- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.42
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.35
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.19
- pow. międzychodzki.51
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Nad Chycinę
Środa, 18 lutego 2026 | dodano: 18.02.2026
Wycieczka nad Chycinę. Dziś odwiedziłem jedno z dwóch miejsc biwakowych nad brzegiem tamtejszego jeziora. Do pola biwakowego Wysoki Brzeg wybrałem się leśną drogą z Bledzewa do Gorzycy. Od przeprawy w Heidemuhle wzdłuż rzeczki Jeziornej do Jeziora Chycińskiego. Muszę przyznać że termin na jazdę tym szlakiem wybrany idealnie, bardzo pomógł lekki mróz. Przy odwilży drogę wzdłuż rzeczki Jeziornej przez jakiś czas będą w stanie pokonać jedynie bobry. Do kilometrowych kałuż przysłużyło się pozyskiwanie i wywożenie drewna
Pole biwakowe Wysoki Brzeg odpowiednio do nazwy znajduje się na wysokim na kilkanaście metrów niemal pionowo schodzącym do wody brzegu, jedynie w pobliżu mikroskopijnej plaży z pomostem znajduje się zejście do jeziora. Na miejscu wspaniały widok na wodę i majaczącą na odległym przeciwległym brzegu Chycinę.
Powrót przez Chycinę i ponownie przez Bledzew.

Podejście z plaży na pole biwakowe.


Plaża przy Wysokim Brzegu.


Jezioro Chycińskie.


Wysoki Brzeg.

Pozostałość po pomnikowym dębie przy Heidemuhle..


Okolice wspomnianego powyżej dębu 15 lat temu, teraz jest tam nudna droga prowadząca do Jeziornej.
Według dawnych źródeł drzewo to miało 860 cm w obwodzie i liczyło ok 500 lat. W lipcu 2002 roku powaliła je wichura. Leśnicy z względów przyrodniczych pozostawili pień z konarami. Przez 25 lat stanowi środowisko życia dla żerujących w nim organizmów żywych, dziś pozostaje tu już skromna resztka potężnego niegdyś pnia leżącego na poboczu drogi.

Kanał i most Luckmanna.
Kanał forteczny 892 nazywany przez miejscową ludność kanałem Luckmana powstał w latach trzydziestych XX wieku w ramach budowy fortyfikacji MRU przez uregulowanie i pogłębienie niewielkiego cieku między jeziorami Chycińskim i Długim i skierowanie do niego wód Strugi Jeziornej. Skierowanie Jeziornej do nowo wykopanego kanału fortecznego spowodowało zanik rzeczki na jej dotychczasowym biegu poprzez leżące kilkaset metrów na zachód jeziorko Staw. Most pierwotnie był drewniany co pozwalało szybko go rozebrać w przypadku zagrożenia atakiem od strony Gorzycy. Po wojnie został odbudowany jako betonowy. Kim był Luckmann który użyczył swojego nazwiska dla kanału i mostu nie udało mi się ustalić. 
Pozostałość po pomnikowym dębie przy Heidemuhle..


Okolice wspomnianego powyżej dębu 15 lat temu, teraz jest tam nudna droga prowadząca do Jeziornej.
Według dawnych źródeł drzewo to miało 860 cm w obwodzie i liczyło ok 500 lat. W lipcu 2002 roku powaliła je wichura. Leśnicy z względów przyrodniczych pozostawili pień z konarami. Przez 25 lat stanowi środowisko życia dla żerujących w nim organizmów żywych, dziś pozostaje tu już skromna resztka potężnego niegdyś pnia leżącego na poboczu drogi.

Kanał i most Luckmanna.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
36.76 km (10.00 km teren), czas: 02:46 h, avg:13.29 km/h,
prędkość maks: 38.74 km/hTemperatura:-2.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1667 (kcal)
K o m e n t a r z e
Trochę śniegu zalega. Jeszcze raz uznanie za regularne jazdy w tych warunkach.
Mnie ostatnio zaskoczyło, że w tym roku najsurowsza i najbardziej śnieżna zima, oprócz wysokich gór, była w Trójmieście. Spory mróz, 30 cm śniegu i ma jeszcze dopadać w tym tygodniu.
Niemcy regularnie zostawiają stojące pniaki przy drogach, jeśli tam bytują jakieś rzadkie gatunki owadów, czy inne "stworki". Dziwiło mnie, gdy otworzyli granice i zaczęliśmy tam rowerować, bo sporo takich było przy drogach. U nas takich zbytnio nie kojarzę. froggyGhost - 09:53 czwartek, 19 lutego 2026 | linkuj
Mnie ostatnio zaskoczyło, że w tym roku najsurowsza i najbardziej śnieżna zima, oprócz wysokich gór, była w Trójmieście. Spory mróz, 30 cm śniegu i ma jeszcze dopadać w tym tygodniu.
Niemcy regularnie zostawiają stojące pniaki przy drogach, jeśli tam bytują jakieś rzadkie gatunki owadów, czy inne "stworki". Dziwiło mnie, gdy otworzyli granice i zaczęliśmy tam rowerować, bo sporo takich było przy drogach. U nas takich zbytnio nie kojarzę. froggyGhost - 09:53 czwartek, 19 lutego 2026 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!


