blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

Sezon 2024 button stats bikestats.pl Sezon 2023 button stats bikestats.pl Sezon 2022 button stats bikestats.pl Sezon 2021 button stats bikestats.pl Sezon 2020 button stats bikestats.pl Sezon 2019 button stats bikestats.pl Sezon 2018 button stats bikestats.pl Sezon 2017 button stats bikestats.pl Sezon 2016 button stats bikestats.pl Sezon 2015 button stats bikestats.pl Sezon 2014 button stats bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(6)

Moje rowery

Kross 69345 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

gm. Brójce

Dystans całkowity:293.24 km (w terenie 73.00 km; 24.89%)
Czas w ruchu:18:43
Średnia prędkość:15.67 km/h
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:97.75 km i 6h 14m
Więcej statystyk

Brójce

Środa, 13 października 2021 | dodano: 13.10.2021Kategoria ponad 100 km, gm. Brójce, gm. Miedzyrzecz

    Tytułowe Brójce to czysty przypadek, można powiedzieć błąd w nawigacji. Pierwotnie wybierałem się tylko do Kurska aby obejrzeć sobie bliżej śluzę na Strudze Jeziernej i wypróbować kolejną wersję szlaku obok Jezior Zamkowych w Gorzycy, reszta to improwizacja.
     Ostatnio wracając znad Jezior Zamkowych przejeżdżałem obok tej śluzy, zauważyłem jedynie jakąś czeluść na skraju grobli. Dziś przyjrzałem się bliżej budowlom hydrotechnicznym i umocnieniom polowym w jej sąsiedztwie. Umocnienia polowe to dobrze zachowana w terenie sieć zygzakowatych rowów strzeleckich. Budowle hydrotechniczne to kanał forteczny ciągnący się od strony pobliskiej linii kolejowej do Jeziora Kurskiego. Kanał przecina pod kątem prostym grobla z śluzą na Jeziornej. Jeziorna ma swoje koryto niezależne od kanału fortecznego. Z śluzy zachowały się dwa prostokątne, kilkumetrowe szyby z prowadnicami do opuszczania szandorów. Nad szybami była prawdopodobnie jakaś nietrwała platforma, może budynek, z urządzeniami do jej zamykania. 

Ślady okopów nad Jeziorem Kurskim
Ślady okopów nad Jeziorem Kurskim.

Pomnik przyrody przy śluzie
Pomnik przyrody przy śluzie.

Kursko, śluza na Strudze Jeziornej
Śluza na Strudze Jeziornej.

    W Gorzycy zdecydowałem się na jazdę do Kaławy przez Nietoperek, czyli czerwonym szlakiem obok stawów kęszyckich. O Kaławie, a właściwie o rzeźbie na cmentarzu przypomniała mi niedawna lektura XIX tomu "Ziemi Międzyrzeckiej w przeszłości".
    Ta wyjątkowa rzeźba sama z siebie ciekawiła mnie już od dawna, widywałem ją bowiem z okien autobusu do Zielonej Góry . Na niewielkim wiejskim cmentarzyku stoi piękna grupa rzeźb przedstawiających ukrzyżowanego Chrystusa, Marię i Jana Ewangelistę. Na krzyżu jest tylko sygnatura wykonawcy 'GERT BRUX Cleve 1913". Lektura nadal nie dostarczyła wiedzy na temat kto ufundował rzeźbę i dlaczego akurat dla tego cmentarzyka leżącego niemal na przeciwległym krańcu Niemiec w stosunku do pracowni Brüxa w Kleve. Kleve leży w Nadrenii, kilkanaście kilometrów od granicy z Holandią. 
   Gerd Brüx żyjący w latach 1875-1944 był znanym w swoim czasie rzeźbiarzem posiadającym swoją pracownię w Klewe. Pracownia w porywach zatrudniała do 30 rzemieślników różnych specjalności, a sam artysta zajmował się wtedy jedynie projektowaniem i nadzorem. Pracownia działa zresztą do dziś prowadzona przez wnuka Gerda, Manuela Brüxa.

