- Kategorie:
- gm. Bledzew.68
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.43
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.36
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.20
- pow. międzychodzki.51
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.76
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Nad Noteć i Wartę
Poniedziałek, 25 maja 2026 | dodano: 25.05.2026
Od jakiegoś czasu chodził mi po głowie pomysł wyjazdu nad Noteć i powrotu północnym brzegiem przez Santok.
Oprócz szlaku przez Puszczę Notecką który pozwala zaoszczędzić kilka kilometrów jest to kilkanaście kilometrów jazdy wzdłuż wałów nad Notecią. Droga szutrowa, ale wszędzie twarda. Z lewej strony widoki na nadnoteckie szuwary, z prawej aż po horyzont łąki. Jedynie nad linią kolejową Krzyż - Gorzów majaczą Przysieka i Górki Noteckie. Razem 30 km tylko z naturą.
Jechało się tak przyjemnie że w Santoku zdecydowałem przedłużyć trasę do Gorzowa. W Santoku zmiana rzeki na Wartę a szutrów na asfalt i zmiana widoków. Z lewej widok na Wartę z prawej na wysokie wznoszące się na kilkanaście metrów strome brzegi doliny. Na niemal całej długości miejsca starcza jedynie na linię kolejową i drogę.
W Gorzowie przeskoczyłem na nasz południowy brzeg Warty. Powrót przez Osiedle Poznańskie, Ciecierzyce, Borek, Brzozowiec i Trzebiszewo.

Dawno temu pomiędzy Lipkami Małymi i Góreckiem funkcjonowała przeprawa promowa przez Noteć. Ślady widoczne na mapie (w terenie niekoniecznie) i pamięci starszych ludzi. Pod Góreckiem zachował się kawałek zniszczonej asfaltowej drogi do przeprawy.

Przy przepompowni w Górecku zbiegają się kanały odwadniające. Powstał w ten sposób spory staw.

Przy przepompowni w Górecku zbiegają się kanały odwadniające. Powstał w ten sposób spory staw.

Nowa inwestycja w Santoku. Nie miałem okazji zorientować się o co chodzi. Kiedyś przebiegała tam w górze ścieżka pod wieżę widokową. Może będzie jakiś punkt widokowy na centrum Santoka.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
84.85 km (30.00 km teren), czas: 04:59 h, avg:17.03 km/h,
prędkość maks: 36.80 km/hTemperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 3371 (kcal)
Po okolicy
Niedziela, 24 maja 2026 | dodano: 24.05.2026
Bez planów, spontaniczna powtórka z przedwczoraj.
Przez chwilę w Popowie miałem obawy że spełnią się prognozy przewidujące burze, skończyło się na kilku kroplach na skórze.
Trasa Świniary tam i z powrotem, Zemsko i Popowo.

W Popowie.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
42.48 km (1.00 km teren), czas: 03:01 h, avg:14.08 km/h,
prędkość maks: 37.73 km/hTemperatura:29.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1763 (kcal)
Po okolicy
Piątek, 22 maja 2026 | dodano: 22.05.2026
Dziś bez zdjęć i opisów. Po prostu większa część to były wyjazdy czysto komercyjne, dopiero na koniec skoczyłem za Wartę na monitoring drogi rowerowej i powrót przez las. Jak budowlańcy się sprężą to do końca maja położą asfalt. Przecięcie wstęgi przewidziano na 13 czerwca.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
40.09 km (9.00 km teren), czas: 02:52 h, avg:13.98 km/h,
prędkość maks: 28.66 km/hTemperatura:20.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1678 (kcal)
Santok
Czwartek, 21 maja 2026 | dodano: 21.05.2026
Przejażdżka dla samej jazdy. Przez chwilę miałem pomysł na dotarcie przez Czechów do Gorzowa i powrót drugim brzegiem Warty. Byłoby to jeszcze dodatkowe 20 km.
Popołudniowe plany małżonki wymusiły powrót z Santoka, ale i tak spóźniłem się o jakieś pół godziny.




