- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.38
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Wpisy archiwalne w kategorii
gm. Santok
| Dystans całkowity: | 2425.28 km (w terenie 548.30 km; 22.61%) |
| Czas w ruchu: | 122:39 |
| Średnia prędkość: | 16.09 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 32.76 km/h |
| Suma podjazdów: | 546 m |
| Suma kalorii: | 7721 kcal |
| Liczba aktywności: | 38 |
| Średnio na aktywność: | 63.82 km i 3h 57m |
| Więcej statystyk | |
Nad Noteć
Wtorek, 21 września 2021 | dodano: 21.09.2021Kategoria gm. Santok
Po raz kolejny ruszyłem na nowe szlaki nad Notecią. Sporą część trasy przejechałem lokalnymi drogami szutrowymi, których nigdy wcześniej nie próbowałem. Plan zakładał odwiedzenie Lipek Małych, a potem przeprawę na drugi brzeg Noteci w Goszczanowcu i powrót wałami do Santoka.
Gospodarstwa Lipek Małych są rozproszone w pobliżu wałów nadnoteckich. Z Lipek Wielkich można tu dotrzeć na dwa sposoby, szosą lub drogą szutrową przez Mąkoszyce. Dziś z ciekawości spróbowałem tego drugiego. Ciekawostkami związanymi z Lipkami Małymi są kościółek z 1907 roku, pomnik mieszkańców poległych podczas pierwszej wojny światowej i pomnikowy 300-letni dąb szypułkowy. W pierwszej połowie minionego wieku drzewo nosiło miano „Völkerschlacht-Eiche” (Dąb Bitwy Narodów), obecnie dąb pozostaje bezimienny.

Lipki Małe, kriegerdenkmal.

Zagadkowa kapliczka na przykościelnym placu.

Lipki Małe, kościółek.

Pomnikowy dąb z Lipek Małych.

Kiedyś Völkerschlacht-Eiche (Dąb Bitwy Narodów) dziś bezimienny.

Nadnoteckie widoki.

Samotna zagroda.
Spenetrowałem również drogi wśród łąk nad Notecią docierając szutrówkami do mostu w Goszczanowcu i po jego przekroczeniu przejeżdżając przez Górecko, Brzezinkę i Płomykowo. W Santoku trwa rozbiórka starego od dawna nieczynnego zajazdu którego ponura ruina straszyła przed wjazdem na most i bulwar.
Z Santoka powrót szosą.

Górecko, zwinięty asfalt do dawno zapomnianej przeprawy promowej. Po drugiej stronie Noteci leżą Lipki Małe.

Leżenie bykiem :).

Z łąk nad Notecią.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
82.93 km (41.00 km teren), czas: 05:19 h, avg:15.60 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Jezierce, Lipki, Ludzisławice
Piątek, 9 kwietnia 2021 | dodano: 10.04.2021Kategoria gm. Santok
Koncepcja wycieczki do Puszczy Noteckiej zrodziła się niespodziewanie, pierwotnie w ogóle nie zamierzałem się nigdzie wybierać. Skoro jednak ruszyłem swoje cztery litery należałoby odwiedzić miejsca które jakoś od dawna omijałem, zatem Puszcza Notecka a konkretnie jaj zachodni naskórek pomiędzy Skwierzyną a Lipkami.
Jezierce odwiedzam stosunkowo często, ale drogą z Jezierc do Lipek ostatni raz jechałem kilka lat temu. Dziś natknąłem się na niej na poszukiwaczy skarbów z wykrywkami, właśnie jeden z nich coś namierzył i rozkopywał przydrożny piasek. Z czystej ciekawości zatrzymałem się żeby zobaczyć znalezisko, był to ........ mały kilkuzwojowy kłębek drutu wiązałkowego. Szczęśliwy znalazca w rozmowie wyznał że z reguły miejsca gdzie należałoby się spodziewać czegoś ciekawego są już dawno spenetrowane, a oni znajdują jedynie kapsle od napojów, nakrętki od butelek z czymś stosowanym dla pokrzepienia i dezynfekcji, czasem jakąś monetę, kawałek drutu, albo guzik.
Kawałek dalej stoi w lesie krzyż, taki jakie spotyka się czasem przy drogach w miejscach tragicznych wypadków drogowych. Ten mnie zdziwił, stoi wprawdzie przy drodze, ale w środku lasu i jest chyba odwiedzany.

