- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.36
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Przez Most Bieruta
Niedziela, 19 lipca 2026 | dodano: 19.07.2026
Wystarczy czasem wyjechać z domu a znajdzie się jakiś chętny na doczepkę. Dziś doczepiło się dwóch, jeden to nawet dla towarzystwa zawrócił bo ciut wcześniej zwątpił w pogodę.
Do Głębokiego udało się dojechać na sucho, liczyliśmy że tak będzie dalej do Bledzewa, a może nawet do domu.
Nie wyszło. Z niewielkimi przerwami zaczęło siąpić już od Mostu Bieruta, trochę udało się przeczekać pod drzewami. W Bledzewie rozpadało się już poważnie, najgorsze przeczekaliśmy pod wiatą przystankową. Ale potem było już tylko sucho i sucho.

.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
42.38 km (12.00 km teren), czas: 02:37 h, avg:16.20 km/h,
prędkość maks: 34.72 km/hTemperatura:15.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1733 (kcal)
Nad Noteć
Sobota, 18 lipca 2026 | dodano: 18.07.2026
Miał być luz, najwyżej 20 km a spontanicznie skończyło się na wycieczce nad dolną Noteć. Wyjeżdżając z domu zadzwoniłem do kolegi z pytaniem czy nie miałby ochoty na przejażdżkę. Z reguły ma i tym razem też.
Na początek jazda przez Puszczę Notecką do Goszczanowa. W Goszczanowie porcja lodów, a skoro byliśmy w Goszczanowie to rzut beretem i jesteśmy nad Notecią. Droga prowadzi przez Duraczewo i Goszczanowiec. W Gościmcu przekraczamy Noteć i skręcamy w kierunku Górecka. Na razie jedziemy lokalnymi szosami przez Górecko, Zwierzyn, Sarbiewo, Przysiekę, Górki Noteckie. W Górkach będzie czas na pewną niedogodność, najbliższy most na Noteci pozwalający wrócić na jej południowy brzeg leży tuż przed jej ujściem do Warty w Santoku. Tu trzeba się zdecydować na jazdę garbatą drogą żwirową przez Brzezinkę i Płomykowo. I tu przyjemne zaskoczenie, do Brzezinki prowadzi nowy gładziutki asfalt. Zostaje tylko kilka kilometrów do Płomykowa ale za to na całej długości i szerokości garby jak na zabytkowej tarce do prania. W końcu pojawia się Płomykowo a to oznacza że jesteśmy niemal w opłotkach Santoka.
Z Santoka standardowo Stare Polichno, Dobrojewo, Murzynowo i droga do Skwierzyny. Droga rozryta przy wiadukcie nad dawną linią kolejową do Krzyża. Mniej więcej kilometr jest przygotowany do położenia nowej nawierzchni, a na nasypie trwają jakieś roboty ziemne.
Wspominam o tym dlatego że 5 sierpnia, a więc za nieco ponad dwa tygodnie ma tędy przejechać peleton 83 edycji Tour de Pologne, Skwierzyna będzie gospodarzem lotnej premii specjalnej. Być może jak wykonawca się spręży to zdążą inaczej blado to widzę, albo slalom między szlabanami, albo objazd, cirka 80 km. wokół lubuskiej części Puszczy Noteckiej. Tertium non datur.

W Górkach Noteckich

.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
75.20 km (19.00 km teren), czas: 04:30 h, avg:16.71 km/h,
prędkość maks: 32.90 km/hTemperatura:25.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2972 (kcal)
Wieczorne Świniary
Piątek, 17 lipca 2026 | dodano: 17.07.2026
Do Świniar i z powrotem, nic ciekawego.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
24.23 km (1.00 km teren), czas: 01:25 h, avg:17.10 km/h,
prędkość maks: 30.54 km/hTemperatura:21.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 944 (kcal)
Wieczorna dokrętka
Czwartek, 16 lipca 2026 | dodano: 16.07.2026
Wieczorem nosiło mnie po chałupie, dla spokoju nóg przejechałem do Świniar i z powrotem.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
22.83 km (0.00 km teren), czas: 01:19 h, avg:17.34 km/h,
prędkość maks: 29.04 km/hTemperatura:23.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 915 (kcal)
Lubikowo
Czwartek, 16 lipca 2026 | dodano: 16.07.2026
Przed południem wybrałem się z kolegą do Lubikowa. Po drodze padło hasło, a może zajrzeć nad Jezioro Rokitniańskie więc w Rokitnie skręcamy nad jezioro.
Nie zmieniło się tam od lat, niezła początkowo droga wkrótce zamieniła się w sypki piach na skraju pola i tak jest prawie do dawnej plaży ośrodka wypoczynkowego zakładów włókienniczych "Bielbaw" z Bielawy na Dolnym Śląsku. Dziś panuje tu cisza, po ośrodku pozostało tylko wspomnienie, a na jego terenie walają się resztki gruzu z wyburzonych domków, stoi krzywy pomost i pomimo tablic z prośbą o nie pozostawianie śmieci jednak ich trochę pozostawiono pod drzewami. Wszystko zarosło pokrzywami i mało kto pamięta że latem brzeg jeziora tętnił życiem. Na plaży zastaliśmy jedynie kilka osób. Zamoczyliśmy nogi, posiedzieliśmy na spróchniałej ławce i ruszyliśmy nad kolejne jezioro do Lubikowa.
Kolega na popołudnie miał zaplanowaną wizytę u lekarza, trzeba wracać. Powrót przez Przytoczną z lodami.
Takie krzeczory panują w miejscu gdzie kilkanaście lat temu stały jeszcze domki.
Zdjęcie zrobione mniej więcej dziesięć lat temu.

