- Kategorie:
- gm. Bledzew.67
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.39
- gm. Pszczew.35
- gm. Santok.35
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.19
- pow. międzychodzki.51
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.67
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Wpisy archiwalne w miesiącu
Grudzień, 2025
| Dystans całkowity: | 792.49 km (w terenie 217.00 km; 27.38%) |
| Czas w ruchu: | 52:00 |
| Średnia prędkość: | 15.24 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 38.09 km/h |
| Suma podjazdów: | 2749 m |
| Suma kalorii: | 33658 kcal |
| Liczba aktywności: | 19 |
| Średnio na aktywność: | 41.71 km i 2h 44m |
| Więcej statystyk | |
Lubikowo
Piątek, 12 grudnia 2025 | dodano: 12.12.2025
Jazda dla samej jazdy. Zaproponowano mi niezapowiedzianą jazdę dla towarzystwa do Lubikówka. Skoro była niezapowiedziana więc kolidowała z wcześniejszymi przedsięwzięciami przez to wyjechałem sam i spóźniony. Wprawdzie umówiliśmy się jeszcze w Lubikówku, ale mój współpodróżnik zmarzł i zawrócił do domu. Już razem wróciliśmy spod Rokitna.
Po powrocie dla zabicia czasu pojeździłem jeszcze pół godziny po Skwierzynie.

Neogotycki kościół w Chełmsku. Nie wiem jak zniosą taką pielęgnacje drzewa, ale odsłonił się przez to kadr na świątynię.

Świąteczny klimat na rynku.

I niezatapialny chlewik kilkaset metrów od rynku. Już od kilkunastu lat nie chce się przewrócić. Jakaś anomalia grawitacyjna, czy co?
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
35.26 km (10.00 km teren), czas: 02:29 h, avg:14.20 km/h,
prędkość maks: 29.19 km/hTemperatura:5.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1524 (kcal)
Kaława, Pniewo
Czwartek, 11 grudnia 2025 | dodano: 11.12.2025Kategoria gm. Miedzyrzecz, MRU
Dziś spróbowałem przejechać trasę którą odpuściłem sobie wczoraj. Jeżdżę trochę na akord gdyż założyłem że w grudniu pokonam dystans 500 km, po dzisiejszej ekskursji zostało chyba coś około 160 km, zatem jest to do zrobienia jeżeli pogoda pozwoli. Na razie sprzyja.
Wypadło na Kaławę. Nie byłem tam chyba z dwa lata, więc czemu nie spróbować dziś? Kaława, a właściwie odległe o jakieś 1,5 km Pniewo to miejsce gdzie ma swoją siedzibę muzeum MRU, i gdzie według popularnego mitu miało miejsce jego przełamanie przez sowieckich pancerniaków. O micie wspomnę później, a na razie o miejscowym cmentarzu który posiada coś czego nie widziałem nigdzie indziej.
Jest to wyjątkowa rzeźba która sama z siebie ciekawiła mnie już od dawna, widywałem ją bowiem z okien autobusu do Zielonej Góry . Na niewielkim wiejskim cmentarzyku stoi grupa rzeźb przedstawiających ukrzyżowanego Chrystusa, Marię i Jana Ewangelistę. Na krzyżu jest tylko sygnatura wykonawcy "GERT BRUX Cleve 1913". Gerd Brüx żyjący w latach 1875-1944 był znanym w swoim czasie rzeźbiarzem posiadającym swoją pracownię w Klewe. Kleve leży w Nadrenii, kilkanaście kilometrów od granicy z Holandią. Pracownia w porywach zatrudniała do 30 rzemieślników różnych specjalności, a sam artysta zajmował się wtedy jedynie projektowaniem i nadzorem. Pracownia działa zresztą do dziś prowadzona przez wnuka Gerda, Manuela Brüxa. Nigdzie nie znalazłem informacji kto był fundatorem rzeźby i dlaczego akurat dla tego cmentarzyka leżącego wówczas niemal na przeciwległym krańcu Niemiec w stosunku do pracowni Brüxa w Kleve.
Teraz o przełamaniu MRU. Nocą 29 stycznia 1945 batalion czołgów z 44 Brygady Pancernej Gwardii przekroczył linię MRU. Stało się to głównie przez nieuwagę żołnierzy z Volkssturmu stanowiących załogę pobliskiego bunkra PzW.717. Nie doszło tam do żadnej wymiany ognia, do ostrzelania kolumny doszło dopiero kilka kilometrów dalej w Wysokiej. Podczas walki przez swój nawyk dowodzenia z otwartej wieżyczki czołgu zginął dowódca batalionu mjr. Karabanow. Zaalarmowani Niemcy ponownie zablokowali linię i kolejne oddziały nie mogły jej przekroczyć. Batalion który przeszedł przez MRU przez kilka dni ukrywał się w lasach pod Sulęcinem aż został odnaleziony przez zwiadowców kilka dni później po faktycznym przełamaniu MRU po ciężkich walkach w okolicy Lubrzy i Lisiej Góry k/Starego Dworku. Trudno więc uznać przeniknięcie kilku czołgów przez MRU które nie miało żadnego znaczenia strategicznego za przełamanie MRU. W utrwaleniu tego mitu sporą rolę odegrał funkcjonujący do lat dziewięćdziesiątych garnizon sowietów w pobliskiej Kęszycy Leśnej.
Na odwrót z Pniewa zdecydowałem się przez pola do Kęszycy i dalej przez Kursko i Bledzew. Ok 2 km od Kęszycy mijam ruiny elektrowni parowej ''Robert Segen'' zasilanej węglem brunatnym wydobywanym na miejscu. Węgiel wydobywano z głębokości 30 – 40 m. Elektrownia posiadała moc 3500 KVA, a jej linia przesyłowa wynosiła 700 km. Zaopatrywała w energię elektryczną 8 miast, 31 gmin i 60 pojedynczych zakładów, w tym węzeł kolejowy Zbąszynek. W związku z budową w latach 1934-38 w sąsiedztwie obiektów MRU elektrownia uległa po roku 1938 zburzeniu i liwidacji. Obecnie teren byłej elektrowni stał się prywatną własnością o czym informują stosowne tablice. Właściciel odkrzaczył ruiny, doprowadził prąd i zapewne coś tam zbuduje.
Od Kurska jazda po wczorajszym śladzie.

