blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(11)

Moje rowery

Stevens 599 km
Kross 78807 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Puszcza Notecka

Dystans całkowity:6489.77 km (w terenie 2358.00 km; 36.33%)
Czas w ruchu:325:37
Średnia prędkość:16.38 km/h
Maksymalna prędkość:40.50 km/h
Suma podjazdów:556 m
Suma kalorii:6873 kcal
Liczba aktywności:76
Średnio na aktywność:85.39 km i 5h 42m
Więcej statystyk

Sieraków

Wtorek, 3 maja 2022 | dodano: 03.05.2022Kategoria ponad 100 km, pow. międzychodzki, Wielkopolska, Puszcza Notecka

   Świąteczna wycieczka w nieco bardziej odległe okolice. Tym razem w trzyosobowym zespole ruszyliśmy w okolice Sierakowa.  Trasa ze sporą dozą dróg terenowych. Wspomniane drogi terenowe stosunkowo twarde, chociaż nawierzchnia na niektórych odcinkach przypominała tarkę, ogólnie można powiedzieć że przejezdne dla kół rowerowych bez większych problemów. Wyjątkiem był 5-kilometrowy odcinek Szarcz-Lubikowo który po przejeździe równiarki zamienił się w piaszczystą plażę nieprzejezdną na całej swojej długości.
   Miłym akcentem było natknięcie się na zaprzyjaźnionych cyklistów z Międzychodu. Podobnie jak my zawędrowali pod dostępną dla wędrujących po Puszczy Noteckiej dostrzegalnię pożarową przy Trakcie Napoleońskim.
   Wśród zdjęć z puszczańskiego brzegu Warty dominują zdjęcia mijanych cmentarzy ewangelickich. Tutejsze wioski były zakładane podczas XVIII-wiecznej akcji osadnictwa olenderskiego. Osadnikami w większości byli migranci z Śląska i głębi Niemiec wyznania ewangelickiego. Po I wojnie światowej opuszczali swoje domostwa dobrowolnie wybierając obywatelstwo Niemiec, po II wojnie nie mieli już takiej wolności wyjeżdżając przymusowo. Zostały po nich tylko opuszczone i zaniedbane cmentarze.
    Poza tym zajrzeliśmy pod Dąb Józefa, na dostrzegalnię pożarową, kilka chwil w Sierakowie i powrót do domu przez Górę, Chalin, Mniszki do Pszczewa. Tu wybraliśmy najgorszą z możliwych drogę do Lubikowa. Puszczenie równiarki na wysuszoną piaszczystą drogę może jest dobre dla samochodów ale na pewno nie dla rowerów które zapadały się na niej po osie. Nadzieja że może to tylko kawałek okazała się płona, jej pokonanie w całości kosztowało nas dużo potu :).

Cmentarz ewangelicki w Mokrzcu

Z cmentarza w Mokrzcu

Cmentarz ewangelicki w Mokrzcu 2
Cmentarz ewangelicki w Mokrzcu.

z cmentarza ewangelickiego w Nowym Zatomiu

Z cmentarza ewangelickiego w Starym Zatomiu - 2

Z cmentarza w Nowym Zatomiu - 3

Z cmentarza w Nowym Zatomiu - 4
Z cmentarza ewangelickiego w Nowym Zatomiu.

Marianowo - Dąb Józef
Marianowo - Dąb Józef.

Widok Puszczy z platformy widokowej na dostrzegalni
Widok Puszczy z platformy widokowej na dostrzegalni.

W Sierakowie
W Sierakowie.

Kiedyś kościół w przyszłości muzeum rybactwa śródlądowego.
Kiedyś kościół w przyszłości muzeum rybactwa śródlądowego. 

Chałupka z Chalina
Chałupka z Chalina.

Obserwatorium astronomiczne
Obserwatorium astronomiczne.

Nad jeziorem w Prusimiu
Nad jeziorem w Prusimiu.