Leśniczówka w Jeziercach z profilu.


Na przełaj przez puszczę.

Miejsce jakiejś niedawnej tragedii. Do najbliższych ludzkich siedzib jest stąd kilka kilometrów takiej drogi jak wyżej.

Miejsce jakiejś niedawnej tragedii. Do najbliższych ludzkich siedzib jest stąd kilka kilometrów takiej drogi jak wyżej.
Skoro jechałem do Lipek pomyślałem o odwiedzeniu cmentarzyska z epoki środkowego brązu. Jest tam w okolicy spory kawałek lasu pokryty kurhanami. Kopce są różnej wielkości, od zupełnie małych, wielkości większego kretowiska, do zupełnie sporych kilkumetrowych pagórków.
Jak zwykle nie obyło się bez kluczenia po lesie. Nigdy nie mogę z marszu trafić we właściwą drogę, dziś również było nie inaczej.

Kurhany w Puszczy Noteckiej (epoka środkowego brązu).
Wyjeżdżając z puszczy skierowałem się do pobliskich Ludzisławic.
Kiedyś w Ludzisławicach wypatrzyłem piaszczystą wydmę porośniętą dżunglą krzaków i chaszczy z których gdzieniegdzie wystawały fragmenty nagrobków. Górka wygląda trochę niesamowicie. Na płaskim i narażonym na wylewy Noteci terenie miejsca na cmentarze zazwyczaj wybierano na wzniesieniach. Ten podobnie jak wszystkie okoliczne również jest niemal kompletnie zdewastowany, chociaż chyba były podejmowane jakieś próby oczyszczenia z zarośli. Po prawej stronie w krzakach majaczy kriegerdenkmal, pomnik poświęcony pamięci mieszkańców wioski których kości leżą gdzieś na polach bitew pierwszej wojny światowej. Po tablicy inskrypcyjnej z nazwiskami poległych pozostały jedynie ślady na ścianach obelisku.

Cmentarzysko w Ludzisławicach.



Ludzisławice, stary cmentarz ewangelicki.




Ludzisławice, stary cmentarz ewangelicki.

Kriegerdenkmal, pomnik poległych w pierwszej wojnie światowej mieszkańców Ludzisławic.
Od Ludzisławic pozostał tylko szybki powrót do domu. Spory ruch ciężarówek na drodze 159 skłonił mnie do zboczenia w mniej ruchliwą, boczną drogę przez Gościnowo.

Nowe Polichno.

Dobrojewo.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
54.40 km (20.00 km teren), czas: 03:50 h, avg:14.19 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Grodzisko Santok
Poniedziałek, 10 sierpnia 2020 | dodano: 11.08.2020Kategoria gm. Santok
Mój pracodawca oddał mi dzień za jeszcze nieprzepracowane święto więc rankiem wyskoczyłem na grodzisko w Santoku. Za moich poprzednich bytności grodzisko stanowił wzgórek zarośnięty krzakami i gdzieniegdzie zryty jakimiś nieczytelnymi dla laika wykopami. Ostatnio jeżdżąc do Gorzowa zauważyłem że wzgórek jest odkrzaczony i uporządkowany. Z współczesnego Santoka do grodu można dostać się promem z którego nigdy nie korzystałem. Dziś również dostałem się tam drogą lądową przez Borek.
Historyczny Santok leżał na piaszczystym wzgórku w rozwidleniu rzek, wówczas na prawym brzegu Warty i lewym Noteci. Po powodzi w 1885 koryto Warty przesunęło się o kilkaset metrów w kierunku Polichna pozostawiając obecnie grodzisko na na swoim lewem brzegu. Gall nazywał gród kluczem i strażnicą królestwa. Istotnie w czasach piastowskich gród stanowił jedno z nielicznych miejsc gdzie można było drogą lądową przekroczyć bagniste doliny Warty i Noteci natomiast żeglujący w głąb kraju rzekami; Wartą i Notecią musieli tędy przepływać. Gród funkcjonował nieprzerwanie od ok VIII do XIV wieku kiedy stracił swoje znaczenie na rzecz pobliskiego Gorzowa. Dziś oczekuje tylko na turystów.
Zrobiłem trochę zdjęć tablic rozmieszczonych na ponad kilometrowej ścieżce poprowadzonej przez różne ważne miejsca.

