- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.36
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.52
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
"Err. Block", Erraticum Block
Poniedziałek, 22 czerwca 2026 | dodano: 22.06.2026
Korzystam czasem z przedwojennych niemieckich map topograficznych w skali 1:25 000 – tzw. Messtischblattów nie zawsze zwracając uwagę na skróty na na mapach. Znajoma zwróciła mi wczoraj uwagę na skrót "Err. Block" znajdujący się na arkuszu "Waitze" (Wiejce) a leżący w pobliżu drogi do Krobielewka, ściślej mówiąc na terenie nieistniejącej osady Nadziejewki. Sama zresztą w niedziele przedzierała się do niego bohatersko przez krzaki. Poszczuła mnie tymi kamyszkami a ja łyknąłem temat na ostatnią wycieczkę w czerwcu.
"Err. Block" oznaczający słowo Erraticum lub erratischer Block czyli po polsku głaz narzutowy. Są to duże kamienie przyniesione przez lodowiec podczas zlodowaceń. Na mapach oznaczano je najczęściej jako czarne punkty z precyzyjnym podpisem, aby służyły jako punkty orientacyjne lub pomniki. Te z Nadziejewek wpisują się dokładnie w tą definicję jako punkt orientacyjny. Miejsce znam ale nigdy nie zbaczałem kilkadziesiąt metrów od drogi. Leżą tam dwa kamyczki, na oko jakieś 3 m³ granitu, położone chyba celowo ponieważ mało prawdopodobne że lodowiec przyniósł je i położył w odległości 1,5 m od siebie. Oznaczenie N.D. obok znaczka oznacza najczęściej pomnik przyrody – z niemieckiego Naturdenkmal
W pobliskim Krobielewku też ktoś fascynował się eratykami. Stoi tam konstrukcja z głazów nazywana "Edkiem Głazem" której główną częścią jest kikunastotonowy głaz
Poza głazami zajrzałem do Krobielewka, powałęsałem się po wiosce i powrót do domu przez Puszczę.



Kamyczki z mapy "Err. Block."

Edek Głaz.

Krawaciarz jednak nie jest granitowy/


.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
50.76 km (18.00 km teren), czas: 03:09 h, avg:16.11 km/h,
prędkość maks: 28.87 km/hTemperatura:28.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2019 (kcal)
Do Goszczanowa... na lody
Piątek, 19 czerwca 2026 | dodano: 19.06.2026
Spontaniczny wypad z kolegą do Goszczanowa,...na lody. Tu na miejscu też mamy lody, i wcale nie są gorsze ale chodziło o pretekst do przejażdżki. Te goszczanowskie miały swoją renomę w Drezdenku i okolicy. Piszę w czasie przeszłym bo podobno w międzyczasie zmieniła się właścicielka okienka a nikt nie chciał i nie mógł się podzielić ich obecną opinią. W okolicy nie pojawił się nawet pies z kulawą nogą.
Sami też nie mogliśmy ich sprawdzić, okazało się że okienko z lodami otwiera się w dni powszednie od 13-tej i trzeba byłoby czekać niemal 2 godziny. Musieliśmy zadowolić się lodami z marketu w Lipkach.
Do Goszczanowa jedziemy na skróty przez las, krótka przerwa i w drogę powrotną tym razem szosą przez Lipki Wielkie, Ludzisławice, Polichno i Murzynowo. Do pośpiechu dopinguje perspektywa popołudniowej burzy.

Postój w Goszczanowie.


Goszczanowo. Skwerek przy przystanku.

Szarpidruty z skwerku.


Szarpidruty z skwerku.

Kościół w Lipkach Wielkich z początku XX wieku. Rzadko spotykany zegar wieżowy na chodzie. Niemal wszędzie gdzie bywałem mechanizmy zegarowe są niesprawne.


Wnętrze kościoła.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
54.59 km (15.00 km teren), czas: 03:24 h, avg:16.06 km/h,
prędkość maks: 26.51 km/hTemperatura:33.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2152 (kcal)
Popołudniowa jazda na rowerze
Środa, 17 czerwca 2026 | dodano: 17.06.2026
Wyskoczyliśmy z wnuczką do znajomych koni.

.
Popowo, Zemsko, Stary Dworek
Wtorek, 16 czerwca 2026 | dodano: 16.06.2026
Zapowiada się że w ostatni tydzień czerwca będę odcięty od roweru więc żeby nadgonić i dla zachowania ciągłości wyjazdów zrobiłem z kolegą przejazd przez Popowo, Zemsko i Stary Dworek. Nie ma się przy tym o czym rozpisywać, ot kolejny łatwy przejazd po najbliższej okolicy.

Stuletnia wieża ciśnień na skwierzyńskim rondzie

Król Jagiełło, władca wielce zasłużony dla naszego miasta.

