- Kategorie:
- gm. Bledzew.67
- gm. Brójce.3
- gm. Deszczno.17
- gm. Miedzyrzecz.65
- gm. Przytoczna.41
- gm. Pszczew.36
- gm. Santok.35
- gm. Skwierzyna.32
- Gorzów.27
- kierunek Kostrzyn.9
- Lubniewice.21
- Łagów.10
- MRU.56
- Nowa Ameryka.1
- Okolica.1
- okolice Trzciela.18
- ponad 100 km.196
- ponad 200 km.7
- pow. gorzowski.19
- pow. międzychodzki.51
- pow. nowotomyski.4
- pow. słubicki.5
- pow. strzelecko-drezdenecki.32
- pow. sulęciński.67
- pow. świebodziński.28
- Poznań.4
- Puszcza Drawska.8
- Puszcza Gorzowska.8
- Puszcza Notecka.75
- Puszcza Rzepińska.5
- Rodzinne strony.7
- Stare nekropolie i mauzolea.13
- Szamotuły.1
- Wielkopolska.43
- Zachodniopomorskie.10
- Zbąszynek.2
Schrony w Stryszkach
Wtorek, 10 marca 2026 | dodano: 10.03.2026
Ostatni wyjazd w tym tygodniu, przerwa potrwa do przyszłego tygodnia, a może i dłużej.
Dziś wypuściłem się w dolinę Warty na jej odcinku przytoczańskim. Charakteryzuje się ona rozrzuconym olenderskim osadnictwem i brakiem dróg asfaltowych. Na tym gruntowym i szutrowym odcinku leżą Krasne Dłusko, Gaj i Poręba i Krobielewo. Asfalt zaczyna się dopiero w Krobielewie i to nie wzdłuż Warty a w poprzek doliny, do Goraja i drogi krajowej 24.
Głównym celem wyjazdu były dwa małe niemieckie schrony w Stryszkach. Schrony te zostały zbudowane w połowie lat trzydziestych w ramach budowy pozycji przesłaniania Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Umocnienia powstały w celu przyjęcia pierwszego uderzenia i powstrzymania impetu ewentualnego polskiego ataku, a tym samym ochronę głównej pozycji MRU, która znajdowała się około 30 kilometrów dalej.
Dziś Stryszki to dwie zagrody na końcu świata, ale w latach międzywojennych było tu kilka domostw leżących nad równoległą do granicy wersalskiej podmokłą doliną z małym ciekiem. Dolinę przecinała biegnąca w poprzek doliny grobla z lokalną drogą gruntową do Strych i leżącego wówczas już po polskiej stronie Muchocinka.
Strzelnice w schronach pozwalały pokryć ogniem wspomnianą dolinkę i broniły również tej mało znaczącej dziś przeprawy. Grubość ścian i stropów nie wskazuje na to że schron przetrzymałyby jakieś bezpośrednie trafienie pociskiem artyleryjskim, co najwyżej stanowiłyby osłonę przed ostrzałem karabinowym lub odłamkami. Schrony były mocno obsypane ziemią o czym świadczą murki oporowe przed wejściami.
Za plecami schronów znajduje się rumowisko pozostałe po zabudowaniach strażnicy Grenzschutzu, natomiast leżący z plecami las aż do Goraja jest zryty systemem okopów i rowów przeciwczołgowych.
Z Goraja wróciłem szosą. Na koniec przytrafiła się awaria, szlag trafił amortyzowaną sztycę, dobrze że nie musiałem wracać na stojąco z siodełkiem pod pachą :-).





