blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(9)

Moje rowery

Kross 76731 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

gm. Bledzew

Dystans całkowity:3079.47 km (w terenie 1083.60 km; 35.19%)
Czas w ruchu:119:04
Średnia prędkość:15.01 km/h
Maksymalna prędkość:31.56 km/h
Suma podjazdów:445 m
Suma kalorii:4868 kcal
Liczba aktywności:67
Średnio na aktywność:45.96 km i 3h 13m
Więcej statystyk

Nad Zalew Bledzewski

Sobota, 8 stycznia 2022 | dodano: 08.01.2022Kategoria gm. Bledzew

    Trochę włóczęgi wokół Zalewu Bledzewskiego. Tym razem po południowym brzegu. Zamysł był taki żeby brzegiem dotrzeć do miejsca gdzie do Zalewu uchodzi Struga Jeziorna. Niestety aby tam dotrzeć brzegiem należałoby przedzierać się przez młodnik. Z rowerem byłby mały problem. Wprawdzie aby dotrzeć do samego cypla można byłoby wjechać w inną drogę ale przejazd wzdłuż Strugi Jeziornej zostawiłem sobie na inną okazję.
   Od strony południowej strome brzegi opadają kilkanaście metrów niemal pionowo w dół i od razu schodzą pod wodę. Od napotkanego kiedyś wędkarza usłyszałem że w tym miejscu już kilka metrów od brzegu głębia sięga do około sześciu metrów, później dno już się wypłaszcza. Natrafiłem na miejsce gdzie brzeg schodzi łagodniej do samej wody. Zastałem tam dziwną infrastrukturę; jakąś ziemiankę, ślad po wiacie, jakieś betonowe rampy i powieszone na drzewie pluszowe miśki. Poza samymi pluszakami wygląda to tak jakby kiedyś było tu miejsce jakichś biwaków harcerskich. Dziś  miejsce również nie wygląda na całkowicie opuszczone, ale nie widziałem żadnych informacji że teren jest prywatny więc zajrzałem na posesję. Powrót do domu przez Gorzycę i Międzyrzecz.
   Poniżej kilka zdjęć znad Zalewu.

Ziemianka nad jeziorem.
Ziemianka nad jeziorem.

A oni za co?
A oni za co?

A w innych godzinach w krzaki?
W innych godzinach to chyba w krzaki?

Zalew Bledzewski
Zalew Bledzewski. 

Wody Zalewu Blodzewskiego
Wody Zalewu Bledzewskiego.

Kajzerstrasse
Wilhelmstrasse.

Kanał nad Chyciną
Kanał nad Chyciną.

Nad Kanałem
Nad Kanałem.

Jezioro Długie w Kursku
Jezioro Długie w Kursku.



Rower:Kross Dane wycieczki: 52.20 km (18.00 km teren), czas: 03:22 h, avg:15.50 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Goruńsko

Poniedziałek, 20 grudnia 2021 | dodano: 20.12.2021Kategoria gm. Bledzew

  Okazyjny wypad do Goruńska. O samej wycieczce nie mogę powiedzieć nic więcej ponad to co pisałem kilka lat temu. Nawet trasa była identyczna. Poniżej kilka zdjęć z goruńskich nekropolii.

Mauzoleum Buttnerów
Mauzoleum Buttnerów.

Grobowiec Bukowieckich
Grobowiec Bukowieckich.

Goruńsko, nieczynny cmentarz
Goruńsko, nieczynny cmentarz.

Goruńsko, cmentarz
Goruńsko, cmentarz.

Goruńsko. Na nieczynnym cmentarzu.