.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
49.38 km (1.00 km teren), czas: 03:07 h, avg:15.84 km/h,
prędkość maks: 25.20 km/hTemperatura:19.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1839 (kcal)
Stołuń
Środa, 20 maja 2026 | dodano: 20.05.2026
W Stołuniu w okresie letnim pomieszkuje kolega z którym przepracowałem kilkadziesiąt lat i razem kończyliśmy naszą karierę zawodową. Jest on również kolegą mojego wczorajszego rekonwalescenta. Rano zapadła decyzja - "Jedziemy odwiedzić Sławka". Odwiedziliśmy, wypiliśmy po kawce i powrót. Nie mam tylko pewności czy wyszło mu to na zdrowie, miał się oszczędzać a w całej eskapadzie było 26 km dróg terenowych. W każdym razie po powrocie twierdził że czuje się znakomicie.
Stołuń szczyci się kontrowersyjnym międzywojennym siłaczem Leonem Pineckim, zapaśnikiem który miał być trzykrotnym mistrzem świata i pięciokrotnym mistrzem Europy w tej dyscyplinie. Jako mieszkaniec Stołunia leżącego do 1945 w Niemczech nie posiadał obywatelstwa polskiego ale ciągle podkreślał swoje polskie pochodzenie. Kontrowersje biorą się stąd że według ustaleń lubuskiego publicysty Alfreda Siateckiego są to wszystko mity Był wprawdzie siłaczem ale występował tylko w cyrkach i nie wygrał żadnych ważnych zawodów a jego polski patriotyzm nie wykraczał poza poziom dopuszczalny w hitlerowskich Niemczech. Przed miejscową remizą jest rzeźba przedstawiająca Leona ale w plątaninie wiejskich uliczek jakoś nam umknęła i remiza, i rzeźba.
W drodze powrotnej obejrzeliśmy drogę krzyżową w Rokitnie która ciągnie się na długości blisko 4 km z licznymi kapliczkami.

Rokitno. Ostatnia wieczerza.

Jedna z stacji drogi krzyżowej.

Wzgórze Kościelne Rokitnie. Na pierwszym planie odsłonięte resztki fundamentów porzuconej budowy wieży kościelnej, w głębi widok na dzisiejsze sanktuarium.

Jedna z stacji drogi krzyżowej.

Wzgórze Kościelne Rokitnie. Na pierwszym planie odsłonięte resztki fundamentów porzuconej budowy wieży kościelnej, w głębi widok na dzisiejsze sanktuarium.
W 1707 r. na najwyższym rokitniańskim wzgórzu rozpoczęto budowę nowego kościoła. Mury miały już ok. 4,5 metrów kiedy wybuchła zaraza i prace przerwano. Dwaj kolejni opaci bledzewscy nie kontynuowali budowy sanktuarium, angażując całą swoją uwagę w rozbudową klasztoru w Bledzewie. Do zarzuconego zamierzenia w Rokitnie powrócił dopiero opat Michał Józef Gorczyński (1742-1747), który przede wszystkim przeniósł lokalizację kościoła na inne miejsce. Wybrał teren w centrum wsi gdzie na sztucznym wzgórku stało dotychczasowe drewniane sanktuarium. W 1742 r, stan murów po trwającej kilkadziesiąt lat przerwie był zły. Nowy opat zauważył liczne spękania i rysy. Uznał że przyczyną takiego stanu rzeczy są źle posadowione fundamenty oraz niepewny grunt. Zdecydował o porzuceniu dotychczasowej lokalizacji, kazał rozebrać wybudowane wcześniej mury, a materiały wykorzystać do budowy murów obecnego kościoła.

Odsłonięte fundamenty nieukończonego kościoła posłużyły jako tło grobu.