Rzeźba z cmentarza w Kaławie.


Sygnatura kamieniarza.


Zęby smoka przy muzeum MRU w Pniewie.


Miejsce domniemanego "przełamania" MRU.


Blok wejściowy Pz.W. 718 przy drodze do Kęszycy.


Wjazd do dawnej elektrowni w Kęszycy.


Ruiny fundamentów elektrowni parowej "Robert Segen''.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
64.03 km (8.00 km teren), czas: 03:58 h, avg:16.14 km/h,
prędkość maks: 36.30 km/hTemperatura:7.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2982 (kcal)
Międzyrzecz, Kursko
Środa, 10 grudnia 2025 | dodano: 10.12.2025Kategoria gm. Miedzyrzecz, MRU
Wyjeżdżając z domu miałem nieco inne wyobrażenie na temat dzisiejszej trasy. Zależało mi żeby zmieścić się w ramach czasowych i pomimo tego że znacznie skróciłem trasę i tak spóźniłem się o około 30 minut. Trasa prowadziła przez Międzyrzecz, następnie szosą Międzyrzecz-Sulęcin do rzeczki Jeziornej, przez Kursko i Bledzew do domu. Nie mogłem ominąć obiektów MRU. Do podziemi schronu MG u. PAK 743 nad Jeziorną dziś nie schodziłem z prozaicznej przyczyny, nie przewidywałem że może być potrzebna latarka.

Międzyrzecki ratusz.
Krótka historyjka związana z międzyrzeckim ratuszem. Otóż 26 listopada 1806 roku w swojej podróży z Berlina do Poznania w Międzyrzeczu zatrzymał się na nocleg cesarz Napoleon. Gościł w leżącym naprzeciwko ratusza domu kupca Jakuba Volmera. Pobyt Napoleona w Międzyrzeczu o mało nie skończył się wielką katastrofą dla miasta. Poborca podatkowy Sprengepiel, w porywie pruskiego patriotyzmu postanowił zgładzić znienawidzonego tyrana, za jakiego Napoleon uchodził w oczach pruskich patriotów. Pożyczył zatem od mistrza murarskiego Buttela strzelbę i zaczaił się na wieży ratuszowej naprzeciwko domu w którym biesiadował cesarz. Ze swego okienka zamachowiec mógł dokładnie mierzyć w cesarza wychodzącego z domu. Na szczęście dla miasta i jego mieszkańców zamachowiec na widok licznych francuskich oficerów kręcących się wokół cesarza rozmyślił się i zrezygnował ze strzału do Napoleona.