Scena ukrzyżowania Gerda Brüx (1875-1944) z cmentarza w Kaławie
Scena ukrzyżowania autorstwa Gerda Brüxa z cmentarza w Kaławie.

    Z Kaławy zamierzałem wrócić przez Szumiącą do Wyszanowa i przez Międzyrzecz do domu. Czerwony szlak do Wyszanowa prowadzi przez lasy obok młyna na Paklicy. Tutaj gdzieś za młynem popełniłem błąd nawigacyjny, zgubiłem oznakowania szlaku i minąłem właściwe skrzyżowanie, w efekcie odchylenie wyniosło około  90º. Kiedy się zorientowałem że coś mi nie pasuje już nie poprawiałem błędu, tym bardziej że szutrowa droga była dosyć gładka i jechało się zupełnie komfortowo. W rezultacie wynurzyłem się z lasu przed cmentarzem w Brójcach.

Młyn na Paklicy w Szumiącej
Młyn na Paklicy w Szumiącej , dziś mała elektrownia wodna.

   Na brójeckim cmentarzu stoi pomnik poświęcony ofiarom hitlerowskiego karnego obozu Brätz. W latach 1940-45 w obozie zginęło ok 2000 więzionych, kolejny tysiąc zostało odesłanych do innych obozów zagłady. Zmarli i zamordowani w obozie byli grzebani na jego terenie, bądź w innych przypadkowych miejscach. Po wojnie odnalezione szczątki pomordowanych  ekshumowano i przeniesiono na cmentarz. Na wspólnej mogile postawiono pomnik.

Pomnik pomordowanych w hitlerowskim obozie pracy w Brójcach
Pomnik pomordowanych w hitlerowskim karnym obozie w Brójcach.

   Dalsza droga bez niespodzianek czyli; Łagowiec, Bukowiec, Międzyrzecz i dom. 

Widoczek z Międzyrzecza
Widoczek z Międzyrzecza.




Rower:Kross Dane wycieczki: 102.71 km (27.00 km teren), czas: 06:54 h, avg:14.89 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Brójce i brakujące elementy wcześniejszych wycieczek.

Sobota, 17 grudnia 2016 | dodano: 17.12.2016Kategoria gm. Brójce, gm. Miedzyrzecz

     Niedawno dowiedziałem się że w okolicy Lutola Mokrego rośnie las tujowy (żywotnikowy). Ponieważ kiedyś widziałem drzewiaste tuje pod Barlinkiem i las cisowy na stokach Góry Bukowiec zaciekawiło mnie jak on będzie wyglądał na ich tle. Dziś podjąłem próbę dotarcia do Lutola. Próba ta od samego początku wydawała mi się wątpliwa, kalkulacja czasu wskazywała że nie wyrobię z czasem powrotu przed zapadnięciem nocy. Zatem tuje zostały na dłuższe dni, a dziś uzupełniłem swoją znajomość tamtego terenu o elementy które dotychczas ominąłem.


Międzyrzecz, budynek Liceum Ogólnokształcącego (widok zza Obry).


Międzyrzecz, okolice dworca -coś co należy do kolei. Mnie się podoba :)

    Pierwszy punkt - to żółty szlak rowerowy przed Wyszanowem prowadzący nad Jezioro Bukowieckie i połączone z nim cofką na Paklicy Jezioro Wyszanowskie. Droga brzegiem jezior i Paklicy trochę dzika i ciężka ale wszystkie uciążliwości wynagradzają widoki. Szlak porzucam nad Jeziorem Wyszanowskim, liczę że droga wyprowadzi mnie gdzieś w pobliże wioski.


Przesmyk pomiędzy jeziorami Bukowieckim i Wyszanowskim.