Rower:Kross Dane wycieczki: 134.86 km (56.00 km teren), czas: 09:08 h, avg:14.77 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(4)

W Puszczę Notecką

Niedziela, 24 kwietnia 2022 | dodano: 24.04.2022Kategoria Puszcza Notecka, Stare nekropolie i mauzolea

     Nieplanowany wypad do Puszczy Noteckiej. Razem z kolegą okrążyliśmy część Puszczy Noteckiej. Chodziło nam o spokojną jazdę dlatego staraliśmy się korzystać z dróg asfaltowych tylko z konieczności. Odcinki Skwierzyna-Goszczanowo szutrowa droga puszczańska, Goszczanowo-Lubiatów asfalt, Lubiatów-Mierzyn droga przez puszczę, z Mierzyna do Skwierzyny ponownie asfalt.
    Oprócz postoju na leśnym parkingu zatrzymaliśmy się na leśnym cmentarzyku ewangelickim w Drzewcach. Zawsze na tych zapomnianych cmentarzach w Puszczy nachodzi mnie refleksja o tym jak ulotna jest pamięć o tych którzy odeszli z tego świata, pamięć tym bardziej ulotna że odejść stąd musieli również ich żywi krewni. Ale to już jest temat na całkowicie inną historię.

Puszczański cmentarz

Puszczański cmentarz w Drzewcach

Pamięć o zmarłych jest ulotna

Nagrobek dziecka z puszczańskiego cmentarza

Rower:Kross Dane wycieczki: 80.61 km (30.00 km teren), czas: 04:45 h, avg:16.97 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

W Puszczę Notecką

Niedziela, 3 kwietnia 2022 | dodano: 03.04.2022Kategoria ponad 100 km, Puszcza Notecka

     Wybrałem się na powtórkę wycieczki sprzed kilku lat, dawnym traktem drezdeneckim. . Jest to fragment starego szlaku łączącego zachodnie Pomorze z Wielkopolską który w czasach współczesnych odszedł w zapomnienie. Obecnie korzystają z niego tylko leśnicy, turyści i piesze pielgrzymki z Szczecina do Częstochowy. Pątników upamiętnia krzyż postawiony przy okazji 30-tej pielgrzymki w roku 2014  w środku lasu. 
   Dziś nie miałem jakiegoś specjalnego parcia na odwiedzanie Sierakowa natomiast znęciły mnie leśne drogowskazy kierujące do leśniczówki Odyniec (Gajewice) i dalej do osady Jeleń. O ile w okolicy leśniczówki nigdy nie byłem to z osadą był lekki niewypał. Dopiero po kilku kilometrach skojarzyłem że Jeleń to osada istniejąca na miejscu dawnej placówki niemieckiej straży granicznej pomiędzy Sowią Górą, a Grotowem. Miejsce mijane przeze mnie wielokrotnie, ale zawracanie w tym momencie nie miało już sensu.  Zresztą zupełnie przyzwoita szutrówka nie zachęcała do szukania przygód na bocznych piachach. W ten sposób, zupełnie nie zamierzony, znalazłem się na szosie Międzychód-Drezdenko.
  Resztę czasu spędziłem klucząc po leśnych drogach w przestrzeni pomiędzy Lubiatowem, Wiejcami i Piłką. Okrążyłem niemal 1/3 Puszczy Noteckiej w tym ponad 80 km przejechałem (i przeszedłem na odcinkach nieprzejezdnych dla welocypedu) po drogach szutrowych i gruntowych. 

Z trasy pielgrzymkowej
Z trasy pielgrzymkowej.

Drogowskazy
Drogowskazy.

Zniknie, czy może zostanie?
Zniknie, czy zostanie? 

Do Wiejc i Lubiatowa
Do Wiejc i Lubiatowa.

W Nowym Dworze
W Nowym Dworze.

Tajemniczy taras widokowy z piwniczką w Świniarach
Tajemniczy taras widokowy z piwniczką-lodownią w Świniarach. Wnętrze piwniczki jest zasypane śmieciami i zużytymi oponami przez dziurę w suficie.

Wejście do podziemi
Wejście do podziemi.