Pieta z Rokitna.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
47.72 km (26.00 km teren), czas: 03:40 h, avg:13.01 km/h,
prędkość maks: 38.38 km/hTemperatura:23.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2203 (kcal)
Przez Zemsko x 2
Wtorek, 19 maja 2026 | dodano: 19.05.2026
Trasę przez Stary Dworek, Zemsko i Popowo pokonałem dziś dwa razy. Rano jechałem solo więc pozwoliłem sobie na kilka kilometrów drogi gruntowej od ronda na drodze krajowej 24 do Starego Dworku. Ciekawostką tego odcinka jest to że pomimo gruntowej nawierzchni ma status drogi powiatowej
Po powrocie dostałem od kolegi propozycję na łatwy wyjazd po nawierzchni asfaltowej. Jest po operacji wszczepienia endoprotez ale dostał już zgodę od lekarza na przejażdżki rowerowe pod warunkiem że nie będzie szarżował. A ta trasa oprócz jednego podjazdu jest łatwa i płaska i chyba spełnia ten warunek. Słowem przejechaliśmy ją jeszcze raz, dla mnie jazda była w odwrotnym kierunku.
Rondo na drodze 24 o którym wcześniej wspomniałem skrywa w swoim otoczeniu kilka ciekawych elementów z których najpoważniejszym jest zachowany w znacznym stopniu schron Pz.W. 875 z towarzyszącą infrastrukturą wydobytą na światło dzienne podczas przebudowy skrzyżowania. Skrzyżowanie te w latach trzydziestych i czterdziestych było ważne bowiem jego zablokowanie mocno utrudniłoby komunikację na zachód do Kostrzyna i na północ do Gorzowa. Najistotniejszą rolę w kontroli nad tym węzłem odgrywał górujący nad nim, zbudowany w latach 1935/36 dwukondygnacyjny panzerwerk Pz.W. 875. Po wojnie został wysadzony przez saperów ale zachowało się z niego jeszcze całkiem sporo. Obiekt był silnie uzbrojony i dostosowany do obrony okrężnej. W skład uzbrojenia obiektu wchodziło pięć karabinów maszynowych i wyprowadzana na stanowisko armata ppanc. 37mm Pak35/36 . Znawcy tematu twierdzą że bunkier ma unikalną konstrukcję między innymi z powodu umieszczenia na dolnej kondygnacji garażu dla działka, a głównego wejścia na poziomie górnej. Do części podziemnej dziś nie wchodziłem.

Wejście do schronu Pz.W. 875. Znajduje się na poziomie górnej kondygnacji obiektu.


Głęboko w wykopie wyjazd z garażu na działko ppanc z dolnego poziomu bunkra. Działko było wytaczane przez obsługę na stanowisko ogniowe za żelbetową osłoną


Widok z schronu na skrzyżowanie.


Zapora drogowa wydobyta podczas przebudowy skrzyżowania. Betonowy kilkudziesięciotonowy blok umieszczony w poprzek pod powierzchnią jezdni posiadał gniazda pozwalające na wstawianie szyn. Powstały w ten sposób jeż uniemożliwiał dalszą jazdę.


Wydobyte z poboczy elementy zapory. Na betonowych blokach znajdowały się bariery z szyn. Bariery umieszczone na podejściu do zapory uniemożliwiały jej ominięcie.


Pomnik obok skrzyżowania. Upamiętniał przemarsz 2 Armii Wojska Polskiego.

Kolumna Maryjna w Starym Dworku. Kolumna została wzniesiona w 1777 r przez ostatniego opata bledzewskich cystersów Onufrego Wierzbińskiego na zakończenie budowy kompleksu starodworskiego składającego się z dworu i kościoła.


Kolumna Maryjna w Starym Dworku. Kolumna została wzniesiona w 1777 r przez ostatniego opata bledzewskich cystersów Onufrego Wierzbińskiego na zakończenie budowy kompleksu starodworskiego składającego się z dworu i kościoła.

Tablica na kolumnie informująca że papież Pius VI za modlitwę przed figurą udziela 200 dni odpustu.