Przy bramie międzyrzeckiego cmentarza, pomnik pionierów międzyrzeckiej oświaty.

Pas smoczych zębów nad Strugą Jeziorną.

Dwukondygnacyjny schron MG u. PAK 743 nad Jeziorną. Jest to najlepiej zachowany schron tego typu na MRU. Uzbrojony w karabiny maszynowe i wytaczane z garażu działko ppanc.
Z reguły schrony tego typu były uzbrajane w armaty przeciwpancerne 37 mm PaK 35/36 Panzerabwehrkanone. Garaż na działko mieścił się za szeroką bramą po lewej stronie schronu. Armata ważyła niewiele ponad 300 kg i była wytaczana przez obsługę krótkim wykopem na ukryte za żelbetową osłoną stanowisko bojowe. Postęp w broni pancernej sprawił że w latach czterdziestych okazała się już zbyt słaba. Armata swoim ogniem mogła blokować leżący kilkadziesiąt metrów poniżej mostek na Jeziornej. 
MG u. PAK 743 stanowisko karabinu maszynowego - ukryte było za płytą pancerną którą zdemontowano po wojnie. Wymiary gabarytowe płyty 7 P7 wynosiły 340 x 270 x 10 cm.

Żelbetonowa osłona dla stanowiska armaty p. panc.

Kursko : maszynownia fortecznego mostu obrotowego D724. Most ten podobnie jak z Starego Dworku jest nadal sprawny, jednak mniej medialny. Podejścia do mostu chronił podobny jak powyżej mały dwukondygnacyjny schron MG u. PAK 755, dziś częściowo wysadzony.

Położony na wysokiej skarpie kościół w Chycinie.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
51.38 km (4.00 km teren), czas: 03:09 h, avg:16.31 km/h,
prędkość maks: 35.56 km/hTemperatura:8.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2271 (kcal)
Międzyrzecz
Poniedziałek, 8 grudnia 2025 | dodano: 08.12.2025Kategoria gm. Miedzyrzecz
Błyskawiczna wycieczka do Międzyrzecza. Chciałem pociągnąć temat fortyfikacji w najbliższej okolicy, jednak dziś cofnąć się wstecz o kilka wieków, Zajrzałem na pół godziny na piastowski zamek w Międzyrzeczu.
Otoczona fosą średniowieczna twierdza została wzniesiona około połowy XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego na miejscu wcześniejszego grodu warownego z połowy IX wieku na sztucznym pagórku w widłach dwóch rzek - Obry i Paklicy. Przez lata w warowni stacjonowały polskie wojska, strzegące pobliskiej, zachodniej granicy Rzeczypospolitej. Zamek był wielokrotnie oblegany oraz z tego co pamiętam przynajmniej dwukrotnie zdobyty. Po raz pierwszy w 1474 dzięki zdradzie przez wojska Jana II Szalonego - księcia żagańskiego, i króla węgierskiego Macieja Korwina podczas wspólnego rajdu przeciwko Wielkopolsce, później w 1520 przez najemników krzyżackich podczas wojny polsko-krzyżackiej. Podczas potopu (1655) został uszkodzony i zdewastowany przez wojska szwedzkie, a w czasie rokoszu Lubomirskiego (1665-66) zajęty przez buntowników.
Zamek był również siedzibą starostów międzyrzeckich. W początkach XVIII wieku zamek był zniszczony na tyle, że pomimo podejmowanych prób odbudowy w 1691 r. nie nadawał się na rezydencję starostów. Dlatego w 1719 r. wznieśli oni dla siebie dworek w sąsiedztwie ruin zamku. Do połowy XVIII wieku, mimo kolejnych spustoszeń, jakie dotknęły zamek w III wojnie północnej odbudowano jednak część pomieszczeń, z przeznaczeniem na mieszkania dla czeladzi starosty oraz część zabudowań podzamcza. Po II rozbiorze Polski, zamek wraz z zabudowaniami dworskimi, folwarkiem oraz parkiem zakupił pruski minister i były ambasador w Rzeczypospolitej Girolomo Lucchesini a następnie miejscowe rodziny ziemiańskie i patrycjuszowskie z Międzyrzecza. Od 1854 r stanowił własność rodziny von Dziembowskich, w 1914 aż do 1945 przeszedł w ręce spokrewnionej z Dziembowskimi rodziny von Tempelhoff. Obecnie zamek jest przekazany na potrzeby międzyrzeckiego muzeum
W 1574 roku na zamku zatrzymał się w swojej podróży z Francji do Krakowa pierwszy król elekcyjny Henryk Walezy.
W dawnej rezydencji starostów międzyrzeckich wzniesionej w 1719 r. i w oficynie dworskiej z początku XVIII wieku mieści się muzeum. W muzeum m.in. prezentowana jest jedna z najbogatszych w Polsce kolekcja portretów trumiennych, tablic herbowych i inskrypcyjnych z XVII i XVIII w.