 
   
Rower:Kross Dane wycieczki: 112.28 km (80.00 km teren), czas: 07:44 h, avg:14.52 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Jezierce

Niedziela, 2 stycznia 2022 | dodano: 02.01.2022Kategoria Puszcza Notecka

   Wyjazd do Puszczy Noteckiej dla towarzystwa. Chciałem pokazać towarzyszowi wycieczki kamień "Alexanderstein", trochę jednak zawiodła pamięć leśnych dróg. Ostatecznie skończyło się tylko na Jeziercach.
   Jezierce - dawna puszczańska wioska, jeszcze przed drugą wojną światową było w niej ok 10 gospodarstw. Po 1945 nie zasiedlona, budynki rozebrano, a pozyskaną z rozbiórki cegłę wywieziono na odbudowę Warszawy. Ocalała jedynie leśniczówka z budynkami gospodarczymi, a po byłych mieszkańcach pozostał tylko cmentarzyk. Jeszcze obecnie widać na nim ślady ok 30 mogił.


Chybiony cel wycieczki.


Jezierce.


W Jeziercach.


Rower:Kross Dane wycieczki: 34.20 km (25.00 km teren), czas: 02:21 h, avg:14.55 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Krobielewko

Niedziela, 19 grudnia 2021 | dodano: 19.12.2021Kategoria gm. Skwierzyna, Puszcza Notecka

   Krótki, szybki wypad do Krobielewka. W zasadzie wszystkie moje wycieczki do Krobielewka mają podobny przebieg. Czasem tylko dokładam przejazd do miejsca gdzie zachował się dojazd do rzeki w miejscu gdzie tuż przed wojną z Polską w roku 1939 saperzy Wehrmachtu wybudowali drewniany most na Warcie, był to najdłuższy most drewniany w Niemczech, mogły po nim przejechać czołgi Panzerkampfwagen II. Był wykorzystany podczas najazdu hitlerowskiego na Polskę. Most ten został zniszczony w czasie działań wojennych w 1945 r. Do roku 1983 istniała w tamtym miejscu przeprawa promowa. Dziś po obydwu stronach rzeki droga kończy się na wałach przeciwpowodziowych.
  Wspominając o mostach w Krobielewku należałoby wymienić również most zbudowany przez Szwedów podczas Potopu. Podobno przy niskich stanach Warty widać przy brzegu pozostałe po nim pale. Kiedyś korzystając z wyjątkowo niskich stanów rzeki wybrałem się na poszukiwanie tego miejsca. Przemierzyłem odcinek od Wiejc do Skrzynicy i nigdzie nie wypatrzyłem żadnego pala. Pewnie to jest kolejna miejscowa legenda. Dziś kilka zdjęć z Krobielewka.

Krobielewko, stuletni kościółek
Krobielewko, stuletni kościółek.

Krobielewko, dzwonnica
Krobielewko, dzwonnica.

Krobielewko, lapidarium
Krobielewko, lapidarium.

Krobielewko, ale odnoszę wrażenie że wcześniej widziałem w Pechludze
Krobielewko, ale odnoszę wrażenie że wcześniej widziałem w Pechludze.

Krobielewko, Edek Głaz
Krobielewko, Edek Głaz.

Krobielewko, opuszczona remiza
Krobielewko, opuszczona remiza.

Krobielewko, budynek leśnictwa
Krobielewko, budynek leśnictwa.

Krobielewko, dostrzegalnia pożarowa
Krobielewko, dostrzegalnia pożarowa.

Krobielewko budynki dawnej niemieckiej straży granicznej
Krobielewko budynki dawnej niemieckiej straży granicznej.

Mikroskopijny kościółek w Nowym Dworze.
Mikroskopijny kościółek w Nowym Dworze.




Rower:Kross Dane wycieczki: 50.13 km (8.00 km teren), czas: 02:56 h, avg:17.09 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Puszcza Notecka, Koza

Piątek, 17 grudnia 2021 | dodano: 17.12.2021Kategoria Puszcza Notecka

   Dla odmiany nieco włóczęgi po Puszczy Noteckiej. Dotarłem do Kozy opuszczonej osady puszczańskiej o której już tu kiedyś wspominałem. Powrót szosą z Wiejc.

Leśne skrzyżowanie
Leśne skrzyżowanie.