.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
47.46 km (6.00 km teren), czas: 03:05 h, avg:15.39 km/h,
prędkość maks: 34.02 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1961 (kcal)
Na grodzisko "Grądzkie"
Poniedziałek, 9 marca 2026 | dodano: 09.03.2026
Wybrałem się do grodziska Grądzkie. Grądzkie leży na wysokim trójkątnym cyplu w miejscu gdzie do Obry wpada Jeziorna. Od strony Jeziornej i Obry bezpieczeństwa strzegło kilkunastometrowe strome urwisko i zapewne jakaś palisada, do ufortyfikowania zostało około sto metrów od strony lądu. Cypel od tej strony przecięto głęboką fosą a z uzyskanego urobku usypano wysoki na kilka metrów wał. Za wałem ukryty jest spory, mniej więcej, hektarowy majdan. Wał od strony majdanu ma jeszcze ok 2 m, wysokości.
Grądzkie jest szacowane na VIII-IX wiek a więc jego zagłada przypada na czas kiedy Piastowie zniszczyli zalążki państwowe plemienia zamieszkującego nad Obrą (mówi się o Obrzanach) jak również ich grody. Ośrodkiem administracyjnym pierwszych Piastów został pobliski Międzyrzecz natomiast nasypy zniszczonego Grądzkiego pozostawiono samym sobie.
Natrafiłem na wzmianki o badaniach archeologicznych na terenie grodziska w latach1910-12 prowadzonych przez Ericha Blume archeologa z niemieckiego wówczas Poznania. Badania a zwłaszcza opracowanie wyników nie zostały ukończone ponieważ w 1812 archeolog został zastrzelony przez własną małżonkę. Badania prowadzono jeszcze ponownie w latach sześćdziesiątych podczas których zebrano fragmenty wczesnośredniowiecznej ceramiki, przedmiotów użytkowych, groty strzał, noże.
Wewnątrz wałów i na brzegu zalewu podczas przygotowań do obrony MRU wyryto okopy. Wewnątrz wałów zachowały się również fragmenty fundamentów zbudowanego w latach trzydziestych drewnianego domku myśliwskiego. Domek został po wojnie rozebrany przez nadleśnictwo i przeniesiony do Międzyrzecza.
Trasa przez Głębokie, Most Bieruta, grodzisko Grądzkie, Heidemuhle, Bledzew i Stary Dworek
Niechcący skasowałem plik z dzisiejszymi zdjęciami więc z konieczności skorzystałem z wykonanych kilka lat temu. Zapewniam że niewiele się zmieniło


Wały grodziska.

Fosa.

Ten domek stał na majdanie grodziska do lat czterdziestych
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
40.27 km (13.00 km teren), czas: 02:33 h, avg:15.79 km/h,
prędkość maks: 33.12 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1757 (kcal)
Przez Stary Dworek i Zemsko z przyległościami.
Niedziela, 8 marca 2026 | dodano: 08.03.2026
Przed obiadem poczułem się zbędny w domu, a zwłaszcza w okolicy kuchni. Mogę powiedzieć że wręcz w sposób mało dyplomatyczny zostałem zachęcony do wyjścia na rower. Przejechałem laitowo przez Stary Dworek i Zemsko, a w roli przyległości-ozdobników fragmenty dróg gruntowych. Jeżdżę tamtędy prawdopodobnie co najmniej raz w tygodniu więc nie spodziewam się zobaczyć niczego odkrywczego. W ramach turystyki pochodziłem trochę wokół kościołów w obydwu miejscowościach

Stary Dworek.

