- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.36
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2026
| Dystans całkowity: | 731.73 km (w terenie 236.30 km; 32.29%) |
| Czas w ruchu: | 48:58 |
| Średnia prędkość: | 14.94 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 38.88 km/h |
| Suma podjazdów: | 2930 m |
| Suma kalorii: | 29954 kcal |
| Liczba aktywności: | 17 |
| Średnio na aktywność: | 43.04 km i 2h 52m |
| Więcej statystyk | |
Przez Zemsko x 2
Wtorek, 19 maja 2026 | dodano: 19.05.2026
Trasę przez Stary Dworek, Zemsko i Popowo pokonałem dziś dwa razy. Rano jechałem solo więc pozwoliłem sobie na kilka kilometrów drogi gruntowej od ronda na drodze krajowej 24 do Starego Dworku. Ciekawostką tego odcinka jest to że pomimo gruntowej nawierzchni ma status drogi powiatowej
Po powrocie dostałem od kolegi propozycję na łatwy wyjazd po nawierzchni asfaltowej. Jest po operacji wszczepienia endoprotez ale dostał już zgodę od lekarza na przejażdżki rowerowe pod warunkiem że nie będzie szarżował. A ta trasa oprócz jednego podjazdu jest łatwa i płaska i chyba spełnia ten warunek. Słowem przejechaliśmy ją jeszcze raz, dla mnie jazda była w odwrotnym kierunku.
Rondo na drodze 24 o którym wcześniej wspomniałem skrywa w swoim otoczeniu kilka ciekawych elementów z których najpoważniejszym jest zachowany w znacznym stopniu schron Pz.W. 875 z towarzyszącą infrastrukturą wydobytą na światło dzienne podczas przebudowy skrzyżowania. Skrzyżowanie te w latach trzydziestych i czterdziestych było ważne bowiem jego zablokowanie mocno utrudniłoby komunikację na zachód do Kostrzyna i na północ do Gorzowa. Najistotniejszą rolę w kontroli nad tym węzłem odgrywał górujący nad nim, zbudowany w latach 1935/36 dwukondygnacyjny panzerwerk Pz.W. 875. Po wojnie został wysadzony przez saperów ale zachowało się z niego jeszcze całkiem sporo. Obiekt był silnie uzbrojony i dostosowany do obrony okrężnej. W skład uzbrojenia obiektu wchodziło pięć karabinów maszynowych i wyprowadzana na stanowisko armata ppanc. 37mm Pak35/36 . Znawcy tematu twierdzą że bunkier ma unikalną konstrukcję między innymi z powodu umieszczenia na dolnej kondygnacji garażu dla działka, a głównego wejścia na poziomie górnej. Do części podziemnej dziś nie wchodziłem.

Wejście do schronu Pz.W. 875. Znajduje się na poziomie górnej kondygnacji obiektu.


Głęboko w wykopie wyjazd z garażu na działko ppanc z dolnego poziomu bunkra. Działko było wytaczane przez obsługę na stanowisko ogniowe za żelbetową osłoną


Widok z schronu na skrzyżowanie.


Zapora drogowa wydobyta podczas przebudowy skrzyżowania. Betonowy kilkudziesięciotonowy blok umieszczony w poprzek pod powierzchnią jezdni posiadał gniazda pozwalające na wstawianie szyn. Powstały w ten sposób jeż uniemożliwiał dalszą jazdę.


Wydobyte z poboczy elementy zapory. Na betonowych blokach znajdowały się bariery z szyn. Bariery umieszczone na podejściu do zapory uniemożliwiały jej ominięcie.


Pomnik obok skrzyżowania. Upamiętniał przemarsz 2 Armii Wojska Polskiego.

Kolumna Maryjna w Starym Dworku. Kolumna została wzniesiona w 1777 r przez ostatniego opata bledzewskich cystersów Onufrego Wierzbińskiego na zakończenie budowy kompleksu starodworskiego składającego się z dworu i kościoła.


Kolumna Maryjna w Starym Dworku. Kolumna została wzniesiona w 1777 r przez ostatniego opata bledzewskich cystersów Onufrego Wierzbińskiego na zakończenie budowy kompleksu starodworskiego składającego się z dworu i kościoła.

Tablica na kolumnie informująca że papież Pius VI za modlitwę przed figurą udziela 200 dni odpustu.