Kanał odwadniający Kozę
Kanał odwadniający Kozę. Kiedyś natrafiłem na wzmiankę z gazety "Nasza Chodzież" z 13 listopada 1931 o tym że leżące na pograniczu w skwierzyńskim powiecie osady Kaza (Koza), Pechluge (Trąbki), Hoffnung (Nadziejewki) i Kranzinbruch (Krzęcinek k/Lubiatowa) od kilku lat zalewa woda gruntowa której poziom podniósł się na wskutek katastrofalnego wyniszczenia lasów przez plagę sówki choinówki, w związku z czym mieszkańcy osad proszą władze o pomoc, zaś mieszkańcy Kazy i Pechluge wręcz o przeniesienia wsi w inne miejsce. Myślę że kanał powstał w odpowiedzi na potrzeby mieszkańców. Odprowadzał nadmiar wody do odległego o jakieś 3 km dziś już nieistniejącego jeziorka Granicznego i dalej do Jeziora Łąkie.

Cmentarz w Kozie
Cmentarz w Kozie.

Resztki zabudowań Kozy
Resztki zabudowań Kozy.



Rower:Kross Dane wycieczki: 63.98 km (36.00 km teren), czas: 04:19 h, avg:14.82 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Jesienny rajd Jednośladu i Szprychy

Niedziela, 17 października 2021 | dodano: 17.10.2021Kategoria ponad 100 km, Puszcza Notecka

    Dziś miałem okazję i przyjemność wzięcia udziału w "jesiennym rajdzie rowerowym" zorganizowany wspólnie przez klub "Szprycha" Trzebicz, "Jednoślad" Drezdenko i Sołtysa Trzebicza. Od dawna jestem zaprzyjaźniony z Jednośladem więc podczepiłem się do imprezy. Musiałem co prawda zrobić kilkadziesiąt kilometrów więcej niż pozostali, ale skoro niemal w każdym tygodniu urządzam sobie stukilometrowe wycieczki więc to żaden problem. Nawet po to aby osiągnąć okrągły stukilometrowy wynik dołożyłem sobie parę kilometrów wracając przez Górki Noteckie i Santok.
   Do Trzebicza jechałem skrótem przez Puszczę Notecką, na szosę wypadło tylko kilka kilometrów od Gościmia. Przy wjeździe do Trzebicza położona jest oryginalna modernistyczna willa zbudowana na planie ośmioramiennej gwiazdy z wieżyczką pośrodku dachu i balustradą wokół tarasu. Zbudowana w latach 20-tych XX wieku na zlecenie właściciela trzebickiego tartaku Mayera. Teraz opuszczona niszczeje, ma jednak właściciela i może doczeka lepszych czasów.
   Wspólnie z cyklistkami i cyklistami Szprychy i Jednośladu przejechaliśmy ok. 20 kilometrów pięknymi drogami Puszczy Noteckiej. Akurat w ten zakątek Puszczy nigdy się nie zapuszczałem. Przy najbliższej okazji postaram się naprawić ten poważny błąd.
    Po zakończeniu rajdu odbyło się ognisko integracyjne, wręczenie medali i dyplomów dla uczestników rajdu. Nie obyło się bez kiełbasek z ogniska, kaszanki, pieczonych ziemniaków i gorących napojów. Po przejażdżce na rześkim puszczańskim powietrzu smakowały wybornie. W tym miejscu dołączam się do podziękowań za gościnę dla pani sołtys. 
   Do domu wracałem okrężną drogą wałami za Notecią, wyszło z tego nieco ponad sto kilometrów z czego siedemdziesiąt drogami pożarowymi przez puszczę i gruntowymi nad Notecią.

W Puszczy Noteckiej
Jesień w Puszczy Noteckiej.

Podupadająca willa Meiera
Niszczejąca fabrykancka willa Meyera.

W Trzebiczu
W Trzebiczu.

Kościół w Trzebiczu
Kościół w Trzebiczu.

Kierunek Gościm
Kierunek Gościm.

Jezioro Lubowo
Jezioro Lubowo.

Noteć w Trzebiczu
Noteć w Trzebiczu.