Zemsko.
Stojący w centrum wsi klasycystyczny budynek kościoła wprawdzie nie został zbudowany przez cystersów, ale jednak pewien związek z nimi ma. Obecna budowla powstała dwuetapowo. Starszą częścią jest wieża dobudowana w 1836 r. do wcześniejszego drewnianego kościoła. Było to w rok po kasacie zakonu. Natomiast nawa i prezbiterium powstały w końcowych latach XIX wieku po wyburzeniu pozostałego po cystersach drewnianego budynku kościoła.
Wracając do klasztoru w Zemsku. W dłuższej perspektywie czasowej również Zemsko okazało się dla zakonników niezbyt korzystną lokalizacją. Tym razem źródłem problemów w przeciwieństwie do brzegów Obry był brak dostatecznej ilości wody. Bardziej korzystne miejsce dla kolejnych przenosin klasztoru zakonnicy pozyskali dopiero 30 lat później, kiedy w roku 1312 margrabia brandenburski Waldemar nadał im między innymi wieś Bledzew. Bledzew był siedzibą klasztoru aż do jego kasaty w roku 1835.
Zbędne po kasacie zakonu budynki i kościół klasztorny w Bledzewie sprzedano na licytacji i rozebrano do fundamentów. Jedynym śladem po miejscu jest nazwa ulicy - Plac Klasztorny.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
20.64 km (10.00 km teren), czas: 01:20 h, avg:15.48 km/h,
prędkość maks: 32.88 km/hTemperatura:12.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 865 (kcal)
W okoliczne lasy
Sobota, 7 marca 2026 | dodano: 07.03.2026
Trasa przynajmniej połowicznie zbliżona do wczorajszej. Wczoraj wypatrzyłem końcówkę nowej drogi pożarowej, dziś chciałem sprawdzić gdzie na nią można wjechać. Temat zaliczony i gdyby kiedykolwiek przyszedł mi do głowy pomysł na jazdę na trasie Międzyrzecz- Twierdzielewo to zamiast 26 km szosą mógłbym skorzystać z tych nowo odkrytych dróg pożarowych robiąc tylko 10 km przez las. Otoczenie drogi wydawało mi się jakby znajome więc kiedyś tam się chyba przypadkowo zapuściłem. Samo Twierdzielewo poza szosą do Chełmska jest dosyć trudno dostępne i wszystkie okoliczne drogi można byłoby spokojnie polecić organizatorom rajdu Paryż-Dakar, tymczasem na tej nowej piaszczyste jest tylko jakieś 50 m obok twierdzielewskiego cmentarza.
Reszta szlaku to tylko sprawdzenie co nowego na trasie Głębokie-Most Bieruta-Heidemuhle-Bledzew. Na Głębokim masa ludzi, przy weekendzie porządkują domki po zimie. Również nad Obrą pojawili się wędkarze, poza tym spotkałem trochę cyklistów i biegaczy.

Po folwarku Małopole(Kleinvorwerk).

Bledzew zza krzaków nad Obrą.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
50.12 km (25.00 km teren), czas: 03:37 h, avg:13.86 km/h,
prędkość maks: 32.04 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2165 (kcal)
W okolice Rojewa i Twierdzielewa
Piątek, 6 marca 2026 | dodano: 06.03.2026
Diabeł mnie podkusił żeby przy okazji dzisiejszej wycieczki wypuścić się w drogę gruntową pomiędzy Rojewem a Kalskiem. Tam od zawsze było ciekawie. Dziś również nie inaczej, wjazd w Rojewie to koleiny do pasa, w lesie kikudziesięciometrowe kałuże niemożliwe do ominięcia, a za lasem od strony Kalska należałoby oczekiwać piachu po osie.
Tej części za lasem już dziś nie sprawdzałem. Skręciłem w najbliższą drogę pożarową i ta wyprowadziła mnie w Twierdzielewie. Tam też jest ciekawy dostęp, ale to materiał na inne opowiadanie. W wiosce kończy się również jedyna droga asfaltowa łącząca osadę z światem przez Chełmsko. Dla niej tu przyjechałem
Dalsza droga to wspomniane Chełmsko i powrót z górki (dosłownie) do domu.

I tak przez kilka kilometrów. Brrr.

Wjazd do Twierdzielewa.

W centrum Twierdzielewa.