I jeszcze jedna

I ostatnia





Rower:Kross Dane wycieczki: 40.41 km (3.00 km teren), czas: 02:19 h, avg:17.44 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Lubniewice

Sobota, 18 grudnia 2021 | dodano: 18.12.2021Kategoria gm. Bledzew, pow. sulęciński

   Do Lubniewic i z powrotem. Wycieczka dla towarzystwa. Kolega wybierał się rowerem do Lubniewic, skorzystałem z okazji aby się podczepić. W drodze do Lubniewic jeszcze raz zajrzeliśmy na bledzewski cmentarz żydowski. Po przedwczorajszym wpisie na blogu dowiedziałem się że na jednej z macew widnieje czysto słowiańskie nazwisko Jablonsky. Cóż szkodzi sprawdzić. Rzeczywiście żyjąca w XIX wieku Johanna Gerson nosiła panieńskie nazwisko Jablonsky. Mniej więcej w tym samym okresie wspomniany jest bledzewski karczmarz Abraham Gerson, być może małżonek.

Z bledzewskiego kirkutu
Z bledzewskiego kirkutu.

  W Lubniewicach okrążenie miasteczka i powrót do domu. Zaliczyłem jeszcze wizytę na myjni, po wczorajszej wycieczce do Puszczy Noteckiej mój Kross prosił o kąpiel.

Zamek Lubomirskich w Lubniewicach.

I jeszcze od frontu
I jeszcze od frontu.

W Sokolej Dąbrowie
W Sokolej Dąbrowie.




Rower:Kross Dane wycieczki: 60.54 km (2.00 km teren), czas: 03:50 h, avg:15.79 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Za Bledzewem

Czwartek, 16 grudnia 2021 | dodano: 16.12.2021Kategoria gm. Bledzew

     Początkowo miała to być tylko nieco rozszerzona powtórka z wczorajszej trasy która nieoczekiwanie została w Bledzewie przedłużona aż do Templewa.
     W samym Bledzewie zajechałem na rzadko odwiedzany cmentarz żydowski. Dotychczas byłem tam dwa, lub trzy razy. Latem odstrasza od tego nieco piaszczysta droga, dziś było zupełnie przyzwoicie, a nawet nie musiałem zawracać do Bledzewa. Oddzielająca go od szosy Jordanka zupełnie wyschła i można było suchą stopą wydostać się na szosę do Sokolej Dąbrowy w pobliżu stawów. Właśnie to w połączeniu z słoneczkiem które wyjrzało zza chmur skłoniło mnie do przedłużenia wycieczki o okrężną trasę przez Nową Wieś, Templewo i Goruńsko.
    Kiedyś zastanawiałem się jak to było możliwe że w dobrach klasztornych, a Bledzew do nich należał, mieszkało spore skupisko ludności żydowskiej, przecież w przedrozbiorowej Rzeczypospolitej w miejscowościach należących do kościoła katolickiego Żydzi nie byli tolerowani. Inaczej było w majątkach szlacheckich a zwłaszcza w miastach królewskich gdzie stanowili spory odsetek, chociaż jako pozbawieni wielu praw nie byli obywatelami zbyt wysokiej kategorii. Inaczej było w sąsiednich Prusach gdzie szereg aktów prawnych z końca XVIII i pierwszej połowy XIX wieku zniosło średniowieczne ograniczenia. Po drugim rozbiorze Bledzew znalazł się w zaborze pruskim i sytuacja prawna wielkopolskich Żydów uległa radykalnej zmianie. Przestały obowiązywać wcześniejsze ograniczenia, ponadto pod koniec XVIII wieku w Prusach przejściowo obowiązywał nakaz osiedlania się Żydów w miastach, te uwarunkowania spowodowały napływ kilkunastu rodzin żydowskich do Bledzewa. W roku 1797 w mieście osiedliło się kilka rodzin z pobliskiego szlacheckiego Goruńska i kilkanaście z odległego o ok 15 km. Trzemeszna. Nawiasem mówiąc właściciel Trzemeszna widząc jaki uszczerbek w dochodach przynosi wyjazd Żydów szybko postarał się o nadanie praw miejskich dla Trzemeszna (miało je w latach1804-1870). W roku 1840 bledzewska gmina żydowska osiągnęła szczyt rozwoju licząc 122 osoby. Po roku 1850 prawodawstwo pruskie zniosło ostatnie ograniczenia dla Żydów co spowodowało stopniowe ich przenoszenie się do dużych miast gdzie mieli większe możliwości. Na początku XX wieku pozostało ich w Bledzewie zaledwie kilku. Ostatni pogrzeb na cmentarzu żydowskim miał miejsce w styczniu 1939 r. Wkrótce potem córka i wnuczka ostatniego pochowanego Żyda, Siegfrieda Gurau wyjechały kończąc niemal półtorawieczną obecność Żydów w Bledzewie. 
   Trasą przez Sokolą Dąbrowę, Nową Wieś, Templewo i Goruńsko jeżdżę dosyć często traktując ją jako autonomiczną wycieczkę przy okazji wyjazdu w kierunku Bledzewa. Poniżej kilka dzisiejszych zdjęć.

