- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.42
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.35
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.19
- pow. międzychodzki.51
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Przez Lubikowo
Czwartek, 26 lutego 2026 | dodano: 26.02.2026Kategoria gm. Przytoczna
Dzisiejsza próba jazdy drogami terenowymi była przedwczesna. Zwiódł mnie w miarę przejezdny odcinek przebiegający przez pola, natomiast w lesie miejscami jest breja na podbudowie zmarzliny. Dlatego w Rokitnie porzuciłem wszelkie plany związane z lasami na rzecz szos. Przejechałem przez Lubikowo, Przytoczną i powrót do domu.

Przed tym kamieniem zawróciłem. Znajduje się on na rokitniańskiej drodze krzyżowej. Medalion z orłem jest powiększoną kopią orła na obrazie madonny z Rokitna.
Orzeł znalazł się na obrazie za sprawą króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Już przed rokiem 1670 komisja powołana przez biskupa poznańskiego uznała obraz za cudowny i ustalono że pozostanie on na stałe w Rokitnie. Wcześniej do roku 1869 obraz przebywał w klasztorze cystersów w Bledzewie gdzie wcześniej również cieszył się opinią cudownego.
Wieści o cudownym wizerunku dotarły aż do Warszawy. W 1670 r król Michał Korybut Wiśniowiecki poprosił aby obraz przywieziono do Warszawy. W latach 1670-1671 był umieszczony w kaplicy zamkowej w Warszawie. W roku 1671 król zabrał go z sobą na wyprawę wojenną pod Lublin. Podróż ta była związana z podjętą wówczas kampanią wojenną przeciwko siłom kozacko-tatarskim hetmana zaporoskiego Doroszenki. Z tego powodu król zwołał pospolite ruszenie koronne, które miało się zebrać 13 lipca pod Lwowem. Król widząc ociąganie się szlachty rozesłał końcem lipca kolejne uniwersały które nakazywały ziemiom i województwom aby ich wyprawy wojewódzkie stawiły się 10 sierpnia pod Lublinem. Szlachta zbagatelizowała zagrożenie kozacko-tatarskie i w wyznaczonym dniu również nie pojawiła się pod Lublinem.
Dopiero w końcu sierpnia pod Zemborzycami pojawiło się pospolite ruszenie z województw poznańskiego i kaliskiego, którzy jako jedyni zjawili się w wyznaczonym obozie. Oburzeni Wielkopolanie nie zgadzali się na dalszy marsz w pospolitym ruszeniu, ani na zastąpienie go wyprawami wojewódzkimi. W pierwszych dniach września do Lublina przybyły delegacje od województw małopolskich które zaofiarowały królowi w miejsce pospolitego ruszenia zaciągi wojsk powiatowych. Ponieważ nie udało się udobruchać urażonych Wielkopolan, król zwołał na 6 września kolejną naradę senatu. Dopiero wyprawieni przez niego senatorowie zdołali namówić poznańskich i kaliskich pospolitaków do zakończenia protestu. Zadecydowano wówczas o zaprzestaniu dalszej wyprawy pospolitego ruszenia , na którego miejsce miano powołać wojska powiatowe.
Dużą rolę w zażegnaniu konfliktu król przypisał wspólnym modłom rycerstwa przed wizerunkiem Matki Bożej, dlatego w swojej wdzięczności polecił umieścić na obrazie orła białego z napisem: „Da pacem Domine in diebus nostris” (Daj Panie pokój dniom naszym) oraz koronę królewską. Dzięki temu obraz stał się później w czasie zaborów wyrazem polskości.
Do Rokitna obraz wrócił 21 listopada 1671 razem z opatem Janem Opalińskim.

Od kilkunastu lat Przytocznej odbywają się plenery rzeźbiarskie. Rzeźby w drewnie pozostają na miejscu. Jednym z miejsc gdzie są wyeksponowane jest Park Rzeźby. Zrobiłem sobie tam krótki postój.
Rzeźby są zgrupowane w kilka grup tematycznych; historyczną, bajkową, muzyczną itd. Jedną z nich na alejce historycznej jest bartnik Maciej Makiełka,. Nie udało mi się ustalić kto zacz, pewnie ma jakiś związek z Przytoczną.
Młynarz jest odbiciem sporu majątkowego z roku 1393 pomiędzy rodziną Przetockich a kasztelanem Mikołajem w efekcie którego Przetoccy utopili Bogu ducha winnego młynarza związanego jak się wydaje z kasztelanem uważając że prawo do prowadzenia młyna ma ich człowiek. Zdania Przetockich nie podzielił później sąd nakładając na nich za zabójstwo karę 100 grzywien.
O Barbarze Bereziance wspominałem w swoim wpisie tydzień temu. Natomiast lotnik nawiązuje do walki powietrznej stoczonej nad Przytoczną 29 maja 1944 r kiedy amerykańskie bombowce wracające z nalotu zostały zaatakowane przez niemieckie myśliwce. Jena z "Latających Fortec" została strącona nad Przytoczną. W starciu poległ pilot, reszta załogi zdołała się uratować



.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
40.08 km (8.00 km teren), czas: 02:34 h, avg:15.62 km/h,
prędkość maks: 41.48 km/hTemperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1766 (kcal)
K o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!