Plaża na Lubikowie.

Plantacja ostropestu plamistego, ziela za pomocą którego już starożytni Rzymianie walczyli z skutkami nadmiernego spożycia alkocholu, ma ono zbawienny wpływ na wątrobę.


.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
47.33 km (12.00 km teren), czas: 02:59 h, avg:15.86 km/h,
prędkość maks: 40.19 km/hTemperatura:29.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2087 (kcal)
Po okolicy
Środa, 15 lipca 2026 | dodano: 15.07.2026
Przejażdżka po okolicy. Rano zaplanowana była wyprawa do Kurska, a dopiero tam miała zapaść decyzja co dalej. Wszystko szło zgodnie z planem do Goruńska, tam zaczęła się psuć pogoda. Kapuśniaczek nie jest czymś groźnym ale pozostawia na skórze i ubraniu niezbyt przyjemne odczucia. Zawróciłem do domu, a tymczasem tu jeszcze jest sucho. Zanim zacząłem żałować przedwczesnego powrotu wszędzie się wyrównało. Dopiero po siedemnastej dokręciłem jeszcze kilkanaście kilometrów na drodze rowerowej do Świniar. Zaskoczyła mnie frekwencja na trasie i pod wiatami, nie przypuszczałem że będzie się cieszyć aż takim powodzeniem.


.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
61.48 km (1.00 km teren), czas: 03:50 h, avg:16.04 km/h,
prędkość maks: 40.03 km/hTemperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2513 (kcal)
Przez Międzyrzecz
Wtorek, 14 lipca 2026 | dodano: 14.07.2026
Powtórzyłem wycieczkę z tegorocznego kwietnia do Międzyrzecza i Świętego Wojciecha. W przeciwieństwie do kwietnia dziś już można przejeżdżać po zmodernizowanym Białym Moście. Modernizacja polegała na dostosowaniu mostka dla ruchu rowerowego, w poprzednim układzie na mostek trzeba było wchodzić po kilku schodkach co siłą rzeczy zmuszało do zejścia z siodełka.
W drodze powrotnej pokonywałem Obrę jeszcze dwukrotnie w drodze do Gorzycy w Świętym Wojciechu i w Bledzewie.
Poniżej kościółek z 1790 r w Świętym Wojciechu. Wyremontowany w ubiegłym roku. Historycy uważają, że stoi w miejscu założenia przez Bolesława Chrobrego w 1001 r. pierwszego na ziemiach polskich klasztoru benedyktynów. Mnisi zostali zamordowani podczas napadu rabunkowego w nocy z 10 na 11 listopada 1003 r. Kanonizowani przez Jana XVIII w 1004 r. Dwaj z nich Jan i Benedykt byli Włochami. Towarzyszący im dwaj nowicjusze i jednocześnie rodzeni bracia: Izaak i Mateusz oraz ich pomocnik Krystyn byli pierwszymi świętymi pochodzącymi z terenu Polski. Morderstwo odbiło się szerokim echem ponieważ Jan i Benedykt byli znani wśród elit papiestwa stąd tak szybka kanonizacja. Podstawowym źródłem informacji o wydarzeniach jest Żywot Pięciu Braci z 1006, opisujący życie, działalność i okoliczności śmierci zakonników. Jego autor, Bruno z Kwerfurtu, późniejszy święty, znał osobiście Benedykta. Bruno spokrewniony z dynastią Ludolfingów i Thietmarem z Merseburga, znajomy św. Wojciecha również miał dołączyć do braci międzyrzeckich jednak zawirowania polityczne (m.in. po śmierci Ottona III) spowodowały jego opóźnienie. Uniknął w ten sposób śmierci w Międzyrzeczu ale co się odwlecze... zginął w 1009 r z rąk Prusów podczas misji ewangelizacyjnej.
Badania archeologiczne nie przyniosły materialnych dowodów na lokalizację klasztoru. Przypuszczalne miejsce mogą wskazywać teksty źródłowe z czasów Bolesława Chrobrego oraz wiadomości zawarte w Kronice Thietmara. Znalazła się tam bowiem informacja, że rycerze niemieccy w 1005 otrzymali rozkaz, aby nie zburzyć opuszczonego przez mnichów klasztoru w Międzyrzeczu.


