1831 r. cofnął im dotychczasowe przywileje, między innymi te dotyczące służby wojskowej i mennonici wyemigrowali na tereny rosyjskiego Królestwa Polskiego.


W Błotnicy.

    Z Błotnicy kieruję się już prosto do przeprawy na Noteci w Gościmcu. W Goszczanowie krótka przerwa na lody i ruszam skrótem przez Puszczę Notecką do domu.


Rower:Kross Dane wycieczki: 189.58 km (65.00 km teren), czas: 11:12 h, avg:16.93 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)