Kilka słów na temat Piusa VI i jego przywileju dla kolumny. Prawdopodobnie wystąpił o to kardynał Albani który w 1751 r. został ostatnim w historii kardynałem-protektorem Polski. Od roku 1778 był opatem komandoryjnym bledzewskiego klasztoru.
Opat komendatoryjny jako zwierzchnik klasztoru mógł być osobą duchowną lub świecką (z dyspensą od obowiązku podjęcia życia zakonnego) wyznaczoną przez władzę świecką. Była to forma nadawania dochodowego beneficjum kościelnego dla osób zasłużonych wobec władcy. Sam komendatariusz mógł nigdy nie widzieć swojego klasztoru. W ramach konwentu równocześnie istniał tzw. opat klasztorny i to on faktycznie kierował życiem opactwa. Opaci komendatoryjni mieli zazwyczaj prawo pobierać dwie trzecie dochodu z dóbr opactwa, a opaci klasztorni wybierani przez zakonników resztę.
Kardynałowie-protektorzy koron byli oficjalnymi przedstawicielami królów na dworze papieskim, czasem obok świeckiego ambasadora danego króla. Byli oni oficjalnymi przedstawicielami królów katolickich na konklawe i nierzadko stosowali prawo ekskluzywy w stosunku do niepożądanych kandydatów na papieża, stąd brało się ich duże znaczenie polityczne. Do obowiązków kardynała-protektora, oprócz pilnowania politycznych interesów króla należało również referowanie w Kurii spraw dotyczących obsady urzędów kościelnych i beneficjów w danym królestwie. Kardynałowie ci przeważnie otrzymywali stałą pensję od dworu którego interesów bronili, a często otrzymywali prawo do objęcia beneficjów na obszarach im podległych. Kardynał Giovanni Francesco Albani pełnił funkcję kardynała-protektora Polski do roku 1795.
Sam Pius VI zapisał się w pamięci Polaków tym że pobłogosławił konfederację targowicką, wywierał nacisk na króla Stanisława Augusta Poniatowskiego aby ten do niej przystąpił, potępił insurekcję kościuszkowską. Na koniec po trzecim rozbiorze nakazał duchowieństwu wpajać w naród polski obowiązek wierności, posłuszeństwa i miłości panom i królom.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
48.74 km (5.00 km teren), czas: 03:16 h, avg:14.92 km/h,
prędkość maks: 34.70 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1972 (kcal)
Świniary
Poniedziałek, 18 maja 2026 | dodano: 18.05.2026
Po półtorej tygodnia nieobecności podjechałem sprawdzić postępy na budowie drogi dla rowerów. Przez ten czas powstało kolejne półtora kilometra nawierzchni i cztery miejsca postoju takie jak na poniższym zdjęciu

.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
22.27 km (0.00 km teren), czas: 01:29 h, avg:15.01 km/h,
prędkość maks: 22.42 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 221 (kcal)
Dokrętka
Niedziela, 17 maja 2026 | dodano: 18.05.2026
Wieczorem powtórka nad Bogdanką. Tłumy wypoczywających powróciły do domów, można było sobie pozwolić na osłabienie czujności i gapienie się na okolicę. Jeździło się zdecydowanie lepiej niż rano.

Tama bobrów. Wcześniej widziałem dwie zburzone przez przez konflikt interesów na linii bóbr-człowiek.


Nad Rusałką.


Jedno z miejsc pamięci nad Rusałką.
.
.
Nad Rusałkę i Jezioro Strzeszyńskie
Niedziela, 17 maja 2026 | dodano: 18.05.2026
Po tygodniu pobytu w Poznaniu wypuściłem się w niedzielny poranek na wypożyczonym rowerze do lasów wokół Bogdanki i jezior Rusałka i Strzeszyńskiego. Szczerze mówiąc wcześniej ani nie sprzyjała pogoda, ani nie było warunków na wyjazdy.
Piękne dróżki pieszo-rowerowe przecinające w wszystkich kierunkach tereny leśne nad brzegami jezior i bagien nad Bogdanką od Sołacza aż do Kiekrza. Klimaty podobne jak nad Obrą w szeroko pojętych okolicach Bledzewa ale w nieporównywalnie bardziej komfortowych warunkach. Na minus mogę zapisać masy biegaczy i cyklistów zmuszających do nieustannej czujności.

Płot nad Bogdanką. Za płotem ośrodek jeździecki Pony.


Alejka na Strzeszynku.


Nad Strzeszynem.
.
.
Świniary
Środa, 6 maja 2026 | dodano: 06.05.2026
Na godzinę przed zmierzchem wyskoczyłem sprawdzić jakie są postępy na budowie drogi rowerowej.
Od poprzedniego tygodnia przybyło tak cirka 800 metrów asfaltu, zatoczka i jakiś fundament prawdopodobnie pod wiatę.

Postępy na budowie.
.
.
Rower:Stevens
Dane wycieczki:
20.56 km (0.00 km teren), czas: 01:08 h, avg:18.14 km/h,
prędkość maks: 28.91 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 850 (kcal)