Grodzisko w Santoku.

Najstarszy gródek. Po roku 1885 w trakcie poszerzania Warty uszczknięto nieco z tego pagórka, a przy okazji robót odkryto ślady grodziska.

Cmentarz przykościelny.

Brama wjazdowa do grodu.

Gródek na kopcu.

Kopiec na którym odkryto ślady najstarszego gródka i wspomnianej wyżej wieży.

Kościół grodowy.

Po drugiej stronie rzeki.

Kuźnia na wale.

Relikty zabudowy.

Wały grodu.

Relikty nieukończonej budowli.

Wały wewnętrzne grodu.

Warsztat rogownika.

Zabudowa podgrodzia.

Przekop między Wartą a Notecią.

Most drewniany na średniowiecznej drodze.

Południowo-zachodni wał podgrodzia.

Jeszcze dziś ma wysokość kilku metrów.

Ostatni rzut oka na grodzisko.

I współczesny Santok.

Ostatni rzut oka na grodzisko.

I współczesny Santok.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
57.80 km (23.00 km teren), czas: 04:05 h, avg:14.16 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów
Środa, 29 lipca 2020 | dodano: 30.07.2020Kategoria gm. Santok
Ostatni z codziennych wyjazdów do Gorzowa. Nie wykluczam że może się okazać że sporadycznie będę musiał w czymś pomóc i będą dalsze.
W drodze do Gorzowa postanowiłem sprawdzić dokąd prowadzi asfaltowa droga odchodząca gdzieś w pola. Oczywiście wyprowadziła w pola i odludzie a nawet usiłowała się zakończyć na podwórzu samotnego gospodarstwa, wcześniej jednak pod kątem prostym przecinała ją inna, chyba uczęszczana bo nie zarośnięta droga gruntowa. Właśnie ta droga doprowadziła mnie z powrotem do asfaltu jednak już w Osiedlu Poznańskim, czyli praktycznie u bram Gorzowa.
W drodze powrotnej poświęciłem w Santoku kilka chwil dla mostu na Noteci. Most nazywany czasem mostem Swarta jest w zasadzie niemal wierną repliką oryginału. Wspomniany Swart w latach 1914-33 sprawował funkcję starosty gorzowskiego. Za jego kadencji w 1927 r zbudowano nowy most który zastąpił starszy drewniany. Most nazwano na cześć starosty jego imieniem. O tym jak ważna była ta przeprawa może zaświadczyć fakt że na prawym brzegu Noteci strzegły go aż cztery schrony uzbrojone w karabiny maszynowe. Most przetrwał do stycznia 1945 r. kiedy to został wysadzony przez wycofujących się niemieckich saperów. Trzeba tu jednak zaznaczyć że wysadzenie mostu wcale nie opóźniło radzieckiego natarcia i jeszcze tego samego dnia w Santoku pojawiły się radzieckie czołgi. Obecny most, bardzo zresztą podobny do swojego poprzednika został odbudowany dopiero w roku 1960.

Starorzecza Obry. Zakole odcięte od dawnego koryta szosą Skwierzyna- Gorzów.

Trochę wąsko jak na trzy szlaki. O szczupłości miejsca wspominałem przy okazji historii santockiego kościoła zamieszczonej w którymś z poprzednich wpisów;

Most Swarta.

