blog rowerowy

avatar Jorg
Skwierzyna

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(9)

Moje rowery

Kross 77464 km

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Jorg.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Schrony w Stryszkach

Wtorek, 10 marca 2026 | dodano: 10.03.2026

   Ostatni wyjazd w tym tygodniu, przerwa potrwa do przyszłego tygodnia, a może i dłużej. 
   Dziś wypuściłem się w dolinę Warty na jej odcinku przytoczańskim. Charakteryzuje się ona rozrzuconym olenderskim osadnictwem i brakiem dróg asfaltowych. Na tym gruntowym i szutrowym odcinku leżą Krasne Dłusko, Gaj i Poręba i Krobielewo. Asfalt zaczyna się dopiero w Krobielewie i to nie wzdłuż Warty a w poprzek doliny, do Goraja i drogi krajowej 24.
   Głównym celem wyjazdu były dwa małe niemieckie schrony w Stryszkach. Schrony te zostały zbudowane w połowie lat trzydziestych w ramach budowy pozycji przesłaniania Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Umocnienia powstały w celu przyjęcia pierwszego uderzenia i powstrzymania impetu ewentualnego polskiego ataku, a tym samym ochronę głównej pozycji MRU, która znajdowała się około 30 kilometrów dalej.
  Dziś Stryszki to dwie zagrody na końcu świata, ale w latach międzywojennych było tu kilka domostw leżących nad równoległą do granicy wersalskiej podmokłą doliną z małym ciekiem.  Dolinę przecinała biegnąca w poprzek doliny grobla z lokalną drogą gruntową do Strych i leżącego wówczas już po polskiej stronie Muchocinka.
   Strzelnice w schronach pozwalały pokryć ogniem wspomnianą dolinkę i broniły również tej mało znaczącej dziś przeprawy. Grubość ścian i stropów nie wskazuje na to że schron przetrzymałyby jakieś bezpośrednie trafienie pociskiem artyleryjskim, co najwyżej stanowiłyby osłonę przed ostrzałem karabinowym lub odłamkami. Schrony były mocno obsypane ziemią o czym świadczą murki oporowe przed wejściami.
   Za plecami schronów znajduje się rumowisko pozostałe po zabudowaniach strażnicy Grenzschutzu, natomiast leżący z plecami las aż do Goraja jest zryty systemem okopów i rowów przeciwczołgowych.
   Z Goraja wróciłem szosą. Na koniec przytrafiła się awaria, szlag trafił amortyzowaną sztycę, dobrze że nie musiałem wracać na stojąco z siodełkiem pod pachą :-).








.





mapa trasy mini
Rower:Kross Dane wycieczki: 47.46 km (6.00 km teren), czas: 03:05 h, avg:15.39 km/h, prędkość maks: 34.02 km/h
Temperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1961 (kcal)
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

K o m e n t a r z e
Teraz drony wlatują do schronów, ziemianek, gonią na drodze, w lesie między drzewami. Straszne to jest.
Sztyce amortyzowane lubią sprawiać problemy. Przestałam używać, brat nadal korzysta.
froggyGhost
- 08:11 czwartek, 12 marca 2026 | linkuj
Kolejna lekcja historii. Mamy obecnie najlepszy pogodowy czas na takie eksploracje, szkoda że końcówka wycieczki z awarią.
Marecki
- 09:31 środa, 11 marca 2026 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!