Barykada? czy podrzucone?
Okolice Górek Noteckich. Barykada? czy podrzucone? 

Jesienny szpaler
Jesienny szpaler pod Murzynowem.





Rower:Kross Dane wycieczki: 109.03 km (70.00 km teren), czas: 07:20 h, avg:14.87 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Na szagę przez Puszczę

Sobota, 2 października 2021 | dodano: 02.10.2021Kategoria Puszcza Notecka

   Piękna jesienna pogoda kusiła, kusiła i ostatecznie skusiła na wyjazd do Puszczy Noteckiej. Trasa trochę podobna do poprzedniej tylko zrobiona z innego kierunku i powrót z Drzewc pod Międzychodem na tytułową „szagę”. W języku naszych sąsiadów Wielkopolan tak nazywa się drogę na skróty, lub ukos. W ten sposób zrobiłem prawie 50 km leśnymi drogami. 
  Z obawy przed sypką nawierzchnią dróg rzadko zbaczam do puszczańskich osad Piłki i Drzewc. Obydwie są bardzo podobne, ale inne od leżących bliżej Warty. Jest to zespół pól i łąk na leśnych polanach z zabudowaniami pojedynczych gospodarstw i plątaniną dróg. Powierzchniowo wioski są dosyć duże ale liczą chyba nie więcej niż jakieś 20 do 30 zagród. Dziś zapuściłem się do leżących bliżej Międzychodu Drzewc.
   Ściągnęła mnie tutaj ciekawość starego niemieckiego cmentarzyka o którym słyszałem, ale nigdy na niego nie natrafiłem. Dziś nieco pomogła mi nawigacja w telefonie, ponieważ przypadkowe dotarcie na ten pagórek jest raczej mało prawdopodobne. Sądząc z odgłosów gdzieś w pobliżu są ukryte w lesie jakieś gospodarstwa.
  Piaszczysty pagórek pokryty jest kilkudziesięcioma lepiej, lub gorzej zachowanymi mogiłami. Inskrypcje z kilku zachowanych nagrobków może udałoby się z pewnym trudem rozszyfrować. Zachowało się tu kilka metalowych ogrodzeń mogił. W tym przypadku odludzie pomogło im ukryć się przed menelami zbierającymi złom. Jedno z tych ogrodzeń wrosło w drzewo, tablice na tej mogile pozwalają odczytać imiona i nazwiska pochowanych. Są to Reinhardt i Henrietta Knispel. Reinhardt żył w latach 1845-1903, Henrietta 1861-1914. Ogólnie stan zachowania cmentarzyka podobny jak w opuszczonych osadach - Kozie i Trąbkach (Pehludze) po przeciwnej stronie Wiejc.

 Stary cmentarz w puszczańskich Drzewcach pod Międzychodem
Stary puszczański cmentarz w Drzewcach pod Międzychodem.

Grób Reinhardta i Henrietty Knispel z początku XX wieku
Grób Reinhardta i Henrietty Knispel z początku XX wieku.

Jedna z nielicznych ocalałych tablic nagrobnych
Jedna z nielicznych ocalałych tablic nagrobnych.

Kolejna mogiła z początku ubiegłego wieku
Kolejna mogiła z początku ubiegłego wieku.

Drzewce 2

Drzewce 2

Drzewce 2

Drzewce 3

Drzewce 4

Memento
Memento.

Żmijowiec, przedwojenna strażnica Straży Granicznej w głębi Puszczy Noteckiej
Żmijowiec, przedwojenna strażnica Straży Granicznej w głębi Puszczy Noteckiej.

Puszczańska instalacja należąca do kopalni ropy i gazu z Grotowa
Puszczańska instalacja należąca do kopalni ropy i gazu z Grotowa.

   Przez Żmijowiec wydostałem się na szosę Międzychód Drezdenko by po kilkudziesięciu metrach wrócić ponownie w leśne ostępy i na drogę pożarową nr 3. Trójkę porzuciłem dopiero w pobliżu Jezierc skręcając w kierunku domu.
     Spotykani po drodze amatorzy grzybów w większości mieli w wiaderkach tylko noże i pojedyncze podgrzybki.