Most Swarta- współczesny.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
63.72 km (2.00 km teren), czas: 03:08 h, avg:20.34 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów
Piątek, 24 lipca 2020 | dodano: 27.07.2020Kategoria gm. Santok
Tym razem jazdę do Gorzowa urozmaiciłem sobie przez pokonanie jednego z wąwozów w Santoku. Wąwóz bierze swój początek pod wiaduktem obok kościoła.
A propos santockich świątyń, w 1724 r. santoczanie w miejscu wcześniejszego wybudowali sobie ryglowy kościół, a niemal pół wieku później w 1769 r. do kościoła dobudowano wieżę z dzwonami. Świątynia o tyle miała pecha że znalazła się na trasie budowanej w połowie XIX wieku linii kolejowej z Gorzowa do Krzyża. Szczupłość miejsca na przesmyku między brzegiem Warty a wznoszącym się tuż za kościołem stromym stokiem wysoczyzny nie pozwalała na jej przesunięcie, świątynię trzeba było rozebrać a jedyną pozostałością po niej jest wspomniana wcześniej dwukondygnacyjna dzwonnica. Chorągiewka na jej szczycie wskazuje datę budowy.
W zamian za rozebrany kościół, w ramach budowy Preußische Ostbahn, w roku 1857 z cegły wypalanej w murzynowskiej cegielni wzniesiono obecny nazywany czasem kolejowym, jego projektantem był architekt kolejowy Edouard Römer (ten sam, który projektował dwupoziomowy dworzec w Kostrzynie). Kościół nie posiada dzwonnicy, a jej funkcję pełni niewielki daszek przymocowany w pobliżu drzwi wejściowych do świątyni. Zawieszony pod nim dzwon pochodzi z początku XX w.
Od kościółka w górę wzniesienia prowadzą dwa odgałęzienia wąwozu. Wybrałem prawe ponieważ jest oznakowane znakami szlaku pieszego. W połowie wysokości przy drodze leży niewielki cmentarzyk, a na samym wylocie z wąwozu od naszej drogi odchodzi szutrowówka prowadząca do baszty.
Z Gorzowa późny powrót przez Deszczno.

Starorzecze Noteci.

Stara dzwonnica w Santoku.

Kościół kolejowy w Santoku.

Jeden z santockich wąwozów.

Baszta w Santoku widziana od strony zaplecza.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
67.72 km (3.00 km teren), czas: 03:47 h, avg:17.90 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów
Wtorek, 21 lipca 2020 | dodano: 21.07.2020Kategoria gm. Santok
Myślę że w tym tygodniu skończę cykl wyjazdów do Gorzowa. Dziś w drodze powrotnej odwiedziłem schron Zw.3 chociaż na szlaku Lini Noteci występuje pod numerem 1. Jest to typowy dwusektorowy schron Regelbau B1/5a jakich wiele można spotkać na santockim szlaku i na całej Pozycji Pomorskiej. Uzbrojony w dwa karabiny maszynowe chronił przed próbą przeprawy przez Wartę.
Jako jeden z nielicznych posiadał pełne maskowanie polegające na tym że na jego stropie był wymurowany niewielki dom a sam schron udawał jego piwnicę. W związku z tym był otynkowany a przed wejściem posiadał ściankę oporową będącą elementem maskowania i zabezpieczającą przed osypującą się ziemią. Schron bardzo łatwy do odszukania bowiem znajduje się przy placu zabaw w Czechowie. Saperzy za pomocą ładunków wybuchowych pozbawili go płyt pancernych pomimo tego zachował się w zupełnie niezłym stanie.

Regelbau B1/5a z Czechowa.

Wejście do schronu z ścianką oporową. Na ściance wspierał się narożnik domku. Widoczne zawiasy od drzwi maskujących wejście.

Wejście do schronu.