Chełmsko.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
28.30 km (8.00 km teren), czas: 01:58 h, avg:14.39 km/h,
prędkość maks: 46.92 km/hTemperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1322 (kcal)
Orzelec
Czwartek, 5 marca 2026 | dodano: 05.03.2026
Harmonogram na dziś nie przewidywał wyjazdu trafił mi się jednak bonus w postaci trzech godzin do własnej dyspozycji. Wybór zatem prosty wycieczka w rejon Deszczna ale tym razem od strony drogi krajowej 24. Już w trakcie wycieczki z drogi pożarowej nr 12 zamajaczyły mi w lesie budynki fermy drobiu w Orzelcu, spontanicznie włączyłem Orzelec do marszruty.
Mniej więcej 250 lat temu. w roku 1770 magistrat Gorzowa (wówczas Landsberga) podjął decyzję o lokowaniu wioski Kattenhorst na terenie dzisiejszego Orzelca. Wśród pierwszych 25 rodzin które się tu osiedliły większość pochodziła z ówczesnej Polski. Jej niemiecka nazwa pochodzi od nazwiska pruskiego generała Karla Emila von Kate, swego czasu dowódcy landsberskiego pułku dragonów który kilkanaście lat wcześniej podczas wojny siedmioletniej wyróżnił się w bitwie pod Pragą. W podobny sposób przez Fryderyka II Wielkiego został uhonorowany generał Ernst Heinrich baron von Czettritz, następca von Katte na stanowisku dowódcy landsberskiego 4 pułku dragonów który został patronem leżących o kilka kilometrów bliżej Gorzowa Ciecierzyc. Obie wioski zostały założone w ramach XVIII wiecznego osuszania i kolonizowania zabagnionej doliny Warty.
Współczesny Orzelec to kilka olbrzymich ferm drobiu wcinających się głęboko w las w kierunku z którego przyjechałem, dopiero w pobliżu szosy z Bolemina do Glinika jest kilka zabudowań i zapomniany śródleśny cmentarz dawnych niemieckich mieszkańców Kattenhorst, na kilku nagrobkach jeszcze zachowały się czytelne inskrypcje.
Powrót przez Glinik, Trzebiszewo i Rakowo.



Spłoszyłem stadko żurawi.
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
42.32 km (17.00 km teren), czas: 02:31 h, avg:16.82 km/h,
prędkość maks: 28.51 km/hTemperatura:10.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1640 (kcal)
Dobrojewo
Środa, 4 marca 2026 | dodano: 04.03.2026
Pętla przez Puszczę, Dobrojewo, Gościnowo i Murzynowo wybrana z braku innego pomysłu. Na trasie nic ciekawego.
Za Wartą widziałem że po ustaniu mrozów ponownie ruszyły roboty na drodze rowerowej do Świniar. Wykonawca ma do dyspozycji jeszcze cztery miesiące ale równocześnie zostało mu cztery kilometry rozpoczętych robót ziemnych. Osobiście bardziej mnie interesuje zakontraktowana na ten rok pięciokilometrowa trasa po nasypie byłej linii kolejowej do Murzynowa.

Próg zwalniający :-).
.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
34.40 km (8.00 km teren), czas: 02:14 h, avg:15.40 km/h,
prędkość maks: 27.68 km/hTemperatura:9.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1392 (kcal)
Pod Nowy Dwór
Poniedziałek, 2 marca 2026 | dodano: 02.03.2026
Dziś była jazda dla samej jazdy, żadnych ciekawostek tylko sama natura. Wałami powodziowymi nad Wartą dotarłem do Nowego Dworu, powrót od Świniar szosą.
W Nowym Dworze skusiłem się na wizytę pod ruinami pałacu z 1860 roku. Pałac zbudowany przez Adalberta i Marie von Enckevort spokrewnionych z niemiecką rodziną von Treskow osiadłą w Wielkopolsce w końcu XVIII wieku. Do 1945 roku majątkiem zarządzali spadkobiercy Enckevortów, von Brandisowie. Po 1945 wyposażenie pałacu zostało rozgrabione, a sam budynek przez jakiś czas był jeszcze wykorzystywany aby ostatecznie popaść w ruinę. Teraz dostępu do murów broni coś na kształt dżungli.
Na wałach ślady gospodarki żarowej, te opalone kikuty po drzewach chyba nie powstały od piorunów.
Przedstawiciel wspomnianego rodu von Treskow niejaki Otto Siegismund von Treskow o niemal 3/4 wieku wyprzedził młodopolską modę na chłopomanię. Otóż zakochał się on i ożenił 17 października 1836 w kościele parafialnym w Owińskach pod Poznaniem z Józefą Koperską, prostą dziewczyną, córką chłopa pańszczyźnianego z jednej z okolicznych wsi. Od tego czasu Polakom, za wstawiennictwem Józefinki, żyło się w majątkach von Treskowów znacznie lżej, jednak nigdy nie stał się on polonofilem.