     Śledzę "Blog Leśniczego", w jednym z listopadowych wpisów autor ciepło wspominał o swoim zmarłym koledze leśniku z Wyszanowa i o kamieniu poświęconym jego pamięci. Nie byłbym sobą gdybym nie spróbował go odszukać. Zasięgnąłem informacji u źródła i będąc w okolicy Wyszanowa spróbowałem dotrzeć pod pomnik. Głaz odnalazłem, chwila zadumy i wracam do Wyszanowa.


      Ulepszoną drogą gruntową dotarłem do Starego Dworu i chwila wahania; Łagowiec, czy może Brójce? Lepiej wygląda droga do Brójc. W Brójcach zaglądam na cmentarz komunalny pod pomnik ofiar hitlerowskiego obozu karnego Bratz. Był to brakujący element do mojej listopadowej wycieczki poświęconej temu obozowi.


Pomnik ofiar obozu "Bratz"

   Do Lutola Mokrego zostaje kilkanaście kilometrów, ale za plecami ponad czterdzieści które wypadałoby pokonać w świetle dziennym. Trzeba wracać. Wracam przez Jordanowo. W Kaławie dla urozmaicenia skręcam w kierunku Wysokiej. W Pniewie robię krótki postój techniczny, przy okazji foto kamienia który stoi tam od kilkudziesięciu lat a dopiero dziś rzucił mi się w oczy.




W Pniewie.

   Teraz czas wymusza przyspieszenie tempa. Już bez zatrzymywania pedałuję do Wysokiej, skrótem do Piesek, potem Kursko, Bledzew i rzutem na taśmę Skwierzyna. Chwilę po zejściu z welocypedu zapadły ciemności.
   Był to chyba ostatni dłuższy wypad w tym roku. Wynik nieco gorszy niż w ubiegłym, ale w lipcu i sierpniu operacje wymusiły na mnie poruszanie się wyłącznie na własnych kończynach :).



Rower: Dane wycieczki: 95.30 km (26.00 km teren), czas: 06:03 h, avg:15.75 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Martyrologiczne Brójce