G.W. Ludendorff. Uwaga bunkry
Przejeżdżałem w pobliżu G.W. Ludendorff. Uwaga bunkry.

Cmentarz Żydowski w Bledzewie
Cmentarz Żydowski w Bledzewie.

Jeden z nagrobków, strona z napisem hebrajskim
Jeden z nagrobków, strona z napisem hebrajskim.

I z napisem niemieckim
Na odwrocie z napisem niemieckim.

Kolejna macewa
Kolejne macewy.

Macewa przedstawicielki rodu Gurau
Macewa przedstawicielki wspomnianego wyżej rodu Gurau.

Maleńkie lapidarium
Maleńkie lapidarium.

Wyschnięta Jordanka
Wyschnięte koryto Jordanki




Rower:Kross Dane wycieczki: 61.60 km (26.00 km teren), czas: 04:07 h, avg:14.96 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Białe Łąki

Sobota, 3 lipca 2021 | dodano: 03.07.2021Kategoria gm. Bledzew, gm. Miedzyrzecz

    Białe Łąki czy inaczej Brzozowy Ług nie były celem wycieczki, tam tylko ostatecznie zawróciłem w kierunku domu. Prawdę mówiąc nie było żadnego celu, wyjechałem dosyć późno i pozostała jedynie włóczęga po okolicy z pewnymi uproszczeniami. Takim uproszczeniem-skrótem była jazda niebieskim szlakiem obok leśniczówki Białe Łąki i bagna pozostałego po zanikającym jeziorze Grążyk. Dla zaokrąglenia wyniku dodałem Stary Dworek.
  
Piłsudski? chyba tak
Piłsudski? chyba tak.

Przydrożny oset
Przydrożny oset.

Uśmiechnij się
Uśmiechnij się.

Do Białych Łąk
Do Białych Łąk.

Brzozowy Ług
Brzozowy Ług.

Wniebowzięcie
Stary Dworek. Wniebowzięcie.

Święty z zakonu cystersów
Święty z zakonu cystersów? raczej Jan Nepomucen.

I jego kolega
I jego kolega z kolumny maryjnej w Starym Dworku.


Rower:Kross Dane wycieczki: 60.89 km (7.00 km teren), czas: 03:20 h, avg:18.27 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Nad Glinik

Środa, 7 kwietnia 2021 | dodano: 07.04.2021Kategoria gm. Bledzew, gm. Deszczno

    Po obiedzie wybrałem się nad jezioro Glinik. Niesprzyjający wiatr wymusił dziś wybór bardziej osłoniętej trasy przez lasy za Obrą. Wjazd do lasu w Starym Dworku pozwolił ponadto uniknąć DK 24.
    Na wysokości Krzywokleszcza stoi drogowskaz informujący że do Glinika jest jeszcze 16 km, i pół kilometra do punktu widokowego. Punkt widokowy to leżący na skraju leśnej łąki zakątek z głazem "Tadek" poświęconym pamięci bledzewskiego leśniczego.