Budynek bramny prowadzący na podzamcze.

Stojące na podzamczu figury pierwszych męczenników Polski.




Rezydencja starostów międzyrzeckich.

Pomnik gen. Dowbora-Muśnickiego d-cy Powstania Wielkopolskiego, patrona miejscowej jednostki wojskowej.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
46.13 km (1.00 km teren), czas: 02:37 h, avg:17.63 km/h,
prędkość maks: 35.59 km/hTemperatura:9.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1956 (kcal)
Bledzew
Sobota, 6 grudnia 2025 | dodano: 06.12.2025Kategoria gm. Bledzew, MRU
Wycieczka utartym szlakiem przez Zemsko i Stary Dworek. Jedynym odstępstwem od utartego schematu był odskok w bok do Bledzewa na zbudowany w latach trzydziestych ubiegłego wieku most zwodzony. Most powstał w ramach umocnień budowanego MRU.
Fortyfikacje Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego wykorzystywały liczne w rejonie Bledzewa przeszkody wodne. Dla zapewnienia wojskom możliwości manewrowych a więc łatwego likwidowania przeprawy i przywracania komunikacji przy Obrze w Bledzewie zbudowano duży most zwodzony. Most K 804 to most przechylno-przesuwny. Po zwolnieniu rygli przęsło mostu pod własnym ciężarem przechylało się, a następnie przetaczało chowając się do komory pod jezdnią. Maszynownia mostu ukryta jest w specjalnym schronie z stanowiskiem obserwacyjnym. Do obsługi mostu wystarczał jeden człowiek.
Na drodze przed mostem umieszczono szlaban przeciwpancerny i bariery z szyn. Wokół zachodniego przyczółku zachowały się wykonane z drewnianych pali zapory ppanc. Most leży nad kanałem fortecznym do którego skierowano płynące wcześnie bliżej Bledzewa wody rzeczki Ponikwy. Kanał forteczny pod mostem nigdy nie został ukończony. Podejść do mostu miały bronić dwa schrony MGuPak 824a i b (uzbrojone w karabiny maszynowe i działko ppanc) umiejscowione w okolicy ulicy Plac Klasztorny. Dziś próżno szukać po nich jakichkolwiek śladów. Samego mostu nie da się uruchomić ponieważ jeszcze kilka lat temu był w ciągu drogi powiatowej i zastosowane wzmocnienia blokują ewentualne próby uruchomienia.
31 stycznia 1945 czołówki radzieckiej armii stanęły przy moście przesuwnym, który był zamknięty i wymagał przestawienia aby pojazdy mogły po nim przejechać. Udało się to zrobić dzięki informacjom uzyskanym od jednego z Niemców. Żołnierze radzieccy natrafili jedynie na symboliczny opór ponieważ dwie kompanie wyznaczone do obrony bledzewskiego odcinka umocnień MRU opuściły swoje pozycje, aby uniknąć okrążenia po opanowaniu przez Sowietów innych części umocnień.
Powrót przez Zemsko i Stary Dworek.

Zespół mostów na Obrze i Ponikwie.


Forteczny most przechylno-przesuwny z schronem maszynowni.


Przęsło przesuwne.


Stary most stały na Obrze, obecnie tylko dla pieszych i rowerów.


Zapora przeciwpancerna z drewnianych pali.


Bariery i szlaban ppanc. pomiędzy mostami.


Szlaban z mechanizmem sprężynowym, po zwolnieniu zaczepu sprężyna obracała szlaban który blokował się w zaczepie po przeciwnej stronie jezdni.


Zaczep końcówki szlabanu dla położenia "otwarte".


Zaczep końcówki szlabanu dla położenia "zamknięte".