Piątek, 11 listopada 2016 | dodano: 11.11.2016Kategoria gm. Brójce

   Ostatnio dzięki znajomości z członkiem Towarzystwa Historycznego Ziemi Międzyrzeckiej wpadło mi w ręce trochę materiałów z sesji historycznej dotyczącej militarnej przeszłości Świebodzina i okolic która miała miejsce w Świebodzińskim Domu Kultury w październiku br.  
   Jednym z poruszanych tematów była problematyka odsuwania w niepamięć obozu pracy przymusowej w Brójcach. Obóz ten był związany z budowaną na początku lat czterdziestych autostradą Frankfurt n. Odrą-Poznań. Tamta budowa nigdy nie została ukończona, ale współcześnie niemal po jej śladach poprowadzono zbudowaną kilka lat temu "Autostradę Wolności" czyli A2.
     Zastanawiając się dokąd można byłoby udać się w dzisiejszym świątecznym dniu pomyślałem o tym że można byłoby sprawdzić jak na miejscu wygląda stan faktyczny zaniku pamięci o martyrologii więźniów tego obozu. Do Brójc udałem się nieco okrężną drogą przez Bledzew-Boryszyn-Staropole-Jordanowo. Na odcinku z Jordanowa do Brójc celowo wypuściłem się w lokalną, częściowo gruntową, częściowo brukowana drogę. Właśnie przy końcowym odcinku tej drogi niemal na styku z A2 i DK 92 zlokalizowany był obóz "Bratz".
     Kiedy w 1939 r. zapadła decyzja o budowie autostrady łączącej Berlin z Poznaniem, realizacji tego projektu z wykorzystaniem robotników przymusowych podjęła się organizacja Todta. Organizacja zajęła się również budową i rozmieszczeniem obozów dla pracowników. Były one tworzone co kilka kilometrów w pobliżu budowanej drogi. Jednym z takich obozów było Rozszerzone Więzienie Policyjne i Obóz Pracy Wychowawczej Policji Bezpieczeństwa w Brójcach (Erweitertes Polizeigefängnis und Arbeitserziehungslager der Sichesheitpolizei in Brätz).  Administrowany przez SS obóz znajdował się kilkaset metrów od miejsca pracy. Powstał na przełomie 1940/41. Początkowo więźniami obozu byli Żydzi z łódzkiego getta, wkrótce zaczęto osadzać w nim również więźniów innej narodowości i jeńców wojennych. Otoczony drutami kolczastymi obóz zajmował przestrzeń o wymiarach ok. 120 na 150 m. na której stały w szeregu baraki mieszczące po ok 60 więźniów każdy. W narożnikach ogrodzenia stały wieżyczki wartownicze w których trzymali wartę uzbrojeni SS-mani.
    Na przełomie 1942/43 w związku z pogarszaniem się sytuacji militarnej Niemiec zawieszono prace przy budowie autostrady, a więźniowie zostali skierowani do innych prac w okolicznych majątkach, przy kopaniu rowów melioracyjnych, przy budowie obiektów wojskowych w Trzcielu i przemyśle zbrojeniowym w pobliskim Świebodzinie.
    Do obozu można było się dostać za różne przewinienia. Największą grupę więźniów stanowili uciekinierzy z robót przymusowych. Czas pobytu wahał się od dwóch tygodni do roku. Normą było nędzne wyżywienie ledwo wystarczające do przeżycia, zmuszanie do wyczerpującej pracy, poddawanie terrorowi fizycznemu i psychicznemu. Były przypadki zabójstw oraz wywożenia więźniów do obozów zagłady. Więźniów nie oszczędziła również epidemia tyfusu z lata 1944 która pochłonęła kilkaset ofiar. Szacuje się że zginęło tu ponad 2 tys osób, a ponad tysiąc zostało wywiezionych do obozów zagłady. Zwłoki ofiar zostały pochowane w nieoznaczonych mogiłach. Po wojnie ekshumowano na terenie obozu szczątki ok 100 osób które zostały pochowane w zbiorowej mogile na cmentarzu komunalnym w Brójcach.
    Teren dawnego obozu wygląda jak na poniższych zdjęciach. Droga prowadząca na dawny plac apelowy z pomnikiem kompletnie nieoznaczona, trafiłem na nią jedynie dlatego że podejrzewałem jej istnienie i moją ciekawość wzbudziły pokolorowane słupki. Kamień przy DK 92 to lekka zmyłka, obozowisko znajduje się w pobliskim lesie i jest oddalone o kilkaset metrów.










     W latach 1428-1945 Brójce były miasteczkiem. Pamiątką po prawach miejskich jest prostokątny rynek z traktem komunikacyjnym przecinającym go po przekątnej. Podobnie jak Skwierzyna Brójce posiadają dwa kościoły; jeden katolicki, drugi również katolicki ale odziedziczony po ewangelikach. Natomiast mnie interesuje cmentarz komunalny z pomnikiem ofiar obozu. Logika wskazywałaby że leży on przy ul. Cmentarnej, tymczasem ta wyprowadziła mnie ona na stary cmentarz ewangelicki i leżący po sąsiedzku żydowski.




    Czas nie pozwalał już na dłuższe poszukiwania, a tubylcy u których można byłoby zasięgnąć języka gdzieś się zakamuflowali. Po powrocie do domu i sprawdzeniu w necie zobaczyłem że cmentarz komunalny leży przy drodze do Nowego Dworu i minąłem go w odległości zaledwie kilkudziesięciu metrów.
   Teraz już bez zatrzymywania wracam do domu przez Łagowiec, Bukowiec i Międzyrzecz. Chcę uniknąć jazdy po zmroku. Udało się,  zdążyłem tuż przed zmierzchem.


Rower: Dane wycieczki: 95.23 km (20.00 km teren), czas: 05:46 h, avg:16.51 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(3)