blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(14)

Moje rowery

Stevens 4285 km
Kross 78807 km
Mc Kenzie 20244 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Do Lubikowa

Sobota, 10 października 2026 | dodano: 10.10.2026

    Sobotnia wycieczka w nieznane, miał to być koleżeński wyjazd dokądkolwiek. W końcu zapadła decyzja, "jeżeli zdążymy jedziemy sprawdzić czy nasz kolega nadal koczuje w domku nad jeziorem Czarnym w Stołuniu". Droga przez Rokitno i Lubikowo.
   W Rokitnie od kilku lat para młodych rolników organizuje dyniowe pole. Impreza z roku na rok nabiera rozmachu. W tym roku zajmuje kawał pola, ustawiono stoiska z produktami rolnymi, z miodem prosto z pasieki i czymś na ząb. A obok duży parking dla wygody przyjeżdżających. Trafiliśmy na przygotowania do kolejnego dnia imprezy.
   Do Stołunia nie dotarliśmy, skończyło się na plaży Lubikowie. No nie dla kąpieli i opalania, wiatr i woda jest już o temperaturze zachęcającej chyba tylko dla morsów.  Posiedzieliśmy na ławeczce pod sosną obserwując z ciekawości jak amator kitesurfingu przygotowuje się do startu. Rozwinął przy nas sprzęt ale już w wodzie miał jakieś problemy z latawcem. A nam w końcu zabrakło cierpliwości i tego oczekiwanego ślizgu nie zobaczylismy.  Na domiar złego od strony Gorzowa pojawiła się ciemna chmura, wyglądała na deszczową.
   Wracamy przez Przytoczną. Widziana wcześniej chmura dosięgła nas przelotnym deszczykiem jeszcze na otwartych polach przed opłotkami Przytocznej. Na szczęście jak szybko przyszła tak szybko odeszła i obyło się bez przemoczenia.

Na dyniowym polu
Na dyniowym polu w Rokitnie.

Na dyniowym polu

Na dyniowym polu w Rokitnie

Maskotka
Maskotka z dyniami.

Stary drewniany pomost nad wodą
Nad wodą pustki.



.
mapa trasy mini
Rower:Stevens Dane wycieczki: 45.59 km (9.10 km teren), czas: 03:05 h, avg:14.79 km/h, prędkość maks: 37.56 km/h
Temperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1962 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)

K o m e n t a r z e
Bardzo ładnie zaaranżowane, a maskotka wygląda mi na Uszatka. :) Szkoda, że surfer miał problemy ze sprzętem. Parę razy widziałam na Bałtyku i na jeż. Głębkim w Szczecinie i niektórzy potrafią surfować, czy wręcz fruwać bardzo widowiskowo.
froggyGhost
- 23:57 sobota, 10 października 2026 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!