Pozbawiona pancerza jedna z dwóch izb bojowych.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
63.72 km (0.00 km teren), czas: 03:27 h, avg:18.47 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów
Piątek, 17 lipca 2020 | dodano: 17.07.2020Kategoria gm. Santok
Kolejny wyjazd do Gorzowa. Dziś w Czechowie wypuściłem się w uliczkę Widokową, nazwa w pełni odpowiada walorom widokowym które można z niej podziwiać. Przy okazji natrafiłem na kolejne "odkrycie" na Linii Noteci, jest to schron stanowisko dowodzenia sektorem obrony. Podobny schron, jeszcze przeze mnie nie zlokalizowany jest w Santoku. Schron bardzo podobny do leżącego na sąsiednim wzgórzu z tym że w tym istnieją pomieszczenia wydzielone dla oficerów - dowódców odcinka. Schron niemal niewidoczny wśród zarośli. Wnętrze przynajmniej ta część która jest widoczna w świetle dziennym zachowane jest w doskonałym stanie. Oczywiście problemem jest brak latarki, nie miałem z sobą nawet telefonu, z obejrzenia wnętrza trzeba chwilowo zrezygnować. Powrót przez Deszczno.

Gdzieś w Czechowie.

Kolejne "odkrycie" w Czechowie.

Schron - stanowisko dowodzenia sektorem obrony w Czechowie.

Kolejne "odkrycie" w Czechowie.

Schron - stanowisko dowodzenia sektorem obrony w Czechowie.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
62.68 km (7.00 km teren), czas: 03:50 h, avg:16.35 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów i Zwischen-Werk 3a w Czechowie
Środa, 15 lipca 2020 | dodano: 15.07.2020Kategoria gm. Santok
Kolejny wyjazd do Gorzowa.
Korzystając z okazji odwiedziłem schron Zw.3a którego lokalizację ustaliłem wczoraj podczas włóczęgi po ciernistych krzakach. Nawiasem mówiąc do niedawna sądziłem że leży on po innej stronie Czechowa, bliżej Gorzowa. Schron jest bliźniaczo podobny do niedawno odwiedzanego schronu w Santoku. Stan zachowania niemal doskonały, brak jedynie drzwi pancernych, płyty pancernej 7P7 oraz osłon strzelnicy. Zachowane oryginalne napisy eksploatacyjne. Niestety na dokładniejszą penetrację nie mogłem sobie pozwolić z braku latarki. Ograniczyłem się tylko do miejsc widocznych w świetle zewnętrznym.
Był to jednosektorowy schron z pomieszczeniem dla drużyny piechoty. Zbudowany na szczycie wzgórza dominującego nad okolicą z strzelnicą do ognia bocznego skierowanego na wschód. Z pastwiska na przedpolu bunkra doskonały widok na dolinę Warty i wąwozy w Czechowie. Schron znajduje się na terenie prywatnym, dostępu do niego bronią dwie linie płotów z drutu kolczastego. Płoty są współczesne, ogrodzono nimi dwa sektory pastwiska. Zapewne istnieje łatwiejsza droga od leżących poniżej zabudowań, wymagałaby to jednak wkroczenia na podwórze a nie wypadało czynić tego bez zgody gospodarza.
Przed powrotem z Gorzowa rozpadało się. Rower został w Gorzowie a ja do domu wróciłem samochodem. Jutro trzeba będzie skorzystać z usług kolei.

Ciecierzyce. W poprzednim roku w tym miejscu wałęsało się stado na wpół zdziczałych krów braci S.