Zasada działania mostu.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
26.32 km (6.00 km teren), czas: 01:42 h, avg:15.48 km/h,
prędkość maks: 27.54 km/hTemperatura:0.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1165 (kcal)
Trzebiszewo, Stary Dworek
Czwartek, 4 grudnia 2025 | dodano: 04.12.2025Kategoria gm. Bledzew, MRU
Stary Dworek to był program minimum zrobiony tradycyjnie szlakiem przez Popowo i Zemsko. Zajęło to około 1 godziny, co jednak zrobić z resztą czasu do godz. 15-tej. Krótka myśl i decyzja, jadę w las na jedną z wersji weekendówek. Będzie dodatkowe 20 km a czasu to nawet może jeszcze zabraknąć.
Zatem wybieram kierunek leśniczówka Bledzewko. Zakole Obry i kanał forteczny tworzą za mostem do leśniczówki sporą kilkadziesiąt hektarową wyspę na której znalazło się miejsce dla kilku zagród, boiska, kempingu i przystani kajakowej. Nad kanałem z kolei jest przerzucony forteczny most obrotowy, jeden z dwu podobnych na Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym.

Obra w Starym Dworku.


Przystań kajakowa Stary Dworek.


Na rozdrożu na wyspie. W pobliżu mieszka i ma swoją pracownię rzeźbiarz ludowy.
Obrona MRU na odcinku od Bledzewa do Skwierzyny w znacznej części miała się opierać na zabagnionej dolinie i meandrach Obry z licznymi zbudowanymi w latach trzydziestych kanałami fortecznymi. Obrońcy dla możliwości manewrowej musieli mieć zapewnioną sprawną komunikację, ale równocześnie możliwość skutecznego jej zablokowania bez niszczenia przepraw. Zadanie to spełniała przeprawa mostowa D812. Jest to jeden z zaledwie dwóch mostów obrotowych na MRU. Jego przęsło zostało oparte na kołach toczących się po półkolistej szynie. Maszynownię mostu ukryto w żelbetowym przyczółku. Do jej obsługi wystarczył jeden człowiek, do obrócenia mostu służył balast umieszczony w studni pod maszynownią oraz zespół przekładni i liny przenoszące napęd. Most do dziś jest sprawny i okazyjnie od czasu do czasu ku uciesze turystów jest obracany. Obecnie jednak mechanizm obracania mostu musi być napędzany siłą mięśni ludzkich, nie wymaga to tytanicznego wysiłku, w zupełności wystarczy jeden-dwóch ludzi.
Na środku wyspy był usytuowany schron MG u. Pak 845 uzbrojony w karabiny maszynowe i działko ppanc, stanowił on kluczowy element obrony pobliskiego mostu. Jego strategiczne położenie, na wzniesieniu otoczonym wodą i bagnami, zapewniało doskonałą widoczność i możliwość prowadzenia ognia we wszystkich kierunkach, czyniąc go niemalże niezdobytym. Niestety został wysadzony po wojnie, dziś pozostały po nim jedynie ruiny. W lutym 1945 w pobliżu tej przeprawy nie było żadnych walk.
Reszta wycieczki za mostami to tylko kontemplacja uroków przyrody.

Forteczny most obrotowy D812.


Maszynownia mostu.


Zasada działania D812.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
45.24 km (0.00 km teren), czas: 03:15 h, avg:13.92 km/h,
prędkość maks: 31.56 km/hTemperatura:0.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1974 (kcal)
Wekendówka
Środa, 3 grudnia 2025 | dodano: 03.12.2025
Mimo tytułu wpisu samo Trzebiszewo tylko zahaczyłem, po prostu leżało na trasie do leśnych dróg nad szosą kostrzyńską (DK24). Kiedyś korzystałem z nich niemal każdego tygodnia nazywając weekendówkami. Teraz trochę zaniedbane, ale nadal fajnie utrzymane, jeździ się po nich z przyjemnością.
Do Trzebiszewa zajechałem szutrówką przez Rakowo, pozostało przeskoczyć przez wiadukt nad S3 i mam do dyspozycji kilkadziesiąt kilometrów dróg pożarowych w różnej konfiguracji. Dziś chciałem zmieścić się w dwóch godzinach więc była tylko wersja mini. Zawróciłem jeszcze przed węzłem dróg przy spalonej w czasie działań wojennych leśniczówce Rothehirsch aby wyjechać z lasu w pobliżu ruin bunkrów Grupy Warownej Ludendorff.

Taka sobie kompozycja stworzona przez naturę.