Kilka słów na temat Piusa VI i jego przywileju dla kolumny. Prawdopodobnie wystąpił o to kardynał Albani który w 1751 r. został ostatnim w historii kardynałem-protektorem Polski. Od roku 1778 był opatem komandoryjnym bledzewskiego klasztoru.
Opat komendatoryjny jako zwierzchnik klasztoru mógł być osobą duchowną lub świecką (z dyspensą od obowiązku podjęcia życia zakonnego) wyznaczoną przez władzę świecką. Była to forma nadawania dochodowego beneficjum kościelnego dla osób zasłużonych wobec władcy. Sam komendatariusz mógł nigdy nie widzieć swojego klasztoru. W ramach konwentu równocześnie istniał tzw. opat klasztorny i to on faktycznie kierował życiem opactwa. Opaci komendatoryjni mieli zazwyczaj prawo pobierać dwie trzecie dochodu z dóbr opactwa, a opaci klasztorni wybierani przez zakonników resztę.
Kardynałowie-protektorzy koron byli oficjalnymi przedstawicielami królów na dworze papieskim, czasem obok świeckiego ambasadora danego króla. Byli oni oficjalnymi przedstawicielami królów katolickich na konklawe i nierzadko stosowali prawo ekskluzywy w stosunku do niepożądanych kandydatów na papieża, stąd brało się ich duże znaczenie polityczne. Do obowiązków kardynała-protektora, oprócz pilnowania politycznych interesów króla należało również referowanie w Kurii spraw dotyczących obsady urzędów kościelnych i beneficjów w danym królestwie. Kardynałowie ci przeważnie otrzymywali stałą pensję od dworu którego interesów bronili, a często otrzymywali prawo do objęcia beneficjów na obszarach im podległych. Kardynał Giovanni Francesco Albani pełnił funkcję kardynała-protektora Polski do roku 1795.
Sam Pius VI zapisał się w pamięci Polaków tym że pobłogosławił konfederację targowicką, wywierał nacisk na króla Stanisława Augusta Poniatowskiego aby ten do niej przystąpił, potępił insurekcję kościuszkowską. Na koniec po trzecim rozbiorze nakazał duchowieństwu wpajać w naród polski obowiązek wierności, posłuszeństwa i miłości panom i królom.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
48.74 km (5.00 km teren), czas: 03:16 h, avg:14.92 km/h,
prędkość maks: 34.70 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1972 (kcal)
Świniary
Poniedziałek, 18 maja 2026 | dodano: 18.05.2026
Po półtorej tygodnia nieobecności podjechałem sprawdzić postępy na budowie drogi dla rowerów. Przez ten czas powstało kolejne półtora kilometra nawierzchni i cztery miejsca postoju takie jak na poniższym zdjęciu

.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
22.27 km (0.00 km teren), czas: 01:29 h, avg:15.01 km/h,
prędkość maks: 22.42 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 221 (kcal)
Dokrętka
Niedziela, 17 maja 2026 | dodano: 18.05.2026
Wieczorem powtórka nad Bogdanką. Tłumy wypoczywających powróciły do domów, można było sobie pozwolić na osłabienie czujności i gapienie się na okolicę. Jeździło się zdecydowanie lepiej niż rano.

Tama bobrów. Wcześniej widziałem dwie zburzone przez przez konflikt interesów na linii bóbr-człowiek.


Nad Rusałką.


Jedno z miejsc pamięci nad Rusałką.
.
.
Nad Rusałkę i Jezioro Strzeszyńskie
Niedziela, 17 maja 2026 | dodano: 18.05.2026
Po tygodniu pobytu w Poznaniu wypuściłem się w niedzielny poranek na wypożyczonym rowerze do lasów wokół Bogdanki i jezior Rusałka i Strzeszyńskiego. Szczerze mówiąc wcześniej ani nie sprzyjała pogoda, ani nie było warunków na wyjazdy.
Piękne dróżki pieszo-rowerowe przecinające w wszystkich kierunkach tereny leśne nad brzegami jezior i bagien nad Bogdanką od Sołacza aż do Kiekrza. Klimaty podobne jak nad Obrą w szeroko pojętych okolicach Bledzewa ale w nieporównywalnie bardziej komfortowych warunkach. Na minus mogę zapisać masy biegaczy i cyklistów zmuszających do nieustannej czujności.

Płot nad Bogdanką. Za płotem ośrodek jeździecki Pony.


Alejka na Strzeszynku.


Nad Strzeszynem.
.
.
Świniary
Środa, 6 maja 2026 | dodano: 06.05.2026
Na godzinę przed zmierzchem wyskoczyłem sprawdzić jakie są postępy na budowie drogi rowerowej.
Od poprzedniego tygodnia przybyło tak cirka 800 metrów asfaltu, zatoczka i jakiś fundament prawdopodobnie pod wiatę.

Postępy na budowie.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
20.56 km (0.00 km teren), czas: 01:08 h, avg:18.14 km/h,
prędkość maks: 28.91 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 850 (kcal)
Po okolicy
Poniedziałek, 4 maja 2026 | dodano: 04.05.2026
Weekendowe ciepełko odpuściło, pogoda w sam raz dla jazdy w nieco cięższych terenowych warunkach. Dziś ruszyłem w pola i lasy nad Wartą oraz w okolicach Nowej Niedrzwicy, Chełmicka i Chełmska. Trasę dopasowywałem początkowo do przejezdności dróg a na koniec do zaplanowanej godziny powrotu.
Na starorzeczach w okolicy Krasnego Dłuska niektóre rozlewiska pokazały dno, tak wyschnięte bagna widziałem pierwszy raz odkąd tamtędy przejeżdżam. Wygląda na to że susza hydrologiczna pogłębia się coraz bardziej.