Drogowskaz w środku lasu
Drogowskaz w środku lasu.

Głaz Tadek
Głaz Tadek.

   W tej samej części lasu znajduje się miejsce nazywane na współczesnych mapach "Spaloną Leśniczówką", są to zarastające dziką roślinnością kupy gruzu po dawnej leśniczówce Roterhirsch. Z dużym prawdopodobieństwem w pierwszej połowie XIX w. była to leśniczówka Płowy Jeleń, wymieniona w opisie statystycznym Wielkiego Księstwa Poznańskiego jako należąca do majątku w Osiecku. Do niedawna obok gruzowiska czyhała na nieostrożnych niczym nie zabezpieczona kilkumetrowa ocembrowana wyschnięta studnia. Cembrowina zaczynała się na poziomie gruntu. Dziś jej nie znalazłem, pewnie w końcu ktoś poszedł po rozum i została zasypana.

Spalona lesniczówka
Spalona leśniczówka.

    Jezioro Glinik okrążyłem jadąc czerwonym szlakiem. Odpuściłem sobie większy z półwyspów na rzecz trzech dębów na leśnym szlaku edukacyjnym i małego półwyspu.
    Zdecydowałem się na powrót nieznanymi mi wcześniej drogami leśnymi, a później drogą techniczną wzdłuż S3 i dawną trójką, Tym razem wiatr, dający się odczuć na otwartych przestrzeniach, okazał się sprzymierzeńcem.

Źródliska i torfowiska nad Glinikiem
Źródliska i torfowiska nad Glinikiem.

Trzy dęby
Trzy dęby.

Leśna aula
Leśna aula.

Mały półwysep
Mały półwysep.

Mokradła przy półwyspie
Mokradła przy półwyspie.




Rower:Kross Dane wycieczki: 51.07 km (30.00 km teren), czas: 04:10 h, avg:12.26 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Przez Templewo i Nową Wieś

Piątek, 5 lutego 2021 | dodano: 05.02.2021Kategoria gm. Bledzew

    Skorzystałem z okazji że dziś kończę pracę wcześniej aby zrobić sobie mały rajd przez Templewo i Nową Wieś. Trasa znana i powtarzana od czasu do czasu. Przy okazji przejazdu przez Nową Wieś przypomniała mi się historia spiżowego dzwonu z roku 1523 który w roku 1942 został zarekwirowany na cele wojenne. Ponieważ współczesny kościół został wzniesiony w roku 1758 oznacza to że poprzednio wisiał w dzwonnicy wcześniejszego drewnianego kościoła.
   Wracając do samej rekwizycji z roku 1942, to należy wspomnieć że ówczesny proboszcz próbował bezskutecznie uratować instrument wysyłając do władz pisma wskazujące na jego wartość historyczną i proponując w zamian inny XX-wieczny.
   Szczęśliwie zarekwirowany dzwon uniknął pieca hutniczego i w latach sześćdziesiątych odnalazł się w Biederitz koło Magdeburga. Dawni mieszkańcy Nowej Wsi mieszkający w Niemczech podjęli później starania o powrót i ponowne zamontowanie dzwonu na swoim miejscu, czyli na kościelnej wieży (zachowały się elementy jego mocowania) w Nowej Wsi. Szczerze mówiąc nie wiem czym zakończyły się te zabiegi ale nie przypominam sobie jakichś informacji o powrocie zabytku więc sprawa pewnie utknęła w miejscu.

Wyjeżdżam za opłotki
Wyjeżdżam za opłotki :).

XIX-wieczny pałac w Nowej Wsi
XIX-wieczny neorenesansowy pałac w Nowej Wsi.

Kościół w Nowej Wsi
Kościół w Nowej Wsi.