Zespół szkół technicznych.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
25.77 km (5.00 km teren), czas: 01:40 h, avg:15.46 km/h,
prędkość maks: 32.69 km/hTemperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1002 (kcal)
Świniary
Poniedziałek, 15 czerwca 2026 | dodano: 15.06.2026
Kolejny raz Świniary, czyli czas byłoby zmienić kierunek. Ale skoro już się tam znalazłem poszedłem tropem rzeźb wyeksponowanych przy wiacie kończącej drogę dla rowerów i zapuściłem się w park przy byłym pałacu. Pałac przebudowany i rozbudowany na początku XX wieku przez Arnolda von Schlütera spłonął pod koniec wojny. Zachowały się jedynie pozostałości rozległego parku krajobrazowego który okazał się celem dzisiejszej wycieczki.
Rodzina von Schlüter weszła w posiadanie dóbr a Świniarach w roku 1894. Schlüterowie znani byli z hodowli koni arabskich. Przodek Arnolda za dostawę pięknych koni otrzymał od króla Prus Fryderyka Wilhelma I tytuł barona. Sam Arnold słynął jako doskonały jeździec, zdobył uznanie jako znawca koni i hipolog. Po wystąpieniu z sluzby wojskowej przez 12 lat pracował w stadninie Gudwallen, swą wiedzę zawarł w książce „Trening konia”. W 1912 przeniósł się na stałe do Świniar, urządził tu stadninę i rozwinął hodowlę koni. Schlüterowie byli właścicielami stadniny do roku 1945.
Ojcowskie tradycje wojskowe i jeździeckie kontynuował syn Alfred porucznik w 3 Pułku Huzarów im. von Zietena. Wspomniany Alfred poległ na samym początku I wojny światowej na froncie zachodnim. Ojciec uwiecznił pamięć syna wznosząc w parku okazały pomnik. Pomnik zachował się w stanie szczątkowym w chaszczach.
W tej samej części parku znajdują się resztki "romantycznej ruiny". Po samym pałacu pozostało jedynie zagłębienie w ziemi, okazałe drzewa na podjeździe i romantyczna kamienna ławeczka nad stawem.









.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
26.89 km (3.00 km teren), czas: 01:52 h, avg:14.41 km/h,
prędkość maks: 30.52 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1128 (kcal)
Dla spokojności
Niedziela, 14 czerwca 2026 | dodano: 14.06.2026
Przez dzisiejszą kapryśną aurę nosiło mnie po chałupie jak przysłowiowego marka po piekle. Marek napisałem celowo z małej litery bo w powiedzeniu słowo nie odnosi się do imienia, lecz pochodzi od „mary” (zjawy lub duszy pokutującej). Abstrahując od etymologii słowa a wracając do dnia dzisiejszego, wypatrzyłem przed wieczorem kawałek jaśniejszego nieba i dla Pawlakowej "spokojności" zrobiłem dwudziestokilometrową przejażdżkę.
Trasa po nowej drodze wybrana została nie dlatego że mam do niej taki sentyment, a z prostej kalkulacji. Tam co półtorej kilometra są cztery wiaty gdzie w razie czego można schronić głowę. No i jakbym wykrakał musiałem skorzystać z tej jednej która wcześniej ratowała mi skórę już dwukrotnie. Jeszcze na samym finiszu musiałem przeczekać deszczyk pod wiatą przystankową. Udało się wrócić suchym, a i spokojność została przywrócona 😊😊.

Nazwa przystanku odnosi się leżących w lasku po przeciwnej stronie drogi ruin starej cegielni. Cegielnia w Skwierzynie Gaju powstała niemal dwa wieki temu, w swoim życiu była wielokrotnie modernizowana min. w XIX wieku przez zainstalowanie maszyny parowej. Jeszcze stosunkowo niedawno zakład według słów byłych pracowników należał do jednego z nowocześniejszych w swojej branży. Cegielnia padła ofiarą przekształceń własnościowych na początku XXI wieku. Wiata w której się schroniłem leżała o dwie dalej przy dawnym cmentarzu ewangelickim na tzw. Hojlandzie.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
20.22 km (0.00 km teren), czas: 01:11 h, avg:17.09 km/h,
prędkość maks: 32.76 km/hTemperatura:12.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 813 (kcal)
Rodzinny rajd rowerowy
Sobota, 13 czerwca 2026 | dodano: 13.06.2026
Rano wybrałem się na rodzinny rajd rowerowy. Nie lubię takich imprez, ale to była szczególna okazja. Otwarcie nowej drogi rowerowej zgromadziło ok 200 uczestników. Zakończenie odbyło się w parku w Świniarach. Przy okazji byliśmy świadkami podpisania kolejnej umowy na dalsze inwestycje w rowerową infrastrukturę drogową, tym razem na ponad 4 km drogę do Murzynowa.
Przydrożny park w Świniarach od zawsze był miejscem gdzie dla wygody rowerowych wycieczkowiczów z Skwierzyny stała ławeczka. Poza tym parkiem jest jeszcze drugi, duży przypałacowy park z stawami, obecnie mocno zdziczały. W niedostępnym buszu skrywały się zniszczone elementy zdobień dawnego pałacu. O kamieniach wiedzieli chyba tylko mieszkańcy i właśnie teraz przy okazji staraniem miejscowego stowarzyszenia zostały wydobyte na światło dzienne i wyeksponowane w tym mniejszym przydrożnym.
Przy okazji napotkana znajoma pasjonatka lokalnej historii pokazała mi w parku przypałacowym artefakt o którym nie miałem pojęcia. W gęstej zieleni leży obalony pomnik-nagrobek poległego w pierwszych dniach I wojny światowej 21-letniego syna właściciela majątku, porucznika huzarów Alfreda Arnolda von Schlüter.
Podczas powrotu drogą rowerową rozpadało się. Schronienia udzieliła ta sama wiata pod którą skryłem się kilka dni temu.