.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
47.99 km (10.00 km teren), czas: 02:53 h, avg:16.64 km/h,
prędkość maks: 37.15 km/hTemperatura:25.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1975 (kcal)
Santockie Zakole i grodzisko
Poniedziałek, 13 lipca 2026 | dodano: 13.07.2026
Pięć dni temu obiecałem koledze wycieczkę do grodziska Santok. Słowo się rzekło kobyłka u płota. Kolega nie gustuje w drogach gruntowych a tam niestety trzeba pokonać ok 4 km drogą przez łąki, w większości jest twarda ale zdarzają się łachy szczerego piasku. Myślę że w głębi ducha przeklinał pomysł jazdy pod Santok.
Jazda tam przez Trzebiszewo, Brzozowiec i Borek. W Borku zwrot w kierunku zakola Warty, do wału asfalt a za wałem kilometry pastwisk i po prawej stronie rezerwat "Santockie Zakole". Rezerwat ma chronić lęgowiska ptactwa i rozrzucone wśród łąk stare drzewa, ale w lecie na co dzień jest rozległym pastwiskiem. Dziś też wałęsały się tam stada bydła i koni.
Droga prowadzi na brzeg Warty w miejsce gdzie zakotwiona jest lina promu (do wierzby 😊), sam prom nie jest użytkowany gospodarczo a raczej tylko dla potrzeb turystów odwiedzających leżące w samym Santoku muzeum grodu.
Od promu przez teren grodziska jest poprowadzona około kilometrowa ścieżka z tablicami opisującymi i ilustrującymi ciekawe miejsca. Dziś nie będę się na ten temat rozpisywał a ograniczę się jedynie do wskazania mojego opisu ścieżki zrobionego kilka lat temu. Nic się tam przez ten czas nie zmieniło.
Poniżej kilka dzisiejszych zdjęć:

Na przeciwległym brzegu zacumowany wspomniany prom.

Na wzgórzu za rzeką w wczesnym średniowieczu wznosił się konkurencyjny gródek Pomorzan.


Grodzisko wita.


Grodzisko.


Teren grodziska.


Na ścieżce.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
65.60 km (18.00 km teren), czas: 04:05 h, avg:16.07 km/h,
prędkość maks: 36.86 km/hTemperatura:27.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2657 (kcal)
Krasne Dłusko
Niedziela, 12 lipca 2026 | dodano: 13.07.2026
Dokrętka do porannego wyjazdu. Tym razem polnymi drogami nad Wartą do Krasnego Dłuska. Powrót przez Nową Niedrzwicę i szutrówką do Chełmska

Sianokosy.


Rolada dla koni.


Słoneczniki.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
24.46 km (12.00 km teren), czas: 01:48 h, avg:13.59 km/h,
prędkość maks: 36.86 km/hTemperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 971 (kcal)
Na jagody
Niedziela, 12 lipca 2026 | dodano: 12.07.2026
Trzeba było wykorzystać zdobytą w piątek wiedzę na temat jagód. Małżonka wyraża niezadowolenie z jakości i smaku. Myślę że miała wygórowane oczekiwania bo ja w nich niczego szczególnego nie widzę. Ale to dobrze bo nie będzie suszyć głowy. Znajoma twierdzi że zbieranie jagód podobnie jak drylowanie wiśni odbiera chęć do życia. Z dwojga złego wolę drylowanie 😊.
Wieczorem zrobiłem jeszcze dla satysfakcji dwudziestokilometrową dokrętkę ale o tym jutro

.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
13.08 km (5.00 km teren), czas: 01:07 h, avg:11.71 km/h,
prędkość maks: 33.96 km/hTemperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 560 (kcal)