Rower:Kross Dane wycieczki: 48.89 km (1.00 km teren), czas: 02:49 h, avg:17.36 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Grądzkie

Sobota, 9 stycznia 2021 | dodano: 09.01.2021Kategoria gm. Bledzew

    Dziś chciałem sprawdzić czy w obecnych warunkach ma sens jakaś dłuższa wyprawa po leśnych drogach. Mam takie dwie niezrealizowane wyprawy, obie związane z żywotnikami. Jedna to efekt eksperymentów niemieckich leśników - tujowy las pod Trzcielem, a druga to najgrubsza w Polsce tuja rosnąca w lasach między Drezdenkiem a Dobiegniewem, obie wymagają parunastu kilometrów leśnymi drogami.  
  Myślę że warunki w obydwu miejscach nie odbiegają znacząco od panujących w lasach pomiędzy Bledzewem i Gorzycą. Przy okazji testu zamierzałem zajrzeć w miejsce pomijane już od kilku lat, tak że dziś miałem nawet niewielki problem z jego odszukaniem. Chodzi o grodzisko "Grądzkie".  
    Jeżeli chodzi o przejezdność leśnych dróg test wykazał że chwilowo należy liczyć się z problemami i dalsze wyprawy trzeba odłożyć na lepsze czasy.
    Wracając do grodziska, według dostępnych informacji należy je datować na okres VII-X wieku. Dobrze zachowane grodzisko z wczesnego średniowiecza (tzw. Góra Zamkowa) zajmuje trójkątny cypel opadający stromo w stronę Zalewu Bledzewskiego. Przed powstaniem zapory Obra tworzyła w tym miejscu zakole. Cypel wyniesiony nad wody zalewu na kilkanaście metrów od strony płaskiego lądu oddzielony jest imponującym wałem i rowem. Nie natrafiłem na wzmianki o badaniach archeologicznych na terenie grodziska, a jedynie na informację o badaniach powierzchniowych podczas których zebrano fragmenty wczesnośredniowiecznej ceramiki. Wewnątrz wałów i na brzegu zalewu podczas przygotowań do obrony MRU wyryto okopy. Wewnątrz wałów zachowały się również fragmenty fundamentów zbudowanego w latach trzydziestych drewnianego domku dla dygnitarzy III Rzeszy przyjeżdżających tu na polowania. Domek podobno został po wojnie rozebrany i przeniesiony do Międzyrzecza. 

Grądzkie - średniowieczne grodzisko nad Zalewem Bledzewskim
Grądzkie - średniowieczne grodzisko nad Zalewem Bledzewskim.

Grądzkie - sucha fosa i wał,

Grądzkie z innej perspektywy
Grądzkie - fosa i wał.

Grądzkie-ślady po domku myśliwskim
Grądzkie-ślady po domku myśliwskim.

Zalew Bledzewski
Zalew Bledzewski widziany z Grądzkiego. Widoczne przy przeciwległym brzegu trzcinowiska rosną na dawnych łąkach które zostały zalane spiętrzonymi wodami Obry. Trzciny widoczne na pierwszym planie w środkowej części zdjęcia wyraźnie układają się w okrąg. Czyżby tam również były usypane jakieś wały?

Obra pod Gorzycą
Rozlewiska Obry pod Gorzycą.

Kościółek w Gorzycy
Kościółek w Gorzycy.

     Pierwotnie miałem zamiar przekroczyć Obrę po Moście Bieruta i wydostać się na szosę w okolicy Rojewa, ale tuż przed mostem skusiła mnie wyjeżdżona ścieżka prowadząca wysokim brzegiem rzeki gdzieś w kierunku Gorzycy. Ścieżka niemal w całości przejezdna z pięknymi widokami na leżące w dole mokradła i meandrującą Obrę. Gotowy materiał na oznakowany szlak pieszy. Jedyną wadą ścieżki jest jej zaorana 20 metrowa końcówka. W sposób niezamierzony znalazłem się w Gorzycy gdzie ostatecznie porzuciłem leśne w sporej części zaśnieżone dróżki.