Czechów. Zwischen-Werk 3a.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
34.82 km (2.00 km teren), czas: 02:06 h, avg:16.58 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów
Piątek, 10 lipca 2020 | dodano: 11.07.2020Kategoria gm. Santok
W Gorzowie zastała mnie dziś potężna ulewa połączona z gradobiciem. Pomimo tego że wracałem ponad trzy godziny po opadach w przydrożnych rowach w okolicy Czechowa leżały zmyte z drogi całe kupy lodowych kul, z tego też powodu nie szukałem po chaszczach żadnych schronów ograniczając się do jednego leżącego tuż przy ulicy Wodnej w Santoku. Niewielki jednosektorowy schron z piecioosobową załogą był nietypowym na tym odcinku Linii Noteci ponieważ płyta pancerna strzelnicy została zamontowana na ścianie bocznej zamiast na czołowej jak w pozostałych, Przyklejony do murowanej stodoły i zamaskowany drewnianymi wrotami miał udawać budynek gospodarczy, Po wojnie wysadzony, zresztą do dziś widać na stodole ślady naprawy po uszkodzeniach spowodowanych wybuchem. Jego zadaniem była niedopuszczenie do sforsowania rzeki na odcinku od grodziska do przeprawy promowej.
W dalszej drodze jedynym odstępstwem od najkrótszej drogi do domu było zboczenie z trasy do w Dobrojewie spowodowane dość sporym ruchem na szosie do Drezdenka na rzecz znacznie spokojniejszego Gościnowa.

Santok - ruiny bunkra przy ul. Wodnej.

Schron - trochę szczegółów.

Prom w Santoku. Według tablicy z rozkładem jazdy pływa w dni powszednie rano i po południu, a w weekendy po uzgodnieniu pod wskazanym numerem telefonu. Przejazd związany jest chyba tylko z turystami i być może z rolniczym wykorzystaniem leżących za Wartą łąk ponieważ jedyną drogą leżąca na tej wysokości jest gruntowa droga dojazdowa do Borka.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
62.80 km (0.00 km teren), czas: 03:20 h, avg:18.84 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Gorzów
Czwartek, 9 lipca 2020 | dodano: 09.07.2020Kategoria gm. Santok, Gorzów
Kolejny wyjazd do Gorzowa. Dziś poświęciłem pół godziny aby wspiąć się na wypatrzony wczoraj cypel z bunkrem wiszącym nad Santokiem niczym jaskółcze gniazdo. Pochylenie stoków wynosi minimum 50 stopni, więc niewiele brakuje do pionu, na wypłaszczeniu częściowo zachowany schron. Jestem zaskoczony porządkiem w ruinach, ktoś tu widocznie niedawno posprzątał, Na przedpolu od strony rzeki sterczy niewielki cypelek z zachowanymi okopami dla piechoty i czymś co wygląda na stanowisko moździerza. Z cypla rozciąga się widok na Santok, rzekę, linię kolejową i przeciwległy brzeg od Polichna aż gdzieś do Siedlic. Obsadzony zaprawionymi w bojach żołnierzami stanowiłby twardy orzech do zgryzienia dla przeciwnika. Zbudowany w końcówce lat trzydziestych kiedy jeszcze głównym zagrożeniem dla zdemilitaryzowanych Niemiec była Polska jest skierowany frontem do rzeki skąd mogło nadciągnąć główne uderzenie. Natomiast od strony wejścia leżą już płaskie pola ciągnące się gdzieś aż do Gralewa. W styczniu 1945 r cała linia Noteci została obsadzona przez kompanię gorzowskiego Volkssturmu zmobilizowaną zaledwie miesiąc wcześniej. Do walk nie doszło ponieważ Rosjanie przerwali się już wcześniej pod Strzelcami Krajeńskimi i znaleźli się na tyłach pozycji. Z obawy przed okrążeniem Volkssturmiści zostali wycofani do Gorzowa i Kostrzyna.
Powrót przez Deszczno. Na końcówce załapałem się jeszcze na nomen omen rzęsisty deszcz.

Santok - bunkier na zachodnim skraju wioski.

Santok-bunkry, otwór wejściowy.

Santok- bunkry, izba pogotowia.

Santok - bunkry, wyjście ewakuacyjne.

Santok - zachowane ślady fortyfikacji polowych na okolicznych wzgórzach

Santok widziany z przedpola bunkra. Kępa drzew widoczna za rzeką to historyczne grodzisko stanowiące "klucz do Królestwa Polskiego".

To już po drugiej stronie rzeki. Deszczno.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
63.23 km (0.00 km teren), czas: 03:32 h, avg:17.90 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)