Alejka parkowa.

Kamień młyński z młyna w pobliskim Hojlandzie.

Fragmenty rzeźb z przypałacowego parku.



Uczestnicy rajdu.


Pomnik porucznika von Schlüter.

Parkowy staw.

Jedna z wiat.

Nowa droga rowerowa
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
23.09 km (0.00 km teren), czas: 01:27 h, avg:15.92 km/h,
prędkość maks: 31.26 km/hTemperatura:19.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 963 (kcal)
Wieczorny rekonesans
Piątek, 12 czerwca 2026 | dodano: 12.06.2026
Wieczorem podjechałem sprawdzić jak wygląda przygotowanie drogi rowerowej do jutrzejszego otwarcia. Szczerze mówiąc nie wierzyłem że budowniczym uda się położyć na całości asfalt. Kiedy podjechałem około 19-tej brakowało im nawierzchni na długość maszyny do układania asfaltu, czyli jakieś 4-5 metrów. Brakuje jeszcze trochę kosmetyki ale myślę że budowlańcy dokończą po przecięciu wstęgi. Planowany termin miał być za jakieś dwa tygodnie ale jutrzejszy wybrano ze względu na świętowane w weekend 730 urodziny miasta.
Na trasie spotkałem mniej więcej dziesięciu cyklistów ale zapewne wygoniła ich podobnie jak mnie ciekawość. Trudno teraz prorokować ilu będzie z tej drogi korzystać w przyszłości. W każdym razie kilkanaście lat temu na początku mojego rowerowania kierunek ten cieszył się sporą popularnością, zwłaszcza w weekendy.
Dzisiejsze zdjęcia trafił szlag. Na domiar złego od popołudnia nie mam internetu domowego a z lokalnym operatorem sieci pewnie skontaktuję się dopiero w poniedziałek.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
25.62 km (3.00 km teren), czas: 01:33 h, avg:16.53 km/h,
prędkość maks: 30.89 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1011 (kcal)
Jazda po okolicy na bis
Czwartek, 11 czerwca 2026 | dodano: 11.06.2026
Powtórzyłem wczorajszą trasę ale w odwrotnej kolejności. Tym razem miałem mniej szczęścia, w połowie drogi do Świniar dopadła mnie burza z piorunami. Skórę uratowała mi wiata przy drodze dla rowerów.
Po deszczu zawróciłem, ale w Skwierzynie pokazało się uśmiechnięte słoneczko. Żal mi się zrobiło przedwczesnego powrotu, pojechałem do Zemska. Tym razem przez Stary Dworek. W Zemsku zaniepokoiła mnie chmura nad Gorzowem, znów trafna decyzja o powrocie. Teraz też zdążyłem, tym razem zaczęło padać dopiero kiedy wszedłem do mieszkania.
Na dziś starczy jazdy, niech sobie popada 😊.

Skwierzyna.


Nadciąga kolejna dziś burza.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
34.19 km (6.00 km teren), czas: 02:33 h, avg:13.41 km/h,
prędkość maks: 37.73 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1419 (kcal)
Popołudniowa jazda po okolicy
Środa, 10 czerwca 2026 | dodano: 10.06.2026
Dziś po południu miało zacząć padać. No i zaczęło, ale zanim rozpadało się na dobre zdążyłem się schronić pod dach. Zdążyłem w tym czasie dojechać do Zemska, wrócić przez las pod Popowem i wyskoczyć za Wartę. Za Wartą zawróciłem z drogi do Jezierc, i to była słuszna decyzja. Ulewa dopadła mnie przed drzwiami domu.

Maki przy drodze do Zemska.


Bruk za Wartą.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
26.63 km (8.00 km teren), czas: 01:40 h, avg:15.98 km/h,
prędkość maks: 36.47 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1092 (kcal)