Rower:Kross Dane wycieczki: 51.27 km (13.00 km teren), czas: 03:36 h, avg:14.24 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

Skok w Nowy Rok

Piątek, 1 stycznia 2021 | dodano: 01.01.2021Kategoria gm. Bledzew

   Lekki mrozek który utwardził drogi gruntowe, zlikwidował kałuże, brak wiatru. Czego chcieć więcej na noworoczny wypad w okoliczne lasy i pola? Już w drodze zaczęło nieszkodliwie prószyć śnieżkiem, a gdyby jeszcze zaświeciło słoneczko byłoby wręcz sielankowo. Zasadniczo miałem tylko zajrzeć do teściowej co oznaczało ok 14 km w obie strony, jakoś tak niespostrzeżenie wyszło 53, a była jeszcze pokusa na więcej.
  Trasę w lasy pomiędzy Trzebiszewem a Starym Dworkiem powtarzam od czasu do czasu, dziś dołożyłem do niej odcinek od Popowa do Twierdzielewa z wszystkimi tego konsekwencjami, co oznaczało powrót przez Chełmsko. Z Chełmska wracałem eksperymentalnym szlakiem o którym słyszałem ale nigdy nie sprawdzałem. Dziś droga była zmrożona zatem zupełnie w porządku, ciekawe jak to będzie wyglądać w innych porach roku.


Użytek ekologiczny
Użytek ekologiczny "Przy rowie". Śródleśna łąka w pobliżu spalonej w 1945 r. leśniczówki Roterhirsch. Podmokła łąka jest również źródłem dla strumyka Tymienica.

Nad Tymienicą
Nad Tymienicą. Tymienica w swoim dalszym leniwym biegu przepływa przez zalew Czapliniec, dawny staw młyński przy młynie Tymiana i wpada w Bledzewie do Obry.

Most forteczny Starym Dworku
Most forteczny Starym Dworku.

Kapliczka w Twierdzielewie
Kapliczka w Twierdzielewie.

Na majdanie w Twierdzielewie
Na majdanie w Twierdzielewie, mikroskopijnej wioseczce otoczonej z wszystkich stron lasami. Jest ona niemal klasycznym przykładem okolnicy z centralnym placem (majdanem) wewnątrz kręgu utworzonego przez kilka zagród.

Rower:Kross Dane wycieczki: 53.20 km (37.00 km teren), czas: 03:35 h, avg:14.85 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

W lasy pod Bledzew

Wtorek, 31 marca 2020 | dodano: 31.03.2020Kategoria MRU, gm. Bledzew

   Po raz kolejny wypuściłem się w lasy za Obrą. Ostatni raz byłem tam wczoraj przy okazji poszukiwania łąki z biwakiem "Hobbiton". Wtedy trzymałem się brzegów rzeki, dziś pozwoliłem sobie na jazdę w pewnym oddaleniu od Obry.
   Za mostem fortecznym w Starym Dworku zainspirowałem się znakami kierującymi do Młyna Tymiana. Młyn Tymiana to osada w pobliżu Bledzewa powstała przy młynie nad strumykiem Tymiana. Nie trzymałem się jednak ściśle szlaku, znacznie ciekawszy wydawał mi się wariant z boczną dróżką przy której stoi budowla mająca jakiś związek z fortyfikacjami MRU nie będąca jednak schronem. Jest to betonowy budyneczek wciśnięty w zbocze pagórka. Wewnątrz na ścianach widoczne jedynie ślady po jakichś uchwytach, wydaje się że budowla miała związek z systemem łączności.
  Przy Młynie zawracam. Powrót przez Trzebiszewo i Rakowo


Budyneczek o którym wspominałem wyżej.


Świetnie zachowane w terenie rowy strzeleckie.


Młyn Tymiana.



Rower:Kross Dane wycieczki: 39.90 km (32.00 km teren), czas: 03:01 h, avg:13.23 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)