Grupa Warowna Ludendorff, tzw. hełm Lorda Vadera.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
29.22 km (21.00 km teren), czas: 01:59 h, avg:14.73 km/h,
prędkość maks: 32.37 km/hTemperatura:0.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1215 (kcal)
Krasne Dłusko
Wtorek, 2 grudnia 2025 | dodano: 02.12.2025
Dopóki jest to możliwe a czas pozwala staram się wyskoczyć na rower chociaż na dwie godziny. W listopadzie udawało się niemal codziennie. To nic że jest szaro-buro i depresyjnie, jeżeli tylko nie pada na kołach o tym nie pamiętam.
Dziś wypuściłem się po wałach nad Wartą do Krasnego Dłuska. Miałem później wracać przez Nową Niedrzwicę i Chełmsko. Życie zweryfikowało plany, Niedrzwicę odpuściłem na rzecz pięknej alei dębowej na skraju lasu i pól, potem już zawróciłem prosto do Chełmska. Wyszło z tego łącznie z wałami 18 km dróg terenowych w fajnych okolicznościach przyrody.

Nad Wartą.


Żerowisko.


Drzazgi.


Warta w Dłusku.


Dębowa aleja.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
26.02 km (18.00 km teren), czas: 02:05 h, avg:12.49 km/h,
prędkość maks: 38.09 km/hTemperatura:0.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1109 (kcal)
Pomnik wilka
Poniedziałek, 1 grudnia 2025 | dodano: 01.12.2025
Zasadniczo miałem jechać do Międzyrzecza po wyniki badań żony ale przy sprzyjającej pogodzie nie wypadało korzystać z innego środka lokomocji niż rower. Z wynikami uwinąłem się raz dwa należało zatem jakoś wykorzystać pozostały czas, a skoro międzyrzecki szpital leży przy wylocie w kierunku Skoków więc sam nasunął się pomnik wilka za Skokami.
Okolice Międzyrzecza zawsze były mocno zalesione. Gdy u schyłku średniowiecza rozpoczęto na masową skalę wyrąb lasów, nastąpił spadek pogłowia zwierzyny płowej, głównego pokarmu wilczych watah. Przymierające głodem wilki zabrały się wówczas za zwierzęta domowe, szczególnie za owce i bydło. W obronie inwentarza zaczęto je bezlitośnie tępić. Osiemnastego lipca 1852 r. w lasach międzyrzeckich zastrzelono ostatniego wilka który przywędrował w te okolice z Wielkopolski. W wielkiej obławie zorganizowanej przez myśliwych i chłopów z Bukowca, Wyszanowa i Bobowicka wilk został wypłoszony pod lufę Johana Ungera z Lusowa pod Poznaniem. Na pamiątkę wydarzenia w miejscu zabicia zwierzęcia wzniesiono pomnik - kamienny obelisk w kształcie wysokiej na 3 m piramidy. Na jednej ze ścian bocznych umieszczono tablicę z wyrytym wierszowanym napisem w języku niemieckim. Nadgryziony zębem czasu obelisk rozsypał się. Kilka lat temu z inicjatywy trzcielskich i międzyrzeckich leśników pomnik odbudowano a na inskrypcji do niemieckiego napisu dołączono polski będący dosyć swobodnym tłumaczeniem oryginału:
"Tu zakończył Kompan życie, który owiec zżera płód, Johan Unger należycie zaspokoił jego głód".
W drodze powrotnej do Międzyrzecza zajechałem do Kuźnika (niem. Kupfermühle). W Kuźniku zachował się zbudowany w pierwszej połowie XIX wieku budynek młyna wodnego. Budynek jest objęty ochroną konserwatorską. Patrząc jednak na stan obecny można mieć obawy że bez poważniejszego remontu długo chyba nie przetrwa. Młyn był czynny podobno do połowy lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku.
Zamierzałem wracać przez Kalsko i Rokitno, wymagałoby to kilku dodatkowych kilometrów i tu na przeszkodzie stanął brak czasu. Od Głębokiego wracałem już po dzisiejszym śladzie.

Pomnik wilka.






Stary młyn wodny na Paklicy w Kuźniku.


Dawny dworzec kolejowy w Międzyrzeczu. Kolej uznała że budynek jest jej zbędny i sprzedała go w ręce prywatne. Podróżni muszą teraz na perony przechodzić obskurnym przejściem z boku budynku.


Dawną poczekalnię na swoją świątynię przejął lokalny Kościół Chwały, niszowy kościół wyrosły w Polsce w latach dziewięćdziesiątych XX wieku na nurcie protestantyzmu.
.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
54.52 km (8.00 km teren), czas: 03:22 h, avg:16.19 km/h,
prędkość maks: 34.85 km/hTemperatura:3.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2259 (kcal)