Rzepakowe pola aż po horyzont.


Stadko żurawi.


Kamuflaż.


Zagroda nowoczesnego rolnika.


Patron ludzi ognia i dzisiejszych solenizantów.


Nowa Niedrzwica.


Stacja Rokitno w Chełmicku. Samo Rokitno leży stąd o 3 kilometry w linii prostej.


Mlecze.


W oddali za szosą Chełmsko.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
32.66 km (20.00 km teren), czas: 02:28 h, avg:13.24 km/h,
prędkość maks: 38.88 km/hTemperatura:23.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1349 (kcal)
Lipki Małe
Sobota, 2 maja 2026 | dodano: 02.05.2026Kategoria gm. Santok, pow. gorzowski
Przy spodziewanym na dziś upale nie miałem ochoty na jakiekolwiek wspinaczki, w ten sposób odpadły wszystkie trasy z podjazdami. Kierunek na Lipki pozwalał na jazdę w cieniu przez Puszczę. Droga do Jezierc sprawdzona, wszędzie twarda nawierzchnia szutrowa, dalej do Lipek Wielkich ryzyko. To było uzasadnione ryzyko, trafiły się dwa miejsca gdzie niestety trzeba było zsiąść z siodełka i podprowadzać.
W samych Lipkach dylemat - zapuścić się do Puszczy w poszukiwaniu kurhanów czy ruszyć szosą do Lipek Małych. Przyjemniejsza niewątpliwie jest jazda po asfalcie więc wypadło na Lipki Małe. Powrót szutrem przez Mąkoszyce do Lipek Wielkich, dalej Ludzisławice, Nowe i Stare Polichno, szutrem do Osetnicy, Gościnowo i Murzynowo.
Lipki Małe zostały zatem głównym celem wycieczki. Współcześnie jest to kilkanaście rozrzuconych gospodarstw, kościół i pomnikowy okaz dębu. Wioska założona w 1735 r na osuszonych nadnoteckich błotach należących do właściciela Lipek Wielkich. Niemiecka nazwa wsi to Lipkeschbruch (Lipkowskie Błota). W 1809 r. «Lipkeschbruch» składały się z 28 kolonistów i 4 komorników w 30 domach. Dziś mieszka tam podobno 12 rodzin czyli trzykrotnie mniej.

Pomnikowy dąb w Lipkach Małych.
Kilkaset metrów przed kościołem uwagę zwraca wspaniały okaz dębu o obwodzie ponad 7 metrów. Dorodne drzewo liczy sobie około 350 lat, w 1913 roku w setną rocznicę bitwy pod Lipskiem roku otrzymało imię Völkerschlachts-Eiche, obecnie bezimienne. Dąb rosnąc na otwartej przestrzeni rozwinął szeroką koronę, z małą ilością posuszu. W dolnej części pnia znajduje się ogromna dziupla. Zmurszała i zbyt wątła tkanka drzewna nie wytrzymała ciężaru masywnego odgałęzienia, wyrastającego od głównego pnia na wysokości ok. 4 metrów. Obłamanie ogromnego konaru nastąpiło kilkanaście lat temu, urwana część u dołu oparła się o ziemię, a od góry zakotwiczyła się w dziupli. W wnętrzu rozległej dziupli zmieściłoby się kilka dorosłych osób. Od 2006 r. dąb jest prawnie chroniony.

Odłamany konar. Korona dębu opiera się tylko na wątłych ścianach dziupli.


Wspomniana potężna dziupla. W wnętrzu widać ślady spalenizny. Tubylec który zatrzymał się na pogawędkę twierdzi że to skutek uderzenia piorunem.

Kriegerdenkmal poświęcony pamięci mieszkańców poległych w pierwszej wojnie światowej (tablica inskrypcyjna nie zachowała się).

Kościół Stanisława Kostki w Lipkach Małych.
Pierwszy, szachulcowy kościół zbudowano w tym miejscu w 1746 r. W 1806 na miejscu starszej świątyni społeczność miejscowych protestantów zbudowała obecny kościół który w 1907 przebudowano w stylu neogotyckim. Wewnątrz zachowane jest oryginalne wyposażenie, w tym witraż.
Kriegerdenkmal poświęcony pamięci mieszkańców poległych w pierwszej wojnie światowej (tablica inskrypcyjna nie zachowała się).

Kościół Stanisława Kostki w Lipkach Małych.

Wnętrze kościoła.


Na terenie przykościelnym dość oryginalny „obelisk” - na pierwszy rzut oka przypominający „kompozycję” utworzoną z odwróconej chrzcielnicy i starej tablicy nagrobnej. Obecnie uszkodzony. Nikt z miejscowych nie potrafi powiedzieć, co symbolizuje ten niby-pomnik. Podobno stał tu od zawsze.


Kolejna opuszczona chałupa.


W Nowym Polichnie.
.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
57.20 km (23.30 km teren), czas: 03:47 h, avg:15.12 km/h,
prędkość maks: 24.98 km/hTemperatura:27.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2250 (kcal)