Rower:Kross Dane wycieczki: 80.26 km (46.00 km teren), czas: 04:56 h, avg:16.27 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Do Puszczy Noteckiej na Wielką Sowę

Czwartek, 30 września 2021 | dodano: 30.09.2021Kategoria ponad 100 km, Puszcza Notecka

  Tytułowa Wielka Sowa jest jedną z największych wydm na terenie Puszczy Noteckiej. Wynosi się na wysokość 93 m. n.p.m., a ponad 40 m. w stosunku do otaczającego terenu. Skąd wydmy w głębi lądu? Otóż pod koniec epoki lodowcowej wody topniejących lodowców wyżłobiły potężną Pradolinę Toruńsko-Eberswaldzką na której teren naniosły gigantyczne ilości piasku. Po ustąpieniu lodowca odsłonięte zostały olbrzymie pola przepłukanych przez polodowcowe wody piasków , porastanych jedynie przez skąpą roślinność tundrową. Taka okrywa roślinna nie stanowiła żadnej przeszkody dla hulających wówczas wiatrów zachodnich, dodatkowo powstawaniu pagórków wydmowych sprzyjało położenie tego obszaru w niecce otwartej w kierunku wschód-zachód. Powierzchnia zajmowana przez piaski Puszczy Noteckiej to prawie 1200 km²
  Zachodnia część Puszczy Noteckiej to teren z którego piaski zostały wywiane, gdzie dominuje płaski krajobraz ożywiony tylko niewielkimi pagórkami o wysokości względnej 8-10 m z wydłużonymi nieckami rozciągającymi się w kierunku wschód- zachód. Krajobraz zaczyna się zmieniać dopiero na wschód od linii Wiejce – Lubiatów gdzie pojawiają się powtarzające pasy podłużnych wydm, poprzecznych do kierunku wiejących wiatrów i zaokrąglonych na swoich końcach. Owe zagięcia szczególnie są widoczne na drogach wchodzących w rejon wydm gdzie każda z nich na początku gwałtownie skręca podczas gdy jej dalszy przebieg jest łagodniejszy. Wydmy te mają wysokość względną sięgającą 20 – 30 m. Proces tworzenia się wydm został zahamowany wskutek poprawy warunków klimatycznych i wkroczenia na wydmy roślinności. Zniszczenie okrywy roślinnej może jednak w każdej chwili spowodować że piaski te ponownie staną się lotne.
   Piaski z względu na ich granulację nie mają żadnego znaczenia gospodarczego więc puszczy nie grozi powstanie na jej terenie żadnych żwirowni. Jedyną kopalnią która na tym terenie eksploatuje surowce jest kopalnia ropy i gazu ale jej oddziaływanie na środowisko ograniczyło się jak dotąd tylko do niezbędnego wycięcie drzew w miejscach odwiertów i rurociągów. Odpady pozostające po odseparowaniu ropy i gazu są z powrotem tłoczone pod ziemię na obrzeżu złoża. Czystość środowiska jest monitorowana przez samą puszczę i porastające pod drzewami porosty będące doskonałym indykatorem zanieczyszczeń.
   Wielka Sowa leżąca na pograniczu lubusko-wielkopolskim należy do pasa wydm podłużnych i stanowi wał rozciągający się południkowo z łagodnym stokiem od strony zachodniej skąd wiał wiatr nawiewający materiał skalny, i stromym stokiem wschodnim od strony zawietrznej.
  Dziś wybrałem podejście od strony Lubiatowa. Powrót przez Wiejce. Wycieczka zajęła ok. 85 km. Pozostałe 20 to już całkowicie inna historia, niemniej zrobione niemal natychmiast po powrocie na rodzinne pielesze więc dołożyłem do statystyki.

Peron w puszczy
Peron w puszczy, pozostałość po dawno rozebranej linii kolejowej z Skwierzyny do Krzyża.

Schron przy drodze Gościm-Lubiatów
Schron przy drodze Gościm-Lubiatów. Jeden z najbardziej na północ wysuniętych obiektów Trzcielskiej Pozycji Przesłaniania MRU.