Rower:Kross
Dane wycieczki:
32.42 km (14.00 km teren), czas: 02:15 h, avg:14.41 km/h,
prędkość maks: 28.58 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1262 (kcal)
Na Górę Trębacza
Sobota, 28 lutego 2026 | dodano: 28.02.2026Kategoria gm. Pszczew
Góra Trębacza to polodowcowy kem, niemal idealny stożek który w kierunku południowym przechodzi w znacznie niższy kilkukilometrowy oz. Według miejscowej legendy nazwa pagórka nawiązuje do wojen szwedzkich, konkretnie przegranej przez Szwedów bitwy i szwedzkiego trębacza. Sądzę że był to Potop podczas którego Pszczew leżał na trasie przemarszów wojsk. W okolicy Pszczewa miała miejsce jedna z bitew pospolitego ruszenia przegranych przez Szwedów, możliwe że chodzi tu o bitwę w okolicach odległej o kilka kilometrów Sinej. Po przegranej bitwie stojący na szczycie pagórka szwedzki trębacz dawał rozproszonym oddziałom szwedzkim sygnał do zbiórki. Zginął na posterunku trafiony polską kulą.
W 2015 roku na terenie gminy Pszczew wzniesiono trzy drewniane wieże widokowe z których ta na Górze Trębacza wydaje się najbardziej udaną lokalizacją. Z pozostałych dwu wież; na wieży nad jeziorem Chłop platforma widokowa znajduje się poniżej czubków sosen, a w Świechocinie widać tylko wioskę.
Natomiast z tej o wysokości ok 18 metrów plus wysokość względna pagórka można zobaczyć z jednej strony rozległą panoramę w kierunku Zielomyśla, Pszczewa, a za plecami widok na kompleks leśny w kierunku Lubikowa i Przytocznej.
Wracając popełniłem błąd taktyczny wybierając drogę przez las do Lubikowa. W przeciwieństwie do wczorajszej nad Glinikiem ta nie była sucha, łatwa i przyjemna. Dodatkowo wszystkie drogi zostały rozjeżdżone przez maszyny leśne. Chwilami aby jazda była możliwa był w użyciu patyk do wydłubywania błota spod błotników, szczęściem to tylko 5 km. Jakichś widocznych objawów wiosny jeszcze nie zauważyłem, a może to dlatego że miałem głowę zajętą pokonywaniem przeciwności.
Dwa dni pięknej pogody wykorzystane, jutro przerwa, czas dla rodziny.




.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
50.63 km (15.00 km teren), czas: 03:22 h, avg:15.04 km/h,
prędkość maks: 37.30 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 2218 (kcal)
Nad Glinik
Piątek, 27 lutego 2026 | dodano: 27.02.2026
Dziś wycieczka nad Glinik. Dotarłem tylko do południowego skraju jeziora. Tam skusiłem się na odbiegający w bok dukt który wyprowadził mnie na nieznaną mi do tej pory szutrową drogę pożarową. Wyjechałem z niej w pobliżu drogi ekspresowej, ale muszę z ciekawości sprawdzić gdzie jest jej drugi koniec. Może się kiedyś przydać przy wyjazdach spacerowych
O dziwo drogi pożarowe w tych lasach już rozmarznięte i suche. Powrót drogą techniczną przy trasie S-3.
Wygląda na to że wiosna zawitała na dobre. Trzeba się będzie powoli adoptować do tak wysokich temperatur.

.
Rower:Kross
Dane wycieczki:
33.89 km (14.00 km teren), czas: 02:15 h, avg:15.06 km/h,
prędkość maks: 32.92 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 1396 (kcal)