Widoczne śruby mocujące płytę pancerną
Wewnątrz widoczne śruby mocujące czołową płytę pancerną.

Schron strzegł tego przejścia między jeziorami
Schron strzegł widocznego poniżej przesmyku pomiędzy jeziorami Podgórnym i Glinki.

Zbocze Sowy
Zbocze Wielkiej Sowy.

Z szczytu Sowy
Widok z szczytu Wielkiej Sowy.

Na szczycie Wielkiej Sowy
Na szczycie Wielkiej Sowy.


Hipsometria i cieniowanie obszaru wydm z Wielką Sową.

Stary drogowskaz w okolicy Żmijowca (Schlangenlug)
Stary drogowskaz w okolicy Żmijowca (Schlangenlug), kilka kilometrów na południe od Wielkiej Sowy.

Niedawno ktoś zdmuchnął
Niedawno ktoś zdmuchnął. Kilka dni temu kiedy przejeżdżałem do Sierakowa jeszcze stał. 

Bismarckstein w Wiejcach
Bismarckstein w Wiejcach. Na kamieniu widoczny ślad po medalionie z podobizna wielkiego kanclerza.



Rower:Kross Dane wycieczki: 107.63 km (25.00 km teren), czas: 06:49 h, avg:15.79 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Alexander-Stein i jego towarzysze

Niedziela, 12 września 2021 | dodano: 12.09.2021Kategoria Puszcza Notecka

    Dziś starczyło czasu na krótki trzygodzinny wypad do Puszczy Noteckiej. Pomysł na odwiedzenie trzech tajemniczych, pomnikowych kamieni powstał już na drodze do Jezierc.   
    Wspomniane kamienie są zagubione w lasach gdzieś na przestrzeni między Jeziercami a Dobrojewem. Kilka lat temu wypatrzyłem je na starej poniemieckiej mapie i z pewnym trudem odszukałem. Dziś miałem ułatwione zadanie wiedząc gdzie należy mniej-więcej patrzeć, ale z drugiej strony przesuszone drogi pożarowe są przejezdne dla samochodów, jednak nie do końca dla wąskich kół rowerowych.
   Pierwszy i największy z nich jest stosunkowo najłatwiejszy do odnalezienia, jest to spory, na oko około tonowy głaz z wyżłobionym napisem "Alexander-Stein 18 Marz 1863-1923". Napis staje się coraz mniej czytelny i upamiętnia prawdopodobnie jakiegoś zasłużonego leśnika o którym zatarła się pamięć. Trzeba pamiętać że po roku 1945 nastąpiła tu niemal całkowita wymiana ludności.
  Pozostałe dwa kamienie są niewielkie i nieco trudniejsze do odszukania. Najbliższy z nich znajduje się w młodniku niedaleko od drogi prowadzącej do Polichna. Z jednej strony jest na nim wykuty słabo już widoczny krzyż maltański i data 1917. Na mapie jest oznaczony jako Denkmal. Nie mam pojęcia co upamiętnia,
  Do trzeciego z nich trzeba zawrócić w kierunku Murzynowa. Droga przy której go znalazłem jest oznakowana chyba jako szlak konny (biały kwadrat z zielonym kółkiem). Na brzegu widocznego z drogi sporego leja sterczy spod gałęzi kamienny słupek z dwoma otworami na kotwy do zamocowania inskrypcji. Na mapie również figuruje jako Denkmal. 
  Nigdzie poza mapą nie znalazłem wzmianki na ich temat więc na razie pozostają dla mnie niewiadomą. Powrót drogą pożarową nr 3 do Murzynowa i szosą do domu.

AlexanderStein
Alexander-Stein.

Mniejszy kolega Alexandra
Mniejszy kolega Alexandra z krzyżem maltańskim i datą 1917.

I jeszcze jeden
I jeszcze jeden Denkmal.


Wspomniany dół-lej.


Fragment mapy z zaznaczonymi pomnikami.

Co to za znak?
Co to za znak? Czyżby szlak konny?


Rower:Kross Dane wycieczki: 33.05 km (21.00 km teren), czas: 02:24 h, avg:13.77 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)